Różne > "Co o nas myślą na krańcach v-świata?"
Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.
03 grudnia 2006 r., 12:04 — Leszek Karakachanow
Wczoraj przeprowadziłem wywiad z Franzem Josefem II, Jego Cesarsko-Królewską Mością z Austro-Węgier. Co myśli o nas władca państwa pozostającego poza głównym nurtem v-światowej polityki? Leszek Karakachanow: Wasza Katrolicka Wysokość, może wywiad dla Bramy Sarmackiej?
Franz Josef II: A czemu nie...
LK: Pierwsze pytanie: czy Wasza Katolicka Wysokość śledzi ostatnie wydarzenia w mikroświecie?
FJ: Ano śledzę... Chociaż żeby o nich coś wiedzieć, wcale nie trzeba się tym interesować, a wystarczy po prostu chwilkę posiedzieć w państwie.
LK: A więc: kto zasługuje na miano imperialisty: Sarmacja przejęciu władzy w Baridasie przez Piotra Mikołaja, Scholadnia po wyrzuceniu obcokrajowców z LDKSCh czy Dreamland po podpisaniu traktatu o jurysdykcji?
FJ: Nie wydaje mi się, żeby jedno państwo wyprzedzało w tym następne. Sarmacja przejęła władzę w Baridasie i to może oburzać, ale właściwie czy aż tak się ten Baridas zmieni? Przeciwnicy Sarmacji mogą też spojrzeć na to z innej strony - oto ubył z FPM najpierw głos Wandystanu, teraz Baridasu. Nie ma węc sensu bawić się w obrońców wolności Baridajczyków, choć nie można im zabraniać walczyć o całkowitą suwerenność własnego państwa. Scholandia akurat miała święte prawo do tego, co zrobiła - nikt jej nie mógł tego zabronić. To zresztą nie może być imperializm, bo w końcu wyrzucili obcokrajowców ze swojej listy. A przykład Dreamlandu... tego bym imperializmem nie nazwał. Jestem akurat pewny, że Król Natanii dobrze wie, co robi.
LK: A uznanie przez Królestwa Konrada Męczyszczykiewicza jako Baridasu nie zdestabilizowało sytuacji w największym stopniu? W Sarmacji to wydarzenie jest uznawane za przejaw wrogiej polityki Sojuszu.
FJ: Zdestabilizowało? Nie... raczej jest to zwykła reakcja, coś naturalnego. A jeśli już się tak stało, to nie w największym stopniu. A tak samo Dreamlandczycy i Scholandczycy mogą uważać, że Unia była przejawem wrogiej polityki. Jak się coś robi, trzeba się liczyć z następstwami.
LK: Z tego co wiem, Wysokogórska Republika Elfidii to nie Sarmacja. Jak potoczą się, według Waszej Katolickiej Wysokości, dalsze wydarzenia?
FJ: Dalsze wydarzenia... Zapewne nasili się podział na dwa obozy - z jednej strony Sarmacja, a z drugiej Sojusz. A gdzieś pośrodku postarają się pewnie być Austro-Węgry i inne państwa, które jak dotąd wszystkimi tymi konfliktami interesowały się mniej niż "Homarem" w poniedziałki w Bramie.
LK: Na mapie Iwana Marii Ingawara Austro-Węgry zostały umieszczone daleko na zachodzie, w grupie nowych państw - więc zostają odbierane jako właśnie neutralne.
LFJ: A owszem, widziałem tę mapę... To bardzo dobrze. Szczerze przyznam, że to dość wygodna pozycja.
LK: A teraz pytanie o Austro-Węgry: co w państwie WKW odgrywa najważniejszą rolę: kultura, prasa, gospodarka, polityka? Np. w Sarmacji prasa bije na głowe te z Królestw, za to kultura leży odłogiem.
FJ: Polityka, choć zaczyna się rodzić kultura, a to za sprawą sprawnie działającego Rządu Przedlitawii. Jeszcze niech się poprawi sytuacja w Zalitawii, a będziemy mieli piękne współzawodnictwo.
LK: Co można uznać za sensację listopada w Austro-Węgrzech?
FJ: Sensację listopada... właściwie przez cały listopad można było zaobserwować ciekawy wzrost aktywności w Przedlitawii. A trochę to dobrze i trochę źle, bowiem mało osób mieszka na Węgrzech i w Chorwacji... Wszyscy tylko albo Austria albo Galicja.
LK: Czy Austro-Węgry planują wprowadzenie systemu gosp.?
FJ: Szczerze powiem, że nie. Nasi obywatele mają póki co na próbę system bankowy, który póki co nie stanowi głównego przedmiotu ich zainteresowań.
LK: Dziękuje za wywiad.
FJ: I ja również dziękuję .
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 5 czytelników. Średnia nota: 2.8 Artykuł czytano 411 razy.
Komentarze
2006-12-03 16:03 - autor: Calisto "Winheart" Kami-Chojnacka-Czekańska
No prosze... niby neutralnie a nie do końca jak na moj
gust...
"Nie wydaje mi się, żeby jedno państwo
wyprzedzało w tym następne."
"Sarmacja przejęła
władzę w Baridasie i to może oburzać"
"Scholandia
akurat miała święte prawo do tego"
"Król Natanii
dobrze wie, co robi."
jak dla mnie tylko o
sarmacji moze budzić jakieś zastrzeżenia... ale moge się
wymić w interpretacji za co z góry przepraszam.
2006-12-03 18:29 - autor: Szymon "Silent Man" Nowicki
Nigdzie nie zostało tu ukazane poparcie dla którejkolwiek ze
stron. Jest to poprostu wypowiedź , która ukazuje prawdę.
Oczywiście, że Scholandia miała święte prawo, nie rozumiem
czemu wszyscy się tym oburzają.
2006-12-03 18:35 - autor: Michał bnt Sosnowiecki
No to jak to w końcu jest z tą Natanią. Chcą u siebie
sarmackiego Syriusza i dremlandzkich sędziów? No chociaż
patrząc na to jak (nie)działa nasz wymiar sprawiedliwości to
nie wiem czy ktokolwiek chciałby korzystać z jego usług.
2006-12-03 19:00 - autor: Elijahu bnt "Rabbi" Rosenkranz
"Przeciwnicy Sarmacji mogą też spojrzeć na to z innej
strony - oto ubył z FPM najpierw głos Wandystanu, teraz
Baridasu" - skoro ubył głos Baridasu, to kogo w takim
razie reprezentuje pan Kordian Meczyszczykiewicz, ktory
ostatnio tak sie rozpisuje na forum PM?
2006-12-03 19:09 - autor: Timios hr. "Stormtrooper" von Kiechajas
Krajową Partię Emerytów i Rencistów bo zrzędzi jak cholera
;]
2006-12-03 19:10 - autor: Elijahu bnt "Rabbi" Rosenkranz
Chyba "jak c*****a"? ;-)
2006-12-03 20:07 - autor: Michał bnt Sosnowiecki
Na szczęście nie podzielisz mojego losu. Najwyżej Pan
Up??rdl?w? wykasuje Twój kometarz
2006-12-03 21:27 - autor: pplk Michas diuk Winnicki
Motyla noga!
2006-12-03 23:46 - autor: Timios hr. "Stormtrooper" von Kiechajas
Niech to l*cho! :D:D:D:D:
2006-12-04 00:02 - autor: Elijahu bnt "Rabbi" Rosenkranz
O, do dias*a!
2006-12-04 13:53 - autor: Calisto "Winheart" Kami-Chojnacka-Czekańska
Silent Man napisał:"Scholandia miała święte prawo, nie
rozumiem czemu wszyscy się tym oburzają." esz źle mnie
zrozumiałeś,mnie tam to nie oburza, niech spbie ograniczają
wszystko jak chcą, z doświadczenia wiem, że jeśli gdzieś
podejmowane sa decyzje wagi państwowej to osoby postronne
powinny mieć tam ograniczony dostęp, chodziło mi o same
słowa ! "moze oburzać" "miała święte prawo"
"wie co robi" który z tych zwrotów ma zabarwienie
negatywne ? ale jak pisałam, po prostu czepiam się
szczegółów, chybanie jest to zabronione ?
