Różne > "Koniec scholandzkiej histerii?"
Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.
31 stycznia 2007 r., 15:12 — Michał Sosnowiecki
Antysarmacka fobia scholandzkiego rządu trwa. Tym razem prawa pobytu odmówiono Aleksadrowi Kellerowi, a z listy dyskusyjnej wydalono Michała Radetzky'iego.
W niedzielę na sarmackiej liście dyskusyjnej Aleksander Keller poinformował wszystkich, iż władze Scholandii nie wpuściły go na terytorium kraju. Własnie z powodu obywatelstwa sarmackiego dostał Pan odmowę - napisała w uzasadnieniu decyzji strona scholandzka. Jednocześnie Keller zadał pytanie do sarmackiego Rządu, czy zamierza zrewanżować się władzom scholandzkim. Przeciwnie, należałoby wydać i odpowiednio rozpowszechnić oficjalne oświadczenie władz sarmackich, iż serdecznie zachęcamy wszystkich Scholandczyków do odwiedzenia naszego kraju - napisał w odpowiedzi Książę Piotr Mikołaj - Nie róbmy z Sarmacji Białorusi - podkreślił.
Kolejny incydent miał miejsce wczoraj. Michał Radetzky został usunięty z Listy Dyskusyjnej Scholandii po tym, jak zamieścił na niej informację o przynaniu scholandzkiemu baronowi de Yremy'iemu Orderu Złotej Bili. Oni [Rząd Scholandii - przyp. red.] po prostu deportuja wszystkich Sarmatow jak leci. Bo zakłócamy spokój. Podobno. - napisał Radetzky na liście dyskusyjnej.
Czy w najbliższym czasie jest szansa na to, iż skończy się atysarmacka histeria władz Scholandii? Wszystko zależy od wyników trwających własnie w Scholandii wyborów.
Red. Sosnowiecki: Czy w najbliższym czasie jest jakakolwiek nadzieja na odmrożenie stosunków ze Scholandią?
Krzysztof Konias - Minister Spraw Zagranicznych: Jeszcze pełniąc obowiązki MSZ w poprzedniej kadencji oswiadczyłem publicznie, że taką szansę da zmiana władzy w Królestwie Scholandii.
Red. Sosnowiecki: Czy jest szansa na zmianę ekipy rządzącej w Scholandii? Czy w przypadku zmiany byłyby sznase na zmianę?
Krzysztof Konias: Jeszcze kilka dni temu było to trudne do przewidzenia, ponieważ liczba zgłoszonych kandydatów była mniejsza niż liczba miejsc w sejmie. Teraz kiedy już trwają wybory i znamy całokształt sytuacji mogę powiedzieć, że szansa na zmianę składu rządu w Królestwie Scholandii jest realna i duża.
Budzi to oczywiście nadzieję, na odmrożenie naszych kontaktów.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 1 czytelników. Średnia nota: 5 Artykuł czytano 324 razy.
Komentarze
2007-01-31 15:26 - autor: Konrad "Veal" Hergemon
"Keller poinformował wszystkich, iż władze Scholandii nie
wpuściły go na terytorium Księstwa Sarmacji" ^^
2007-01-31 15:33 - autor: Daniel Wojtowicz
Bajecznie :D
2007-01-31 15:38 - autor: Michał bnt Sosnowiecki
ups :-D
2007-01-31 17:41 - autor: pplk Michas diuk Winnicki Arped de Valmont de Liberi
Obalic Armina! :D Mysle ze Trybunal Ludowy zajmie sie
ewentualnym wnioskiem tow. Kellera :)
2007-01-31 18:42 - autor: v-hr. Accursius
Scholandczycy żądają niemożliwego. Jak ktoś robi rewolucję w
Scholandii, to żądają jej potępienia przez władze Księstwa
Sarmacji. Jeżeli jakiś obywatel KS coś powie o Scholandii,
bo się władzy Królestwa nie spodoba, znów się obrażają. Z
ludźmi, którzy na każdym kroku się obrażają jest jedna dobra
metoda postępowania - najlepiej ich ignorować. Po krótkim
pobycie na placówce zastanawiam się jaki Sarmacja ma interes
z utrzymawaniem stosunków z tworem o nazwie Scholandia.
Kilku aktywnych mieszkańców z których co najmniej 6 jest
notorycznie obrażonych chyba nie jest warte interwencji
naszego MSZ...
2007-01-31 18:52 - autor: Elijahu bnt "Rabbi" Rosenkranz
Ależ z jakim wdziękiem oni potrafią się obrażać! Czytałem
ostatnio dyskusje wyborcze - wyborne!!! :D:D:D
2007-01-31 20:43 - autor: Krzysztof bar. "Kwazi" Konias
"Z ludźmi, którzy na każdym kroku się obrażają jest jedna
dobra metoda postępowania - najlepiej ich ignorować." -
ja na to wpadłem 2 miesiące temu.
2007-01-31 21:31 - autor: v-hr. Accursius
Kwazi, ja Waszmościa rozumiem. Dobrze, że Waszmość jest
bystrzacha. Pisząc powyższe chciałem zwrócić uwagę na to, że
dobrych relacji nie da się zbudować na siłę. W tym ambaras,
żeby dwoje chciało na raz. I żeby jedno nie było wiecznie
obrażona, marundne. Scholandia jest w nomenklaturze
biznesowej tzw. klientem roszczeniowym, w języku prawniczym
można ją porównać do pieniacza procesowego. Taka ichniejsza
uroda widać.
