Kto winny człowiek czy system?
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
16 marca 2007 r., 22:29 — Jan Godowski
Dzisiejszy dzień przyniósł Sarmacji rzecz niespodziewaną ale przez wielu spodziewaną. Oto doszło dzisiaj do samorozwiązania Izby Poselskiej oraz powołania nowego, tymczasowego rządu. Tryb samorozwiązania się sejmu odbył się w tempie ekspresowym. Krzysztof Konias złożył wniosek o samorozwiązanie się Izby i po niedługim czasie przystąpiono do głosowania nad wnioskiem. Za wnioskiem głosowała wymagana większość - pięciu posłów. Sytuacja ta jest niebywałym precedensem w historii Sarmackiej polityki. Zaczęło sie wszystko już w grudniu po wyborach do IP. Wygrała wówczas partia SPD, zdobywając trzy mandaty. Jednakże nie utworzyła ona rządu, ponieważ większość parlamentarną utworzyła tzw. koalicja chanukowa, składająca sie z NZM-PPS-MŻ. Jak mówili niektórzy złośliwi, koalicja ta powstała tylko po to żeby zrobić na złość i nie dopuścić SPD do rządów, już wtedy zresztą oskarżaną o tzw. słuping. Nie było jednak dane długo rządzić tej koalicji, albowiem wynik wyborów zaskarżył do Sądu Najwyższego Przemysław mar. Figiel, który reprezentował Pana Łukasza Deca. Wyrok SN był pozytywny i w styczniu mieliśmy ponowne wybory, które tym razem wygrała koalicja SPD-UKL i to ona utworzyła kolejny rząd.Rządy SPD-UKL jednak nie były usłane różami i zakończyły się w lutym po skandalu związanym z Avistakiem oskarżonym o klonowanie w grze Kukuły. Avistak był posłem z ramienia SPD. Po tym incydencie odszedł z Sarmacji a jego miejsce w IP zajął Pan Aleksander Nowak, który startował w wyborach z ramienia... SPD :) Niestety Pan Nowak zaraz po wyborach odszedł z partii i przeniósł się do Wandystanu gdzie pełnił funkcję wicewojewody. Tutaj właśnie zaczęło sie zawirowanie wokół rządu. Po objęciu mandatu przez pana Aleksandra, rząd koalicyjny stracił większość parlamentarną i uchwalono wotum zaufania dla rządu. Nastąpiła tutaj kolejna roszada rządowa i rząd utworzyła reaktywowana koalicja "chanukowa" NZM-PPS-MŻ. Sam Pan Nowak stał się osobą "bardzo popularną" okrzyknięty został posłem chorągiewką z powodu swoich niestałych "uczuć" politycznych. Był przy tym osobą raczej nie pewną i nie wróżyło to sukcesów temu rządowi...
Nowy, kolejny już rząd się ukonstytuował. Jak zapowiadano miał być o wiele lepszy niż rząd SPD-owski. No cóż stało się jednak inaczej... Trzeba to sobie niestety jasno powiedzieć, na obietnicach się skończyło. Po objęciu rządów nic się nie działo, a całemu zamieszaniu zaczęła sprzyjać nieobecność samego Ministra-Kanclerza, który z powodu zajęć realnych udał się na urlop. Nieobecny był też Minister Finansów, jak się potem okazało z braku dostępu do internetu. Te dwa powody były bezpośrednią przyczyną kryzysu rządowego (kolejnego już w tej kadencji). O niesprawności rządu zrobiło się głośno po moim liście wysłanym na LDKS, w którym się pytałem gdzie jest MFiG, ponieważ nie mogę się doczekać rejestracji swoich przedsiębiorstw. List ten wywołał całą lawinę i serię wydarzeń, które pokazały, że ten rząd praktycznie nie funkcjonuje. Na skutek atmosfery jaka się wytworzyła wokół rządu, z urlopu wrócił Kanclerz. Chciał się wziąć za "niesfornego" Ministra Finansów ale niestety okazało się to tragiczne w skutkach dla tego rządu. Na nieszczęście osobą zastępującą Kanclerza był pan Nowak, niedoświadczony polityk, który najprawdopodobniej źle zinterpretował polecenie Kanclerza i wysłał list do Pana Szcześniewskiego, w którym upomina obecnego Ministra Finansów, ze nic nie robi. Po tym liście Pan Rafał złożył rezygnację z funkcji i odciął sie od polityki rządu, który oskarżył że został wykorzystany dla zdobycia popularności. Następstwem tego Pan Nowak opublikował część rozmowy z Kanclerzem, w której rzekomo kazał on Panu Nowakowi postraszyć Ministra za nic nie robienie. Wydarzenia te spowodowały ostre reakcje Sarmatów potępiające p. Nowaka za jego nieprzemyślane decyzje i "niedojrzałość polityczną". Szczytem tego okazała się akcja zbierania podpisów "Nie popieram Nowaka!" sama ta akcja spotkała się potępieniem nawet samego Księcia. Uznano ją bowiem za publiczny lincz Pana Nowaka. Za całą zaistniałą sytuację zwalano winę na niewydolność systemu. Systemu, w którym człowiek okazał się najsłabszym ogniwem. Fakt, faktem przesadzono jednak względem Pana Aleksandra, który zdecydował się na odejście z Sarmacji.
Powtórzyła się sytuacja sprzed miesiąca po odejściu Avistaka. W Izbie Poselskiej zwolnił się jeden mandat. Na miejsce Pana Nowaka wszedł ponownie następny kandydat z listy SPD, co dało teoretycznie ponownie większość byłej koalicji SPD-ULK. Teoretycznie, bowiem takiej potrzeby nie było. Izba Poselska zdecydowała o samorozwiązaniu, co wydaje się być chyba najlepszym rozwiązaniem w zaistniałej sytuacji.
Artykuł wzięty z mojego bloga janek.pl.jogger.pl.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 1 czytelników. Średnia nota: 5 Artykuł czytano 330 razy.
Komentarze
2007-03-17 01:18 - autor: Dariusz "Kedar" Makowski
Dobrze i obiektywnie napisane.
Dodałbym, że SPD sama
zgłosiła rozwiazanie IP i wszyscy jej posłowie głosowali za
tym aktem.
Dość zawirowań na scenie politycznej i
wzajemnych oskarżeń.
Konkurujmy na programy.
