Różne > "Wywiad z markizem Figielem"
Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.
15 kwietnia 2007 r., 14:15 — Michał Sosnowiecki
Wywiad z Przemysławem mar. Figielem przeprowadził Paviel von Thron-Browarczyk
PvTB: Jak Pan wie, ostatnio w Księstwie Sarmacji głównym tematem rozmów jest zmiana Ustawy o mandacie senatora. Jak sam Książe stwierdził było to specjalne działanie aby Pan mógł zasiadać w IS. Czy była to inicjatywa Księcia czy też Pan zaproponował Księciu zmianę Ustawy grożąc odejściem z KS?
PF: Przez jakiś czas nie było mnie w Polsce. Po powrocie zobaczyłem wyrok SN, który stwierdzał, iż nie mam prawa zasiadania w Izbie Senatorskiej. Wystąpiłem do Księcia z prośbą o wydanie odpowiedniej poprawki. Książę jednak mi odmówił, proponując przeprowadzenie pełnej procedury ustawodawczej. Podziękowałem, gdyż było to rozwiązanie dla mnie niesatysfakcjonujące i więcej nie wracałem do sprawy.
PvTB: A więc to jednak Pan zaproponował zmianę Ustawy aby mógł Pan zasiadać w IS. Niektóre osoby twierdzą, że przesłał Pan od razu gotową poprawkę. Czy to prawda?
PF: Tak, zdając sobie sprawę z tego, że Książę nie ma zbyt wiele czasu, osobiście napisałem poprawkę.
PvTB: A czy nie uważa Pan, że zmiana Ustawy pod jedną osobą nie jest najlepszym rozwiązaniem?
PF: Zawsze twierdziłem, że zmiana prawa pod jedną osobę jest zła. Jednak, oczywiście, w tym wypadku sprawa jest zupełnie inna.
PvTB: Zupełnie inna dlatego, że dotyczy Pana czy też z innego, nieznanego nam powodu?
PF: Zupełnie inna, ponieważ nie jest pisana pod jedną osobę. Rzetelność wymaga przypomnienia, że od jakiegoś czasu nie wykonywałem swojego prawa do zasiadania w IS i nawet po wydaniu tej poprawki wykonywać go nie miałem zamiaru. Niemniej jest ona odpowiedzią na wyrok SN, który jest sprzeczny z moimi przekonaniami. Jeśli sprawdzi Pan archiwum Sądu, znajdzie Pan tam moje orzeczenie, dotyczące tej samej ustawy, w którym wskazywałem, że prawo enumeratywnie wyliczonej w Konstytucji arystokracji do zasiadania w IS nie może być ograniczone ustawą. A Konstytucja wymogu posiadania obywatelstwa dla zasiadania w IS nie stawia. Stąd też mój wniosek o poprawkę.
PvTB: A można wiedzieć dlaczego nie chce Pan złożyć wniosku o obywatelstwo KS? Niektórzy twierdzą, że nie składając tego wniosku w pewnym sensie "olewa" Pan KS.
PF: Są tutaj dwie kwestie. Po pierwsze nie sądzę, by obywatelstwo było moją miarą zaangażowania w Księstwo i nie jest mi niezbędne, by pracować na rzecz Sarmacji. Mogę pracować i bez niego, a z obywatelstwa wynika obowiązek brania udziału w wyborach i referendach. Moje zainteresowanie polityką dąży do 0, stąd też nie sądzę, by mój wkład w nią był w jakikolwiek sposób wartościowy. Druga kwestia dotyczy spraw bardziej prywatnych, o których nie chcę mówić. Chodzi o osoby nadające obywatelstwo.
PvTB: Jeżeli Pańskie zainteresowanie polityką wynosi 0 dlaczego zechciał Pan zasiadać w IS? Nie miał Pan też takiego obowiązku a jednak skorzystał Pan ze swojego prawa.
PF: Tak, przez jakiś czas zasiadałem w IS (dwukrotnie i krótko, dodajmy). Wierzyłem wtedy, że IS rządzi się zdrowym rozsądkiem, a nie racjami partyjnymi, że Senatorowie głosują w zgodzie ze swoimi przekonaniami, a nie wolą partii, i że będę miał szansę pracować na rzecz Księstwa. Cóż - zmyliło mnie hasło: "IS - izbą rozwagi".
PvTB: A więc uważa Pan, ze IS służy do walki między partiami? Jeżeli tak dlaczego nie wyraził Pan publicznie swojej dezaprobaty dla tego typu działań?
PF: Kilkakrotnie wypowiadałem się w sprawie IS i zawsze optowałem za jej zniesieniem i wprowadzeniem systemu jednoizbowego.
PvTB: Czy uważa Pan, że powinien Pan mieć jakieś dodatkowe przywileje/prawa? Jest Pan jednym z najbardziej zasłużonych obywateli Księstwa.
PF: Tak naprawdę sprawa jest dużo poważniejsza niż się wydaje. Istnieje dość poważny problem - praca na rzecz Księstwa nie daje de facto nic. Bowiem co z tego, że mogę napisać mar. przed nazwiskiem, jeżeli nie płyną za tym żadne przywileje? Ba! Jako nieobywatel mogę nawet mniej niż osoba, która jest w Sarmacji od 2 czy 3 tygodni. A przecież to także moje dzieło. W zasadzie KS to przede wszystkim dzieło takich jak ja - szlachty i arystokracji. Może lepiej zastanowić się nad tą kwestią, a nie szastać moim nazwiskiem?
PvTB: Rozumiem. Dziękuje za wyczerpujący wywiad i mam nadzieję, że wiele osób po przeczytaniu go zrozumiało istotę sprawy, o której jest głośno w całym Księstwie.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 403 razy.
Komentarze
2007-04-15 14:22 - autor: Lord Darth diuk Wander
Cieszy to, ze Pan Markiz zabral glos i jasno oraz zgodnie z
prawda wylozyl swoja role w sprawie. Mam nadzieje, ze Pan
Markiz obywatelstwo uzyska, i wroci do Senatu. Mam tez
nadzieje, ze przekona sie do nieslusznosci zaproponowanej
przez siebie regulacji.
2007-04-15 15:49 - autor: Paweł bnt "Szmrek" Szermiński
Bliskie mi są poglądy markiza Figla, jednak obywatelstwo
posiadam i nie koliduje ono z moją biernością polityczną.
Nie nadużywając wielce wzniosłych słów: poczuwam się do
bycia OBYWATELEM Sarmacji. Zresztą swoista
"znieczulica" i znudzenie polityczne jest domeną
większości Sarmatów o dużym stażu.
