Dziś jest 3 października 2026 r.
8898. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
5825. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
5525. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)
Park Stołeczny

Sarmacja jest podróżą

Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.

12 marca 2008 r., 15:04 — Avril kaw. Levengothon - Karczewski h. Jasieńczyk

Sarmacja nie jest niczym innym jak podróżą pociągiem:
składającą się z wsiadania i wysiadania,
naszpikowanym wypadkami, przyjemnymi niespodziankami
oraz głębokimi smutkami

Rejestrując się, wsiadamy do pociągu i znajdujemy tam osoby, z którymi myślimy być zawsze podczas naszej podróży: naszych mentorów.
Niestety, prawda jest inna.

Oni wysiadają na jakiejś stacji pozbawiając nas swojej czułości, przyjaźni i niezastąpionego towarzystwa.

Jednak to nie przeszkadza, by wsiadły inne osoby, które staną się dla nas bardzo szczególne.
Przybywają nasi bracia, siostry, przyjaciele i cudowne miłości
Wśród osób, które jadą tym pociągiem, będą takie, które robią sobie zwykłą przejażdżkę;
Takie, które wywołują w podróży tylko smutek...

Oraz takie, które krążąc po pociągu będą zawsze gotowe do pomocy potrzebującym

Wielu wysiadając pozostawi ciągłą tęsknotę...

inni przejdą tak niezauważenie, że nie zdamy sobie sprawy, że zwolnili miejsce.

Ciekawe jest, że niektórzy pasażerowie, którzy są przez nas najbardziej ukochani,
zajmą miejsca w wagonach najbardziej oddalonych od naszego.

Dlatego będziemy musieli przebyć drogę oddzielnie,
bez nich.

Oczywiście,
nic nam nie przeszkadza,
by w trakcie podróży porozglądać się
-choć z trudnością -
po naszym wagonie
i dotrzeć do nich...

Ale niestety, nie będziemy już mogli usiąść przy ich boku, ponieważ miejsce to będzie już zajęte przez inną osobę.
Nie ważne; ta podróż właśnie tak wygląda:
pełna wyzwań, marzeń, fantazji,
oczekiwań i pożegnań...
Ale nigdy powrotów.

A zatem, odbyjmy naszą podróż w możliwie najlepszy sposób.
Próbujmy zawierać znajomości z każdym pasażerem szukając w każdym z nich ich najlepszych cech. Pamiętajmy, że zawsze w jakiejś chwili w podróży oni mogą bełkotać i prawdopodobnie będziemy musieli ich zrozumieć…

Ponieważ nam również wiele razy będzie plątać się język, i będzie ktoś, kto nas zrozumie.

Wielka tajemnica na końcu polega na tym,
że nigdy nie będziemy wiedzieć na jakiej stacji wysiadamy,
ani gdzie wysiądą nasi towarzysze,
ani nawet ten,
który zajmuje miejsce
przy naszym boku.

Zastanawiam się,
czy kiedy wysiądę z pociągu,
poczuję nostalgię...
Wierzę, że tak.

Oddzielić się
od niektórych przyjaciół,
z którymi odbywałem podróż
będzie bolesne.

Pozwolić,
by moje dzieci pozostały same, będzie bardzo smutne.
Ale chwytam się nadziei,
że kiedyś przybędę na stację główną i zobaczę
jak przybywają z bagażem,
którego nie posiadali przy wsiadaniu.

Uszczęśliwi mnie myśl,
że współpracowałem
przy tym,
by ich bagaż
rósł i stawał się
bardziej wartościowy.

Mój przyjacielu, sprawmy, by nasz pobyt w tym pociągu był spokojny i wart starań.

Róbmy tak, by gdy nadejdzie chwila wysiadania, na naszym pustym miejscu pozostała tęsknota i miłe wspomnienia dla tych, co kontynuują podróż.
Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 7 czytelników. Średnia nota: 4.28571
Artykuł czytano 400 razy.

Komentarze

2008-03-12 15:15 - autor: Marcin kaw. "Komo" Komosiński
A co to podruż?

2008-03-12 15:22 - autor: Avril kaw. Levengothon - Karczewski
Ty zrozum sens tekstu a nie zajmuj sie takimi pierdołami

2008-03-12 15:34 - autor: Mateusz bar. "SUCHY" von Thorn-Suszek
Jako zagorzałego fanatyka ortografii ta "pordruż" kłuje mnie w oczy niesamowicie :p I nie uważam tego za pierdołę, zwłaszcza w tytule artykułu.
Ale sama treść całkiem przyjemna, nie powiem ;)

2008-03-12 15:54 - autor: Timios hr. Kiechajas
Sarmacja jest pod czym?

2008-03-12 16:22 - autor: Vladimir Iwanowicz
Zgadzam się z autorem tekstu, jest bardzo ciekawy i mądry. Te liczne porównania odzwierciedlają chyba sens Sarmacji. Gratuluję autorowi pomysłowości :)

2008-03-12 17:05 - autor: Konrad "Sobik" de Luna y Euskadi
Ten tekst zmusił mnie do refleksji na temat mojego "być" w Sarmacji. I mam nadzieję, że dzięki niemu choć trochę się zmieni... nie tylko w Sarmacji...

2008-03-12 17:11 - autor: Piotr Mikołaj
Tekst, chociaż świetny, budzi moje dwie, zasadnicze uwagi. Po pierwsze — "nigdy powrotów". Nieprawda, historia Sarmacji dowodem. Po drugie — "gdy nadejdzie chwila wysiadania". Dlaczego musi nadejść? Jeżeli się ma mniej czasu, mniejszy dostęp, można, używając poetyki tego tekstu, wybrać wagon sypialny. Po prostu. Niemniej, gratulacje. Daję 5.

2008-03-12 17:20 - autor: Bartosz kaw. "Ojebejbe" von Thorn-Mackiewicz
A do mnie jakoś nie trafia...

2008-03-12 17:35 - autor: Dauglass "Dauglass" Novakovsky
Szczerze?
Za dłuuuugie : )))

2008-03-12 20:44 - autor: 大輔 "Daisuke Yamamoto" 山本
hmm...ogólnie jest ok.
tak na marginesie to można by dodać kilka paralelizmów składniowych dla podkreślenia mnogości dobrodziejstw sarmacji ( bądź ich brak ;). Ale to tylko na marginesie.

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.031 sekundy