Rejestracja, głosowanie...
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
10 czerwca 2008 r., 21:06 — Ariston „zgasić światło” z Chios
W związku z aktualnie toczącą się kampanią wyborczą - zwłaszcza ze względu na sarmacki charakter wyborów parlamentarnych, specyfikę kampanii wyborczej w której następuje czasami w ostrej, brutalnej, przekraczającej wszelkie granice (jak ostatnio) często polemice czasami zaś jednak tylko w niemrawych zakulisowych "mitingach", których meritum nie znajduje odzwierciedlenia w "rzeczywistości", stawiam pytanie - czy sędzia Sądu Krajowego, a tym bardziej sądzie Sądu Najwyższego - jeśli ten oczywiście powstanie - winien zarejestrować się jako wyborca i oddać potem głos? Czy taki czysto symboliczny gest, jakim byłoby ignorowanie wyborów przez sędziów nie stanowiłby deklaracji bezstronności, zwłaszcza że w Sarmacji 1 głos to zwykle poparcie rzędu 1%. Dobrowolne odrzucenie przez Sędziów możliwości uczestniczenia w wyborach poprzez nierejestrowanie się na liście wyborców - w ten sposób uniknięcie zaangażowania politycznego poprzez faktyczne nie uczestniczenie w akcie politycznym, byłoby może najwłaściwszym sposobem, próbą uczynienia z Sądu organu faktycznie niezależnego, a przynajmniej w deklaracji bezstronnego i obiektywnego...Stawiam powyższe pytanie ponieważ zamierzam nie rejestrować się w najbliższych wyborach i nie oddawać tym samym głosu na żadnego kandydata...
A jeśli zaskutkuje to utratą przeze mnie obywatelstwa, cóż specyfika funkcji sędziego w Sarmacji wymaga według mnie konieczności podjęcia takiego ryzyka. Nawet jeśli jest to tylko mój głos, odosobniony i całkowicie niewart uwagi....
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 1 czytelników. Średnia nota: 3 Artykuł czytano 382 razy.
Komentarze
2008-06-10 21:18 - autor: Bartosz „Ojebejbe” bar. von Thorn-Mackiewicz
A czy nie warto zarejestrować się i oddać głos pusty? Pzecież taka możliwość istnieje.
Wystarczy deklaracja - "Oddaję głos pusty", a Sędziemu jako osobie najwyższego zaufania (?) należy ufać. Przepraszam za potworki językowe.
2008-06-10 21:47 - autor: Marcel „marcel” bnt Hans
Przecież można oddać głos pusty
2008-06-10 22:03 - autor: Ariston „zgasić światło” z Chios
Czy taki czysto symboliczny gest, jakim byłoby ignorowanie wyborów przez sędziów nie stanowiłby deklaracji bezstronności?
Chodzi o symbol, gest - fakt nieuczestniczenia, a nie możliwość oddawania takiego czy innego głosu. Już samo niezarejestrowanie byłoby jednoznaczną deklaracją. W Sarmacji rola sędziego winna być zepchnięta na margines polityki, by tak jak zresztą szczęśliwie większości obywateli, uczestników Sarmacji. Ignorują Oni politykę, i podobnie jak oni Sędziowie mogliby zachować zdrowy rozsądek, unikając np. niepotrzebnego zaangażowania, w wyborach. Już sam fakt że sędziowie będą musieli orzekać w sprawach zwykle osób publicznych, piastunów organów władzy, będzie wystarczającym polem zaangażowania politycznego, by do tego dodawać jeszcze fakt uczestnictwa w wyborach.
2008-06-10 22:08 - autor: Robert Janusz bar. von Thorn-C*****ski
Jaka SPD tacy sędziowie... Tyle. Jak mi ktoś przetłumaczy powyższe na j. polski to z chęcią odpowiem.
2008-06-10 22:18 - autor: Marcel „marcel” bnt Hans
Ale dlaczego sędziowie mają sami siebie pozbawiać prawa do wzięcia udziału w wyborach, to ich konstytucyjne prawo. Załóżmy że sędziowie nie będą głosować, ale czy to oznacza że nie będą mieli swoich politycznych faworytów?
2008-06-11 17:53 - autor: Mateusz „iontz” kaw. von Lichtenstein-Iontz
RCA - masz naturalnie rację. Jakie pierogi, taki styczeń.
2008-06-11 19:57 - autor: Konrad „Sobik” de Luna y Euskadi
Dobra inicjatywa. Wg mnie sędziowie absolutnie nie powinni uczestniczyć w wyborach...
