Antologia humaru, literka "A"
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
28 września 2008 r., 12:27 — Paweł bar. Szermiński
Dzisiejszym sponsorem jest literka "A" jak Avatar, w prezencie ślubnym. To mój 1-szy wpis w Parku(może nie ostatni), więc proszę o wyrozumiałość :)Po hucznym weselu odbywającym się w hotelowej restauracji, Avatar i małżonka wynajmują sobie pokój, żeby jak najszybciej doszło do "konsumpcji związku". Zdenerwowany i podniecony Avatr drżącymi rękami nie może trafić kluczem w dziurkę zamka. Żona stoi za nim i kręcąc głową mruczy z ironią:
- Nooo, nieźle się zapowiada...
Fer. W barze siedzi młody Avatar i dziewczyna.
- Koleżanka się śpieszy? - zagaduje Avatar.
- Nie, koleżanka się nie śpieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napiję się kawy.
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka.
- Mężatka? A koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
- 10 razy???!!!
- Kolega się śpieszy?
Dyskotece w Genosse rozmawiają dwie osoby:
- Wspaniale tańczysz.
- Ty też.
- Wspaniale obejmujesz.
- Ty też.
- Wspaniale całujesz.
- Ty też.
- Mam na imię Adam.
- Ja też.
Avatar wcześniej wrócił z pracy do domu i niespodziewanie zastaje żonę, która nago leży w wymiętoszonej pościeli.
- Co to kochanie?
- Źle się czuję, chyba chora jestem, więc się położyłam.
Avatar chce powiesić płaszcz do szafy, a żona krzyczy:
- Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...!
- Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw...
Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego.
- No wiesz Piotr, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora, a ty ją jeszcze straszysz...
Yaraeh zaniepokojony do Avatra:
- Dziadku! Dobrze się czujesz?
- Czemu pytasz?
- Od kiedy nosisz biustonosz!
- Od momentu jak go babcia znalazła w naszym samochodzie.
Avatar budzi się ok 13.00. na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści:
- Kochanie, wypoczywaj, jak będziesz czegoś potrzebował to zadzwoń, zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona.
Avatar zawołał syna i pyta co się stało, czy wrócił wczoraj z kwiatami, pierścionkiem lub czymś w tym rodzaju, nic bowiem nie pamięta. Syn na to:
- Coś ty, przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka ściągała ci spodnie powiedziałeś:
"*******laj ty stara k...., jestem żonaty!"...
Avatar wybrał się na wycieczkę swoim Namiestnikowem do Wandystanu po drodze zabrał dwie zakonnice na stopa. Po dziesięciu minutach jedna z nich odzywa się:
-Wy arystokraci z Sarmacji pewnie łapiecie jakąś kobietę na stopa, do lasu i bara-bara.
Avatar tylko się uśmiechnął i jedzie dalej. Po kolejnych piętnastu minutach zakonnica znowu się odzywa:
-Wy arystokraci z Sarmacji pewnie łapiecie jakąś kobietę na stopa, do lasu i bara-bara.
Avatar zrozumiał aluzję i zjechał w leśną drogę. Ta sama zakonnica odezwała się podczas podciągania w górę habitu:
-Tylko niech pan to robi od tyłu, bo przód mogą w klasztorze sprawdzać.
Avatar posłuchał, zrobił swoje od tyłu i pojechali dalej. Po jakimś czasie odzywa się zakonnica, która do tej pory nic nie mówiła:
-Wy arystokraci z Sarmacji pewnie łapiecie jakąś kobietę na stopa, do lasu i bara-bara... A my pedały to musimy kombinować...
Żona Avatara wpadła na pomysł, żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie zwierzaki były jednak zbyt pospolite. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakieś fajne i nietypowe zwierzaki?
- Mamy tylko żabę, ale ona kosztuje 5000 lt.
- 5000 lt, za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa. Ona potrafi świetnie robić laskę! Długo nie zastanawiając się kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynności. Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach. Avatar był nieco sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharska o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować, wyp*****sz.
Pan w szkole pyta sıe:
-Co to jest rarytas?
Na to Yareah się zgłosił:
-Rarytas to jest d*pa szesnastolatki!!!
-Yareah! Pakuj torbę i do domu! Jutro
przyjdź do szkoły z tata!
Na drugi dzıeń:
-Yareah, gdzie twój tata?!
-Tata powiedział, ze jak dla pana dupa szesnastolatki nıe jest rarytasem, to jest pan pedałem !!!!!!!!
Yaraeh często chwali się wyczynami o dziadka:
Dziadek brak odział w zawodach balonowych i nieźle wypadł.
Co robi Wandystańczyk w szpitalu dla wariatów?
- Rznie głupa
Bawił się mały Yaraeh klockami, przyszła mama i spuściła wodę.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 2 czytelników. Średnia nota: 5 Artykuł czytano 501 razy.
Wynagrodź twórcę
Wpłaciło różnych osób: 7.
Wpłacono łącznie: 25.40 lt.
Komentarze
2008-09-28 12:36 - autor: Karolina bnt. Sobieszek
Wandejczyk, nie Wandystańczyk. Ale poza tym wspaniałe :D
2008-09-28 12:43 - autor: Paweł bar. Szermiński
Wanystańczyk jest przedstawicielem większości heteroseksualnej :)
2008-09-28 12:55 - autor: Bartosz bar. von Thorn-Mackiewicz
Haha! :D :D :D
Genialne :D
2008-09-28 14:01 - autor: Krzysiek bnt Czugała
Żaba nie zmiotła :D:D:D:D
2008-09-28 14:04 - autor: Tomasz hr. Chojnacki
noz juz dawno nie bylo tele o mnie w homarze. :) a tu jeszcze o narzeczonej i wnuku. Az milo poczytac. a niektórych to nawet nie znalem
2008-09-28 14:12 - autor: Patryk Maria Szac
Świetne! ; D
2008-09-28 14:55 - autor: Daniel hr. Chojnacki
Super! ;d
2008-09-28 20:11 - autor: Apolonia s.d. Kuc
Cudo! :D
2008-09-29 13:22 - autor: Timios hr. Kiechajas
Fantastico! też niektórych nie znałem, a wszystkie śmieszne :D Vivat Szmrek!
