Przed wyborami Sclavińczyków
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
30 października 2008 r., 21:17 — Stanisław bnt Gertald
Ponieważ "Nasza Rzeczpospolita" została usunięta z listy agencji publikujących w bramie, a moje apele nie zadziałały nie mam zamiaru się poddawać i przedrukowuję do "Parku" artykuł z dzisiejszego numeru, miłego czytania :-) Konstytucja przyjęta, rozporządzenie o wyborach sprzed przyjęcia uchylone, wszystkie zawiłości prawne wydają się być wyjaśnione. A więc, czekają nas pierwsze od długiego czasu połączone wybory do Sejmu i na prezydenta. Od tych wielkich wyborów zależy w dużej mierze kształt odbudowywanej Sclavinii, więc zastanówmy się trzy razy, nim wybierzemy. "Nasza Rzeczpospolita" codziennie będzie publikować kolejny artykuł z serii "Przed wyborami Sclavińczyków". Dziś o początkach kampanii prezydenckiej.
Nie znamy jeszcze dokładnego kalendarza wyborczego: terminów i "konkretnych konkretów", ale ogólny zarys przedwyborczej sytuacji już znamy, bo widzimy go codziennie na forum. Wychodzimy powoli z kryzysu, wrócił Guedes de Lima i Jan Dmowski-Potocki, media działają, jesteśmy pobudzeni o działania. I musimy wybierać. Między kim? Do końca jeszcze nie wiemy, ale co najmniej kilku kandydatur możemy być pewni.
Choć planowane wybory prezydenckie zostały odwołane po słusznej uwadze Mateusza Iontza, że zgodnie z nową konstytucją wyłoniony w nich prezydent musiałby natychmiast rozpisać kolejne wybory, co doprowadziłoby do niebywałego wręcz absurdu. Ale wiemy, że do tych- niedoszłychp wyborów zgłosiło się dwóch kandydatów i możemy spodziewać się, że zgłoszą się onii i do tych konstytucyjnych, które do skutku dojść muszą.
Ci kandydaci to Mateusz bnt Iontz i Mustafa kaw. Owski. Postaci dobrze znane i lubiane, w Sclavinii obecne od dawna, ale jakże odmienne. Obaj zaczynali mniej więcej od tego samego. Pochodzą z jednego "pokolenia" nowych Sclavińczykówktóre "wychowało się" u boku prezydenta Guedesa de Limy. Obaj byli ministrami w jego rządzie. Iontz zajmował się oświatą, zaś Owski odpowiadał za resort Stanu. Obaj też uczestniczyli w "demokratycznej rewolucji" października'07. Wtedy jednak ich role się rozeszły.
Dotychczas szli razem, równocześnie niemal pokonując kolejne stopnie sclavińskiej kariery. Teraz Iontz został prezydentem,wodzem narodu i to na dwie kadencje (pół roku). Przeprowadził wiele istotnych reform, umocnił pozycję Sclavinii w Księstwie, za jego rządów aktywność sięgała zenitu, a on sam robił karierę w Sarmacji, gdzie od grudnia- z małymi przerwami- zajmuje eksponowane stanowiska rządowe i parlamentarne. W międzyczasie piastował też funkcję szefa największej sarmackiej siły politycznej.
Owski tymczasem po przewrocie jakby zatrzymał się w miejscu. Owszem, pełnił wciąż funkcję Ministra Stanu, zakładał nowe partie, twory i organizacje. Wydał kilka numerów lokalnej gazety satyrycznej, próbował sił w v-sporcie, krytykował, przez cztery dni był Marszałkiem-Premierem i parę razy włączał się w środek sporów politycznych.
Iontz jest uosobieniem idealnej kariery, elokwentny i obeznany w sztuce tworzenia aktów prawnych, doświadczony już w rządzeniu, chciałoby się powiedzieć- spełniony. Owski, choć pozostający w sercu sclavińskiej elity politycznej i kulturalnej, nigdy nie wyjrzał ze "sclavińskiego podwórka", a i tu nigdy nie grał pierwszych skrzypiec. Może teraz wreszcie je zagra?
Myślę, że nie zgłosi się do tych wyborów już nikt. Z czołowych nazwisk: Rozman- nie ma czasu, Centarowicz- właśnie kończy prezydenturę i nie ma zamiaru kontynuować, Siduniak- już poparł Iontza, de Lima- dopiero powrócił, Cavalairo- zbyt mało aktywny, Nowak- niepopularny, Wiński poza krajem, Gertald- zajęty prasą, nie zdolny wygrać wyborów :-) , Dmowski- patrz de Lima. Dlatego zajmę się porównaniem dwóch pewnych kandydatów.
Nie wiem, który z nich jest w tym momencie lepszy dla Sclavinii i w tym tekście nie znajdziecie odpowiedzi na to pytanie. Kandydaci nie przedstawili jeszcze programów (kampania formalnie się jeszcze nie toczy), ani nie doszło do ich konfrontacji. Znamy ich sylwetki i osobowości, które powyżej pobieżnie opowiedziałem. Obaj są wielkimi Sclavińczykami, lecz ich zaangażowanie inaczej się na przestrzeni dziejów wyrażało. Iontz wydaje się być bardzo zaaferowany Sarmacją, a Owski nie ma w niej obecnie zajęcia, co wbrew pozorom powinno działać na jego korzyść. Kto nam zagwarantuje, że Mateusz skupi się na prezydenturze mając sarmackie ministerstwo na głowie?
Z drugiej strony za Iontzem przemawia zdecydowanie doświadczenie. Pół roku spędzone w Pałacu, do którego chce wrócić robi wrażenie. Mimo to pozostaje nieodparte wrażenie, że Sclavinii potrzeba teraz świeżości, a nowy-stary prezydent jakby się starał, nie zagwarantuje jej teraz. Owski jest znany z kontrowersyjnych niekiedy wypowiedzi i ostrego języka, w razie wyboru musiałby się "opanować", ale myślę że nie sprawiło by mu to większego problemu.
Obaj panowie są jak najbardziej poważnymi kandydatami, żadnego z nich nie wolno lekceważyć, choć oczywiście z pozycji faworyta te wybory zacznie z pewnością Iontz. Jest on znany w szerszych kręgach, jego zasługi dla Sclavinii są jednak bardziej znane niż Owskiego, i cieszy się chyba większą sympatią przeciętnego obywatela (jeśli o takim w ogóle możemy w Sclavinii mówić). Mimo to Owski nie stoi na straconej pozycji. Wręcz przeciwnie, moim zdaniem ma duże szanse. Warunkiem jest sprawna i pomysłowa kampania i konkretny, mocny program wyborczy...
Czekają nas ciekawe wybory. Musimy wymagać od kandydatów aktywnej kampanii. Potrzebne są programy, plakaty, debaty i media. Kampania musi być kolorowa, ale przede wszystkim merytoryczna! Kampania być musi, od tego zależy, czy pozytywny trend aktywności zostanie utrzymany. Poza tym pamiętajmy, teraz nie będzie premiera, sam prezydent. Jego właśnie wybieramy. Nie pomylmy się!
Stanisław bnt Gertald
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 3 czytelników. Średnia nota: 5 Artykuł czytano 459 razy.
Wynagrodź twórcę
Wpłaciło różnych osób: 2.
Wpłacono łącznie: 15.05 lt.
Komentarze
2008-10-30 21:41 - autor: Stanisław bnt Gertald
Skomentuje ktoś? :-)
2008-10-30 21:50 - autor: Piotr bar. von Thorn-Cetnarovich
JAKIE ŚWIETNE, CUDO!
2008-10-30 21:53 - autor: Daniel bar. von Staufen
Fajne.
2008-10-30 21:55 - autor: szer. Bratumił bnt Nowak
Hmmmm
szczerze mówiąc ciekawy artykuł :)
2008-10-30 23:18 - autor: Aaron v-hr. von Lichtenstein-Rozman
Powinieneś Stanisławie kontynuować karierę dziennikarską. Moim skromnym zdaniem politykiem jesteś dobrym, ale dziennikarzem wybitnym.
2008-10-31 01:05 - autor: JKW Piotr Mikołaj
Doskonały artykuł! Oby więcej, i częściej.
W sprawie trudności z integracją, proszę o kontakt na urzędową skrzynkę „u” jak Urszula, „r” jak Ryszard i „m” jak Małgorzata w jedynie słusznej domenie sarmacja.org.
2008-10-31 09:28 - autor: Guedes bnt de Lima
Jak zwykle Stanisławie, bardzo dobry artykuł.
2008-11-01 14:37 - autor: Henryk K. v-hr. von Thorn-Leszczyński
Nie wiem, na ile prognozy i analizy trafne, ale artykuł miodny!
2008-11-01 22:02 - autor: Guedes bnt de Lima
Analiza na pewno trafna, bo pisana przez nadwornego pismaka Sclavinii, Stasia ;-).
