Humar lit.d
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
01 listopada 2008 r., 14:47 — Paweł v-hr. Szermiński
Po tygodniowej przerwie :)Na balkonie w bloku opala się piękna naga kobieta. Nagle z góry zjeżdża kartka na sznurku.
Na kartce jest napisane:
- Jeśli chcesz się ze mną kochać pociągnij 2 razy, jeśli nie - pociągnij 50 razy,
z czego ostatnie 10 bardzo szybko.
Akademik, noc, impreza na całego. Na środku korytarza leży nachlany, zarzygany student. Obok dwóch jego kolegów z pokoju przygląda mu się paląc papierosy:
- Widzisz jaki ku*afon - bełkocze jeden - przysięgał, że to nie on wp**rdolił cały makaron.
Sarmacka komisja wojskowa.
- Nowak!
- Jestem!
- Majtki w dół i pochylić się!
Rekrut posłusznie pochylił się i czeka.
Lekarz katem oka zerknął i dalej wypełnia formularz
- Podnieście jajka!
Poborowy pochylony, zacisnął zęby, poczerwieniał, z pod ściany doszedł go delikatny chichot siedzących pielęgniarek.
- Jajka podnieście!
Zacisną pięści, aż kłykcie pobielały, zsiniał z wysiłku, i ciężko począł oddychać.
- Nie mogę! - wycharczał ostatkiem sił.
Lekarz popatrzył zza okularów
- RĘKOMA!
Po imprezie zjazdowej Avatar ciężko podnosi jedną powiekę, a tam taki burdel, że aż strach.
Podnosi drugą powiekę, wola psa, zbiera ostatki sił i chucha mu w twarz i mówi:
- Rex, szukaj...
Pukanie do drzwi. Otwiera Anna de Luna, za rogiem żebrak.
- A czego wam trzeba, dobry człowieku?!
- Kawałek chleba, szanowna pani, gdyby się znalazł, byłbym nad wyraz zobowiązany...
- Ach, dobry człowieku, macie szczęście! Mieliśmy dzisiaj mała uroczystość i sporo tortu zostało!
- Ależ! Szanowna pani zbyt łaskawa!
Tylko chleba kawałek!
- Ach dobry człowieku! To żaden kłopot!
Anna przynosi spory kawał tortu i z dumą wręcza go żebrakowi. Chcąc nie chcąc, przyjmuje i pod nosem szepcze:
- Cholera! Jak teraz denaturat przez to dziadostwo przesączyć?
- Panie doktorze, mój rozrusznik serca ma chyba defekt!
- Po czym pan tak sądzi?
- Jak kaszlnę to mi się brama od garażu otwiera.
Zasłuchane w gellońskiej oberży.
Mam psa labradora i właśnie kupowałem worek Puriny w supermarkecie czekając w kolejce do kasy.
Kobieta za mną zapytała czy mam psa (!)
Bez zastanowienia odpowiedziałem, ze nie i właśnie ponownie rozpoczynam dietę Puriny.
Chociaż nie powinienem, bo ostatnio wylądowałem w szpitalu. Ale zdołałem zgubić ponad 20 kg
zanim obudziłem się na oddziale intensywnej terapii.
Powiedziałem jej, ze jest to idealna dieta i należy mieć zawsze wyładowane kieszenie bryłkami Puriny i zjadać jedną lub dwie gdy poczujesz głód. Jest to żywność zawierająca wszystkie składniki niezbędne do życia i mam zamiar znowu ja zastosować. Wszyscy w kolejce byli oczarowani moją opowieścią, zwłaszcza ta kobieta.
Zszokowana, zapytała, czy dlatego wylądowałem na intensywnej terapii, bo zatrułem się pożywieniem dla psów.
Powiedziałem jej, ze nie - ale usiadłem na ulicy, by wylizać sobie jajka i samochód mnie uderzył.
Blondynka miała wypadek samochodowy...uderzyła w tira...Kierowcy tira nic się nie stało, ale zdenerwował się niemiłosiernie...Wysiada z samochodu, rysuje kółko obok auta blondynki i mówi: "Nie waż się wychodzić poza obręb tego koła"...Odwraca się, bierze kawałek metalu i zaczyna rysować lakier na samochodzie blondynki... Ta reaguję chichotem...
To faceta rozjusza jeszcze bardziej, więc sięga po coś cięższego i zaczyna uderzać w samochód. Blondynka nadal chichocze...
Tego facet już nie wytrzymuje. Bierze zapalniczkę i próbuje podpalić samochód blondynki...Ta nadal: "chi chi chi chi.."
Facet w ferworze odwraca sie i krzyczy..:
"Z czego się, głupia, śmiejesz?????!!!!!"
Na to blondynka: "Bo jak się odwracasz, to wychodzę z kółka.."
Zatrzymuje policjant Kwaziego, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza Kwazi.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się - potwierdza Kwazi.
- O, studiujemy... - rzecze policjant.
- Nie ! odpowiada grzecznie Kwazi. - Tylko ja studiuję.
Synek do Karoliny:
- mamusiu kup mi rower
- Nie synku. Rower jest bardzo drogi. Nie kupie ci. A poza tym byłeś niegrzeczny i nie zasłużyłeś.
- Mamusiu to pobaw się chociaż ze mną!
- No, pobawić to sie mogę, a w co chciałbyś sie pobawić, Jasiu? - pyta mama.
- Pobawmy sie w mamusie i tatusia - idź do sypialni i czekaj na mnie mamo.
Zaintrygowana mama przebrała sie w piżamę i leży w łóżku.
Wchodzi Jasio z rekami założonymi z tylu, chodzi z kąta w kąt i w pewnym momencie mówi:
- Zbieraj d*psko stara, idziemy gnojowi rower kupić!!
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
Ordynator odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
- Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
- Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?
JKW Piotr Mikołaj:
-Janie...
-Tak panie?
-Zabij te muchę, chce być sam.
- Co będzie jak sie skrzyżuje blondynkę z psem husky? ...
- Ano... są dwie możliwości:
albo wyjdzie nam blondynka za***iscie odporna na mróz, albo
husky, który będzie najlepiej ciągnął w całym zaprzęgu ...
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 3 czytelników. Średnia nota: 5 Artykuł czytano 499 razy.
Wynagrodź twórcę
Wpłaciło różnych osób: 1.
Wpłacono łącznie: 5.00 lt.
Komentarze
2008-11-01 16:12 - autor: Aaron v-hr. von Lichtenstein-Rozman
AAAAAaaaaaaa, ostati mnie zabił :D
2008-11-01 21:28 - autor: Karolina bar. Sobieszek
Świetne! :D Tylko, gwoli wyjaśnienia, mój (v)syn nazywa się Adaś, nie Jaś :P
2008-11-02 08:58 - autor: JKW Piotr Mikołaj
Tradycyjnie boski zestaw, jeden dowcip niezamierzenie złośliwy (ale nie napiszę, wobec kogo.... ;-)). Podwójna piąteczka.
2008-11-02 09:56 - autor: Paweł v-hr. Szermiński
Tylko jeden? :>
2008-11-02 13:46 - autor: Aaron v-hr. von Lichtenstein-Rozman
Domyślam się który....zresztą bardzo lubię ten dowcip :D
2008-11-02 19:12 - autor: Michał Kowalewski
Znakomite
