Dziś jest 6 października 2026 r.
8901. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
5828. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
5528. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)
Park Stołeczny

Humar lit.d

Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.

01 listopada 2008 r., 14:47 — Paweł v-hr. Szermiński

Po tygodniowej przerwie :)

Na balkonie w bloku opala się piękna naga kobieta. Nagle z góry zjeżdża kartka na sznurku.
Na kartce jest napisane:
- Jeśli chcesz się ze mną kochać pociągnij 2 razy, jeśli nie - pociągnij 50 razy,
z czego ostatnie 10 bardzo szybko.


Akademik, noc, impreza na całego. Na środku korytarza leży nachlany, zarzygany student. Obok dwóch jego kolegów z pokoju przygląda mu się paląc papierosy:
- Widzisz jaki ku*afon - bełkocze jeden - przysięgał, że to nie on wp**rdolił cały makaron.


Sarmacka komisja wojskowa.
- Nowak!
- Jestem!
- Majtki w dół i pochylić się!
Rekrut posłusznie pochylił się i czeka.
Lekarz katem oka zerknął i dalej wypełnia formularz
- Podnieście jajka!
Poborowy pochylony, zacisnął zęby, poczerwieniał, z pod ściany doszedł go delikatny chichot siedzących pielęgniarek.
- Jajka podnieście!
Zacisną pięści, aż kłykcie pobielały, zsiniał z wysiłku, i ciężko począł oddychać.
- Nie mogę! - wycharczał ostatkiem sił.
Lekarz popatrzył zza okularów
- RĘKOMA!


Po imprezie zjazdowej Avatar ciężko podnosi jedną powiekę, a tam taki burdel, że aż strach.
Podnosi drugą powiekę, wola psa, zbiera ostatki sił i chucha mu w twarz i mówi:
- Rex, szukaj...


Pukanie do drzwi. Otwiera Anna de Luna, za rogiem żebrak.
- A czego wam trzeba, dobry człowieku?!
- Kawałek chleba, szanowna pani, gdyby się znalazł, byłbym nad wyraz zobowiązany...
- Ach, dobry człowieku, macie szczęście! Mieliśmy dzisiaj mała uroczystość i sporo tortu zostało!
- Ależ! Szanowna pani zbyt łaskawa!
Tylko chleba kawałek!
- Ach dobry człowieku! To żaden kłopot!
Anna przynosi spory kawał tortu i z dumą wręcza go żebrakowi. Chcąc nie chcąc, przyjmuje i pod nosem szepcze:
- Cholera! Jak teraz denaturat przez to dziadostwo przesączyć?


- Panie doktorze, mój rozrusznik serca ma chyba defekt!
- Po czym pan tak sądzi?
- Jak kaszlnę to mi się brama od garażu otwiera.



Zasłuchane w gellońskiej oberży.

Mam psa labradora i właśnie kupowałem worek Puriny w supermarkecie czekając w kolejce do kasy.

Kobieta za mną zapytała czy mam psa (!)

Bez zastanowienia odpowiedziałem, ze nie i właśnie ponownie rozpoczynam dietę Puriny.
Chociaż nie powinienem, bo ostatnio wylądowałem w szpitalu. Ale zdołałem zgubić ponad 20 kg
zanim obudziłem się na oddziale intensywnej terapii.
Powiedziałem jej, ze jest to idealna dieta i należy mieć zawsze wyładowane kieszenie bryłkami Puriny i zjadać jedną lub dwie gdy poczujesz głód. Jest to żywność zawierająca wszystkie składniki niezbędne do życia i mam zamiar znowu ja zastosować. Wszyscy w kolejce byli oczarowani moją opowieścią, zwłaszcza ta kobieta.

Zszokowana, zapytała, czy dlatego wylądowałem na intensywnej terapii, bo zatrułem się pożywieniem dla psów.

Powiedziałem jej, ze nie - ale usiadłem na ulicy, by wylizać sobie jajka i samochód mnie uderzył.



Blondynka miała wypadek samochodowy...uderzyła w tira...Kierowcy tira nic się nie stało, ale zdenerwował się niemiłosiernie...Wysiada z samochodu, rysuje kółko obok auta blondynki i mówi: "Nie waż się wychodzić poza obręb tego koła"...Odwraca się, bierze kawałek metalu i zaczyna rysować lakier na samochodzie blondynki... Ta reaguję chichotem...
To faceta rozjusza jeszcze bardziej, więc sięga po coś cięższego i zaczyna uderzać w samochód. Blondynka nadal chichocze...
Tego facet już nie wytrzymuje. Bierze zapalniczkę i próbuje podpalić samochód blondynki...Ta nadal: "chi chi chi chi.."
Facet w ferworze odwraca sie i krzyczy..:
"Z czego się, głupia, śmiejesz?????!!!!!"
Na to blondynka: "Bo jak się odwracasz, to wychodzę z kółka.."



Zatrzymuje policjant Kwaziego, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza Kwazi.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się - potwierdza Kwazi.
- O, studiujemy... - rzecze policjant.
- Nie ! odpowiada grzecznie Kwazi. - Tylko ja studiuję.



Synek do Karoliny:
- mamusiu kup mi rower
- Nie synku. Rower jest bardzo drogi. Nie kupie ci. A poza tym byłeś niegrzeczny i nie zasłużyłeś.
- Mamusiu to pobaw się chociaż ze mną!
- No, pobawić to sie mogę, a w co chciałbyś sie pobawić, Jasiu? - pyta mama.
- Pobawmy sie w mamusie i tatusia - idź do sypialni i czekaj na mnie mamo.
Zaintrygowana mama przebrała sie w piżamę i leży w łóżku.
Wchodzi Jasio z rekami założonymi z tylu, chodzi z kąta w kąt i w pewnym momencie mówi:
- Zbieraj d*psko stara, idziemy gnojowi rower kupić!!



Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
Ordynator odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
- Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
- Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?



JKW Piotr Mikołaj:
-Janie...
-Tak panie?
-Zabij te muchę, chce być sam.



- Co będzie jak sie skrzyżuje blondynkę z psem husky? ...
- Ano... są dwie możliwości:
albo wyjdzie nam blondynka za***iscie odporna na mróz, albo
husky, który będzie najlepiej ciągnął w całym zaprzęgu ...
Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 3 czytelników. Średnia nota: 5
Artykuł czytano 499 razy.

Wynagrodź twórcę

Wpłaciło różnych osób: 1.
Wpłacono łącznie: 5.00 lt.

- Twoje konto bankowe
- Hasło do konta

Komentarze

2008-11-01 16:12 - autor: Aaron v-hr. von Lichtenstein-Rozman
AAAAAaaaaaaa, ostati mnie zabił :D

2008-11-01 21:28 - autor: Karolina bar. Sobieszek
Świetne! :D Tylko, gwoli wyjaśnienia, mój (v)syn nazywa się Adaś, nie Jaś :P

2008-11-02 08:58 - autor: JKW Piotr Mikołaj
Tradycyjnie boski zestaw, jeden dowcip niezamierzenie złośliwy (ale nie napiszę, wobec kogo.... ;-)). Podwójna piąteczka.

2008-11-02 09:56 - autor: Paweł v-hr. Szermiński
Tylko jeden? :>

2008-11-02 13:46 - autor: Aaron v-hr. von Lichtenstein-Rozman
Domyślam się który....zresztą bardzo lubię ten dowcip :D

2008-11-02 19:12 - autor: Michał Kowalewski
Znakomite

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.033 sekundy