Różne > "Każda kobieta jest wędkarzem - wywiad"
Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.
19 listopada 2008 r., 22:22 — Karolina Sobieszek
Dzisiaj Brama Sarmacka przeprowadziła wywiad z Anną baronessą de Luna-Chojnacką-Euskadi. Przy filiżance gellońskiej herbaty rozmawialiśmy m. in. o łowieniu ryb.


(B)rama (S)armacka: Witam, czy zechce Pani udzielić wywiadu Bramie Sarmackiej?
(A)nna de Luna-Chojnacka-(E)uskadi: Oczywiście, to zaszczyt dla mnie.
BS: Niedawno zaprezentowała Pani stronę Sarmackiego Związku Wędkarskiego. Niektórym osobom wydaje się dziwne, że kobieta może być wędkarzem. Co Panią skłoniło do założenia tego związku?
AE: Każda kobieta jest wędkarzem. Czyż nie łowimy mężczyzn? :-)
BS: W sumie fakt. Ale porozmawiajmy o łowieniu ryb. Czy Pani sama przygotowywała poradniki dla wędkarzy widniejące na stronie SZW?
AE: Tomasz Chojnacki i ja, merytorycznie sama.
BS: Kto właściwie wpadł na pomysł założenia tego związku? Jak to się zaczęło?
AE: No muszę powiedzieć, że wyłonił się ten pomysł z luźnej rozmowy z Tomkiem. Wpadłam na pomysł, aby jakoś wykorzystać moją wiedzę w tym zakresie, a Tomasz nakreślił wizję graficzną.
BS: Cóż, i tak właśnie powstają ciekawe pomysły. Ostatnio widać Panią wszędzie. Czy mogłaby Pani opowiedzieć o swoich inicjatywach?
AE: No, nie tak wszędzie. Parki to był pomysł Tomka, moja wiedza - bo z zakresu wykształcenia. Gellonia zwyczajnie odżywa, dlatego jest nas trochę więcej. Jak Feniks odradza się z popiołów, tak i nasza matka ziemia. :-)
BS: V-starsi czytelnicy pamiętają Panią jako przewodniczącą Sarmackiej Partii Kobiet 'Rodzina'. Czy zamierza Pani stworzyć na nowo tę partię?
AE: Myślę nad tym, ale to byłaby partia w innym kontekście, już nie tak feministyczna, a bardziej rodzinna. Zresztą, mąż mi wybił feminizm z głowy. :-)
BS: Cóż, mężowie mają różne pomysły. Czy może nam Pani zdradzić, co w przyszłości będziemy mogli zobaczyć na ziemi Gellońskiej?
AE: Nie, nie mogę tegu ujawnić, to nasza słodka tajemnica. Powiem jedynie, że mamy ogromne plany...
BS: Cóż, Sarmaci zapewnie będą uważnie obserwować Gellonię w okresie jej odradzania się. Dziękuję za wywiad.
AE: Dziękuję również i zapraszam do nas. Tutaj można wszystkiego spróbować i wiele rzeczy osiągnąć.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 570 razy.
Komentarze
2008-11-20 10:37 - autor: Tomasz mar. Chojnacki
Jako współtwórca Związku serdecznie zapraszam wszystkich Sarmatów i gości zza granicy to pisania wspolnie wędkarskiej powieści. Z doswiadczenia wiem ze to doskonała zabawa :)
więcej szczegółów na forum:
http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=75&t=142
2008-11-20 17:04 - autor: Paviel bar. von Thorn-Browarczyk
A mnie osobiście nie podoba się nic co wiążę się z łowieniem ryb :(
2008-11-20 18:02 - autor: Krzysztov bnt von Latoo
Pierwszą myślą jaka mi przyszła do głowy po przeczytaniu tytułu artykułu to film "Sum, tak zwany olimpijczyk". Polecam! ;]
A jak miałoby się odbywać v-wędkowanie?
2008-11-21 06:22 - autor: Anna s.d. de Luna-Chojnacka-Euskadi
Zapraszam do związku i na forum. :)
2008-11-21 23:33 - autor: Yaraeh Alejandro Kami-Chojnacki-Euskadi la Taureau
Gratuluję :D
2008-11-23 01:21 - autor: Marietta bnt. Barbescu
A czy v-męża da radę złowić? :P :D
p.s
wywiad trochę krótki i powierzchowny ale gratuluję ;)
