Ruszmy tyłki!
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
05 czerwca 2009 r., 07:25 — kpr. Mateusz v-hr. von Lichtenstein-Iontz
Nazywam się Mateusz wicehrabia von Lichtenstein–Iontz i postanowiłem kandydować do Izby Poselskiej Księstwa Sarmacji.Do wyborów zgłosiłem się w ostatniej chwili, na godzinę przed zakończeniem pierwszego terminu. Późniejsze zamieszanie z przesunięciem kalendarza wyborczego dało mi czas na przygotowanie jakiejkolwiek kampanii. Nie spodziewam się, że ktoś zagłosuje na osobę znajdującą się od dawna na drugiej (jeśli nie trzeciej) linii sarmackiej polityki, dlatego chcę przedstawić powody, dla których warto zakreślić kwadracik przy moim nazwisku.
Tytułem wstępu, kilka słów o mnie: do Sarmacji zainkorporowano mnie wraz ze Sclavinią w czerwcu 2007. Skupiłem się na działalności samorządowej, byłem dwa razy prezydentem Rzeczypospolitej Sclavińskiej, wielokrotnie posłem i ministrem tamże. W Księstwie pełniłem urząd Ministra Spraw Wewnętrznych w gabinetach Michaela von Lichtensteina i Paviela von Thorn-Browarczyka, a także Ministra Informacji i Spraw Obywatelskich w rządzie Michała Łaskiego. Nie zawsze pracowałem na 100% swoich możliwości, lecz zdążyłem poznać pracę organów władzy "od kuchni".
Żeby nie zanudzić Czytelnika, przechodzę do rzeczy. Startuję pod wdzięcznym hasłem "ruszmy tyłki do pracy". Ostatnio w naszym państwie pojawiła się szkodliwa tendencja do narzekania na zastój, patrzenia na pozostałych i oczekiwania, że wszystko tworzył będzie kto inny. "Kto inny" nie będzie tworzył. Kogo innego po prostu nie ma. Dlatego mój priorytet to zachęcanie ludzi do oddolnego działania na wszelkie możliwe sposoby. Przyzwyczailiśmy się do biadolenia, zapominając, że w tak małej społeczności każdy może coś zmienić i sukces zależy wyłącznie od chęci i poświęcenia.
Część kandydatów zwróciła uwagę na problem samorządów. W mojej koncepcji są one "zapleczem" centrali i spełniają dwojaką rolę. Po pierwsze, są idealnym miejscem, gdzie nowi mieszkańcy mogą zdobywać doświadczenie, poznawać ludzi i powoli oswajać się z Sarmacją. Po drugie, są miejscem odpoczynku dla polityków zmęczonych centralą. Niestety, obecnie system ten nie sprawdza się. Regiony są zaniedbane i mało aktywne, a przypływ nowych mieszkańców praktycznie zanika.
Od dawna nie przeprowadzano rankingu miejscowości, lecz nie uważam, że jego przywrócenie da spodziewane rezultaty. Wielokrotnie pracowałem jako burmistrz miasta i wiem, że wcale nie jest on wystarczającą motywacją do działania. Dlatego koncepcja rankingu powinna zmienić się całkowicie. Naczelników miejscowości trzeba zmusić do kreatywnego myślenia. Płynie stąd wniosek – zamiast zliczać punkty w tabelce za niewiele mówiące kryteria, oceniajmy w rankingu inicjatywy i imprezy! Uważam, że dobrym pomysłem będzie mocniejsze zaakcentowanie elementu rywalizacji między miejscowościami. Turnieje, konkursy, rankingi, nagrody – wystarczy odrobina chęci i kilka aktywnych osób, by nudne aktualizowanie stron zmienić w świetną zabawę.
Dużo ostatnio mówi się o promocji Księstwa. Szkoda, że tak wielu traktuje to wyłącznie jako obowiązek Rządu. Uważam, że zamiast powoływać do życia kolejne komisje, urzędy i zespoły do spraw promocji, każdy z nas powinien wziąć sprawy w swoje ręce! JKM Daniel Łukasz przedstawił ostatnio zestaw ulotek reklamowych. Przecież już teraz możemy je wydrukować, powielić i rozdać znajomym. Obywatelski system promocji musi oczywiście zawierać też nagrody za owocną i pomysłową reklamę. Oprócz wykorzystania internetowych serwisów dziennikarstwa obywatelskiego, musimy też wyjść z domu i wdrożyć naszą promocję w świecie realnym.
Kolejną ważną sprawą jest gospodarka. Chociaż Syriusz jest już prawie gotowy i można spokojnie prowadzić firmę produkcyjną (co wiem z własnego doświadczenia), to jednak pewne funkcje wciąż czekają na wdrożenie lub udoskonalenie. Dlatego wstrzymałbym się jeszcze ze zmianami w systemie podatkowym, finansowym, itd. – tylko po to, żeby nie dokładać programistom niepotrzebnej pracy. Tymczasem skupmy się na zachęcaniu nowych mieszkańców do działalności gospodarczej lub pracy tymczasowej! Pomoże to rozwinąć gospodarkę.
Wielu skarży się na małą przejrzystość Syriusza. Słuszna i cenna inicjatywa, jaką jest Syriuszorad nie została zauważona i odpowiednio nagłośniona. Niedawno dowiedziałem się, że ci mieszkańcy Rzeczypospolitej Sclavinii i Trizondalu, którzy nie przeglądają codziennie LDKS, w ogóle nie wiedzą o istnieniu tego poradnika! To błąd, gdyż takie strony powinny być łatwo dostępne dla nowych mieszkańców.
Na koniec przedstawię swoje propozycje zmian w ustroju Księstwa Sarmacji. Dziwna jest sytuacja, gdy w sarmackiej Izbie Poselskiej zasiada tylko czterech posłów. To mniej, niż w parlamencie Sclavinii i Trizondalu! Taka sytuacja pokazuje wyraźnie, że liczba posłów powinna być ustalona "na sztywno" i nieparzysta. Marcowa nowelizacja konstytucji ograniczyła książęce prawo weta – uważam, że monarcha powinien zachować możliwość ingerowania w życie polityczne kraju i dlatego sprzeciwiam się dalszemu uszczuplaniu jego kompetencji. Chciałbym też nie tworzyć kolejnych instytucji państwowych bez uporządkowania sytuacji w już istniejących, szczególnie Instytucie Edukacji Sarmackiej, który powinien stać się prawdziwym poradnikiem dla nowych mieszkańców.
Dziękuję za przeczytanie tego nieprzyzwoicie długiego tekstu i zapraszam do urn wyborczych ;-)
(–) Mateusz von Lichtenstein–Iontz,
Kandydat niezależny do IP
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 357 razy.
Komentarze
2009-06-05 09:54 - autor: Avril bar. Levengothon
Mnie się podobało i może zagłosuje na pana kandydata :)
2009-06-05 12:40 - autor: Michael mar. von Lichtenstein
Głosujcie na mojego synka! :D
2009-06-05 13:49 - autor: Yaraeh Aluś bar. Kami-Chojnacki-Euskadi la Taureau
To piękne. Szkoda tylko, że autor mówi co należy zrobić, a nic w tym kierunku nie zrobił.
2009-06-05 14:41 - autor: Mateusz v-hr. von Lichtenstein-Iontz
Jesteś na bieżąco z moimi działaniami w RSiT, gdzie od dłuższego czasu sobie siedzę i obserwuję Sarmację? Czy może nie mogąc zaatakować bezpośrednio tekstu, atakujesz ad personam?
Liczyłem właśnie na krytykę, ale odnośnie programu, konkretną i merytoryczną.
2009-06-05 14:55 - autor: Michał August bar. Staropodlaski
Ja nie ukrywam, ze to jest ten kandydat, na ktorego bede glosowal w wyborach do IP ;)
