Mamy brąz! A_W-Sarmacja 0:1!
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
03 października 2009 r., 21:50 — Timios mar. Kiechajas
Dzisiaj bez szczegółowego opisu. Do drugiego meczu o trzecie miejsce Sarmaci przystępowali z dwubramkową zaliczką. Reprezentacja Austro-Węgier jednak w Budapeszcie jest wyjątkowo groźna, dlatego nie można było jeszcze tej rywalizacji uznawać za rozstrzygniętą. Mecz nie porywał, widać było, że obie drużyny zmęczone sezonem liczą na błąd rywala i nie chcą rzucić się do przodu. W zasadzie dopiero ostatnie 10 minut dostarczyło większych emocji, na strzał Cesarsko-Królewskich w poprzeczkę błyskawicznie odpowiedział Pisarev zdobywając gola w sytuacji jeden na jeden. Chwilę później Eling mógł podwyższyć na 2:0, ale po jego strzale głową piłka również uderzyła w poprzeczkę. Brązowy medal dla Sarmatów, a na 4 miejscu rewelacja rozgrywek Austro-Węgry.
- Byliśmy lepsi u siebie, byliśmy lepsi na wyjeździe, zasłużenie sięgnęliśmy po brązowy medal, pierwszy medal w historii dla reprezentacji Księstwa, a to nas bardzo cieszy. Gratuluję trenerowi Wołeckiemu i jego reprezentacji, bo z takim składem dostać się do półfinałów to wielki wyczyn. - podsumował rywalizację o brąz manager Sarmatów Timios Kiechajas - Jeśli chodzi o nas, na pewno ten sezon był wielkim sukcesem. Objąłem drużynę, która w poprzednim v-mundialu grała w drugiej dywizji, była postrzegana za średniaka z nieskutecznymi piłkarzami. Wygraliśmy grupę śmierci, pokonując dwa razy dwukrotnego mistrza świata Elderland, dotarliśmy też do finału Pucharu Interkontynentalnego z równie imponującym bodycountem [Wandystan, Elderland] oraz oczywiście wspominany wyżej brązowy medal. Nasz bilans na samych mistrzostwach to 10 zwycięstw, 3 remisy i tylko jedna porażka [w półfinale, po dogrywce z Natanią, późniejszym mistrzem świata] z bilansem bramkowym 28-11. Śmiało można powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy i jesteśmy w ścisłej światowej czołówce. Nasz zespół jest także całkiem młody, więc najlepsze sezony przed nami. Będę zaszczycony, mogąc kontynuować pracę z reprezentacją Sarmacji w następnym sezonie - rzekł na zakończenie końcowosezonowej konferencji prasowej Kiechajas.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 311 razy.
Komentarze
Brak komentarzy.
