Różne > "Sarmacka polityka"
Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.
04 stycznia 2006 r., 18:10 — Gall
Jak łatwo da się zauważyć, Rząd Ministra-Kanclerza Macieja Poleszczyka jest rządem, który zdecydowanie i pewnie porusza się na scenie wewnętrznej Księstwa. Reforma gospodarcza i działania promocyjne to niewątpliwie największe obecnie sukcesy Wielkiej Koalicji stworzonej przez NZM, MŻ i MRW. Cieszy to tym bardziej, że po okresie burzliwych sporów politycznych z czasów Ministra Kanclerza Roberta Janusza C*****skiego, dawni wrogowie zasiedli do wspólnej pracy na rzecz Księstwa. Pracy, która daje efekty. Uwadze komentatorów politycznych umknęła jednak jedna zasadnicza kwestia. Nie tak dawna rezygnacja z mandatu poselskiego Piotra diuka Kościńskiego, a co za nią idzie, zastosowanie zmienionej przez Izbę Poselską ostatniej kadencji ordynację wyborczą, diametralnie zmieniła układ sił w najważniejszej izbie sarmackiego parlamentu.
Po wyborach pewną i silną większość w IP miała partia diuka Kościńskiego - NZM. Posiadając 4 mandaty poselskie, przy 2 mandatach Mniejszości Żydowskiej i 1 mandacie Międzyprowincjonalnego Ruchu Wolnościowego, NZM mogło spokojnie tworzyć Rząd nie obawiając się problemów. ze strony słabej opozycji. Dodatkowo, krok Ministra-Kanclerza, polegający na zaproszeniu do Rządu przedstawicieli każdej formacji politycznej działającej na terenie Księstwa, dał mu, bez wątpienia, gwarancję spokojnych i trwałych rządów.
Siedząc w zaciszu swojego gabinetu i patrząc na schematyczny układ sił w Izbie Poselskiej, już po zmianie na fotelu jednego z posłów, naszła mnie szatańska w swej istocie wizja. Proszę sobie wyobrazić scenariusz, gdy Mniejszość Żydowska, posiadając swoje dwa mandaty, a jednocześnie chcąca spektakularnie zaistnieć na najwyższych szczeblach władzy, dogaduje się za plecami NZM, z jej odwiecznym wrogiem - MRW. Partia założona przez Wiktora Szpunara, nieustannie krytykowana przez swoich przeciwników za brak programu, wizji i Bóg jeden wie czego jeszcze, zyskała w ostatnim czasie drugi mandat. Dwa plus dwa równa się cztery. Cztery jest większe od trzech. Te dwa proste działania matematyczne prowadzą wprost do istoty mojej szatańskiej wizji. Po raz pierwszy od swego powstania NZM stoi przed realnym zagrożeniem utraty władzy w Księstwie na rzecz dotychczasowych opozycjonistów. Wystarczy, że koalicja MŻ i MRW, gdyby taka powstała, przegłosuje wotum nieufności wobec Ministra - Kanclerza Poleszczyka i zaproponuje na jego miejsce jednego z liderów MRW, bądź MŻ właśnie. Rząd by powstał. Bez większego problemu NZM zostałaby pozbawiona realnego wpływu na to, co się w Państwie sarmackim dzieje.
Dywagować na temat tego, kto by został w takiej sytuacji Ministrem - Kanclerzem i czy byłby dobry, czy nie, można prowadzić długo. Nie ma tu jednak na to miejsca. Moim celem było zasygnalizowanie, że sarmacka polityka, mimo istnienia Wielkiej Koalicji, nie jest czymś, co skazane zostało na powolne umieranie. Pokazanie, że to, co się w niej będzie działo w przyszłości, zależy tylko i wyłącznie od politycznego sprytu ludzi kierujących poszczególnymi formacjami politycznymi. Międzyprowincjonalny Ruch Wolnościowy ma, po raz pierwszy od swego powstania, realną szansę na przejęcie władzy w Księstwie Sarmacji. Jak się okazuje, zmiana ordynacji wyborczej w punkcie dotyczącym uzupełniania ubytków w liczebności posłów, zadziałała jako jeszcze jeden determinant stopnia ciekawości sarmackiego życia politycznego.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 331 razy.
Komentarze
2006-01-04 18:16 - autor: Bartek kaw. "Fenrir" Janiczek
Ważne zeby Sarmacja wyszla na plus;-)
2006-01-04 18:16 - autor: Bartek kaw. "Fenrir" Janiczek
Ważne zeby Sarmacja wyszla na plus;-)
2006-01-04 21:58 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Ten ostatni akapit brzmi prawie jak zachęcanie MRW i MŻ do obalenia rządu Kanlcerza Poleszczyka... Ale sama obserwacja rzeczywiście jest ciekawa, co prawda raczej nic z niej nie wyniknie, ale jednak jest intrygująca... I ciekawe kim jest ten Gall anonim.
2006-01-04 22:03 - autor: Maciej hr. "Skarbniq" Poleszczyk
Niech obalają jak chcą ;-) Sam nawet myślałem o tym czy by nie wystąpić o ponowne wotum zaufania, ze względu na zmianę układu sił. Ale wydaje mi się że nawet gdyby MRW miało 4 głosy to nie podjęłoby się rozwalenia rządu.
2006-01-04 22:11 - autor: Timios bar. "Stormtrooper" von Kiechajas
Dobrze Kanclerz myśli :] Jak to w piłce się mawia... "zwycięskiego składu się nie zmienia". Czyli po prostu nie ma sensu zmieniać czegoś co działa dobrze :)
2006-01-04 22:11 - autor: Wiktor hr. "Avistak" Szpunar
Niezly felietonik ;) A ktos juz takie felietoniki pisal jesli sie nie myle... :P
2006-01-04 22:12 - autor: Timios bar. "Stormtrooper" von Kiechajas
Mhm ;D
2006-01-04 22:14 - autor: Wiktor hr. "Avistak" Szpunar
A wracajac do tematu to mysle jednak, ze akurat MŻ nie bedzie dazyla do przekazania wladzy MRW :) Ba, jestem pewny :-)
2006-01-04 22:37 - autor: Wojciech v-hr. "Kaxiu" Kaczmarczyk
A jakby to nie MZ poparło MRW, tylko na odwrót? :)
2006-01-04 23:19 - autor: Michał kaw. "Karol Młot" Radecki
Sam nie wiem dlaczego MŻ miało by wspólpracować z MRW... w końcu w NZM też jest trochę członków ŻGW... przepraszam za rzucanie skrótami ;)
2006-01-05 00:51 - autor: Elijahu bnt "Rabbi" Rosenkranz
Pasjonująca lektura! :]
