Różne > "Księstwo a zagranica"
Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.
05 stycznia 2006 r., 16:41 — Gall
Księstwo Sarmacji przeżywa znaczne ożywienie wewnętrzne, skupiające się wokół modernizowanej gospodarki i promocji Księstwa, mało kto jednak zwrócił uwagę, że od pewnego już czasu, polityka zagraniczna Księstwa jest praktycznie niewidoczna. Jeszcze nie tak dawno Rząd Księstwa szczycił się tym, że jako jedyne polskie państwo wirtualne ma umocowanych ambasadorów w każdym ważnym państwie naszej rzeczywistości. Książę wraz z Rządem pracował nad mocnym zbliżeniem z Mandragoratem Wandystanu - państwem, które zostało założone przez uciekinierów z Księstwa Sarmacji, którzy z czasem jednak się ucywilizowali i podjęli przyjazne stosunki ze swoją wcześniejszą ojczyzną.
Jednak wraz ze zmianą Rządu po ostatnich wyborach zmienił się stosunek władz Księstwa do polityki zagranicznej. Nie słychać nic o jakichkolwiek rozmowach z innymi podmiotami międzynarodowej gry, nie słychać nic o pertraktacjach, nie słychać nic o integracji z Wandystanem. Forsowany przez Ministra-Kanclerza C*****skiego projekt Sarmackich Dni Kultury w Królestwie Scholandii został odłożony ad acta. Nasi dyplomaci i ich szefowie wolą zimowe wieczory spędzać przed telewizorem z założonymi na stopy ciepłymi papciami, niż jeździć i negocjować wzmacniając tym samym pozycję Księstwa na arenie międzynarodowej.
Coraz częściej da się zauważyć, że występują różnice pomiędzy poszczególnymi szefami sarmackich rządów, polegające właśnie na stosunku i zaangażowaniu wobec polityki wewnętrznej i tej zagranicznej. Minister - Kanclerz Poleszczyk z pewnością nie czuje się mocny w zakresie sprawa międzynarodowych - i nie ma w tym nic dziwnego, jeśli zwróci się uwagę na jego życiorys - od początku związany z polityką wewnętrzną Księstwa, nie ma pojęcia jak się poruszać po międzynarodowych salonach. Bliski współpracownik Kanclerza Poleszczyka mówi wprost bez żadnego skrępowania "polityka zagraniczna jest dla niego (Kanclerza - przyp. red) sprawą czwartorzędną". Maciej Poleszczyk jest za to "starym wyjadaczem" na arenie wewnętrznej i ciężko mu dziś przeciwstawić kogokolwiek równie w niej biegłego.
Na pytanie redakcji o integrację z Mandragoratem Wandystanu, jeden z wysoko postawionych urzędników Rządu Księstwa Sarmacji odpowiedział "W ocenie naszych dyplomatów MW jest obecnie w stanie poważnego obniżenia aktywności." Nie ulega wątpliwości, że brak aktywności jednego z Mandragorów jest przyczyną braku rozmów na temat integracji pomiędzy Księstwem Sarmacji a Mandragoratem Wandystanu, tak jak i jest przyczyną zastopowania prac nad NSI (Nowym Systemem Informatycznym), który integrację miał przypieczętować i stworzyć nową jakość w sferze gospodarczej wirtualnego świata. Przyczyny nagłego spadku zainteresowania światem wirtualnym u Mandragora Krupińskiego są znane - pojawiła się w jego życiu pewna kobieta, która skutecznie zabiera mu czas, jaki po obronie swojej pracy magisterskiej Mandragor przeznaczył na zbudowanie nowego systemu i zbliżenie pomiędzy naszymi krajami.
Jakie będą losy naszej polityki zagranicznej w najbliższym czasie? Od ostatnich wyborów minęło mało czasu. Następna zmiana warty na stanowisku szefa rządu jest możliwa dopiero za kilkanaście tygodni. Niestety skutkuje to tym, że w czasie owych tygodni żadna zmiana w polityce zagranicznej nas nie czeka. Oby nie okazało się, że Rząd Kanclerza Poleszczyka, tak aktywnie działający na arenie polityki wewnętrznej, przegapił swą szansę na dalsze wzmocnienie roli Księstwa Sarmacji pomiędzy innymi krajami wirtualnego świata. Roli, która bez wątpienia wzrosła na skutek ostatniego międzynarodowego kryzysu i postawy, jaką w nim Sarmacja przyjęła.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 346 razy.
Komentarze
2006-01-05 16:43 - autor: Maciej hr. "Skarbniq" Poleszczyk
Świetny artykuł. Brawo Redaktor Gall. Jestem jednak głęboko przekonany że Ministerstwo Spraw Zagranicznych wkrótce zdementuje plotki o małej aktywności działań na scenie międzynarodowej.
2006-01-05 17:03 - autor: Piotr Krupinski (MW)
O o mnie piszą:) ale to nie PEWNA KOBIETA jeno Księżniczka Sarmacka
2006-01-05 17:05 - autor: Piotr Krupinski (MW)
Btw: swietny artykuł
2006-01-05 22:19 - autor: Maciej hr. "Skarbniq" Poleszczyk
Ale komentarzy jak na lekarstwo. Ludu to chyba nie interesuje - tym lepiej dla mnie ;-)
2006-01-05 22:33 - autor: Maciej hr. "Skarbniq" Poleszczyk
Ale komentarzy jak na lekarstwo. Ludu to chyba nie interesuje - tym lepiej dla mnie ;-)
2006-01-05 22:54 - autor: Maciej hr. "Skarbniq" Poleszczyk
Sam nabijam komentarze bo aż wstyd ;-)
2006-01-06 00:25 - autor: Przemek F. (MW)
Wolę Rząd, którego działania przynoszą dla Sarmatów wymierny skutek, niż taki, który zajmuje się jakąś abstrakcją pt. "polityka zagraniczna", której mozliwości są mocno ograniczone.
2006-01-06 12:23 - autor: Maciej hr. "Skarbniq" Poleszczyk
Też tak uważam ;) Ale mam zamiar spróbować troche ożywić "międzynarodówkę", ale nie od strony traktatów tylko społeczeństw.
