Różne > "Uznać, albo nie uznać? Oto jest pytanie!"
Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.
22 lutego 2006 r., 14:24 — avistak
Austro-Węgry, Cesarstwo Azteków i Księstwo Podlasia... Czy te niesamowite internetowe twory nazwać możemy wirtualnymi państwami czy tylko próbą odwzorowania prawdziwego państwa w internecie. Nad tym właśnie debatowali ostatnio Sarmaci, Wandejczycy, a i inne narody nad powyższym problemem się zastanawiają.Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że:
Jak zapewne niektórzy obecni wiedzą, od pewnego czasu funkcjonują wirtualne Austro-Węgry. Ich istnienie budzi sprzeciwy niektórych, np. bliskiej nam Solardii. Krytycy A-W twierdzą zwłaszcza, że Austro-Węgry były państwem zaborczym, zajmując część Polski - a wirtualne A-W to podtrzymują.
Jednak wirtualne Austro-Węgry mają się dobrze, a niektóre v-państwa je uznały.
Postanowiłem nawiązać nieoficjalny kontakt z Austro-Węgrami. Jego efektem jest wysłanie do A-W delegacji Gellońskiego Instytutu Naukowego, a więc instytucji prywatnej. Możemy się też spodziewać przyjazdu do Sarmacji delegacji pozarządowej organizacji austro-węgierskiej.
Czego można się spodziewać po takich wizytach i po nieoficjalnych rozmowach? Przede wszystkim lepszego, wzajemnego zrozumienia. Nie możemy chować głowy w piasek i nie dostrzegać faktu istnienia Austro-Węgier. Zastanowimy się, co zrobić dalej, w porozumieniu z naszymi przyjaciółmi i sojusznikami szukając najlepszych rozwiązań.
Wypowiedź ta nie pozostała bez echa, jeden z Mandragorów Wandystanu, Piotr Krupiński wygłosił na Listę Dyskusyjnej oświadczenie, w którym:
Mandragor Jutrzenki Mandragoratu Wandystanu popiera stanowisko Wielkiego Ksiestwa Solardii w przedmiocie nieuznawania panstw ktore w sposob bezposredni i calkowity odwoluja sie do tradycji istniejacych obecnie lub istniejacych w przeszlosci panstw wirtualnych.
Nie moze byc zgody na uznanie za Panstwo Wirtualne tworow panstwopodobnych typu Wirtualna Kanada czy Wirtualne Burkina Faso. Tworzenie projektow tego rodzaju razaco narusza podstawowe przeslanki uznania projektu za panstwo wirtualne.
Jednoczesnie informuje, ze jest to moje prywatne stanowisko niekonsultowane z odpowiedzialnym za polityke zagraniczna Prezydentem Mandragoratu Wandystanu. Jako obywatel Wandystanu moge jedynie zapewnic, ze bede staral sie aby przedmiotowe stanowisko stalo sie oficjalnym elementem wandejskiej doktryny zagranicznej.
Zagadnieniem zaczęły interesować się coraz szersze kręgi, a zdania były podzielone. Ciekawe co sądzą o tym nasi czytelnicy, może podzielić się z nami Waszymi opiniami w komentarzach? Zapraszamy do dyskusji!
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 399 razy.
Komentarze
2006-02-23 15:12 - autor: Marian "Mychcioos" Mielonka
opinia : redaktorzy (Podzielilem opinie z redaktorami)
.Według mnie, powinnismy uznac - bo czemu nie uznawać? KuK
ma wielką, piekną tradycje i bardzo lubie to byłe cesarstwo
(w realu). MSW mówi, że przeszkodą do uznania tego państwa
może być odwoływanie się do historii, ale nie zapomninajmy,
że własnie w KuK żyło sie Polakom najlepiej. A do tego
Galicja ma taki niepowtarzalny czar pieknych widokow,
biednych wsi i żydowskich miasteczek oraz
wielokulturowości... Wzruszylem się...
2006-02-23 16:17 - autor: Michał kaw. "Karol Młot" Radecki
Ja także, mimo tego że jestem ambasadorem w Solardi uwazam
że powinnicmy uznac A-W. Jestem tam od pewnego czasu i
całkiem mi się podoba to państwo. Nie widze w czym może być
ono gorsze od innych, które uznajemy.
2006-02-23 16:39 - autor: Marian "Mychcioos" Mielonka
Może się myle, ale A-W to chyba niezbyt poprawny skrót...
2006-02-23 16:43 - autor: Jan "Replay" Węgrzyn
Cytat: Wirtualna Kanada czy Wirtualne Burkina Faso. No
przecież to właśnie są wirtualne państwa. Chodzi mi tutaj o
wirtualne odwzorowanie rzeczywistych państw świata. Poza
tym, jeżeli oni sami czują się v-państwem, to
najprawdopodobniej nim są. Uznajemy!
2006-02-23 18:32 - autor: Melanie "Mel" Reddy-Janiczek-Chojnacka
A zresztą pomyślmy: a jakby to oni nas nie uznali, to
jakbyśmy się czuli???
2006-02-23 18:33 - autor: Melanie "Mel" Reddy-Janiczek-Chojnacka
A zresztą pomyślmy: a jakby to oni nas nie uznali, to
jakbyśmy się czuli???
2006-02-23 20:01 - autor: Michał kaw. "Karol Młot" Radecki
Mel... oni nas nie uznają :D I jak się czyjesz?. Marian -
A-W to skrót popularny wśród mieszkańców. Ja wiem że chcesz
się popisać znajomością skrótu KuK, ale to nie jest
koniczne. BO czemy trzeba mówić Cesartwo Austrii i Królestwo
Węgier, jeżeli można po prostu powiedzieć Austrowęgry? Lub
A-W?
2006-02-24 09:52 - autor: Michał kaw. "Karol Młot" Radecki
P.S. Chodziło mi o mieszkańców Austrowęgier. I jeszcze jedno
- kiedy uznamy Wirtualną Polskę?
2006-02-24 11:19 - autor: Marian "Mychcioos" Mielonka
A-W razi mnie w moje śliczne oczy. Nie popisuje sie. No może
troche... W granicach przyzwoitości.
