Baridas

Baridas · Królestwo Baridasu

Pomocnicze forum Królestwa Baridasu

Nie jesteś zalogowany.

#1 27-01-2008 19:59

MichalORhada
A3163
Od: Almera
Zarejestrowany: 11-01-2008
Posty: 75
Serwis

Projekt dot. wojska

Wiem, że jest już podobny temat, jednak uznałem, że przykuję większą uwagę, tworząc nowy ;-)

Ideę powołania sił zbrojnych w formie pospolitego ruszenia podzieliłem na dwie części.

Rozpocząć należy od ustalenia, kto może powoływać siły zbrojne i kto może do nich wchodzić. Oczywiście, jestem zwolennikiem permanentnego obowiązywania pospolitego ruszenia przynajmniej w stanie gotowości, bo inaczej niewielki będzie miało to sens. Armię należałoby podzielić na chorągwie rycerskie i regimenty piesze. Proponowałbym ustalenie, że w skład chorągwi wchodzą trzy poczty. Ponadto, rozszerzyłbym rodzaje formacji o kopię, o sile dwóch pocztów. I dalej. Szlachcic miałby możliwość stawania wraz z pocztem, arystokrata z kopią. Jeden arystokrata i jeden szlachcic mogą współtworzyć chorągiew, mogą też robić to trzej szlachcice. Chorągiew jest przydzielana przez Króla, który przydziela im choragiew (w sensie sztandaru) oraz imię. Co do piechoty — szlachcic oprócz pocztu, może powołać regiment pieszy, podobnie arystokrata dwa. Także obywatel może powołać regiment, choć pozbawiony jest możliwości stworzenia pocztu. Proponuję wprowadzenie opłat za możliwość powołania — wszak żołnierzy trzeba było wyekwipować własnym sumptem.

To była pierwsza część, że tak się wyrażę, asystemowa. Taką organizację wojsk można powołać od zaraz i może ona funkcjonować. Pytanie, czy będzie dostatecznie atrakcyjna?

Stąd wynika druga część. Ta część była by czymś w rodzaju gry, jednakże położyłbym większy nacisk na aspekty pozasystemowe. Byłby to system, w którym byłby informacje nt. wszystkich pocztów/kopii/regimentów. Można by im nadać różne parametry, kupować im oraz sobie broń, pancerze, doszkalać itd. Po co? Aby mieć większą skuteczność w systemie walk. Miałby on dwa tory — jeden, pojedynkowo/turniejowy, dotyczyłby samych szlachciców i arystokratów, pozwalając im potykać się między sobą. Drugi tor byłby czymś w rodzaju waśni feudalnych — można by zaatakować regimenty przeciwnika. W zależności od wyniku walki, można byłoby zarobić — te pieniądze, które oponent wydał na dozbrajanie na przykład. Pokonani tracili by wyposażenie i połowę doświadczenia.

Gdzie te aspekty pozasystemowe? Ano właśnie przy okazji waśni. Wszak toczenie walk wewnątrz państwa nie jest pozytywnie przyjmowane przez władcę — będzie on ścigał agresorów. I tu wiadomo, można wszak monarchę przekonać, monarcha może mieć słabość do któregoś z arystokratów, można ostatecznie monarchę przekupić — choć to już zależy od monarchy ;-)

Tak więc system byłby w moim mniemaniu atrakcyjnym dodatkiem do aktualnego życia. Co więcej, mógłby być w przyszłości zalążkiem do feudalnego systemu gospodarczego... Osobiście niestety nie mam zdolności do stworzenia systemu, jednak gotowy jestem pomagać merytorycznie, graficznie itp. w każdym momencie. Jeżeli zaś idea systemu nie wypali, ze względu na brak chętnych informatyków, zawsze zostaje pierwsza część...


(-) książę Michał, geograf i historyk.

Offline

 

#2 28-01-2008 01:36

Piotr Mikołaj
A0001
Zarejestrowany: 30-12-2007
Posty: 117

Re: Projekt dot. wojska

Szlachetni Panowie,

Z pomysłem permanencji się zgadzam — myślę, że możemy uczynić wyłom, i utrzymywać siły w stanie ciągłej gotowości. Aby jednak nie było zbyt niezgodnie z historią (i prościej), proponuję nie wprowadzać podziału na poczty i kopie — które wszak były tym samym, o czym poinformował mnie JKW w prywatnej romowie. Tak więc, poczty byłyby dwuosobowe (rycerz i giermek), a co najmniej dwa poczty tworzyłyby chorągiew (ziemską, np. almerską, slipyjowską, gideńską etc.) — pamiętajmy, wszak, o nieubłaganej demografii. Poczet mógłby docelowo tworzyć szlachcic, chorągiew — arystokrata (tu mam, jednak, tradycyjne wątpliwości z uwagi na baridajskich baronetów, których nie chcę umniejszać w prawach; przejściowo przynajmniej uznałbym po prostu uprawnienie wszelkiej szlachty). Osoby bez tytułu mogłyby być giermkami, z widokami, rzecz oczywista, na nobilitację. Myślę, że gdyby powierzyć pocztom i chorągwiom zadania semi-wojskowe (na szybko: choćby budowa umocnień — systemów informatycznych czy stron internetowych), powinno tworzyć to spójną i powszechnie korzystną całość. Jako piechotę w pocztach (do 3 osób) proponuję pańszczyźnianych, czyli ludzi bez obywatelstwa, którzy byliby wpisywani w rejestr (ich zgoda nie byłaby wymagana) po opłaceniu stosownego podatku na rzecz Korony. Dla poddanych bez tytułu, jak wspmniałem, widzę możliwość zostawania właśnie giermkami. Do ustalenia jest rola kobiet, markietanki zdają mi się być zbyt nisko... Regimentów, jako osobnej formacji, bym nie wprowadzał — chodzi o prostotę.

Toczenie walk między chorągwiami, moim zdaniem, powinno być dopuszczalne cały czas — w tym rozumieniu, że byłyby one formą manewrów (jest na to jakieś starożytne pojęcie?), a nie faktyczną próbą zniszczenia przeciwnika. Przejmowanie majątku przegranego bardzo mi się podoba. Można to rozwiązać w prosty sposób (na początku) — taki oto, że nie tworzymy systemu gospodarczego z możliwością produkcji towarów, a po prostu kupujemy od Korony (systemu) uzbrojenie (im lepsze, tym droższe). Sam system pojedynkowy mam w zarysie naszkicowany (od strony filozofii, skryptów żadnych, póki co, nie ma), jednak jego wykonania się nie podejmuję do czasu, aż nie zrealizuję wcześniej zakolejkowanych inicjatyw. Dodam jednak, że wydaje się on być dość atrakcyjny (opiniowałem go u paru osób), i gdyby czas tylko pozwolił, chętnie zajmę się jego osobistym zrealizowaniem od zera (niemniej, każda pomoc grafika byłaby mile widziana).

Z resztą pomysłu się zgadzam bez „ale”.


(-) Piotr Mikołaj, król Baridasu.

Offline

 

#3 28-01-2008 01:49

MichalORhada
A3163
Od: Almera
Zarejestrowany: 11-01-2008
Posty: 75
Serwis

Re: Projekt dot. wojska

Rozumiem sugestie Waszej Królewskiej Mości. Nie wiem tylko, czy całkowite wyeliminowanie postaci nierealnych jest dobrym wyjściem. Myślę raczej, żeby na każdego realnego członka chorągwi, przydzielić jej na przykład 5 „martwych dusz” (powrót do historycznego rozumienia tego teminu ;-). Choćby po to, żeby liczebność chorągwi była bardziej „historyczna”. Bo co to za chorągiew z pięcioosobowym stanem? No i uatrakcyjniło by to rozrywkę.

Co do zakupów — widziałbym tu a) kupowanie broni i zbroi dla siebie samego, co działałoby jednocześnie na pojedynki i walki, b) wyszkolenie i opancerzenie dla martwych dusz. Byłbym także zwolennikiem możliwości wybrania takim klasy (kusznicy dobrzy przeciwko rycerzom, pikinierzy przeciwko jeździe, kawaleria przeciwko kusznikom itd. b) trzeba by dodać jakiś system doświadczenia dla każdego realnego wojownika, najlepiej dwutorowy — osobiste doświadczenie w walce i doświadczenie w dowodzeniu... ale może wnikam tu za bardzo w szczegóły.

Początkowo owszem, kupowanie od Korony, ale trzeba pamiętać, że tylko część kosztów broni może iść na rzecz skarbu. Reszta powinna zostać jak gdyby „w broni”, aby po jej zdobyciu te pieniądze przechodziły do zwycięzcy.
A produkcję mogły by przejąć później prywatne kuźnie... ale to już bardziej ma związek z rodzącym się u mnie pomysłem feudalnego sys. gos., czyli pieśnią dalekiej przyszłości, jeżeli w ogóle.

Oczywiście, w celu uatrakcyjnienia walki, można by dodawać różne współczynniki dotyczące walki — od taktyki przyjętej, przez teren na jakim się toczy, aż po... zasobność kieski i obiecany żołd jednego z walczących — wszak Ci którzy walczą, walczą lepiej, kiedy wiedzą, że ich pan jest hojny i ma z czego taki być.

A kobiety... No cóż, im od zawsze przypadała rola dam, którym rycerze składali śluby, niezależnie od ich stanu cywilnego. Zresztą, ja nie widziałbym wielkiego problemu, gdyby znalazła się wśród nich swoista Joanna d'Arc...

Ostatnio edytowany przez MichalORhada (28-01-2008 02:09)


(-) książę Michał, geograf i historyk.

Offline

 

#4 28-01-2008 19:10

Slipyj
A8394
Od: Baridas, Sarmacja
Zarejestrowany: 01-01-2008
Posty: 47
Serwis

Re: Projekt dot. wojska

Hmm, ja rozumiem, że istnienie takiego wirtualnego człowieka, czy też wielu może stać w sprzeczności z ideą mikronacji. Jednak myślę, że ponieważ niewielu będzie chętnych do bycia włościanami, można by potraktować chłopów jako zasób, a co! Jak w podręczniku do „Dzikich Pól”, gdzie chłop występuje jako element bestiariusza.


--
Mirosław-Iwan bnt Slipyj
Zasadźca in spe wsi Slipyjów
Baridajski Łowca Głów

Offline

 

#5 30-01-2008 00:12

MichalORhada
A3163
Od: Almera
Zarejestrowany: 11-01-2008
Posty: 75
Serwis

Re: Projekt dot. wojska

Dokładnie o to mi chodzi. To byłoby podstawą, do kilkakrotnie wspominanego przeze mnie sysgosu feudalnego.


(-) książę Michał, geograf i historyk.

Offline

 

#6 04-02-2008 23:27

MichalORhada
A3163
Od: Almera
Zarejestrowany: 11-01-2008
Posty: 75
Serwis

Re: Projekt dot. wojska

Czy nik więcej nie wypowie się na ten temat? Pamiętam że wicehrabia Kaczyński się chciał wypowiedzieć, a tu cisza...


(-) książę Michał, geograf i historyk.

Offline

 

#7 05-02-2008 07:03

Slipyj
A8394
Od: Baridas, Sarmacja
Zarejestrowany: 01-01-2008
Posty: 47
Serwis

Re: Projekt dot. wojska

Jak to słusznie zauważono, to wymagałoby powstania nowego systemu gospodarczego.


--
Mirosław-Iwan bnt Slipyj
Zasadźca in spe wsi Slipyjów
Baridajski Łowca Głów

Offline

 

#8 07-02-2008 14:53

MichalORhada
A3163
Od: Almera
Zarejestrowany: 11-01-2008
Posty: 75
Serwis

Re: Projekt dot. wojska

Nie — w moim projekcie jest fragment, do wprowadzenia na szybko, wymagało by tylko formularza opłaty za powołanie.

A i resztę można zorganizować bez systemu gospodarczego, a jednynie konstrując system walki i zarządzania jednostkami.


(-) książę Michał, geograf i historyk.

Offline

 

Stopka forum

Forum obsługiwane przez PunBB
© 2002–2005 Rickard Andersson