W trosce o czas zwolenników silnej roli prefektury przedstawiamy skromną pomoc. Teraz w łatwy sposób zbijesz argumenty oponentów - zwolenników chamstwa i masakry językowej.
Jak wspomniałem wcześniej - że nadal nie usprawiedliwia to epatowania wulgaryzmami. Po co nam to? Bo do tego właśnie, a nie do ich „upowszechniania”, rzecz się sprowadza.