AnarchoBaridas - Żadnych zasad...
Nie jesteś zalogowany.
-> patrz powrot Mikolaja i sam fakt mozliwosci zarejestrowania sie tutaj przez Piotra Krause.
Juz wole nie komentowac, powiem tylko, ze Baridas bedzie lepszy - BEZ tych obojga.
Przykład : Było nieaktywnie w republice? Dawaj przewrót, krolestwo i do Sarmacji!
<Nie przyszlo Jasnie Oswieconym I Zajebiscie Madrym Oraz Nieglupim W Swym Zachowaniu Samozawanczym Zdrajcom Baridasu, zeby chociaz nowych ludzi poszukac. Jedyna nadzieja - pod but Sarmacji. I gdzie tu patriotyzm? Milosc do Ojczyzny? Wywalona na smietnik...>
Offline
Rhadmor, weź się uspokój.
Obecnie Baridas zaczyna od nowa, pod czerwonoczarną flagą, zgodnie z ideami Proudhona i Bakunina. Rozpamiętywanie tego co było, nie przysłuży się temu państwu.
Offline
Proszę, Piotrek, nie dyskutuj i nie przedłużaj sporu, jeśli możesz. Bo to do nikąd nikogo nie zaprowadzi.
Offline
Ja mówiłem - nie będę ciągnął dalej tematu. Proszę tylko zobaczyć, kto do niego powraca.
Swoista ciekawostka - przodkiem psa był wilk.
Offline
Hau, Hau, wrrr!
Offline
Republika byla lepsza - . Krause i Basinski zniszczyli Baridas. To jest jedyna is zczera prawda/ Nalezy powrocic do republiki i skazac Arpedow. I koniec dyskusji. Wy sobie robcie ten wasz "pseudo-Baridas", ale widac , ze tylko ja wykazuje sie postawa patriotyczna.
Offline
Nie, postawą idiotyczną. To jest pewna różnica, naprawdę...
Offline
Bez wątpienia proces pokazowy byłby pomocny w budowie Baridasu, sursum corda normalnie.
To nie jest pseudo-Baridas, tylko Baridas in statu nascendi. Koniec końców może wyjdzie z niego republika, a może nie. Niemniej, będzie to Baridas (bo cóżby innego?).
Offline
Amen.
Offline
Serwach, stulże wreszcie ten pysk. I zajmij się robotą.
Offline
Kurwa
NIE POZWOLILE UZYWAC OJEGO REALOWEGO NAZWISKA!
Offline
Opresor :
Bez wątpienia proces pokazowy byłby pomocny w budowie Baridasu, sursum corda normalnie.
To nie jest pseudo-Baridas, tylko Baridas in statu nascendi. Koniec końców może wyjdzie z niego republika, a może nie. Niemniej, będzie to Baridas (bo cóżby innego?).
mam nadzieję, że in statu nascendi to on zawsze będzie
Offline
Ta forma jaka jest, powinna zostać. Baridas jest teraz czymś wyjątkowym, odróżniającym się od innych mikronacji. Po co psuć tą wyjątkowość?
Offline
Feanor Feanturi :
Kurwa
NIE POZWOLILE UZYWAC OJEGO REALOWEGO NAZWISKA!
To nie używaj mojego. C'est simple.
Offline
Tu nie chodzi o psucie wyjątkowości, chodzi o to, że jakkolwiek by nie było - jakaś forma władzy będzie istniała. Na tym forum także mamy pewną formę rządu, rozproszonej władzy administratorów.
Weźmy jednak przypadek skrajny. Załóżmy, że jeden administrator się wyłamał, pozbawiając praw administratorskich wszystkich pozostałych. Są do wyboru dwie opcje: albo podejmę stosowne kroki - i wtedy wystąpię jako osoba dysponująca władzą zwierzchnią, albo tych kroków nie podejmę - i wtedy władzę zwierzchnią przejmie ów administrator-renegat, jednakowoż za moją milczącą zgodą. Jakkolwiek by nie było, zawsze jest ktoś, kto podejmuje decyzję ostateczną; w klasycznej myśli politycznej zwie się go po prostu suwerenem.
Powstaje więc pytanie - w jaki sposób osoba suwerena nabywa legitymizację. Możemy przyjąć, że tę legitymizację posiadam na mocy faktu bycia suwerenem Królestwa Baridasu, którego Anachobaridas jest prawną kontynuacją. Miałem prawo zdecydować o anarchicznej formie Baridasu, w świetle obowiązującego prawa - mam prawo jednym podpisem tę formę znieść (czego, oczywiście, nie mam zamiaru uczynić, niemniej...). Wydaje mi się jednak, że ta legitymizacja jest nierelewantna w doktrynalnych warunkach anarchii...
Więc co - umowa społeczna? ![]()
Offline
Hm. Wydaje mi się to wszystko zbyt teoretyczne.
Mamy anarchię, to mamy. Ktoś spróbuje naruszyć nasz porządek, to się go wykończy, dowolnymi środkami. Proste.
Offline
No ale co z przedstawionym przeze mnie przypadkiem?
On jest teoretyczny, ale realny.
Nie lud takiego renegata wykończy, tylko ja.
Offline
Będziesz wykonawcą woli ludu po prostu :-]
Offline
Gheist :
Serwach, stulże wreszcie ten pysk. I zajmij się robotą.
To również moje nazwisko i nie życzę sobie by było publicznie używane bez mojej zgody, są wirtualne nazwiska i imiona i proszę się nimi posługiwać.
Offline
Ludzi o moim nazwisku też jest sporo. I co z tego? Tutaj mamy jeden konkretny przypadek. I jeśli moje nazwisko nie będzie przez was używane, ja nie będę używał waszego.
Offline
Bla bla bla...
Offline