AnarchoBaridas - Żadnych zasad...
Nie jesteś zalogowany.
Witaj wędrowcze w naszym Zakonie,
Niechaj prowadzi Cię Bogini Ismen przez ten świat.
Offline
Z honorem będę służył dla sprawy Róży!
Offline
Mianuję siebie Wielkim Komturem.
Ciebie zaś Bracie Malcolmie Marszałkiem Polnym Wojsk Zakonnych.
Niechaj w imię Ismen Zakon nasz rośnie w siłę.
Offline
Dziękuję pani, postaram się pani nie zawieść.
Offline
Od dziś powołuję do życia Wolne Miasto Gidenę część Królestwa Baridasu.
Jest ono tymczasową siedzibą naszego Zakonu.
Offline
Ku Chwale Ismen!
Offline
Zatem ustępuję z godności Wielkiego Komtura na rzecz szacownego Feanor Feanturi, który to od tej chwili ową godność nabywa wraz ze wszystkimi przywilejami, a Marszałka Polnego Wojsk Zakonnych Malcolma de Rosse proszę o współpracę z Bratem Feanorem i dalsze kontynuowanie naszej misji.
Offline
Od dziś cały Zakon przenosi się na Awarę.
Brata Feanora proszę o pozostanie w Gidenie i czuwanie nad jej dalszymi losami.
Offline
Może jakieś dekrety zamiast pustych słów? Statut? Oficjalnie chociaż powiadomienie na LDKS?
Offline
Ldks? A po co? Organizacje religijno-krucjatowe nie musza trzymac sie schematow ![]()
Poza tym - TERAZ Baridas jest Republika Anarchistyczna. Co w praktyce oznacza, ze sekazdy moze co chce i nie musi o tym mowic w Sarmacji.
Offline
Nic nie słyszałem o republice. Poza tym stwierdzenie republika-anarchistyczne to brednie.
Co zaś do statutu- poczekamy najpierw na strone www Zakonu, wtedy zaczniemy utwardzanie jego struktur ![]()
Offline
Skończcie wreszcie tą dziecinadę i zacznijcie coś robić
Ostatnio edytowany przez ppk (2007-10-27 18:57:40)
Offline
Popieram, to nie jest Al-Rajn.
Offline
Panowie są ostatnimi osobami które mogą mi nakazać cokolwiek. Ale ok, jeśli moje działania wydają się Wam być kinderneotradowe (a nawet nie wiecie do czego zmierzaliśmy) to ja się przeprowadzę w miejsce, gdzie będę szanowany. Bo nie zamierzam znosić obelg niedouczonych dzieci, którym wydaje się, że pozjadały wszystkie rozumy.
Może nakreślę tutaj też cele Zakonu, które chciałem zrealizować:
- budowa (praktycznie od era) kultury Baridasu
- działalność gospodarcza mająca zapewnić miejsca pracy (to akurat na terenie innych prowincji, ale nie widzę problemu)
- budowa specyficznego klimatu Baridasu
etc
Oczywiście te plany stworzyłem duzo wcześniej, opiniowało je wiele poważanych osób (np. Ingwaar, czy JKM). Wystarczy tu wspomnieć, że byli bardzo dobrze ustosunkowani.
W każdym razie życzę powodzenia i udaję się na ciepłą posadkę.
Mam nadzieje, że Wasz kraj będzie rozkwitał bez kinderneostradowych akcentów.
Ostatnio edytowany przez Malcolm (2007-10-28 09:31:21)
Offline
Hm... a jak to się będzie miało do Zakonu którego Wielkim Mistrzem jest sam JKM? ![]()
'
'.handle_url_tag('www.zakon.sarmacja.org', 'www.zakon.sarmacja.org') - prace trwają ![]()
Offline
Nijak, już nic nie będzie, ja również wycofuję się z pomocy, bzdurą jest by robić coś co się przeżyło i to jeszcze bez akceptacj pomysłów innych.
Mieliśmy pomysł, wydawało się dosyć dobry, teraz sobie róbcie co chcecie, tylko nie mówcie, że brakuje wam ludzi, bo póki pomysły innych będziecie ignorować, póty będziecie działać sami.
Zatem życzę powodzenia i zdrowego rozsądku.
Offline
Feanor Feanturi :
Ldks? A po co? Organizacje religijno-krucjatowe nie musza trzymac sie schematow
Poza tym - TERAZ Baridas jest Republika Anarchistyczna. Co w praktyce oznacza, ze sekazdy moze co chce i nie musi o tym mowic w Sarmacji.
Dokładnie! Niech żyją baridejskie wolności jedynego anarchistycznego miejsca w v-świecie.
Osobiście jestem manarchistą, tzn. monarchistycznym anarchistą. Powinien nas prowadzić król lub królowa, który nie tyle sprawuje władzę ile jest największym baridejskim autorytetem, a wokół niego skupiają się oświeceni obywatele, niosący wolność i ideały szlacheckiej, monarchistycznej anarchii w v-świat!
Offline
Ludzie kochane!
Z takim nastawieniem, to naprawdę...
A co Was obchodzą inni? Naskoczyć Wam mogą. Róbcie swoje.
Offline
O, o, nieodporni na krytykę i fochający!
Nie można było od razu napisać do czego zmierzacie oczywiście, tylko, niczym premier Kaczyński, czekać, aż was "zmuszą" (bo my tylko skrytykowaliśmy, skoro, jak dzieci, chcecie za to się obrażać...) a potem wyskakiwać z sednem sprawy.
No ludzie, litości!
Offline
baridas :
Ludzie kochane!
Z takim nastawieniem, to naprawdę...
A co Was obchodzą inni? Naskoczyć Wam mogą. Róbcie swoje.
Ależ nie. Zdaje się, że JKM sprawy nie rozumie. Nasze działania służyć miały społeczeństwu,a nie naszej rozrywce. W sytuacji więc, w której to społeczeństwo (a przynajmniej jego część) bez zdania racji i bezpodstawnie atakuje mnie (i nie tylko), i to co robie, uważam, że jedynym sensownym wyjściem jest zaprzestanie działalności, gdyż jest ona zbędna i, co więcej(według niektórych), szkodliwa.
Zostałem wychowany na człowieka który nie pcha się tam gdzie go nie chcą. Bo i po co?
Właśnie zaczynam służbę dla innego społeczeństwa, które zamiast bezpodstawnych obelg (mogli wszak zapytać o cel naszej działalności, zanim zaczęli ją krytykować) obdarzyło mnie i poparciem,i odpowiednim wsparciem- tak technologicznym jak i merytorycznym.
Nie widzę więc powodu dla którego miałbym robić tutaj cokolwiek wbrew tym dla którym postanowiłem zacząć działać, podczas gdy mogę robić to samo tam i zostać przez moją działalność odpowiednio uhonorowany. Rachunek wydaje się prosty, nawet jeśli doda się do niego mój sentyment dla kraju (wszak byłem przez długi czas Gubernatorem).
Przyznam również, że wypowiedzi panów Szymona i Piotra były dla mnie ciosem. Nie dam im okazji by zadali następny.
A Baridejczykom życzę sukcesów, ale będzie to trudne jeśli każdy mający jakiś konkretny plan działania (którego pozbawiona jest reszta społeczeństwa) będzie z miejsca krytykowany.
pozdrawiam
Daniel von Staufen
vel
Offline
Boki zrywać.
Ekhym: Prosze mi wskazać wypowiedź, którą obraziłem kogokolwiek, kto nie pochodzi z Al-Rajnu.
Ostatnio edytowany przez Silent Man (2007-10-29 19:38:56)
Offline
Ja pytam: Na chuj się kłócić? Każdy robi swoje. Zdroworozsądkowo swoje. Z pożytkiem dla społeczeństwa swoje. Nieantagonizujące z cudzą wolnością swoje. Amen
Offline
MdR: Ależ to jest właśnie nonsens.
Nie ma jednego społeczeństwa. Jeden lubi grać na saksofonie, a drugi... [i tak dalej]. Idzie właśnie o to, że nie społeczeństwo krytykuje - a jego część. I powiem więcej, że dobrze. Miło zobaczyć spory w Baridasie po tak długim okresie marazmu, oby było ich jak najwięcej!
Jestem aktywny na tym forum - na ile czas mi pozwala - więc w tej, skromnej części czuję się częścią społeczności baridajskiej. I jestem absolutnie przeciwny prezentowanemu tu eskapizmowi. Więc co - krytykująca część jest ważniejsza od niekrytykującej, skoro z uwagi na krytykującą należy się wycofać, ale z uwagi na tę, która nie krytykuje - nie warto pozostać?
Offline
alle dene to jest :)
No i co z tym zakonem? ;-P
Offline