Szok! Napisać, że trafiło do nas „niefortunne zdjęcie” Ady Alt+F4 (24l.), byłoby eufemizmem moczącym nasze pantalony. Jak zawsze opalona Ada pojawiła się wczoraj w jeszcze błyszczącym i pachnącym kostką klozetową grodziskim centrum „Złote Sedesy” (3tyg.). Upatrzywszy sobie jeden z postumentów i korzystając z obecności fotoreporterów, zafundowała sobie sesję zdjęciową. Jej efekty przeszły nasze najśmielsze oczekiwania.
Nie dość, że Ada pokazała więcej, niż powinna, to pokazała także to, czego pokazywać z pewnością powinna nie! Zszokowani żurnaliści namiętnie uwieczniali więc wystającą Adzie z majtek małą główkę?
Dziś na swoim blogu wyjawiła swój sekret. Skrzętnie skrywanym przez lateksowe stringi (2tyg.) lokatorem jej wilgotnej muszelki jest? Zresztą przeczytajcie sami (pisownia oryg.)!
?Kochani! Jako ze mamy samo epicentrum afery pachwinowej i jako że pytań i emocji jest co nie miara postanowiłam, oświadczyć co następuje: TAK! PRZEGIĘŁAM! TAK, MAM KOMO! TAK TO TRIZONDALCZYK I LEŻAŁAM Z NIM PRZEZ OSTATNIE PÓŁ ROKU NIE SCHODZĄC ŁÓŻKA DLATEGO CUDEM JEST, ŻE W OGÓLE PRZEŻYŁAM.
KIEDY JUŻ DOTARŁO DO MNIE, ŻE DOSTAŁAM OD LOSU NOWE ŻYCIE, Z RADOŚCI POKAZAŁAM ŚWIATU SWOJE PACHWINY BO NIE UMIAŁAM INACZEJ UBRAĆ W SŁOWA EUFORII KTÓRA MNIE PRZEPEŁNIA!
A tak na serio: Ludzie trochę dystansu i luzu! Proszę! Jesteśmy dorośli i jeśli kawałek Komosińskiego sfotografowany szkłem powiększającym wystający spod skórzanych gaci daje Wam tyle emocji i takie poruszenie to ja specjalnie dla Was mogę na te cztery minuty występu zostać Trizondalczykiem! Naprawdę!?.
Nawet jeśli nie wiecie, co o tym myśleć, to my wiemy. Marcinkowi (17l.!) życzymy krótkiej menstruacji.
