Archiwum

• nowości

• plotki

• gwiazdy

• ekshumacje

• perturbacje

Nałbadi ikspekt de tejbloid ritern!

Nasza metoda to zgorszenie i zażenowanie. Dwie metody. Zgorszenie, zażenowanie i zmieszanie z błotem. To trzy. Czyli zgorszenie, zażenowanie, zmieszanie z błotem i fanatyczna nienawiść pruderyjnych pseudointeligentów kreujących się na sumienia narodu. Kawałki sumienia kawałka narodu. Czyli pięć. Nieważne.

Tak czy siak, PT Czytelnicy i PT czytające nas fanatyczne kawałki sumienia, niełatwo się nas pozbyć. Wielu pisało już, żeśmy szczeźli, żeśmy na kwiatki kichali spod spodu. Bo że niby uczulenie mamy i wąchać nie możemy. Nie z nami te numery, Brunner!

Na początku 2009 roku, w celu zwalczania pruderyjnych zachowań wśród mieszkańców, postępowe środowiska inteligenckie Sarmacji dały redaktorowi Martence nieograniczone możliwości stosowania prowokacji, kontrowersji i inwersji, o czym możnaby napisać zajebiaszczą w pytę publikację, tudzież tomiszcze. Tak powstał Czokapi… Magazyn Fuck.

Nagonka na pruderyjne środowiska spowodowały nagonkę pruderyjnych środowisk pod adresem Pisma. Nie pomogły groźby i prośby. Nie pomogły sądy i grądy, czymkolwiek one są. Magazyn trwał permenentnie opierając się o fundament światłej i postępowej autochtonicznej inteligencji, oraz towarzyszy z Wandystanu i Okoczii, wspierających redakcję dobrym słowem i wazeliną.

Wygrawszy wojnę z hordami wiernopoddańczo poddanych konwenansom i zmurszałym zasadom społecznego współżycia, redakcja w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku udała się na zasłużony spoczynek. Jego czas jednak minął.

Były jednak chwile zwątpienia. Oto bowiem dwudziestego pierwszego dnia siódmego miesiąca roku pańskiego bieżącego, Mateusz Olejniczak (Wando, onanizuj się nad jego duszą!) dokonał selfdestrakszyn (jap. harakiri) swego pijarowego „ja”:

„Od dzisiaj jestem płciowo-neutralne i nie używam męskich zaimków osobowych nawiązując do siebie.”

Oczom naszym ukazał się Vyyj Naar. Jednak to był lipiec i nawet wiadomość o ciąży Księcia Seniora nie wróciłaby nas na łamy.

Dziś wracamy, mile połechtani informacją z nekrobloga niedawno rozwiązanej nekropartii, prowadzonego przez anonimowego Kartona S. Okazuje się bowiem, że w jakiejś lidze (nie jesteśmy fanami futbolu), występuje drużyna KSKS Kocham Fuck (sugerujemy nazwę KISS Kocham Fuck). Prosimy o szersze informacje na redaktor.martenka[affe]gmail.com.

12-11-09

© Redaktor Martenka.