|
Połączenie konserwatyzmu z liberalizmem jest bardzo ważnym
elementem programu UPR-u. Tylko wzajemne współistnienie i
wzajemne ograniczanie się tych dwu elementów daje system, który
w ogóle może poprawnie działać w rzeczywistości realnej.
Jeśli zapomnimy o liberalizmie,
czyli WOLNOŚCI (także do popełniania błędów...) i
zrealizujemy "czysty" konserwatyzm, to zjedziemy w
konsekwencji w fundamentalistyczny totalitaryzm, najczęściej
religijny, no bo najbardziej tradycyjnymi, czyli
konserwatywnymi, źródłami wartości są przecież religie.
Dana społeczność (czy władca) bierze wtedy najbardziej mu
bliski zestaw tradycyjnych obyczajów, praw i wartości, ogłasza
go za nienaruszalny i niezmienny dogmat i wdraża wszelkimi środkami
jako jedynie i absolutnie słuszne.
Jeśli natomiast zapomnimy o
konserwatyzmie, a zatem, przede wszystkim, o konieczności
oparcia naszych działań i praw na w miarę stabilnym (choć
niekoniecznie ściśle absolutnym) fundamencie sprawdzonych
przez czas WARTOŚCI i obyczajów i zechcemy zrealizować
"czysty" liberalizm, to rychło zjedziemy w
konsekwencji w permisywizm i anarchię.
W państwie niezbędna jest dawka
"absolutyzmu" zapobiegająca rozlaniu się organizmu
społecznego w bagnista kałużę. A takim rozbagnionym społeczeństwem
manipulować można do woli, wmawiając mu najgłupsze, i nie
trzymające się kupy, doktryny - od "ekonomii
socjalistycznej" po "walkę z rasizmem" (metodą
specjalnych przywilejów dla "wybranych" ras...).
UPR jest postrzegana jako partia głosząca
konserwatyzm w sferze wartości i zasad, a liberalizm w sferze
ekonomii. Tak jest, ale to nie wszystko. Sugeruje to, że
konserwatyzm i liberalizm maja działać na dwu rożnych
polach, niewiele lub wcale nie wchodząc sobie w paradę. Tak
NIE jest. W dziedzinie wartości i światopoglądu, także
postulujemy liberalizm (przejawiający się choćby w
postulacie wolności słowa), ale powściągany przez
konserwatywne zasady (choćby przez "nie będziesz dawał
fałszywego świadectwa..."). W dziedzinie ekonomicznej,
podstawowa zasada liberalizmu gospodarczego powściągana jest
konserwatywnymi zasadami uczciwości, rzetelności,
dotrzymywania umów, itd. Zasady te wymuszane są zarówno
prawnie, jak i moralnie czy obyczajowo. Duże znaczenie w
rugowaniu nieuczciwych graczy ma dla odmiany liberalna zasada
swobodnego przepływu informacji. Kto raz oszukał, ma potem
duże trudności w znalezieniu nowych ofiar... Tak więc, nie
ma tak, że "prywatnie" mamy się stosować do
konserwatywnych zasad, a w gospodarce - hulaj dusza i wolna
amerykanka.
Sprawnie działający mechanizm społeczny
musi być jak każdy działający efektywnie silnik. Musi się
on mianowicie składać ze stabilnie gdzieś umocowanej części
nieruchomej (statora), nadającej całości odpowiednio mocną,
sensowną, a niepodatna na łatwe zmiany, strukturę, oraz
swobodnie poruszającej się części ruchomej, wytwarzającej
pożądany ruch (rotora), ograniczanej jednak w swej swobodzie
odpowiednim ułożyskowaniem w statorze. Jeśli owe łożyska
ulegną rozchwianiu, silnikiem zacznie rzucać i prędzej czy
później cały silnik rozleci się w drobny mak. Który to
proces rozchwiewania naszej zachodniej cywilizacji mamy oto wątpliwą
przyjemność obserwować własnymi oczami. Jak się nic nie
zmieni, już niedługo się rozleci... |