Rozmiar: 87746 bajtów

 

MENU
 
Home
Historia
Kultura
Zabytki
UNESCO
Planetarium
Lokalizacja
Noclegi
Rozrywka
Restauracje
Puby
Pizzerie
Kina
Inne miasta
Kontakt




O Michale Remlau

Toruń słynął już w XIV wieku z wypieku "piernego chleba" lub z "pieprznego ciasta" zwanego później piernikiem. Jednym z wielu toruńskich piernikarzy mający swój dom przy ulicy Piekary 10, był niejaki Michał Remlau, działający w drugiej połowie XVII wieku. Jego wyroby szczególnie przypadły do gustu królowi Janowi III Sobieskiemu, który miał okazję skosztować je podczas pobytu w Toruniu w 1677 r. Widać z tego, że zasmakowały królowi toruńskie pierniki do tego stopnia, że zatrudnił Michała Remlau w kuchni swego dworu w Wilanowie w Warszawie.
Kiedy Jan III Sobieski w 1683 r. na czele swych wojsk wybrał się na wyprawę wiedeńską przeciwko nawałnicy tureckiej, zabrał ze sobą również młodego Michała w charakterze dworskiego piekarza. Po zwycięskiej bitwie zdobyto ogromne ilości łupów i tysiące Turków wzięto do niewoli, w tym również świetnych kucharzy, którzy przyrządzali potrawy zupełnie nam nieznane, między innymi smażone w tłuszczu pączki. Nasz Michał Remlau nauczył się tej kulinarnej sztuki i gotowe pachnące pączki podał na królewski stół. Królowi do tego stopnia smakowały, że w drodze powrotnej do Warszawy wysłał specjalnego gońca z odpowiednia ilością, dotąd nieznanych pączków, dla swojej małżonki królowej Marysieńki. Śmiało możemy zatem stwierdzić, że toruński piekarz Michał Remlau rozpowszechnił nie tylko w Polsce, ale również w Europie do dzisiaj znane i lubiane drożdżowe pączki. Poza tym wymyślił pszenne bułeczki w kształcie półksiężyców zwane dziś rogalikami, które uformował ku wiecznej chwale polskiego króla Jana III Sobieskiego na znak zwycięstwa polskiego orła nad tureckim półksiężycem. Po wyprawie wiedeńskiej wrócił sławny już piekarczyk Michał do swego rodzinnego miasta i tu w Toruniu również zasłynął jako wspaniały królewski mistrz, smażąc pyszne pączki i wypiekając pierniki oraz chwalebne rogaliki w kształcie tureckich półksiężyców.
Niestety, w 1710 roku zmarł Michał Remlau, a w kościele św. Jerzego na chełmińskim przedmieściu, wystawiono mu piękne epitafium z piaskowca. Po zburzeniu wspomnianego kościoła, epitafium w postaci płyty nagrobnej przeniesiono do Ratusza Staromiejskiego i złożono na dziedzińcu z prawej strony, przy wejściu do północnego skrzydła ratusza.
Na płycie wyrzeźbiono koguta symbol czuwania oraz wyryto napis w języku niemieckim, który po polsku brzmi: "kogut znakiem czujności, człowiecze bądź gotowy do śmierci".

Benon Frąckowski
"Legendy i opowieści historyczne o Toruniu"


Agencja Reklamowo-Wydawnicza 2005