Rozmiar: 87746 bajtów

 

MENU
 
Home
Historia
Kultura
Lokalizacja
Noclegi
Rozrywka
Inne miasta
Kontakt




O grzechu Krzyżaka

W konwencie toruńskich Krzyżaków było 12 rycerzy, ale jeden z nich był szczególnie przystojny i sympatyczny. Pewnego dnia spotkał on piękną toruniankę, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia.
Zapomniał zupełnie o tym, że jest nie tylko rycerzem Zakonu Najświętszej Marii Panny, ale również zakonnikiem, którego obowiązują złożone śluby czystości. Młodzi zakochani spotykali się wieczorami w zaułkach miejskich. Pewnego razu zostali zauważeni przez mieszkańców Torunia, którzy donieśli o wszystkim Radzie Miejskiej i komturowi krzyżackiemu. Cała sprawa zrobiła się głośna, a miasto zawrzało od plotek. Przewinieniem dwojga młodych zajęli się zarówno ławnicy toruńscy, jak i rycerze krzyżaccy. Długo zastanawiano się nad tym, kto ponosi większą winę za to co się stało. W końcu uznano, iż wina kochanków jest równorzędna, a czyn przez nich popełniony niegodny, ani wzorowej obywatelki miasta, ani tym bardziej zakonnego rycerza. Sąd toruński skazał więc dziewczynę na 25 batów, które wymierzono jej przy Bramie św. Jakuba na Nowym Mieście. Jako, że sądy miejskie nie miały prawa osądzać rycerzy konwentu krzyżackiego decyzja w sprawie zakochanego krzyżaka leżała w gestii komtura. Komtur toruński zaś nakazał grzesznemu zakonnikowi wybudować wieżę obronną, która byłaby tak odchylona od pionu, jak było jego życie odchylone od reguły zakonnej. Rycerz wybudował więc Krzywą Wieżę, którą po dzień dzisiejszy możemy oglądać i która stojąc przez te wszystkie minione wieki przypominała i przypomina przechodniom o grzechu Krzyżaka. Toruńska Krzywa Wieża jest więc jakby symbolem grzechu, ale jest też ona sprawdzianem niewinności. Legenda bowiem powiada, że jeżeli ktoś stanie pod wieżą z plecami przypartymi do krzywego muru od strony ulicy, stanie na palcach z przypartymi do muru piętami i wyciągniętymi przed siebie prosto rękoma i pozostanie tak przez chwilę przy krzywym murze będzie to oznaczało, że jest to człowiek bez grzechu. Natomiast na wszystkich, którym się to nie uda ciąży jakieś przewinienie.
Sprawdźmy więc swoją niewinność przy pochyłych murach Krzywej Wieży.

Benon Frąckowski
"Legendy i opowieści historyczne o Toruniu"


Agencja Reklamowo-Wydawnicza 2005