|
|
|
|
  
|
|
Cmentarz
- daleko za starymi murami miasta był umieszczony, by zaraza nijaka
przeleźć z niego nie chciała. Wokół niego mury kamienne
wzniesione zostały, przez wieki całe w coraz to innym miejscu
stawiane, by plac nowy dla zmarłych był dostępny, istny labirynt
tworząc. Brama onegdaj piękna, rzeźbiona w brązie ku ziemi
jednym skrzydłem się chyli, jakby pokłon zmarłym i kaplicy stojącej
przy niej oddać chciała. A kaplica owa niezwykła. I choć dawno
nikt przy niej liści posprzątać nawet nie chciał, spadających
ze starych drzew bez ruchu górującym nad tym wspaniałym
przybytkiem, to dostojeństwo jej przez gałęzie czerwienią cegieł
przebija.
|
|
Ciemne oczodoły dawno wybitych okien na mogiły
patrzą, niejednokrotnie prastare, kopcami niewielkimi będące, bez
pomnika czy znaku jakiego kto i jak długo spoczywać tu może,
czasem młodsze znacznie, choć po mchu samym poznać można, że
lat kilkaset mieć mogą. Są tu mogiły i duże i małe. Niektóre
przepychem swym zadziwić mogące nie jedno mieszkanie, na które właściciel
grosza skąpił, niektóre zaś tak proste, że nieuważny żałobnik
przechodząc po nim nawet zauważyć tego nie zdołał. Tak właśnie
na dzień dzisiejszy cmentarz stary wygląda, co słowem swym świadczyć
mogę. |
|
Incisive |
|