
MŚ 2005Główna
wyniki
Skocznia średnia
Skocznia duża
Skocznia mamucia
klasyfikacja
Medalowa - państw
Medalowa - skoczków
Drużynowa
Najdłuższe skoki
Najładniejsze stylowo
Rekordy skoczni
statystyka
Tabela punktowa
Klasyfikacja punktowa
Tabela dot. długości
Zajmowane miejsca
Liczba skoczków |
Mistrzostwa Świata Polskich
Mikronacji w Skokach Narciarskich 2005.
Zostały zakończone.
W dniach 18 - 20. 03. 2005 odbyły się Międzynarodowe Mistrzostwa
w Skokach Narciarskich. Zostało zgłoszonych 31 najlepszych zawodników z 6 państw. W
całych MŚ punktowało 23 zawodników. W sumie oddano 56 skoków. Na uwage zasługuje
udział jedynej kobiety Izabelii Huston (Wandystan) która ramię w ramię walczyła i nie
ustępowała panom :)
W sumie rozdano 4 komplety medali. W walce o najwyższe trofea uczestniczyło 6 państw z
czego 4 (Sarmacja, Scholandia, Baridas i Wandystan) zdobywały medale. Duże brawa
należą się także zespołom z Natanii i Dreamlandu za uczestnictwo i walkę do końca o
jak najwyższą lokatę.
Pierwszy konkurs został rozegrany na małej skoczni k-100 w
Kanikogrodzie. Konkurs ten miał 2 faworytów: Piotra Sobonia (Sarmacja) i Pękosława
Wspaniałego (Baridas), ale mógł wygrać tylko jeden. Po bardzo wyrównanym i ciekawym
pojedynku rywlizacje wygrał pan Soboń, wyprzedzajac swojego odwiecznego rywala o 0,3
pkt. (czyli ok. 20 cm przyp. red). Czarnym koniem konkursu mógł okazać się Grzegorz
Kwiatkowski (Scholandia), którego skok nisko ocenili sędziowie co spowodowało tylko 3
lokatę.
I tak po pierwszym konkursie w klasyfikacji drużynowej pierwsza lokatę dzierżyły
drużyny Scholandii i Sarmacji.
Drugi dzień zawodów został rozegrany na Złotym Wybrzeżu K - 135. Drużyny, które
myślały o zajęciu 1 pozycji w "drużynówce" musiały w tym konkursie
pokazać maksimum swoich możliwości. W walce o zwycięstwo i przewodnictwo w
klasyfikacji drużynowej rywalizowały między sobą drużyny Sarmacji i Scholandii, kroku
starała się dotrzymywać drużyna z Wandystanu.. Konkurs miał dramatyczny przebieg.
Jednym z pechowców okazał się Adrian Szkutek (Scholandia) który po wygraniu konkursu
został zdyskwalifikowany za nie przestrzeganie regulaminu. Dlatego zwycięstwo zostało
przyznane Michałowi Sosnowieckiemu (Wandystan), drugie miejsce zajął Paweł Dziadzio
(Scholandia), a trzecie Pękosław Wspaniały (Baridas), dla którego był to 2 medal.
Wielką niespodzianką było 6 miejsce Piotra Sobonia (Sarmacja).
W tym momencie sytuacja w tabeli drużynowej stała się bardzo ciekawa bo przed
dyskwalifikacją Adriana Szkutka (Scholandia) Scholandia miała ponad 30 pkt. przewagi nad
Sarmacją, jesnak dyskwalifikacja jednego z zawodników drużyny scholandzkiej
spowodowała znaczne zmniejszenie do ok. 7 pkt. Dlatego ostatnią szansą dla dwóch
przodujących teamów miał być konkurs na mamuciej skoczni Zistar.
Skocznia K - 220 Zistar przywitała skoczków śniegiem i mrozem zawodnicy czuli się tak
jakby byli na najwyższym szczycie świata. Każdy ze skoczków miał jakiś cel lub
chciał cos udowodnić. Historia tej skoczni pokazywała ze niejeden śmiałek który
lekceważył jej wielkość, kończył swój "lot ku przestworzom" tragicznie,
Skocznia ta uczyła pokory i szacunku.
Rywalizacja toczyła się w ciężkich warunkach pogodowych. Sędziowie co chwile
przekładali rozpoczęcie konkursu, konkursu który miał wyłonić najlepszego lotniarza
oraz to co interesowało wielu Najlepszą Drużynę Świata. Konkurs stał na bardzo
wysokim poziomie, nikt nie chciał zawieść, z każda chwilą rekord lotu był podbijany
z minuty na minutę. Ostatecznym zwycięzcą tego konkursu został Pękosław Wspaniały
(Baridas), który ustanowił nowy rekord globu 262,5 m. Drugie miejsce zajął Piotr
Soboń (Sarmacja), a trzecie Paweł Dziadzio i Grzegorz Kwiatkowski obaj (Scholandia).
Pozostało tylko jeszcze jedno pytanie kto wygrał drużynowy konkurs. Gdyby Sarmacja
miała w swoich szeregach 4 Piotrków Soboniów to byłaby zdecydowanym liderem tych
mistrzostw. Tak jednak sie nie stalo i tytul mistrzowski przypadl reprezentacji
Scholandii, która dzierżyć go będzie przez najbliższy rok.
Po dekoracji uczestników konkursu zaczął się wielki festyn na
który zostali wszyscy zaproszeni. Tylko jeden kibic chodził zasmucony, a kiedy
zapytałem dlaczego się nie cieszy, nie bawi razem z innymi, w tedy ów kibic podniósł
głowę i powiedział "WSZYSTKO CO NAJLEPSZE I DOBRE, SZYBKO SIĘ KOŃCZY". A
wiec do zobaczenia za rok na narciarskich skoczniach! |