Sarmacka lewica jest w rozsypce - co prawda istnieje PPS, ale istnieje ona
jedynie dzięki towarzyszowi Kellerowi - a wiadomo, że nic trwałego na
jednej podporze nie przetrwa. Dlatego też mam pytanie dla wszystkich osób
z Sarmacji, utożsamiających się z szeroko pojętą lewicą - czi gotowi
byliby wziąć udział w tworzonej przeze mnie nowej, nieformalnej
organizacji, zrzeszającej Sarmacką lewicę?
To czywiście nie ma być drugie PPS - czyli partia z własną linią
programową i określonym kierunkiem politycznym. Myślę nad czymś więcej -
nieformalną organizacją, grupującą lewicę od lewicy skrajnej, aż po
centrolewicę. O takiej organizacji, której członkowie będą mogli wchodzić
w składa także innej partii, nawet SPD; i której członkowie mimo, że będą
współpracować w ramach organizacji, będą mogli być bezpartyjni.
Dlaczego organizacja, i dlaczego nieformalna? Głównym powodem jest to, że
jak mówią, w kupie/jedności siła, a jednocześnie wiele ludzi lewicy ceni
sobie niezależność i indywidualizm. Mam nadzieję, że ta organizacja pomoże
całemu spektrum lewicy stworzyć platformę porozumienia oraz współpracy.
Oczywiście na samej platformie mam nadzieję, że nie skończymy - wśród
planów, jeżeli moja inicjatywa się powiedzie, jest np. wystawienie
wspólnej listy w przyszłych wyborach. Jeżeli zaś się skończy sukcesem, być
może nawet nowa organizacja podejmie współpracę z lewicą z innych
v-państw, tworząc międzynarodówkę v-lewicową, chociaż jednak są to dość
dalekie plany.
Tak więc czekam na deklarację ludzi związanych z lewicą, od socjalistów po
socjaldemokrację - czy byliby gotowi w tym uczestniczyć. Pomożecie?
(treść skopiowana z mego listu na LDKS (na który odzew był mały, może tu będzie trochę większy), i broń boże to nie jest test! ;) - proszone o wpisywanie się są osoby, które *naprawdę* by chciały w takim czymś uczestniczyć)
Czas generowania strony: 0.0007 s.