Towarzystwo Pomocy al-faruńskim wielbłądom.
W Al-Farun rozpoczeły się działania wojenne, co gorsza połączone z walkami partyzanckimi. Ta ostoja ciszy, przyrody i rozległych, pustynnych pastwisk była ostoją dzikożyjących wielbłądów, które teraz znajdują się w dramatycznej sytuacji. Jak powiedizał prof. Bożydar Bartkowiak z Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Soli, najnowsze badania wskazują, że stres może zabić nawet 33% wielbładów, a 16% może się stać ofiarami działań wojennych. Ratujmy al-farunskie wielbłady! Walczmy o pokój (i kuchnię też)!
Dołączyli do projektu
- Leszek Karakachanow-Liberi - Viva la baktrian! - 2007-05-13 07:39:28
- Kamil Zagus - Mogę zająć się czesaniem wielbłądów.... - 2007-05-13 12:04:15
- Michał Czarnecki - Nie ma że boli. Trzeba skasować wielbłądzich morderców. - 2007-05-13 12:39:19
- Michał Radetzky - Dwa garby tak! Jeden nie! - 2007-05-13 18:12:10
- Aleksander Keller - 2007-05-13 18:44:39
- Otyk Pyks - 2007-05-15 15:07:01
- Simone Liberi - 2007-05-15 21:03:34
- Michał Bronowskowy - Jak najbardziej :P - 2007-05-16 17:36:27
Dołącz do projektu
Skreśl z projektu
Czas generowania strony: 0.0008 s.