O smoku w sarmackiej krainie
2011-04-06 | Autor: Karolina «Caro» von Lichtenstein
1
0
Praca na Olimpiadę Sztuki z działu liryka.
Pewnego dnia sarmacką krainęnawiedził wielki, straszny smok
Próbowano na kogoś zwalić winę
lecz potwór wpadł w wandejski amok
i zaczął szukać pożywienia - ludzi
wnet porwało się rycerzy wielu
jednak smok się nie wstydził
i zagościł na książecym weselu.
Rozsiadł się przy zamkowej fosie
machając ręką na żołnierzy
“Dziś księżniczki są w modzie,
jeśli Pradzie mam wierzyć”
Rzekłszy to, wstał i ruszył
oglądać widowisko przez zamku
okna, lecz okulary zawieruszył
i jako że smokiem był o małym rozumku
chciał zjeść wnet księżniczkę.
Książę zdenerwował się nie na żarty
“Precz ty, smoku jeden, księżniczki
byś tylko jadł, potworze nienażarty!”
A smokowi marsza zagrały kiszki
więc rzucił się na pannę młodą
Wnet spotkał się z obroną, gdyż
Piotr II Grzegorz rzucił w niego szablą
piękną, sarmacką, bladoczerwoną.
Smok zaryczał, zaharczał i krzyknął:
“Głupcze, na mnie to nie zadziała!”
Książę się ciężko zafrasował
“Jeszcze by tego brakowało!”
Pomyślał, zastanowił się i sięgnął
po tom konstytucji sarmackiej
spisanej dr. Makowskiego ręką.
Przeczytał na głos wszystkie rozdziały
szlachetnie, mężnie, nie stchórzywszy,
zaś smok zaharczał znów obolały
“Musisz ty to czytać, musisz ty?”
Konstytucja niezgodna z konstytucją!”
Zawarczał, zakrzyknął i
na błoniach zamkowych padł.
Męstwo Piotra II Grzegorza do dziś
sławione jest, bowiem ochronił on
sarmackie miasta i wieś
przed smoczym gromem.

:D haha, świetny wiersz. I jaki JKM Piotr II Grzegorz jest mężny! Przeczytał całą konstytucję.