Powstanie państwa, rok 2002
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
<strong>Adrian Bartkiewicz</strong>
Najnowsze dzieje Scholandii
Jest rzeczą oczywistą, że wydarzeń pozostających w świeżej ludzkiej pamięci, których świadkami byliśmy prawie wszystkim, nie wypada nazywać Historią. Przez to miano kwalifikowalibyśmy je do gatunku naukowej refleksji, która przecież wymaga obiektywnej oceny źródeł, dokonującej się tylko na podstawie naukowych kryteriów, a zwłaszcza nie podlegającej żadnym wpływom osób trzecich, emocjom i – nie na końcu – własnemu politycznemu zaangażowaniu i poglądom samego historyka. Niemniej, dla dopełnienia obrazu dziejów Królestwa Scholandii, zwłaszcza zaś dla pełnego wykształcenia nowych pokoleń scholandzkich historyków potrzebne będzie spisać już teraz rodzaj kroniki powstawania Wirtualnego Królestwa Scholandii. Nie będzie to klasyczny wykład historii, zawierający naukowe oceny, a bardziej właśnie rodzaj kroniki, opisującej fakty. Na ich podstawie dokona się kiedyś właściwa ocena, tekst niniejszy nie rości sobie praw do tego. Ma zaledwie dostarczyć podstawowych faktów i opisać procesy, bez wnikania i osądu. Najnowsza Historia Scholandii będzie więc pisana później, kiedy nadejdzie właściwa pora.
1. PRZYCZYNY POWSTANIA WIRTUALNEGO PAŃSTWA SCHOLANDZKIEGO
Na fakt założenia państwa złożyło się wiele faktorów. Można by tu podzielić je na przyczyny natury intelektualnej, dydaktycznej, ludycznej i emocjonalnej. Przyczyną natury intelektualnej było stwierdzenie, że świat wirtualny, rosnący w ogromnym tempie i zajmujący coraz większe obszary REALNEGO życia ludzkiego przestał już być zabawką dla grupy informatyków, stał się zaś poważnym wycinkiem naszego wzajemnego oddziaływania, warunkuje ludzkie uczenie się, często wpływa na podejmowanie decyzji, bywa ucieczką od realnych niepowodzeń czy areną współzawodnictwa. Dla umiejętności pojęcia i należytego skorzystania z tej tak dynamicznie zyskującej na znaczeniu sfery naszego życia indywidualnego, a zwłaszcza społecznego, konieczne jest więc najpierw zaangażowanie się w nią osobiście, i to najlepiej w sposób aktywny, twórczy. Także do przyczyn natury intelektualnej można zaliczyć inną możliwość, jaką w świadomości twórców dawało państwo wirtualne: stworzenie w nim możliwości publikacji dzieł naukowych, beletrystycznych i artystycznych w postaci artykułów, grafik, tekstów krytycznych i innych oraz naukowej dyskusji na swobodnej płaszczyźnie przez ludzi, nie związanych z sobą i nie znających się osobiście, bez generowania dodatkowych kosztów, jakie powstałyby w świecie realnym (wydanie książki, wernisaż artystyczny podróże na konferencje). Tej potrzebie w państwie scholandzkim ma odpowiadać istnienie Uniwersytetu i innych uczelni i szkół, galerii muzeów i wystaw oraz działalność forum i listy dyskusyjnej. Przyczyną natury dydaktycznej była chęć przeprowadzenia symulacji wielu dziedzin życia, które coraz częściej rozgrywa się także w przestrzeni Internetu. Chodziło tu więc o symulację grupy społecznej i organizmu państwowego, partii i organów samorządowych, symulację zakładania i prosperowania firmy oraz całego systemu gospodarczego i podatkowego. Ma to dać młodym, zainteresowanym tymi dziedzinami ludziom możliwość bezbolesnego i bezstresowego sprawdzenia swoich umiejętności, popełniania i korekty błędów, prawidłowego wchodzenia w interakcję z innymi ludźmi i konfrontacji interesów, sztuki zawierania kompromisów, rozwijania swoich zainteresowań. Nie na końcu w tej sferze trzeba wymienić także możliwość aktywizowania młodych ludzi w różnych dziedzinach życia, przez co dokonuje się najprościej ich wejście w dorosłe życie jako świadomych i aktywnych obywateli oraz podmiotów gospodarczych, w pewnym sensie państwo wirtualne może tu być także szkołą zdrowego, nowoczesnego patriotyzmu. Potrzebom dydaktycznym odpowiada w zasadzie cały element symulacyjny państwa, ale przede wszystkim jego cały system gospodarczy oraz administracyjny. Przyczyną natury ludycznej jest powszechne ludzki dążenie do uzyskania przyjemności i do zabawy. W Wirtualnym państwie jest zawarty silny element ludyczny, on to zresztą przyciąga (przynajmniej z początku) licznych nowych obywateli. Niemniej stwierdzić należy, że zabawa w państwie wirtualnym zawsze ma w sobie element intelektualny, rozwijający grających. W tym znaczeniu państwo wirtualne należałoby ulokować jako osobną formę rozrywki: pomiędzy grą, symulacją i zabawą. Zawiera ono elementy wszystkich tych form, jednak wnosi z sobą nowe, opisane powyżej możliwości i wartości. Przez obecność wielu ludzi i – przez nich – nieobliczalność faktorów ekonomicznych – przewyższa grę. Przez możliwość rozrywki wieloaspektowej a także nieograniczoną wręcz możliwość twórczości własnej przewyższa ustaloną w określonych ramach symulację. Dzięki istnieniu wzajemnej interakcji oraz przybytków rozrywki umożliwia zabawę, i to zespołową, nie ograniczającą się tylko do wymiany myśli. Tak więc rozrywka, dostarczana przez uczestnictwo w wirtualnym państwie może być bardzo wieloraka, jej poziom zaś i intensywność zależy głównie od inwencji samego uczestnika i jego stopnia zaangażowania. Przede wszystkim zaś jest to rozrywka rozwijająca! Potrzebie rozrywki w państwie scholandzkim odpowiadają zwłaszcza strony armii, wystaw, planowane strony lokali rozrywkowych i innych tego rodzaju przybytków i firm. Wreszcie przyczyną natury emocjonalnej ze strony samego pomysłodawcy była, w wypadku państwa scholandzkiego, chęć kontynuowania świetnych i długich tradycji rodzinnych w wirtualnej rzeczywistości, wskutek niemożności (i niechęci) zrealizowania ich w świecie realnym. Wirtualne państwo przenosi w nowe czasy imię i znaki tradycji dynastii szwabskiej, która tylko w osobach swoich potomków istnieje w realnej Europie. Jakkolwiek najmniej istotny, powód ten ostatecznie był jednak bezpośrednią przyczyną nadania państwu scholandzkiemu takiego właśnie ustroju i stworzenia dla niego elementów takiej, a nie innej tradycji.
2. DZIAŁANIA PAŃSTWOWOTWÓRCZE PRZED ZAISTNIENIEM W SIECI.
Armin IV Frederik von Rohrscheidt-Schwaben, niemiecko-polski potomek rodziny Schwaben (Staufen), sam pracownik naukowy kilku polskich i niemieckich uczelni oraz nauczyciel, podjął decyzję założenia państwa wirtualnego w roku 2001. Obserwując jednak istniejące, polsko-, niemiecko-, portugalsko- i angielskojęzyczne państwa wirtualne postanowił dla realizacji swoich celów obrać inną nieco drogę. Otóż państwo scholandzkie nie miało zaistnieć najpierw jako strona pojedynczej osoby czy kilku osób, a następnie rozwijać się wokół nich już tylko w sieci. ETAP I: W przypadku tego państwa twórca zdecydował się najpierw zebrać wokół siebie grupę zainteresowanych osób, którym przedstawiłby swój pomysł. Dokonało się to na początku września 2002. Na spotkaniu inicjatywnym obecnych było 12 osób, uczniów, studentów, w tym wielu byłych uczniów Armina Frederika, których do tego pomysłu zachęcił. Z powodu takiego właśnie składu grupy Ojców-Założycieli Państwa, postanowiono, że będzie ono nosić nazwę Scholandia. ETAP II: Następnie, z pomocą Andrzeja v. Nurenberg dokonano wykreślenia mapy kraju, podziały na prowincje i stworzono podstawy systemu miast otwartych (2 miasta: Scholopolis i Alexiopolis). ETAP III: Na drugim zebraniu uczestników w połowie września 2002 rozdzielono funkcje prefektów prowincji i odpowiedzialnych za poszczególne ministerstwa, podano instrukcje działania i podstawowe wymagania od poszczególnych ministerstw i innych instytucji i organizacji. ETAP IV: Armin Frederik, posiadając już rozeznanie umiejętności i zainteresowań współpracowników w budowie państwa, znając także ich braki, wyszukał dodatkowo grupę 3 specjalistów technik komputerowych i internetowych. Byli nimi w szczególności: Jacek Kikiewicz, Nadin de Belli oraz Tomasz Gałczyński. ETAP V: Obie grupy przystąpiły do intensywnej pracy nad stworzeniem pierwszych stron państwa. Jednocześnie Jacek Kikiewicz podjął rozmowy z właścicielami serwera xo.pl, obsługującego system php, potrzebny gospodarce państwa, o założeniu tam strony sponsorowanej. Rozmowy skończyły się pozytywnie, Scholandii udostępniono najpierw 30 MB, następnie opcje powiększenia tej przestrzeni odpowiednio do potrzeb państwa. W tym samym czasie (początek października) powstawały strony ministerstw, mapy prowincji z parcelami, foldery prowincji, strony kościołów i Uniwersytetu, pierwsze gazety oraz Konstytucja Państwa i pierwsze ustawy, niezbędne dla działalności instytucji. Powstał też, jako zaczątek gospodarki, pierwszy wirtualny bank Scholandzki. Przez okres dwóch tygodni dokonano wielkiego wysiłku. W tym czasie dokooptowano także kilku nowych obywateli, których projekt zainteresował. ETAP VI: Dnia 14 października Scholandia oficjalnie zaistniała na sieci. W dniu tym państwo posiadało 31 aktywnych obywateli, co różniło je od początkowych dni wszystkich innych państw wirtualnych. Posiadało także dzięki temu, na starcie, pełny funkcjonujący rząd, obsadzone wszystkie prowincje, prasę centralną, uczelnię, trzy związki religijne, dwa otwarte miasta, bank, rozbudowaną stronę armii i szereg innych instytucji.
3. POCZĄTKOWY ROZWÓJ PAŃSTWA W SIECI.
Za okres początków państwa w sieci trzeba uznać czas od 14 października 2002 do końca grudnia 2002, czyli dwa i pół miesiąca (dwa i pół roku scholandzkiego). W tym okresie postawiono główne priorytety (patrz mowa tronowa z 21 października): CEL I: Rozwijanie gospodarki państwa, szczególności systemu rejestracji firm, sprzedaży ziemi, produkcji i handlu. CEL II: Zdobywanie większej liczby aktywnych obywateli, zwłaszcza takich, którzy byliby w stanie rozwinąć gospodarkę scholandzką. CEL III: Nawiązanie stosunków dyplomatycznych i rozpoczęcie współpracy z ważniejszymi polskojęzycznymi państwami wirtualnymi, zaistnienie na stałe i jako ważny organizm na polskiej mapie wirtualnych państw. CEL IV: Rozbudowa prowincji i miast otwartych, umożliwienie obywatelom aktywnej działalności na ich terenie. CEL V: Zbudowanie systemu politycznego, poprzez stworzenie partii politycznych i przeprowadzenia wyborów do Parlamentu, co zamknęłoby proces politycznego formowania się państwa. Z wyznaczonych celów nie wszystkie udało się zrealizować w tym samym stopniu. Na polu gospodarczym Scholandia odniosła znaczny sukces: Udało się uruchomić system produkcji, rejestracji firm, żywienia i mieszkaniowy, a także system opieki medycznej (lub inaczej: eliminacji martwych dusz przez chorobę i wirtualną śmierć). Wielkie zasługi na tym polu położył Tomasz Gałczyński, hrabia Tomaspola. W ciągu 70 dni liczba obywateli wzrosła o takąż ilość, w ostatnim dniu roku 2002 obywateli aktywnych Scholandia miała powyżej 100. Jednakże tylko część z nich podjęła aktywne prace w państwie. Dzięki aktywności samego króla oraz rządu premiera Łukasza Kędziory, Scholandia nawiązała stosunki dyplomatyczne i zawarła traktaty o współpracy z trzema spośród czterech liczących się polskojęzycznych państw wirtualnych: z Baridasem, Sarmacją i Dreamlandem. Nie udało się w tym okresie zawrzeć takiej umowy z Leblandią, mimo szczerych wysiłków ze strony Królestwa Scholandii. Do końca roku 2002 w Scholandii otwarto 16 nowych miast, w każdej prowincji przynajmniej jedno, co umożliwiło zamieszkanie obywateli w dowolnej prowincji i podjęcie tam działalności gospodarczej. Rok 2002 Scholandia kończyła, posiadając: 18 miast otwartych, osobne strony 7 z 10 prowincji, mapy szczegółowe i z parcelami wszystkich 10 prowincji oraz system sprzedaży ziemi. W odniesieniu do piątego celu, udał się on tylko połowicznie. Powstały dwie partie polityczne: PPKP oraz PLI, które w grudniu były zbyt słabe kadrowo, aby przystąpić w państwie do wyborów. W związku z tym zostały one przewidziane na koniec stycznia 2003. niemniej rok 2002 Scholandia kończyła jako państwo na dobre zadomowione w sieci, powszechnie uznane, zauważane we wszystkich rankingach państw wirtualnych, i to zawsze w pierwszej ich „lidze”, a także dostępne ze wszystkich ważniejszych wyszukiwarek internetowych.
4. POCZĄTKI SCHOLANDII NA WIRTUALNYM KONTYNENCIE.
Ten rozdział wykładu dotyczy zupełnie innego, niż opisywane powyżej, wydarzenia. Jego tematem jest objęcie w posiadanie rozległych terenów, tworzących dziś państwo scholandzkie. Ta część dotyczy zatem wydarzeń, składających się na wirtualną historię najnowszą Scholandii. Określenia, będące tytułami poszczególnych części poniższego tekstu są przyjętymi przez historyków scholandzkich oficjalnymi nazwami wydarzeń i procesów historycznych, składających się na najnowsze dzieje naszego kraju.
WIELKI DESANT. We wrześniu 2002 liczna ekspedycja, zebrana i kierowana przez Armina Frederika von Rohrscheidt przekroczyła wrota wirtualnego świata. W skład jej wchodziło kilkudziesięciu naukowców, kilka setek techników różnych dziedzin i wiele tysięcy młodych ludzi, którzy swoją przyszłość postanowili związać z Nowym Światem. Większość z nich była pochodzenia polskiego, białoruskiego i ukraińskiego, nie brakowało także młodych Niemców oraz Rosjan. W większości widzieli oni swoją życiową szansę w świecie, który dopiero zaczną budować, nie chcieli wpełzać w zastane układy i kombinacje starego, realnego świata, które w ich krajach przybrały szczególnie kumoterskie formy. Chcieli, by w nowym wymiarze ich życia liczył się tylko ich talent, wykształcenie i aktywność, a nie znajomości. Wielu innych ludzi, pozostając w swoich domach, liczyło na powodzenie tego przedsięwzięcia: na pierwszy sygnał o znalezieniu Nowego Lądu byli gotowi spakować się i wejść w wirtualny świat szlakiem swoich znajomych i przyjaciół. Żeglując po Oceanie Wirtualnym w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca, ekspedycja natknęła się na średniej wielkości kontynent. Lądowanie odbyło się dnia 14 października 2002 w delcie rzeki Scholii, w okolicach dzisiejszego miasta Porta Regni. Ku swemu zdziwieniu członkowie wyprawy odkryli nie tylko ślady, ale całe kompleksy mieszkaniowe, infrastrukturalne, budowle i miasta, a nawet względnie rozwiniętą sieć dróg mocno zaawansowanej cywilizacji. Brakowało tylko … ludzi. W trakcie kilkudniowych badań terenu okazało się, że musieli oni wyemigrować albo wyginąć całkiem niedawno, raczej miesiące niż lata przed przybyciem wyprawy: miasta i farmy były wprawdzie opustoszałe, niemniej w bardzo niewielkim stopniu zniszczone, zwierzęta, których mnogość gatunków zamieszkiwała ląd, nie zdążyły jeszcze na stałe zadomowić się w miastach i budynkach.
WIELKA BUDOWA. Po kilku dniach podjęta została ostateczna decyzja o przejęciu opuszczonego kraju. Centralne ośrodek założono w dużym mieście, leżącym około 170 kilometrów od brzegu Oceanu, w górę rzeki, która otrzymała nazwę Scholii. Miasto, nazwane Scholopolis, szybko zostało ożywione i rozpoczęło normalne funkcjonowanie. Drugim miastem, potrzebnym dla funkcjonowania państwa, było nadbrzeżne Porta Regni (Brama Królestwa), z zespołem portowym, koniecznym dla przyjęcia masy spodziewanych imigrantów. Zgodnie z decyzją zespołu kierowniczego (książę, technicy i naukowcy) grupa inicjatywna podzielona została na podstawowe zespoły: sam Armin Frederik wraz z Łukaszem Kędziorą i Filipem Jandy zajęli się tworzeniem rządu, Jacek Kikiewicz i Nadin de Belli oraz Adam Mendel wraz z grupą techników rozpoczęli przystosowywanie infrastruktury dla potrzeb nowej ludności, Andrzej von Nurenberg i Alexios Taurinos objęli komendę nad dwoma ekspedycjami, które miały za zadanie zbadać resztę lądu. Jedna z nich (AT) ruszyła na okrętach wzdłuż brzegów w kierunku północnym, druga (AN) w głąb lądu, najpierw w górę rzeki Scholii, a następnie także na północ. Ponadto książę wraz z grupą naukowców rozpoczął formowanie podwalin przyszłego Uniwersytetu, który nowemu krajowi miał dostarczyć potrzebnych kadr. Na wniosek Nadina de Belli sprowadzono do kraju wysokiej klasy technika Tomasza Gałczyńskiego, który wraz z nim zajął się tworzeniem podstaw wirtualnej gospodarki, zaczynając od stworzenia banku i waluty: 1 armin miał mieć równowartość 5 Euro. Daniel aep Damodar zajął się katalogowaniem zabytków kultury kraju oraz tworzeniem podstaw pod życie kulturalne nowego społeczeństwa. Draszyr Arudipuk, literat, rozpoczął wydawanie pierwszej gazety Scholandii oraz opracowywanie pierwszego dzieła literackiego: cyklu Legend Scholandzkich. Julia Loba wraz z grupą swoich studentów zaczęła skromne, lecz stale rozwijające się badania nad starą kulturą tego terenu, która w tak zagadkowy sposób i tak niedawno przestała istnieć. Sprowadzony do kraju Szymon Kalinowski (grafik) oraz Michał Mieleszko (wojskowy) dopełnili grono państwowotwórczej grupy inicjatywnej, tworząc spośród chętnych i zainteresowanych członków ekspedycji zalążki armii oraz pierwsze firmy budowlane. W ten sposób już w październiku 2002 ruszyły wszystkie potrzebne państwu agendy.
WIELKA EKSPLORACJA. Ekspedycje, wysłane w celach badawczych którym przewodzili Andrzej von Nurenberg i Alexios Taurinos, przyniosły nowe odkrycia. Teren około połowy kontynentu okazał się wyludniony, a pozostałości świadczyły o istnieniu przynajmniej trzech różnych kultur: oprócz południowej, nazwanej teraz Prescholijską, także środkowej, której nadano nazwę Elfickiej, i północnej, rozwiniętej w dorzeczu rzeki Borysfenes, która została nazwana kulturą Delty. W tej ostatniej odkryto jeszcze jedno ważne i duże miasto, które na cześć jego odkrywcy nazwano Alexiopolis. Kultury Prescholijska i Delty okazały się mieć w przeszłości związki ze światem realnym, o czym świadczyły choćby ich kościoły: W Scholii były to kościoły stylu przypominającego gotyk, w Delcie – styl bizantyński. Elfida, położona w sercu kontynentu, była większą zagadką, niemniej i jej mieszkańcy musieli, choć w znacznie mniejszym stopniu, czerpać ze wzorów realnego świata. Pozostała część kontynentu, za grzbietem wysokich gór, okazała się zamieszkała przez ludzi, którzy jednak nie tworzyli organizmów porównywalnych ze współczesnymi państwami, lecz rodzaj plemiennych i terytorialnych organizacji, podobnych do przedkortezowskich państw indiańskich Ameryki Środkowej i Południowej. Szanując ich odrębność, postanowiono pozostawić ich w spokoju. Wytyczono więc granicę nowego państwa, obejmującego obszary nie zamieszkałe kontynentu. Nowe państwo nazwano Scholandią i podzielono na prowincje (10), starając się zachować w nich odrębności kulturowe, odnalezione w śladach materialnych. Przystąpiono do spisywania bogactw naturalnych, dzielenia ziemi na parcele w celu ich sprzedaży i zakładania firm produkcyjnych. Stworzono szereg instytucji terytorialnych, przygotowano pod zamieszkanie około 10 miast.
WIELKA INAUGURACJA. Pod tym pojęciem kryją się trzy główne wydarzenia dla politycznej historii początków Scholandii. Są to: nadanie Konstytucji, Intronizacja królewska, oraz powołanie Rządu Tymczasowego. Pierwszy fakt miał miejsce dnia 28 września 2002. Konstytucję opracowano na podstawie polskiej konstytucji z roku 1997, dostosowując ją dla konstytucyjnej monarchii i odrzucając z niej te wszystkie artykuły, które mogłyby być sprzeczne z liberalnym charakterem nowego państwa a także hamować inicjatywę obywatelską. Konstytucję – w imieniu członków wielkiej Ekspedycji – podpisał Armin Frederik, pomysłodawca państwa i inicjator wyprawy, jednogłośnie przez aklamację ustanowiony Królem Scholandii. Tego samego dnia Król Scholandii złożył przysięgę na wierność Konstytucji i zajął pomieszczenia na Zamku w Scholopolis. Dnia 29 września przypieczętowano monarchiczny charakter nowego państwa, dokonujący uroczystej koronacji królewskiej w katedrze Boga Ojca Ludzkości w Scholopolis. Do Scholandii w następnych dniach sprowadzono galerię książąt von Schwaben, regalia Szwabii, prochy przodków Króla z Niemiec, a także otwarto królewskie browary St. Ulrich, aby w ten sposób poświadczyć charakter kontynuacji tradycji królewskiego rodu. Dnia 30 września Król Armin Frederik powołał Rząd Tymczasowy, pod przewodnictwem Łukasza Kędziory, składający się z najwybitniejszych fachowców w potrzebnych państwo dziedzinach, a mający za zadanie organizację państwa i kierowanie nim do najbliższych wyborów.
WIELKA IMIGRACJA. Już w końcu października nowe władze Scholandii z pomocą niemal wszystkich jej obywateli rozpoczęły akcję informacyjną, mającą na celu zaludnienie kraju. Poinformowani zostali wszyscy oczekujący na wieści, wielu z nich od razu postanowiło przenieść się do Scholandii. Wpisano kraj w ważne wyszukiwarki internetowe, napisano kilka artykułów o nim i rozesłano po realnym świecie. Działania te rozpoczęły falę wielkiego napływu nowych obywateli, którzy od razu włączali się w dzieło tworzenia nowego ładu. Do dnia dzisiejszego (1.01.2003) Scholandia liczy sobie 22,5 milionów obywateli wirtualnych i około 100 aktywnych, i jest zdolna do normalnego funkcjonowania. Oblicza się, że bez większych problemów gospodarczych kraj jest w stanie wchłonąć jeszcze drugie tyle obywateli wirtualnych oraz około 400–500 aktywnych. Dlatego działania, mające ściągnąć do kraju zwłaszcza tych ostatnich, będą nadal podejmowane. Oznacza to, że historia Wielkiej Imigracji jeszcze się nie zakończyła.
Dzieło tworzenia państwa scholandzkiego, jakkolwiek przeprowadzone z bezprzykładną w dziejach szybkością i wielką sprawnością, wciąż jeszcze trwa. Z pewnością nowe pokolenia historyków będą więc musiały dopisywać kolejne rozdziały do tego wykładu.