Historia wojskowości w Scholandii starożytnej. Podstawy teoretyczne.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
**Wiktor Koliński**
Historia wojskowości w Scholandii starożytnej. Podstawy teoretyczne.
Mówiąc o historii wojskowości w Scholandii starożytnej, należy przede wszystkim określić zakres czasowy badania. Otóż, w niniejszym wykładzie chodzi o historię wojskowości w Scholandii przed Katastrofą. Był to okres niezwykle bogaty w wydarzenia, związane z obiektem naszego zainteresowania.
Mówiąc o wojskowości ogólnie i o historii wojskowości szczegółowo, musimy ściśle określić również przedmiot naszego zainteresowania. Historycy wojskowości nie są zgodni co do tego. Niektórzy sądzą, że należy badać przede wszystkim rozwój armii jako pewnego zjawiska społecznego, inne natomiast badają wyłącznie strategię i taktykę, czy też ewolucję sprzętu wojskowego. Są to niewątpliwie cenne i ważne badania, chociaż zawierają jedynie wiedzę cząstkową, która nie pozwala na całościowe spojrzenie na wojskowość. Czemu tak się dzieje? Wydaje się, że rozczłonkowanie zjawisk, związanych z wojskowością nie jest najlepszą drogą do zrozumienia procesów, zachodzących w tej dziedzinie w ciągu wielu wieków. Wojskowość nie jest bowiem zupełnie autonomiczną dziedziną życia społecznego, czy też polityki państwowej. Aby zrozumieć, na czym polega istota wojskowości, warto zbadać przyczyny powstania wojska i jego zastosowanie.
Źródłem wojskowości jest niewątpliwie tak ważne zjawisko polityczne, jakim jest wojna. Relacje między państwami świata mogą prowadzić do sprzeczności interesów, które z kolei prowadzą do konfliktów. W przypadku natomiast konfliktów ma miejsce bądź dyplomatyczna droga ich likwidacji, bądź militarna. Ta druga droga w języku polityki nosi miano wojny. Dopiero gdy wyczerpane są dyplomatyczne możliwości uniknięcia konfliktu, do głosu dochodzi polityka wojny, realizowana za pośrednictwem wojska. Reasumując, wojskowością powinno nazywać naukową dyscyplinę, która bada wojnę jako formę prowadzenia polityki wraz z narzędziem prowadzenia takiej polityki, którym jest wojsko. Z kolei historią wojskowości byłby dział historii, który bada procesy, organicznie powiązane z takim zjawiskiem historycznym, jakim jest wojna. Wiadomo jednak, że wojny jako takie nie wyczerpują zainteresowanie historii wojskowości, albowiem wojsko istnieje i rozwija się nawet w okresie pokoju, a zatem wszystko, co jest związane z ewolucją wojska, również należy do zakresu badania historii wojskowości.
Historia wojskowości więc posiada podwójny wymiar. Jej przedmiotem badania jest wojsko jako pewna organizacja społeczna o charakterze militarnym w procesie rozwoju z właściwym sobie uzbrojeniem, taktyką, strategią i organizacją. Jest to część teoretyczna historii wojskowości. Innym, niezmiernie ważnym elementem historii wojskowości jest sama historia wojen, analiza bitew i przyczyn działań militarnych.
Olbrzymi wpływ na wojskowość wywierał zawsze charakter cywilizacji. Podstawową kwestią był skład społeczny wojska, albowiem od tego zależała skuteczność działań militarnych. W przypadku cywilizacji rolniczych wojsko było rekrutowane początkowo z wolnych chłopów, co prowadziło niemal od razu do poważnych klęsk militarnych z powodu niskiej skuteczności armii, złożonej z rolników. Przyczyną był brak zainteresowania rolników wojną, albowiem działania wojenne przyczyniały się zazwyczaj do zwiększenia podatków i do dewastacji upraw. Rolnicy nie mieli też bodźców do prowadzenia wojny z powodu pełnej samowystarczalności ich gospodarki. W zasadzie państwo, kultura, czy też cywilizacja, zaczyna się dopiero w chwili, gdy pojawia się miasto, które pełni rolę koordynacyjną. Ludność miejska wbrew pozorom nie była bynajmniej rekrutowana z rolników, tylko z koczowników, którzy regularnie podbijali tereny rolnicze tworząc miasta, a co za tym idzie, również państwo. Nic więc dziwnego, że właśnie oni stanowili trzon wojska. Rolnik przez całe życie pracował na swojej ziemi, nie miał więc ani możliwości, ani konieczności ćwiczyć się w sztukach wojennych. Co innego koczownik, który rósł w społeczeństwie zmilitaryzowanym, albowiem wśród plemion koczowniczych zawsze ma miejsce rywalizacja, która polega na walce za lepsze pastwiska, których wciąż brakowało. Ponadto koczownicy z konieczności byli też myśliwymi i pasterzami, co wymagało zdolności militarnych. Koczownik był również bardziej zależny od warunków klimatycznych, które nieraz zmuszały go do podboju terenów uprawnych i przekształcenia się w arystokrację wojskową państw rolniczych, która korzystała z produktów rolnych, dając rolnikom w zamian ochronę przed wrogami.
Podstawowym jednak źródłem siły wojskowej było osadnictwo wojskowe. Było to zjawisko, charakterystyczne dla niemal wszystkich rozwiniętych kultur rolniczych. W trakcie rozwoju kultury miejskiej, która kontrolowała tereny uprawne, pojawiał się problem braku wojowników, którzy mogliby skutecznie odeprzeć najazdy sąsiadów. Rolnicy, jak już zostało powiedziane, mało się do tego nadawali, natomiast najemnicy kosztowali bardzo drogo i brak im było nieraz lojalności. Wyjściem z tej sytuacji było sprowadzenie wojowników cudzoziemskich albo rekrutacja przedstawicieli arystokracji, czyje więzy z krajem, który mieli bronić, polegały na nadaniach ziemi. Najczęściej była to ziemia wraz z uprawiającymi ją rolnikami, albo też osadnik kupował sobie niewolników, którzy mieli mu tę ziemię uprawiać, zapewniając utrzymanie. Taki system utrzymywał się dosyć długo na terenie Delty, gdzie najeźdźcy podzielili ziemię między sobą wraz z uprawiającymi ją rolnikami. W ten sposób, mówiąc o plemionach Delty w starożytności, mamy na uwadze przede wszystkim tę wojskową elitę tych krajów, która kontrolowała ziemie uprawne i ludność rolniczą. W realnym świecie taki model wojskowości miał miejsce w Sparcie, gdzie Lacedemończycy podbili Mesenię i uczynili z Meseńczyków ludność niewolną (Heloci), tworząc arystokrację wojskową (Spartanie). Nie inaczej postępowali Mongołowie i Turcy. Klasą arystokracji wojskowej była też szlachta polska. Osadnictwo wojskowe było też niezwykle efektywne w Rzymie starożytnym. Osadnicy bronili własną ziemię, byli sprawni, zdyscyplinowani i lojalni względem władzy. Problemem osadnictwa wojskowego była jego niska wydajność gospodarcza, która prowadziła do zaniku wszystkich państw, które używali takiej formy rekrutacji wojska.
Innym rodzajem wojska, który się utrzymywał przez wiele wieków w państwie Scholijskim, była milicja obywatelska. Typowo miejska cywilizacja, potęga której opierała się na handlu i rzemiośle, nie posiadała wystarczającej ilości gruntów rolnych, aby zapewnić ziemię osadnikom wojskowym. Wyjątkiem może być obdarzenie ziemią Celtów na terenie Faerie, lecz inne precedensy osadnictwa wojskowego w Scholii nie są znane. W chwilach zagrożenia zwoływano więc pospolite ruszenie obywateli miasta, które było odwoływane zwykle tuż po bitwie. Nie istniał zawód żołnierza i nie było profesjonalnego dowództwa. Każdy zbroił się w takim stopniu, na jaki pozwalał mu stan majątkowy. Arystokracja walczyła w jeździe, średnio zamożni – w ciężkiej piechocie, natomiast biedota była odnoszona do lekkozbrojnych. Lojalność takiego wojska była niezaprzeczalna, mogło jednak ono być używane jedynie w obronie, albowiem mieszczaństwo nie było zazwyczaj zainteresowane w podbojach. Ze względu na konieczność powszechnej edukacji wojskowej, stworzono instytucję powszechnego obowiązku wojskowego i regularnych przeszkoleń. Taka forma wojskowości istniała w greckich polis (miasto-państwo), czy też we włoskich republikach miejskich w okresie Odrodzenia. Poważnym brakiem milicji obywatelskiej była o wiele niższa wartość bojowa takiego wojska ze względu na brak odpowiedniego doświadczenia i liczne braki szkoleniowe.
Kolejną formą organizacji wojska było pospolite ruszenie. Taka forma funkcjonowała efektywnie jedynie w kulturach koczowniczych. W rolniczych kulturach tę formę szybko zarzucono ze względu na znikome efekty. Wartość bojowa pospolitego ruszenia dopiero wtedy jest wysoka, gdy społeczeństwo funkcjonuje w obliczu stałego zagrożenia, a zatem każdy członek społeczności ciągle jest gotów do walki, wciąż się ćwiczy i jest stale uzbrojony. Różnica pomiędzy milicją obywatelską a pospolitym ruszeniem polega na tym, że pospolite ruszenie nie wymaga żadnych instytucji pomocniczych (takich jak powszechny obowiązek wojskowy, czy też regularne przeszkolenia). W społeczeństwie koczowniczym wszyscy byli wojownikami i sama struktura społeczeństwa przypominała wojsko. A zatem w przypadku zagrożenia wszyscy byli też gotowi do walki. Efektywność takiej formy organizacji wojska jest bardzo wysoka. Dowodzi tego doświadczenie wojska Elfidy, które aż do końca istnienia tego państwa pozostało niezwyciężone. W świecie realnym taką organizację wojska posiadali Ariowie, Persowie, Mongołowie, Turcy (przed osiedleniem się), Hunowie i Tatarzy. Takie wojsko było bardzo efektywne, natomiast problemem była niska zasadniczo efektywność gospodarki koczowniczej, co prowadziło do szybkiego zastępowania pospolitego ruszenia osadnictwem wojskowym.
Kolejnym rodzajem wojska była armia najemna. Najemnicy walczyli za pieniądze, a więc ich liczebność, lojalność i dyscyplina zależała przede wszystkim od możliwości finansowych państwa. Taką formę praktykowano początkowo jedynie w Związku Wolnych Miast Wybrzeża, do których należały bogate miasta handlowe Inselii i wybrzeża Arden. W okresie późniejszym armie najemne pojawiły się też w Scholii. Wydaje się, że najemnicy są najbardziej sprawnym wojskiem ze wszystkich prezentowanych powyżej. Nie potrzebują oni ani ziemi, ani jakiejś innej formy związków z krajem, za który walczą. Całe swoje życie zawodowe najemnik spędza na wojnie, rynsztunek natomiast dostarcza (albo finansuje) mu kraj, który go zatrudnia. W świecie realnym najemnictwo było powszechne w Europie Zachodnie w okresie Odrodzenia i później. Pojawiła się wtedy instytucja kondotiera, czyli dowódcy oddziału najemników, który ich uzbrajał i oferował swoje usługi państwu, które było w stanie mu zapłacić wynegocjowaną kwotę. Problemem wojska najemnego było to, że jest to dosyć kosztowna forma organizacji wojska, a więc długie utrzymywanie wojska najemnego może łatwo zrujnować gospodarkę (jak zdarzało się nieraz w historii Scholii).
W Scholii XX-wiecznej wojsko było organizowane podobnie jak w większości państw współczesnego świata realnego. Było to połączenie milicji obywatelskiej (albowiem w wojsku mogą służyć jedynie obywatele) z wojskiem najemnym (ponieważ żołnierze otrzymują za swoją służbę zapłatę). Taka forma najczęściej nosi miano wojska zawodowego i jest chyba najbardziej efektywnym rodzajem wojska w dziejach, albowiem łączy w sobie najlepsze cechy milicji obywatelskiej i wojska najemnego.