Gry strategiczne jako element szkolenia wirtualnych państw


Patryk SEGA Szmidt,

Porta Regni, 18 czerwca 2003

Praca magisterska na wydziale wojskowym w KUS

<h1>Gry strategiczne – jako element szkolenia wojskowego wirtualnych państw.</h1>

Jednym z czołowych gatunków gier komputerowych są gry strategiczne. W grach tych mamy najczęściej za zadanie wybudowanie sprawnej bazy wojskowej bądź miasta oraz armii składającej się z wielu różnorodnych jednostek w celu podbicia wroga. Jest to rodzaj gry umysłowej, ma za zadanie zmuszenie gracza do myślenia, stworzenia odpowiedniej taktyki wojskowej do występującej sytuacji. Uczy przemyślanego działania oraz szybkiego reagowania na wydarzenia.

W grach tego typu mamy zazwyczaj wiele możliwości kierowania swoją stroną konfliktu, od ataku zbrojnego po dyplomację i ekonomię. Wielka ilość jednostek rzeczywistych i fantastycznych przeprowadza nas z poziomu taktycznego do strategicznego, gdzie możemy stosować wiele możliwości konfigurowania oddziałów i zgrupowań o charakterze defensywnym i ofensywnym. Gry strategiczne o profilu militarnym mogą być znakomitym praktycznym ćwiczeniem w procesie szkolenia dowódców wojskowych dla państw wirtualnych, zarówno na poziomie taktycznym, jak i strategicznym, zarówno specjalistów w dziedzinie logistyki, jak i w sztuce przeprowadzania operacji wojskowych. W związku z taką przydatnością gier komputerowych, przedstawimy w naszej pracy najpierw te kilka, które naszym zdaniem aktualnie najbardziej nadają się w procesie szkolenia (część pierwsza), następnie zaś omówimy te aspekty gier, które zasługują w owym szkoleniu na szczególną uwagę i mogą być w najwyższym stopniu wykorzystane (część druga pracy).

<h2>CZĘŚĆ 1: Przegląd wybranych gier strategicznych.</h2>

<h3>Command & Conquer!</h3>

Pierwszą strategią, która zapadła na długi czas w pamięci graczy i stała się wzorem dla innych gier tego typu, był Command & Conquer.

Wspaniała grafika (jak na te czasy), doskonała ścieżka dźwiękowa, oraz niesamowita grywalność wspaniale wciągała gracza w świat wirtualnej wojny.

Do wyboru gracz miał dwie, całkowicie różniące się strony: GDI i NOD. Pierwszy raz na arenie gier ukazał się produkt z tak mocną sztuczna inteligencją oraz z olbrzymim arsenałem jednostek. W grze strategia działania, zdecydowanie oraz dokładne rozplanowanie budowy bazy, zadbanie o dochód funduszy brały górę nad bezmyślnym, zmasowanym atakiem.

<h3>Command & Conquer: Red Alert</h3>

Druga część wspaniałej strategii. Tym razem przenosimy się w czasy II Wojny Światowej, gdzie po sprytnej zagrywce Stalina i jego naukowców, wojna toczy się pomiędzy stalinowskim imperium a światem. Ta gra to wielkie wyzwanie wymagające strategicznego myślenia i bezwzględnej przebiegłości. Red Alert przedstawia nieubłagany, nie wybaczający błędów zacięty bój, w którym przetrwać mogą tylko najlepsi. Słabi są skazani na klęskę. Zapierająca dech grafika, dźwięki dające wrażenie uczestniczenia w wydarzeniach oraz sztuczna inteligencja przeciwnika po raz kolejny są siła tego produktu. Bardzo dobrze przygotowany tryb gry przez sieć z innymi graczami powodował wzrost adrenaliny. Gracz miał do dyspozycji wiele budowli i jednostek militarnych.

<h3>Command & Conquer: Red Alert 2</h3>

Command & Conquer Red Alert 2 jest kolejną częścią bardzo popularnej serii gier Command & Conquer prezentującą zaawansowaną strategię wojenną. Gra daje nową okazję, by sprawdzić się na polu walki – tym razem w wysoce zurbanizowanym otoczeniu. Pomysł gry jest prosty, ale bardzo wciągający: Związek Radziecki rozpoczął inwazję na Stany Zjednoczone. Po raz pierwszy w historii nowoczesnej wojny, USA jest zmuszona do obrony własnego kraju. Od wschodniego do zachodniego wybrzeża – walki będą toczyć się na każdej amerykańskiej ulicy i w każdym amerykańskim mieście. Gracz ma do dyspozycji 7 stron konfliktu. Każda armia posiada unikalną strategią i uzbrojenie. Jeżeli komputer nie jest wystarczającym przeciwnikiem istnieje tryb multi-player oraz zaawansowany system punktacji, pozwalający sprawdzić się w walce i konkurować w internetowej sieci z innymi dowódcami. Szwadrony powietrzne, siły lądowe i morskie zapewniają nieograniczoną liczbę możliwych do zrealizowania strategii. Nowością są automatycznie rozwijające swoje umiejętności jednostki. Jednostki w trakcie działań podnoszą moc bojową i umiejętności. Zmienia się także wygląd zewnętrzny oddziałów. Interfejs gracza został skonstruowany w taki sposób by skupić uwagę na nawigacji akcją.

<h3>Command & Conquer: Generals</h3>

Fabuła Generals rozgrywa się w roku 2017, kiedy dochodzi do konfliktu między trzema stronami – Stanami Zjednoczonymi, Chinami i organizacją terrorystyczną GLA. Amerykanie mają do dyspozycji wyspecjalizowany sprzęt i stają w obronie światowej demokracji. GLA to terroryści, działający z zaskoczenia i nie mający szacunku dla ludzkiego życia. Nie posiadają nowych technologii, ale pozbawieni jakiejkolwiek moralności trenują w swoich obozach terrorystów-samobójców i są gotowi zaatakować cywili śmiercionośnym gazem. Wreszcie Chińczycy – którzy w konflikt mieszają się tylko wtedy, gdy jest im to potrzebne – a ich siła opiera się oczywiście na liczbie żołnierzy. Do tego niesamowity engine 3D, nowe opcje taktyczne, świetna sztuczna inteligencja i tytułowi generałowie – jednostki, które będą potrafiły w pojedynkę przesądzić o losach bitwy.

<h3>Starcraft</h3>

Najbardziej wciągający element „Starcrafta” znajduje się… nieco poza samą rozgrywką. Jak to możliwe? Otóż od samego początku poczynania gracza są podporządkowane fabule. W dodatku, jak się okazuje po pomyślnym przejściu kilku misji, fabuła ta jest bardzo dobrze przemyślana i zaskakuje w przynajmniej kilku momentach. To już nie są coraz trudniejsze zadania przerywane filmikami czy komentarzem. To rodzaj opowiadania, w którym gracz bierze udział jako mający wpływ na przebieg wydarzeń współ-narrator. W kilku RTS-ach próbowano już ten manewr stosować (choćby „Warcraft” I i II, czy „Command & Conquer”), ale dopiero tutaj udało się autorom przyciągnąć gracza do monitora nie tylko dlatego, że gracz ów pałał żądzą krwi ale dlatego, że chciał się dowiedzieć co będzie dalej i jak potoczy się historia, w której bierze udział. Ciekawe jest też to, że większość informacji dociera do grającego tak, jak w dobrych filmach science fiction, czyli nie w sposób bezpośredni. Fragmenty transmisji przesyłanych przez różne jednostki, telekonferencje z przedstawicielami poszczególnych stron konfliktu, czy kilkunastosekundowe ujęcia z kamer umieszczonych gdzieś na placu boju tworzą pełen napięcia i niepokoju klimat. Mamy więc tu do czynienia z prawdziwą „grą wojenną” z gatunku tych, które rozgrywane są w sztabach realnych państw. Dość szybko okazuje się, że jedną z głównych różnic gry, o której mówimy w stosunku do gier w tamtym czasie wydawanych było konsekwentne i ciekawe zestawienie trzech stron konfliktu, stanowiącego oś fabuły. Sam pomysł trzech ras zamiast dwóch nie był być może szczególnie świeży, ale zupełną nowością była konieczność zastosowania zupełnie innej taktyki do prowadzenia każdej z nich. Co więcej, kiedy jako dowódca jednej z ras nauczyliśmy się walczyć przeciw innej, może się nagle okazać że właśnie wybuchł lokalny konflikt wewnętrzny i musimy zupełnie zmienić przyzwyczajenia z misji poprzedniej i pomyśleć inaczej. A takich sytuacji w grze nie brakuje, gdyż zarówno Terranie, Protossi jak i Zergowie prócz walki między sobą o dominację nad skrawkiem Wszechświata, w którym przyjdzie nam się znaleźć, niezmiernie często lubią spierać się i wadzić w swoich własnych szeregach. Czasem nawet takie spory prowadzą do rzezi znacznie bardziej okrutnych niż te w wykonaniu przedstawicieli kilku kultur. A jeśli już padły nazwy ras, to może słów kilka o każdej z nich. Terranie to nacja najbliższa sercu każdego ziemianina, gdyż jak się dowiadujemy z literatury dołączonej do gry, tak mają wyglądać nasze pra-pra-wnuki. Mówiąc krótko – technicznie rozwinięta, choć moralnie zdegenerowana cywilizacja powoli odkrywająca zalety posługiwania się energią psioniczną. Protossi to z kolei tajemnicza rasa, która doskonale włada mocami drzemiącymi w mózgu i której przedstawiciele chcąc powstrzymać zergańską ekspansję puścili z dymem bez uprzedzenia jedną z terrańskich kolonii. Zergowie z kolei to rasa genetycznych mieszanek trzymana w ryzach przez Nadświadomość, która jak nietrudno się domyślić dąży do panowania nad Wszechświatem i urozmaicania dostępnego zestawu DNA. Ich głównym atutem jest możliwość bardzo szybkiego powiększania liczebności poszczególnych kolonii i umiejętność dynamicznego modyfikowania cech poszczególnych osobników w sprzyjających warunkach. Tym bardziej, że niemal od momentu wczytania gry autorzy bardzo mocno zachęcają nas do rozpoczęcia rozgrywki. Od strony graficznej i funkcjonalnej wszystko jest pomyślane perfekcyjnie. Przyznać trzeba, że wszystko jest klarowne, przejrzyste i nie budzące wątpliwości. Każde menu jednoznacznie prowadzi nas do celu. Każdy element interfejsu wewnątrz gry jest opisany, co więcej, na powitanie zaserwowany zostaje film, który od samego początku niemal każe nam dowiedzieć się, co będzie dalej. Tak jest zresztą przez całą grę – garść informacji, potem misja, potem nagroda w postaci rozwinięcia jakiegoś wątku, lub nawet kolejnego niezłego filmiku. Przypomina to trochę wydawanie przez mamę łakoci pod warunkiem wyniesienia śmieci, kupienia gazety czy posprzątania pokoju. To też były zadania, które wykonywałem tym chętniej, im ciekawszej nagrody się spodziewałem. Na podobnej zasadzie oddziałuje „Starcraft”. A jeśli jeszcze wykonywaniu tych zadań towarzyszy bardzo przyjemna muzyka. Jednostki niemal przekonują, że posiadają swoją osobowość – wystarczy np. kilka razy wywołać komandosa i nie wydać mu żadnych rozkazów. Najpierw będzie miły, ale już chwilę później nie zawaha się użyć mniej cenzuralnych słów. W czasie konferencji dowódcy zwracają się bezpośrednio do gracza dając mu poczucie bycia nie tylko bezimiennym czynnikiem sterującym małymi ludzikami, ale po prostu jednym z nich. W czasie gry asystent udziela graczowi rad i wskazówek wraz z rozwojem sytuacji, dzięki czemu przez cały czas niemal jest on szkolony i nabiera doświadczenia płynącego nie tylko z samej walki. Poza tym w wielu wypadkach widać, że jednostki, a zwłaszcza bohaterowie, żyją własnym życiem. Program, jest do dziś jednym z najchętniej eksploatowanych źródeł rozrywki dla wielu graczy jednocześnie. Tryb multi-player został, bowiem pomyślany perfekcyjnie – darmowe serwery przyciągające dziesiątki tysięcy osób, dołączenie do gry możliwości tworzenia wersji „Spawn” – okrojonego „Starcrafta” pozwalającego na rozgrywkę dla kilku graczy, czy w końcu zróżnicowanie wynikające z samej koncepcji gry powodują, że można toczyć bitwy całymi dniami. Jedynym mankamentem trybu dla wielu graczy jest to, że doświadczenie zdobyte w grze dla jednego gracza jest tu prawie zupełnie nieprzydatne. Na nic więc nie zdają się taktyki stosowane przeciw komputerowi w poszczególnych kampaniach. Jedynym zatem rozwiązaniem pozostaje dobrać sobie do gry towarzyszy o porównywalnym doświadczeniu i próbować odnaleźć najskuteczniejsze wyjścia z wielu nieprzyjemnych sytuacji ich kosztem. I tu ukazuje się już efekt zbiorowego szkolenia.

<h3>Cossacks</h3>

European Wars: Cossacks to historyczna gra strategiczna oparta na wydarzeniach z przełomu XVI-XVIII wieku ówczesnej Europy. To czasy, kiedy narody i społeczności tworzyły się i ginęły, złoto zamieniano na armie, a niekończąca się wojna toczyła oceany krwi. To czasy rozwoju techniki, to czasy nowej ery, ery grzmiących armat i gwiżdżących nad uszami pocisków. Charakterystyka:

  • Olbrzymie armie – nawet do 8 tysięcy jednostek.
  • 16 rywalizujących ze sobą narodowości, każda z unikalną grafiką, ekonomią i zdobyczami technicznymi.
  • Ponad 85 opartych na faktach historycznych bitew z przełomu XVI-XVIII wieku.
  • Ponad 300 poziomów ulepszeń do posiadanych technologii
  • Różne formacje wojskowe: kolumna, rząd lub kwadrat. W skład formacji wchodzą oficer i dobosz oraz żołnierze, którzy szkolą swoje zdolności.
  • Nieograniczona liczba możliwości taktycznych i strategii walki zarówno na lądzie jak i na wodzie
  • Niepowtarzalny system zarządzania ekonomią z sześcioma podstawowymi surowcami: jedzeniem, drewnem, kamieniami, złotem, węglem i żelazem.

Przydatność gry lokuje się przede wszystkim w dwóch aspektach: dokładnego zapoznawania gracza z możliwościami konkretnej jednostki bojowej, a co za tym idzie, nauka kompozycji oddziałów bojowych, oraz: uczulenie na rozwój zaplecza strategicznego dla armii przez produkcje surowców i ich przerób.

<h3>Civilisation</h3>

Aleksander Wielki, Józef Piłsudski czy Napoleon Bonaparte to postacie znane wszystkim strategom. Teraz gracz może dołączyć do nich, tworząc na nowo historię świata. Tak niepowtarzalną okazję daje jedna z najlepszych gier strategicznych na PC – Civilization 3. Civilization 3 jest kontynuacją znakomitej serii stworzonej przez samego Sida Meiera. Wcielasz się w niej w przywódcę jednego z szesnastu narodów. Prowadząc badania naukowe, handlując, tocząc zaciekłe wojny i zawierając sojusze gracz ma tylko jeden cel. Musi sprawić aby Jego państwo stało się światowym mocarstwem! Civilization 3 jest jedyną grą, w której w tak kompleksowy sposób odwzorowano mechanizmy rozwoju całej cywilizacji! Civilization 3 to: Wiele dróg prowadzących do zwycięstwa – rokowania dyplomatyczne, dominacja kulturalna, potęga wojskowa lub podbój kosmosu. Nowe technologie, wynalazki i opcje ekonomiczne jeszcze bardziej rozszerzające ogromne możliwości prowadzenia rozgrywki. Zaawansowana sztuczna inteligencja, będąca wyzwaniem nawet dla najbardziej doświadczonych strategów. Rozbudowany system dyplomacji pozwalający na tworzenia aliansów, koalicji lub nawet blokad handlowych wobec przeciwników. Nowy, bardzo prosty w obsłudze interfejs użytkownika, dający pełną kontrolę nad wydarzeniami w grze.

Podobnie jak „Cossaks”, Cywilizacja 3 jest przede wszystkim grą o budowaniu strategicznego zaplecza. Na czoło jednak wysuwa się tu aspekt badawczy, konieczny dla rozwijania coraz nowszych i skuteczniejszych gatunków broni.

<h3>Age of Empires 2 „The Age of Kings”</h3>

Pod takim tytułem kryje się gra strategiczna czasu rzeczywistego (RTS), wprowadzająca gracza w czasy średniowiecznych potyczek codziennego życia ówczesnych władców. Akcja gry rozgrywa się na terenie całego Świata, od starego lądu aż po wyspy japońskie. Gracz zetknie się z kulturami 13-stu cywilizacji, tak różnych od siebie choć mających wspólną ideę – podbić Świat. Aby tego dokonać musi zbudować olbrzymie imperium, posiadać wysoko rozwiniętą gospodarkę, a co najważniejsze za Jego plecami musi stać olbrzymia armia. Gra oferuje kilka rodzajów rozgrywek: pojedyncze kampanie, pojedyncze scenariusze oraz dwa typy gier wieloosobowych. Do dyspozycji gracza jest 5 kampanii składających się z 6 scenariuszy ściśle związanych ze sobą, co daje aż 30 misji.

<h3>Black & White</h3>

Po raz kolejny Peter Molyneux, stworzył oryginalną, oferującą unikalne doświadczenia grę role-playing. Styl gry determinuje poczynania gracza. Biały czy Czarny, to kim będzie, zależy tylko od gracza. W tym świecie wszystko jest możliwe. Świat B&W wypełniają łamigłówki, mini-testy i wyzwania, które stoją przed graczem. Tylko od gracza zależy przebieg wszelkich zdarzeń. Używając czterech narzędzi, mózgu, stworzenia, moralnej ręki i magii gracz rozwiąże każdy problem. Narzędzia zwiększają swoją moc w zależności od poczynań gracza. Gracze mogą konkurować z innymi bóstwami, przejmować ich terytoria a nawet wzniecać Świętą Wojnę o kontrolę nad światem Eden.

<h2>CZĘŚĆ 2: Znaczenie gier strategicznych w wojskowości wirtualnych państw.</h2>

Zespołowe rozgrywanie gier strategicznych, oprócz ataków hakerskich na strony państwa, jest jedyna możliwością walki zbrojnej między wirtualnymi państwami. Oczywiście tylko wówczas, gdyby zgodziły się one swój konflikt rozstrzygnąć na tej podstawie. Dlatego generałowie wirtualnych armii powinni dokładnie zaznajomić się z każdym tytułem związanym z tym gatunkiem, by poznać różnego rodzaju taktyki, jednostki oraz kolejności działania. Ciągłe doskonalenie swojego zmysłu strategicznego, nauka szybkiego reagowania pozwalają na odnoszenie sukcesów. Wybierając najlepszą strategię należy kierować się czasem akcji. Mamy do wyboru strategie toczone w świecie współczesnym, w świecie fantasy oraz strategie historyczne cofające nas w odległe okresy podbojów dawnych imperium.

W cyklu gier Command & Conquer taktyka odgrywa ważną rolę. Podstawą rozwoju armii jest baza osadzona w trudno dostępnym miejscu dla wroga, najczęściej otoczona górami i jedynym do niej dojściem obsadzonym bunkrami i działkami. Odległość bazy od złóż minerałów jest kluczem do sukcesu, szybki dopływ gotówki pokrywa się z szybkim rozwojem militarnym. Wielu osobom wydaje się, że o wygranej decyduje ilość jednostek. Owszem może mięć to znaczenie, ale bardziej skuteczna jest wymieszana armia, wspierana od powietrza i wody gdy tylko jest to możliwe. Podstawowym krokiem ofensywy jest zajęcie wrogiego pola minerałów i zniszczenie HARWESTERA (pojazdu zbierającego złoża). Gdy baza wroga leży nad akwenem do którego mamy dostęp, należy wybudować kilka statków o dużym zasięgu oraz kilka niszczycieli wspomagających i chroniących je. Takimi siłami należy podpłynąć jak najbliżej i rozpocząć niszczenie jednostek i wyrzutni przeciwlotniczych oraz wszystkiego co mamy w zasięgu dział. Następnym krokiem jest przeprowadzenie ataku powietrznego na budowle obronne wroga, jeśli przeciwnik używa TESLI najlepszym wyjściem jest zniszczenie sieci elektrowni. Po wykonaniu zadania i stworzeniu luk obronnych do akcji należy wprowadzić ciężkie czołgi osłaniane przez odział piechoty oraz lżejsze maszyny. Po takiej akcji wróg nie ma szans się podnieść. Wykorzystanie znajomości mocy jednostek, ich najlepszego przeznaczenia prowadzi do przepięknej wygranej z jak najmniejszymi stratami finansowymi oraz ludzkimi. Nauka tej żelaznej zasady powinna być brana pod uwagę w wirtualnym państwie by nikt przez przypadek nie wysłał drogich i ciężkich jednostek dalekiego zasięgu na rzeź wykonaną przez atak jednostek szybszych, zwinniejszych i skuteczniejszych w bliskich odległościach. Nauka ważnej roli pieniądza i potrzebnych minerałów podczas wojny przyniesie podczas konfliktów sukces i zysk. Oszczędność, wydawanie i wykorzystywanie złóż tylko na przemyślane akcje i inwestycje oraz agresja na zasoby i zyski wroga pewnie prowadzi do częściowego sukcesu.

Z bardziej zaawansowaną strategia mamy doczynienia w Starcraft. Starcie trzech odmiennych ras, posiadających różną technikę i inna charakterystykę wewnętrzną prowadzi do ponad czasowych przemyśleń i prób. Dokładna analiza celu misji i zapoznanie się z terenem oraz rozmieszczeniem wroga jest w tej grze ruchem numer 1. Po rozpoznaniu terenu należy dokładnie, dokonując staranie przemyślanych decyzji co do rozmieszczenia budowli, wybudować bazę by była osłaniana przed atakami. Następne działania różnią się od siebie w zależności od rasy jaka gracz dowodzi. Inwestycja w liczebność u Zergów, wzmacnianie jednostek u Terranów i technologie u Protosów to rzeczy do wykonania po budowie bazy. Jak w C & C ogromną rolę odgrywają dwa czynniki. Pierwszy to atak na złoża mineralne wroga oraz budowa zróżnicowanych zbrojnie armii.

W grze Cossaks największym atutem powinna być znajomość historii oraz jednostek wojskowych. Bez znajomości przeznaczenia oddziałów bardzo łatwo popełnić błąd prowadzący do klęski. Krokiem naprzód jest szkolenie jednostek, podnoszenie ich morale i umiejętności prowadzących do zwiększenia ich skuteczności i odporności. Dobrze rozwinięta gospodarka, kopalnie i farmy zaopatrują armię w jedzenie, uzbrojenie i w pieniądze. Dobór odpowiedniej taktyki, ustawienie odpowiednimi formacjami oraz odpowiednie nimi kierowanie powinno zagwarantować wygraną potyczki.

Najbardziej rozwinięta strategią pod względem ekonomii i zarządzania jest seria „Cywilizacja”. Budowa miast, ośrodków szkoleniowych, miejsc pracy powoduje przyrost populacji mieszkańców dający nam rozwój możliwości. W tej grze każdy wojak nauczy się zasad ekonomii oraz olbrzymiej roli zadowolenie publicznego. Celem jest stworzenie nie jedynej cywilizacji ale na zbudowanie najbardziej rozwiniętej technicznie z dużą populacją i zadowoleniem społecznym.

Moim zdaniem, świat wirtualnych państw najlepiej odwzorowują strategie przedstawiające konflikty XX wieku.

Mam na myśli głównie gry z serii Command & Conquer, a dokładnie Red Alert i Generals, gdzie gracz ma do dyspozycji jednostki wojskowe prawie zgodne z tymi w bazach wirtualnych państwa. Jednakże dobrze wyszkolony generał powinien umieć grać we wszystkie strategie by być przygotowanym na wszelkie sytuacje i konflikty. Znajomość jednostek oraz taktyk szczególnie wyodrębnionych i różnych znajduje zastosowanie na terenach państw wirtualnych. Sterowanie odpowiednimi jednostkami, zarządzanie dywizjonami oraz odpowiednie zabezpieczanie ich przed atakiem zmniejsza ryzyko porażki oraz utraty jednostek oraz żołnierzy. Odpowiednia organizacja i właściwe kierowanie przygotowaniami do konfliktu uchroni państwo przed problemami finansowymi. Gry strategiczne maja olbrzymi wpływ na zdolności dowodzenia ponieważ są pewnego typu symulatorem szkoleniowym.

Reasumując:

  • Granie w gry strategiczne podnosi zdolności zarządzania armią w wirtualnym państwie dzięki swym aspektom logistycznym (dyslokacja, zaopatrzenie itd.).
  • Udostępnia coraz to nowocześniejsze i pozwala coraz lepiej poznawać jednostki bojowe i wsparcia, ich możliwości i ograniczenia.
  • Pozwala na zminimalizowanie strat w ludności cywilnej dzięki przeprowadzonym za pomocą gier symulacjom ataku i obrony ośrodków miejskich
  • Pozwala poznać przeróżne taktyki ofensywne i defensywne z użyciem rożnych rodzajów broni.
  • Minimalizuje straty jednostek dzięki dobremu przeszkoleniu w ich użyciu na polu walki.