Cechy charakterystyczne sztuki wojennej narodów, zamieszkujących w starożytności Scholandię.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Wiktor Koliński
<h1>Cechy charakterystyczne sztuki wojennej narodów, zamieszkujących w starożytności Scholandię.</h1>
W przypadku Scholandii należy badać oddzielnie kilka podstawowych jej kultur, które wykształciły własne tradycje wojskowe, które również ewoluowały równolegle. Chodzi tu przede wszystkim o kulturę scholijską, deltyjską i elficką. Ponadto na te kultury oddziaływały ludy, które migrowały w ciągu wieków na teren Wirtuazji. W przypadku Scholandii największy wpływ na jej kulturę wywarli Elfowie ze Śródziemia, a także Rzymianie, Normanowie i Celtowie z Europy.
<h2>1. Wojskowość elficka.</h2>
Najstarszą kulturą Scholandii była cywilizacja elficka. Jej specyfiką była daleko posunięta izolacja od innych kultur, a zatem trudno mówić o obcych wpływach na wojskowość Elfów. Kilka tysięcy lat obecności Elfów na terenie Scholandii nie wpłynęły na rozwój elfickiej wojskowości ze względu na to, że Elfowie jeszcze zanim dotarli do Scholandii, stworzyli własne wzory wojskowe, które wydają się być doskonale dopasowanymi do ich potrzeb. Kolejną przyczyną braku rozwoju wojskowości elfickiej była olbrzymia skuteczność ich wojska, która zadziwia wszystkich badaczy. Elfowie byli jedyną z cywilizacji scholandzkich, która nie posiadała w ogóle gospodarki rolnej. Była to typowa cywilizacja miejska, z tym że część ludności stale przemieszczała się z miejsca na miejsce, co jest z kolei cechą kultur nomadycznych. Zresztą część Elfów stale mieszkała w lasach, tworząc grupy „niskich”, lub też „leśnych” Elfów.
O sztuce wojennej Elfów przed „okresem scholandzkim” ich historii znamy z wykopalisk na Górze Elfów[1]. Wykopaliska wykazują pokrewieństwo Elfów z Elfidy z Elfami ze Śródziemia, a szczególnie z lasu Lorien. Wskazują na to liczne elementy kulturowe Elfów z Elfidy. Wprawdzie Tolkien mało miejsca poświęca sztuce wojennej Elfów, można przypuszczać, że ich główną bronią był łuk i sztylet, natomiast taktyka opierała się na operowaniu małymi oddziałami łuczników poza przypadkami wielkich bitew. W odróżnieniu jednak od Elfów ze Śródziemia Elfy z Elfidy nigdy nie sprzymierzali się z ludźmi (chyba że przypadkowo walczyli razem).
Na terenie Elfidy nigdy nie istniało coś takiego jak stałe wojsko. Było to związane z tym, że każdy Elf był w zasadzie wojownikiem, a więc w chwili zagrożenia cała ludność Elfidy (albo też jej część) mogła uczestniczyć w wojnie. Możliwości mobilizacyjne Elfidy zwiększał fakt, że wojownikami byli zarówno mężczyźni jak i kobiety. Była to również pewna różnica w porównaniu z kulturą Elfów ze Śródziemia, gdzie walczyli niemal wyłącznie mężczyźni. Poza tym Elfida nie znała pojęcia „produkcja żywności”[2], a więc nie było problemu w aprowizacji i nawet 100% mobilizacja ludności nie prowadziła do zaburzeń gospodarczych.
Wojownik Elficki był uzbrojony w łuk kompozytowy[3] z twardego drewna, z którego strzelał drewnianymi strzałami. Inną bronią był miecz długi, wykonany z nieznanego metalu, niezwykle trwałego i twardego. Elfowie nie używali żadnej zbroi, albowiem podstawą ich taktyki było zasypywanie wroga strzałami z dystansu, natomiast gdy nieprzyjaciel wpadał w panikę, Elfowie wzywali wrogich żołnierzy do poddania się. Miecz służył jako broń zaczepna w przypadku zaskoczenia przeciwnika. Każdy Elf od dziecka stale ćwiczył się w strzelaniu z łuku, był więc mistrzem w używaniu tej broni.
Podstawą taktyki Elfów było operowanie nielicznymi oddziałami 10–50 żołnierzy, które w przypadku walnej bitwy łączyły się w większe armie. Ze względu na ogólnie niską liczebność Elfów nawet największe ich armie nie nigdy przewyższały 10.000 wojowników. Armie tworzono przeważnie dopiero na polu bitwy, co przekreślało możliwości wczesnego rozpoznania. Wojsko szykowano w kształcie półksiężyca, co pozwalało na ostrzał wrogiego wojska z lewej i prawej flanki jednocześnie.
Elfowie nie używali jazdy, która była bezużyteczna w lesie, natomiast na otwartych przestrzeniach Elfy były zdolne do niezwykle szybkiego długiego biegu, a więc posuwali się nieraz szybciej, niż jazda. Próby wrogów Elfów użycia przeciwko nim jazdy były całkowicie chybione, albowiem dla elfich łuczników jeździec stanowił większy, a więc lepszy cel, niż piechur. Szybkość jazdy również nie odgrywała zasadniczej roli, albowiem Elfowie słynęli ze swojej szybkostrzelności. Podobnie jak Mongołowie Elfowie używali bardzo twardych materiałów dla swoich łuków, więc energia kinetyczna strzały była bardzo wielka. Również elficki sposób naciągania łuku był bardzo podobny do mongolskiego. Elf nie naciągał cięciwy, tylko utrzymując cięciwę przy prawym uchu po nałożeniu strzały błyskawicznie wyprostowywał lewą rękę, w której trzymał drzewce i natychmiast wypuszczał strzałę.
Elfowie zazwyczaj prowadzili wojny obronne – z Bergią, Deltą i Arden. Ich taktyka polegała na wyczekiwaniu momentu, gdy wrogowie wejdą do przygranicznych lasów. Wtedy oddziały Elfów prowadziły operacje podjazdowe, strzelając z łuków pod osłoną drzew. Po kilku salwach oddział wycofywał się, aby zająć inną pozycję, na której wszystko się powtarzało od nowa. Miasta Elfowie szturmowali bez wykorzystywania techniki oblężniczej. Jeden z oddziałów obstrzeliwał mury, nie pozwalając obrońcom na obserwację, drugi natomiast, korzystając ze sznurów, zakończonych hakami, wspinał się na mury miasta, oczyszczając je ostatecznie z wrogich żołnierzy. Odejście Elfów z Elfidy nie oznaczało końca stosowania ich broni i taktyki wojskowej, którą przejęły ludzkie plemiona, zamieszkujące zalesione obszary Elfidy.
<h2>2. Wojskowość scholijska.</h2>
Scholia początkowo tworzyła armie obywatelskie, złożone z mieszczaństwa największych miast – przede wszystkim Scholopolis. Uzbrojeniem takiej armii były włócznie i duże tarcze. Wojsko atakowało szykiem linearnym, tworząc płytkie kolumny, ze względu na niską stosunkowo liczebność miast starożytnej Scholii. Podstawą taktyki było natarcie z wielka prędkością, rozerwanie szyku armii przeciwnika i zmuszenie go do ucieczki. Największym zagrożeniem było niebezpieczeństwo oskrzydlenia, dlatego też stosowano bardzo długą linię wojska nawet kosztem płytkości. Takie wojsko było szczególnie skuteczne przeciwko barbarzyńskim plemionom, które używały lekkiej piechoty i jazdy.
Początkowo jazda nie była znana, używano natomiast rydwany bojowe, umieszczane zazwyczaj na flankach. Na każdym z rydwanów stał woźnica i wojownik, uzbrojony w oszczep. Później dodano do załogi giermka z tarczą, która chroniła wojownika, natomiast zamiast oszczepu używano nieraz łuku. Po licznych wojnach domowych pomiędzy ośrodkami miejskimi Scholii pojawiła się nowy rodzaj wojska, który nosił miano falangi. Ciężkozbrojni piechurzy, uzbrojeni w tarczę, miecz i długą włócznię, stali w długich szeregach, głębokością w 5–10 żołnierzy. Wynaleziono wtedy również zbroję, pokrywającą niemal całe ciało wojownika. Podstawą taktyki był również szybki atak, celem którego było rozerwanie szyków przeciwnika i zmuszenie go do ucieczki. Ważnym elementem tej taktyki było jednoczesne uderzenie całego wojska.
W okresie późniejszym wynaleziono (prawdopodobnie w Scholopolis) szyk ukośny, który polegał na wzmocnieniu jednej flanki za cenę osłabienia centrum i innej flanki w celu zmiażdżenia jednego ze skrzydeł wrogiego wojska i wyjścia na jego tyły. Pozwalało to na zwycięstwa nad wielokrotnie liczniejszym przeciwnikiem, korzystającym również z falangi.
W okresie wojen z Deltą za pośrednictwem Rzymian wprowadzono w wojsku scholijskim legion i szyk manipularny. Legioniści, uzbrojeni w oszczepy (pilum), tarcze i krótkie miecze, atakowali w trzech rzutach, oddziałami, uszykowanymi w postaci szachownicy. W chwili podejścia do masy wrogiego wojska oddziały się łączyły, tworząc nieprzerwaną linię. W odróżnieniu od falangi legion mógł równie efektywnie atakować na terenie, obfitującym w przeszkody naturalne, ponieważ szyk manipularny zapewniał legionowi ruchliwość i łatwe przystosowanie się do terenu. Legioniści najpierw obrzucali wroga oszczepami, potem natomiast atakowali nieprzyjaciela mieczami. Jazda już istniała, lecz była nieliczna i nie odgrywała większej roli. Przy oblężeniach miast stosowano machiny oblężnicze, takie jak katapulty, balisty, tarany oraz ruchome wieże. Na wzór wojska rzymskiego na każdym postoju budowano obwarowany obóz, co pozwalało na zabezpieczenie się przed niespodziewanym atakiem.
W okresie średniowiecza w Scholii wykształciły się dwa rodzaje wojska. W miastach scholijskich, które korzystały z szeroko pojętej autonomii istniała instytucja milicji obywatelskiej. W chwilach zagrożenia wszyscy mieszczanie, zdolni do noszenia broni, tworzyli oddziały milicyjne, którymi dowodziła Rada Miejska. Od samego początku wyróżniano wojowników z bronią białą (uzbrojeni w kopię, albo w halabardę) i strzelców (kusznicy i arkebuzerzy). Atakowano głębokimi kolumnami uszykowanymi w ten sposób, że strzelcy byli wewnątrz, natomiast walczący białą bronią – na zewnątrz oddziału. Nieliczna jazda była uszykowana na skrzydłach, uniemożliwiając atak z flanki na piechurów.
Innym rodzajem wojska była drużyna feudalna. Każdy z właścicieli ziemskich był zobowiązany do wystawienia oddziału z ciężkozbrojnych jeźdźców. Drużyny później łączono w większe oddziały, atakujące w szyku klinowym. Celem takiego ataku było rozerwanie szyków przeciwnika i wyjście na tyły. Czasami drużyny feudalne łączono z najemnikami, które odgrywały rolę piechoty.
Coraz większe rozpowszechnienie się broni palnej, a szczególnie artylerii powoli wyeliminowało ciężkozbrojnych jeźdźców-rycerzy z wojska scholijskiego. Wprowadzono nowe rodzaje wojska: dragonów i kirasjerów, walczących odpowiednio bronią palną i białą. Ruchliwość tej jazdy spowodowała całkowita zmianę taktyki piechoty, szykowanej w postaci kwadratów, z żołnierzami, uzbrojonymi w broń białą na zewnątrz, natomiast muszkieterzy i artyleria – wewnątrz. Taki szyk pozwalał na skuteczną obronę przed oddziałami jazdy. Skuteczność strzelców stale wzrastała, szczególnie gdy wprowadzono ładowanie i strzelanie na rozkaz oraz strzelanie szeregów po kolei, co pozwalało na ciągłe prowadzenie ognia i zwiększało skuteczność niecelnych muszkietów.
Rozpowszechnienie się artylerii, szczególnie w okresie rewolucji industrialnej w Scholii, pozwoliło na wprowadzenie przygotowania artyleryjskiego przed atakiem piechoty i jazdy. Zmieniła się również sztuka fortyfikacji. Wprowadzono budowanie fortów na planie gwiazdy, dzięki czemu można było zwiększyć skuteczność ognia artyleryjskiego obrońców. Wojny coraz bardziej przybierały postać pozycyjną, aż do wyludnienia Scholii na początku XX wieku.
<h2>3. Wojskowość deltyjska.</h2>
W Delcie starożytnej (okres imperialny) korzystano z wojska, złożonego z chłopów zależnych, przy czym obowiązek wojskowy był traktowany na równi z innymi pracami publicznymi. Z takim wojskiem, licznym, lecz źle uzbrojonym (w dzidy i drewniane tarcze, czasami w łuki) władcy Delty imperialnej zwyciężali wprawdzie w wojnach przygranicznych, lecz łatwo ulegali koczownikom, atakującym Deltę z południa i flotom piratów, atakujących z północy. U schyłku tego okresu władcy Delty zaczęli powoływać pod broń najemników z Inselii i Arden, którzy byli jednak zawsze nieliczni ze względu na tragiczny stan finansów Delty, niezdolnej do utrzymywania dużego wojska najemnego.
Po upadku Delty imperialnej, spowodowanego najazdem plemion germańskich, spokrewnionych z Wikingami, wojsko było formowane w postaci drużyn, sformowanych z przedstawicieli rodów na czele z wodzem, jak to było w zwyczaju Germanów w okresie barbarzyńskim. Podstawową bronią był topór albo też młot bojowy, korzystano również z drewnianych i skórzanych tarcz. Nie stosowano żadnej konkretnej taktyki wojennej, uwagę zwracano na szybkość ataku i szybkość wycofania się w przypadku spotkania przeważających sił przeciwnika. Forenowie, mieszkający w delcie Borysfenesu najwcześniej ze wszystkich innych plemion Delty zaczęli stosować taktykę łączenia drużyn w większe oddziały, atakujące głęboką kolumną, która najpierw zasypywała przeciwnika oszczepami, a następnie atakowała toporami.
Podstawą licznych sukcesów Forenów, a później też Amfiktionii Deltyjskiej była zdolność do wprowadzenia się żołnierzy w stan szału bitewnego „berserk”, co pozwalało na spektakularne zwycięstwa nad liczniejszym i lepiej uzbrojonym przeciwnikiem. Drużyny berserkerów były groźne dla Scholijczyków, aż do czasu, gdy udało się im utworzyć oddziały złożone z Normanów, którzy posiadali podobne zdolności.
[1] Por. badania archeologiczne Instytutu Kultury Elfickiej, sprawozdania z których zamieszczone są na stronie Towarzystwa Przyjaciół Elfidy (http://www.dictum.netlook.pl/tpe/index.php?…).
[2] Elfowie odżywiali się wyłącznie owocami drzew, rosnących w lasach, które nie wymagały żadnej pielęgnacji.
[3] Jest to łuk wykonany z kilku kawałków drewna, połączonych ze sobą w taki sposób, że strzale przekazywana była nie tylko energia cięciwy, lecz także drewnianej części łuku.