Dyskurs chrześcijański od Ojców Apostolskich po Ireneusza


Bernard SESOBUE

DYSKURS CHRZEŚCIJAŃSKI OD OJCÓW APOSTOLSKICH PO IRENEUSZA

Studium judeochrześcijaństwa i gnozy było już dla nas okazją do spotkania z pierwszymi pokoleniami Ojców Kościoła z końca I i z II wieku, których nazywamy „Ojcami apostolskimi” i „Apologetami”. Ludzie ci sprawują w Kościele oficjalne funkcje, będąc biskupami czy odpowiedzialnymi za szkoły katechetyczne. Niektórzy z nich są judeochrześcijanami, udziałem większości jest konfrontacja z gnozą. Nie byłoby bezużyteczne zarysowanie ewolucji ich dyskursu, w oparciu o najważniejsze cele i adresatów.

Pierwszy dyskurs duszpasterski i liturgiczny

Autorzy i teksty: Doktryna Dwunastu Apostatów (Didachè). wyd. franc.: W Rordorf i A. Tuilier, SC 248. 1978; przekład polski-. A. Świderkówna, Pś. — Klemens Rzymski. List do Kościoła w Koryncie, wyd. A. Jaubert, SC 167. 1971; przekład polski: Pś. — Ignacy Antiocheński. Listy; Polikarp ze Smyrny, Do Filipian; Męczeństwo Polikarpa; wyd. franc.: P. Th. Camelot, SC 10 bis. 1969: przekład polski: Pś. — Homilia z II wieku, nazywana II Listem Klemensa do Koryntian. wyd. franc.: H. Hemmer i A. Picard. Pères apostoliques, II, TD, 1909; lub Les écrits des Pères apostoliques. Cerf. Paris 1991. s. 124-145; przekład polski; Pś. — List zwany listem Barnaby: wyd. P. Prigent i R. A. Kraft, SC 172. 1971; przekład polski: Pś. — Hermas, Pasterz, wyd. R. Joly, SC 53, 1958; przekład polski: Pś.

Początki literatury patrystycznej były duszpasterskie i liturgiczne. Mowa o listach biskupów i innych osób odpowiedzialnych za Kościoły, adresowanych do poszczególnych wspólnot: Klemensa (albo Kościoła) z Rzymu, Ignacego z Antiochii, Polikarpa ze Smyrny; mowa o liście przypisywanym Barnabie (towarzyszowi Pawła); mowa także o homiliach, jak ta, którą nazywano dawniej 2 Listem Klemensa (do Koryntian). Pisma te przejmują bezpośrednio pałeczkę od listów apostolskich Nowego Testamentu. Idzie też o opisy męczeństwa (Męczeństwo św. Polikarpa), dokumenty katechetyczne, liturgiczne i kanoniczne (Didachè lub Doktryna Dwunastu Apostołów); w końcu również o pierwotną apokalipsę, przynoszącą Kościołowi przesłanie pokuty, zatytułowaną Pasterz, a której autorem jest osoba świecka, Hermas. W tym najwcześniejszym dyskursie zostaje wyrażone życie wspólnot chrześcijańskich, wraz z ich wiarą, trudnościami i konfliktami, instytucjami i liturgią.

Wszystkie te dokumenty są wyrazem pewnej troski ad intra: chodzi o zachowanie dobrego porządku i jedności wspólnot; o nauczanie ich i nakłanianie do męstwa w obliczu wciąż możliwego męczeństwa; o nawoływanie do nawrócenia tych, którzy nie są wierni swemu chrześcijańskiemu powołaniu; o dbałość o organizację wspólnot. Za wyjątkiem Pasterza Hermasa są to dzieła krótkie, płynące z konieczności lub potrzeby chwili. Wszyscy autorzy nie opierają się na ukonstytuowanym i uznanym za Pismo Święte Nowym Testamencie. Dla nich „Pisma” oznaczają księgi Starego Testamentu. Jeśli nawet znają kilka listów Pawła, to nie cytują jednak Ewangelii, lecz odnoszą się do słów Pana odziedziczonych w tradycji ustnej[45]. Okazują się jednak w spontaniczny sposób spadkobiercami pewnej zasady egzegetycznej, apostolskiej i judeochrześcijańskiej, która w Starym Testamencie widzi długie proroctwo dotyczące wydarzenia Jezusa Chrystusa. Literatura ta jest skromna, niekiedy jakby nieco niezdarna. Okazuje się uboższa od literatury Nowego Testamentu. Jest jednak świadectwem śmiałości i ryzyka, jakim było zabranie głosu przez ludzi świadomych, że nie są już apostołami.

Dyskurs apologetyczny

Autorzy i teksty: Justyn. Dialog z Żydem Trytonem, wyd. franc.: G. Archambault, 2 tomy, TD, 1909; Apologie, wyd. A. Wartelle, Études augustiniennes, Paris 1987; przekład polski: A. Lisiecki. Księgarnia Uniwersytecka, Poznań 1926. — Atenagoras, Prośba za chrześcijanami, wyd. franc.: B. Poudern, SC 379, 1992. — Teofil z Antiochii, Trzy księgi do Autolyka, wyd. franc.: G. Bardy i J. Sender, SC 20, 1 948. — Do Dogneta, V, 1 — VI. 1; wyd. franc.: H.-I. Marrou, SC 33 bis, 1965: przekład polski: Ps. — Orygenes, Przeciw Celsusowi, wyd. M. Borret, SC 132, 136, 147. 150. 227: 1967-76: przekład polski: S. Kalinowski, ATK. Warszawa 1986.

Od połowy II wieku literatura ta zasadniczo ustępuje miejsca literaturze apologetycznej, mającej na celu obronę i rozsławienie wiary chrześcijańskiej, najpierw wobec adwersarzy z zewnątrz, Żydów i pogan, a potem wobec tych, którzy ujawniają się wewnątrz Kościoła — heretyków.

Ilustracją dyskursu skierowanego do Żydów jest głównie Dialog z Żydem Tryfonem Justyna, którego odległym modelem są dialogi platońskie. Fikcja literacka skrywa tutaj echo rzeczywistych dyskusji, toczonych ówcześnie przez Żydów i chrześcijan. Zasadniczą częścią debaty jest przeciwstawienie dwóch spójnych systemów interpretacji Pisma: system chrześcijański widzi w Jezusie Chrystusa, a zatem Mesjasza, który jest kluczem do Pisma. Sprzeciwia się zatem radykalnie interpretacji rabinicznej, wedle której Mesjasz ma dopiero nadejść, Mesjasz, którego chwalebne ukazanie się nie może być rozpoznane w haniebnej śmierci na krzyżu, jaką poniósł Jezus z Nazaretu. Justyn jest dla nas pierwszym świadkiem argumentacji opartej na Piśmie, zbudowanej na związku dwóch Testamentów. Przed Justynem, Aryston z Pelli napisał rozmowę między Jazonem (judeochrześcijaninem), a Papiskusem (Żydem z Aleksandrii) na temat Chrystusa. Jednak dialog ten dziś zaginął, podobnie jak apologie do Żydów Apolinarego z Hierapolis.

Jednak dyskurs skierowany do pogan stanowi jeszcze bardziej naglącą potrzebę, albowiem prawdziwe niebezpieczeństwo dla rodzących się wspólnot chrześcijańskich pojawia się właśnie ze strony pogan: poza prześladowaniami, poganie ośmieszają i oczerniają wiarę i praktyki chrześcijan. Powtarzają, że chrześcijanie czczą głowę osła, praktykują kazirodztwo i rytualny mord dzieci; właściwie oskarżają ich o ateizm. Chrześcijanie nie byli bowiem ani Żydami, ani poganami, stanowili „trzecią rasę” (triton genos, powiada Arystydes z Aten) w ramach ludzkości. Justyn ma odwagę zwrócić się do najwyższych władz cesarstwa, cesarza i senatu, aby przedstawić im apologię wiary chrześcijańskiej prowadzoną w imieniu rozumu. W tym racjonalnym dyskursie, mającym na celu przedstawić pewną uniwersalną prawdę, Justyn nie waha się dokonać przybliżeń między chrześcijaństwem a niektórymi rysami filozofii i religii pogańskiej, a nawet mitologii. Rozwija doktrynę „ziaren Słowa”, obecnych we wszystkich ludach. Utrzymuje, że filozofowie greccy czerpali od proroków, którzy są od nich wcześniejsi. Argument profetyczny także zostaje użyty, choć z większą dyskrecją. Oto jak Justyn odpowiada na oskarżenie o ateizm:

Oczywiście wskutek tego także nas nazywa się ateistami. Bez wątpienia, jesteśmy nimi, ale tylko w stosunku do owych fałszywych Bogów, nigdy zaś w stosunku do Boga prawdziwego, Ojca sprawiedliwości, czystości i innych cnót, w którym nie ma żadnej przymieszki zła[46].

Justyn jest najznamienitszym, choć nie jedynym świadkiem dyskursu skierowanego do pogan: przed nim Kwadratus i Arystydes z Aten napisali apologię do cesarza Hadriana. Uczeń Justyna, Tacjan, napisze później Mowę przeciw Grekom. Inne apologię zaginęły. Z kolei Atenagoras z Aten wysłał do Marka Aureliusza i jego syna Kommodusa Prośbę za chrześcijanami, zaś Teofil z Antiochii uczyni podobnie, kierując się do swego przyjaciela poganina, Autolyka. List Do Diogneta, którego adresat jest nam znany, ale autor pozostaje anonimowy, jest także apologią chrześcijaństwa, pochodzącą z ostatnich lat drugiego wieku. Zawarta w nim definicja chrześcijan jest wspaniała:

Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi ani miejscem zamieszkania, ani językiem, ani strojem. Nie maja bowiem własnych miast, nie posługują się jakimś niezwykłym dialektem, ich sposób życia nie odznacza się niczym szczególnym. […] Mieszkają każdy we własnej ojczyźnie, lecz niby obcy przybysze. Podejmują wszystkie obowiązki jak obywatele i znoszą wszystkie ciężary jak cudzoziemcy. Każda ziemia obca jest im ojczyzną i każda ojczyzna ziemia obcą. Żenią się jak wszyscy i mają dzieci, lecz nie porzucają nowonarodzonych. Wszyscy dzielą jeden stół, lecz nie jedno łoże. Są w ciele, lecz żyją nie według ciała. Przebywają na ziemi, lecz są obywatelami nieba. Słuchają ustalonych praw, a własnym życiem zwyciężają prawa. Kochają wszystkich ludzi, a wszyscy ich prześladują. […] Czynią dobrze, a karani są jak zbrodniarze. Karani radują się jak ci, co budzą się do życia. Żydzi walczą z nimi jak z obcymi, Hellenowie ich prześladują, a ci, którzy ich nienawidzą, nie umieją powiedzieć, jaka jest przyczyna tej nienawiści. Jednym słowem: czym dusza jest w ciele, tym są w świecie chrześcijanie[47].

Taka literatura chrześcijańska nie mogła nie sprowokować riposty pogan. Wielka odpowiedź pogaństwa „filozofom” chrześcijańskim przyszła od Celsusa, wraz z publikacją w 178 roku jego Prawdziwego słowa (Alethes logos), która miała być repliką na „fałszywe mowy” chrześcijan. Celsus znał pisma Justyna. Posiadał także prawdziwą znajomość Pisma: często cytuje Ewangelie. Nawet jeśli nie waha się używać wobec chrześcijan obelżywych określeń („zgraja prostaków”, „ludzie o upadłych obyczajach”, „szarlatani i oszuści”), to jednak starannie unika wygłaszania grubiańskich oskarżeń, jak tych o kanibalizm czy kazirodztwo. Jego argumentacja jest znacznie bardziej wyrafinowana. Krytykuje on historię biblijną, zmartwychwstanie Chrystusa i „absurdy” opowiadane przez apostołów i ich następców. Podkreśla wyższość religijnej i filozoficznej myśli greckiej. Ale podnosi też problem polityczny, jaki stanowi nowa religia, która odmawia kultu cesarzowi. Warto zapoznać się z tonem dzieła:

Celsus kpi z Żydów i chrześcijan, porównując jednych i drugich do gromady nietoperzy, do mrówek wypełzających z mrowiska, do żab zebranych wokół bagna, do robaków zgromadzonych w kałuży i spierających się miedzy sobą o to, kto z nich jest największym grzesznikiem; twierdza: „To nam Bóg wszystko odkrywa i przepowiada, to o nas się troszczy i zabiega lekceważąc cały świat, nie zajmując się ruchem gwiazd i wielką ziemią, do nas posyła ciągle swoich wysłanników zatroskany o to, byśmy połączyli się z nim na zawsze”[48].

Od Celsusa pochodzi jedna z najradykalniejszych w historii krytyka chrześcijaństwa. Jego argumenty jeszcze dziś mają pewien oddźwięk. Echo tego dzieła było zapewne poważne, skoro niespełna wiek później Orygenes został poproszony, o pisemne odrzucenie ich tez. Uczynił to w długim dziele, zatytułowanym Przeciw Celsusowi, nowej apologii chrześcijaństwa, która „odbija niczym w lustrze walkę miedzy pogaństwem a chrześcijaństwem. […] (Celsus i Orygenes) są ludźmi wielkiej kultury, którzy reprezentują dwa światy”[49]. Orygenes cytuje tekst Celsusa tak obszernie, że pozwala nam to w dużej części zrekonstruować dzieło jego adwersarza, które zaginęło.

Dyskurs przeciw heretykom

Autorzy i teksty: Ireneusz. Przeciw herezjom, przekład franc: A. Rousseau. Cerf. Paris 1984: przekład polski (fragmenty): AP. — Klemens Aleksandryjski. Ekscerpty z Teodota, 78. 2, przekład franc.: F. Sagnard, SC 23, 1948.

Żydzi i poganie byli dla chrześcijan przeciwnikami z zewnątrz. Jednakże w tym samym czasie Kościół musi stawić czoła „dysydentom” wewnętrznym i daje początek dyskursowi antyheretyckiemu. Widzieliśmy, jak pojawiła się pierwsza forma heterodoksji, wraz z pewnymi „judaizującymi” tendencjami judeochrześcijańskimi i gnostycyzmem. Otóż te dwa zjawiska synkretyzmu religijnego pojawiają się w chwili, gdy Symbole wiary znajdują się jeszcze w stadium prehistorii. Paweł i Jan już poróżnili się ze środowiskami gnostyckimi. Gnostycyzm może być uważany za pierwszą herezję chrześcijańską, rozwija się bowiem poza wszelką regułą wiary. Stanowił on ruch tak silny i tak potężny i wywarł tak wielki wpływ na życie wspólnot, mnożąc z prozelityzmem małe grupy „sekciarskie”, że odpowiedzialni za Kościoły zaczęli uważać jego odrzucenie za naglące. Dlatego Justyn napisał Księgę przeciw wszystkim herezjom oraz Przeciw Marcjonowi, które zaginęły, a które wpłynęły na Ireneusza. Jego naśladowcą był Hegezyp. Ton jest polemiczny, zaś dynamika jest dynamiką wykluczenia. Jednak gnostycy praktykują podobne wykluczenie à rebours[50]. Konflikt dotyczył tożsamości chrześcijańskiej, której każda grupa żądała dla siebie, a odmawiała przeciwnikom.

Jednakże wielkim mistrzem wiary chrześcijańskiej przeciw herezjom był Ireneusz z Lyonu, pochodzący ze Smyrny, gdzie, jak twierdzi, jako dziecko poznał starego Polikarpa, wraz ze swą słynną księgą, której pierwotny tytuł brzmiał: Objaśnienie i obalenie fałszywej gnozy, ale ogólnie znanej pod tytułem: Przeciw herezjom (Adversus haereses). W bardzo nowoczesnym duchu, zadbał o prezentację najpierw doktryny swych przeciwników, uważając, że „przedstawić ich to tak, jakby się już ich pokonało”[51]. „Demaskuje ich bowiem i wyprowadza z aury tajemniczości, która była jednym z elementów ich prestiżu. Dokonuje odparcia zarzutów najpierw na drodze rozumowej, pokazując ich wewnętrzne i wzajemne sprzeczności. To jednak nie wystarcza: stara się zwalczyć ich także w oparciu o Pismo, którym posługuje się zgodnie z oficjalną tradycją Kościoła, to znaczy pokazując zgodność słów proroków ze słowami Pana i apostołów, a zatem zgodności Starego i Nowego Testamentu. Ireneusz rozwija szeroką argumentację opartą na Piśmie, której intencja jest dogmatyczna. Owo obszerne spojrzenie na Pismo doprowadza go do rozpoznania harmonii zamysłu Bożego, tej wielkiej „dyspozycji” czy „ekonomii” boskiej, która zapowiada i dopełnia zbawienie ludzkości w Jezusie Chrystusie. Przynosząc wraz ze swym przyjściem wielką nowość, Chrystus „rekapituluje”, poprzez skrót swej egzystencji, całą historię ludzkości, od jej początków po kres, to znaczy zbiera ją i przyjmuje, uwalnia i zwieńcza, aby doprowadzić ją do wypełnienia, a człowieka do wspólnoty z Bogiem. U Ireneusza dyskurs chrześcijański czyni ogromny krok naprzód: Ireneusz rzeczywiście jest, jak powiedział Altaner, „ojcem dogmatyki”[52].