Administracja lokalna w Scholandii


Andre van Starck


Administracja lokalna w Scholandii

Struktura i zasady na jakich się opiera

1. Struktura podziału administracyjnego Scholandii

Podział administracyjny państw rozległych obszarowo występuje i występował od początków tworzenia się silnych organizmów państwowych już od czasów starożytnych. Jakakolwiek władza centralna, niezależnie, czy skupiona w ręku jednej osoby, czy jakiegoś gremium nie jest w stanie samodzielnie w sposób bezpośredni nadzorować podległej jej mieszkańców oraz dóbr, nie jest w stanie także osobiście zapewnić obsługi wynikającej z nadania praw i obowiązków wobec mieszkańców państwa, a więc np. poboru podatków.

Niemożność ta w sposób naturalny powoduje potrzebę utworzenia podległej tej władzy organów mogących w jej imieniu wykonywać dane obowiązki i sprawować określone funkcje. Aby zapewnić także właściwe i wydajne wykonanie tego przedstawicielstwa władzy centralnej, zapewniono strukturom władzy lokalnej możliwość normowania sposobu wykonania powierzonych jej zadań poprzez regulacje prawne przez nie wydawane, oczywiście w określonym przez czynnik nadrzędny zakresie. Najlepszym i najsprawniejszym systemem podziału jednolitej struktury państwa, jest jej wyodrębnienie na określone obszary w terenie, czyli podział na jednostki terytorialne.

W Królestwie Scholandii podstawową jednostką podziału administracyjno-terytorialnego jest prowincja, których na terenie państwa utworzono pięć. Są to prowincje: Arden i Inselii, Bergii i Elfidy, Darei i Scholii, Delty i Proftazji, Dolii i Faerie. Jak stanowi Konstytucja, podział ten określany jest w drodze ustawy. Dokonując takiego właśnie podziału ustawodawca kierował się nie tylko chęcią utworzenia jednostek, w których społeczności lokalne zdolne byłyby do aktywnego działania w obrębie zamieszkanej przez siebie prowincji, ale także chęcią zachowania jednolitości kulturowej poszczególnych terenów, ich historią, a także względami natury gospodarczej.

Warto nadmienić, że obecna struktura podziału administracyjnego Królestwa jest wynikiem dokonanej zmiany, kiedy to dziesięć scholandzkich prowincji zreorganizowano łącząc je po dwie w jeden organizm. Jako główny argument za przeprowadzeniem tej reformy wskazano, że utworzy się w ten sposób silniejsze społeczności lokalne, które łatwiej będzie można zmobilizować do działania na szczeblu lokalnym i do większej troski o swój region zamieszkania, co oczywiście jest w pełni zrozumiałe i logiczne, jednak wiązało się także z zatraceniem większej różnorodności społeczno-kulturowej w regionalnych społecznościach.

2. Prefekt i burmistrz – charakterystyka urzędów

Prowincja, jak już wspomniałem podstawowa jednostka podziału administracyjno-terytorialnego w Scholandii zarządzana jest przez Prefekta. Ustawa Administracyjna definiuję jeszcze dodatkowe jej cechy, stanowi, że prowincja: „posiada własne konto bankowe, oficjalną witrynę internetową, mapę z podziałem na parcele, oraz własną stolicę.” Prefekt nie ogranicza się w swoich obowiązkach jedynie do zarządzania prowincją, ale zgodnie z zapisami Konstytucji Królestwa jest także przedstawicielem Rządu w prowincji.

Prefekci wybierani są na trwające 12 miesięcy kadencje w drodze głosowania bezpośredniego, powszechnego i tajnego przez obywateli Królestwa Scholandii, którzy posiadają czynne prawo wyborcze i zamieszkują na terenie jednostki administracyjnej, w której prefekt jest wybierany. Po ogłoszeniu wyników wyborów Prefekt nominowany jest na stanowisko przez Premiera. Aby wymienić obowiązki prefekta, po raz kolejny zacytuję zapisy Ustawy Administracyjnej, do obowiązków tych należą:

„a) zarządzanie środkami finansowymi zgromadzonymi na koncie bankowym prowincji;
b) nadzór lub prowadzenie oficjalnej witryny internetowej prowincji;
c) pomoc w uzyskiwaniu kredytów inwestycyjnych przez mieszkańców prowincji planujących większe inwestycje, które mogą przyczynić się do rozwoju prowincji;
d) tworzenie, opieka i wspieranie instytucji kulturalnych na terenie prowincji;
e) zabieganie o nowe inwestycje na terenie prowincji;
f) sporządzanie planów inwestycyjnych i projektów rozwojowych dla prowincji i pozyskiwanie środków;
g) nadzór lub prowadzenie listy dyskusyjnej prowincji;
h) opieka nad giełdą nieruchomości prowincji;
i) branie pod uwagę i rozpatrywanie projektów władz centralnych w regionie, określone w kompetencjach tych władz;
j) podsumowanie działalności z poprzedniego miesiąca przedłożone odpowiedniemu departamentowi Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, którego szczegóły określa rozporządzenie o podsumowaniu działalności Prefektów i Burmistrzów.”

Należy zaznaczyć, że są to obowiązki prefekta, a nie zalecenia, więc jest on zobowiązany do wykonywania każdego z przytoczonych powyżej zapisów. Wszystkie inne zadania służące zaspokajaniu potrzeb społeczności lokalnej prowincja, a więc jej zarządca wykonuje jako zadania własne. W wypadku uzasadnionej potrzeby państwa, można zlecić prefektowi wykonanie innych zadań określonych w drodze ustawy. Za poleceniem wykonania tych zadań muszą iść środki finansowe, co gwarantuje art. 135 Konstytucji. Już sam fakt obowiązku swoistego „wydawania poleceń” przez administrację rządową wobec przedstawicieli władzy lokalnej jedynie w drodze ustawy, a więc z pomocą Parlamentu oraz podpisu Króla świadczy o sporej niezależności lokalnej struktury, jaką jest prowincja. Konstytucja Królestwa w sposób bardzo przejrzysty rozgranicza pomiędzy sobą te dwa szczeble władzy, i stanowi, że „Samodzielność jednostek samorządu terytorialnego podlega ochronie sądowej.”

Burmistrz jest zarządcą miasta otwartego, a więc zgodnie z ustawową definicją „jednostki terytorialnej posiadającej ratusz, kamienicę miejską i prawa miejskie, nadane automatycznie wraz z powołaniem(...)”. Powoływany jest w sposób identyczny, jak prefekt, a więc w drodze wyborów, po których otrzymuje nominację z rąk Premiera. W wypadku miasta będącego stolicą prowincji, jego burmistrz zostaje także prefektem w tej konkretnej prowincji. Do obowiązków prefekta/burmistrza należy:

„a) zarządzanie środkami finansowymi zgromadzonymi na koncie bankowym prowincji;
b) nadzór lub prowadzenie oficjalnej witryny internetowej prowincji;
c) pomoc w uzyskiwaniu kredytów inwestycyjnych przez mieszkańców prowincji planujących większe inwestycje, które mogą przyczynić się do rozwoju prowincji;
d) tworzenie, opieka i wspieranie instytucji kulturalnych na terenie prowincji;
e) zabieganie o nowe inwestycje na terenie prowincji;
f) sporządzanie planów inwestycyjnych i projektów rozwojowych dla prowincji i pozyskiwanie środków;
g) nadzór lub prowadzenie listy dyskusyjnej prowincji;
h) opieka nad giełdą nieruchomości prowincji;
i) branie pod uwagę i rozpatrywanie projektów władz centralnych w regionie, określone w kompetencjach tych władz;
j) podsumowanie działalności z poprzedniego miesiąca przedłożone odpowiedniemu departamentowi Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, którego szczegóły określa rozporządzenie o podsumowaniu działalności Prefektów i Burmistrzów.”

Urzędnicy administracji lokalnej – prefekci i burmistrzowie są władni wydawać akty prawa miejscowego, obowiązujące na terenie podległej im jednostki administracyjnej regulującej funkcjonowanie lokalnej społeczności. Może to być np. Regulamin prowincji i inne akty porządkowe, zgodne z Ustawami i Rozporządzeniami centralnymi. Do aktów tych mogą należeć: rozporządzenia, dekrety, zarządzenia i dyspozycje – tu wymieniamy je w kolejności według rangi. Co ciekawe mogą oni ustanowić chociażby jakąś nową formę podatku i taką możliwość daje im Konstytucja, choć dotychczas nikt z lokalnych włodarzy z takiej możliwości nie korzysta – najpierw z powodu braku wskazanego w odpowiedniej ustawie zakresu takich podatków, następnie ze względu na brak potrzeby wynikającej ze stanu kas lokalnych, i wreszcie z uwagi na możliwość ewentualnego „odpływu” mieszkańców poprzez przemeldowania do jednostek w których takie podatki by nie obowiązywały. Obecnie spora ilość prefektów na drodze wydanych rozporządzeń wprowadziła w podległych im organach tytuł honorowego mieszkańca miasta, który przyznawany jest osobom o szczególnych zasługach dla rozwoju rządzonej przez nich struktury lokalnej.

Zarówno prefekt, jak i burmistrz, jeśli w sposób rażący nie wywiązują się ze swych ustawowych i konstytucyjnych obowiązków lub wyraźnie łamią przepisy ustawy, mogą zostać odwołani przed zakończeniem kadencji przez Premiera, na uzasadniony wniosek Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji lub 12 mieszkańców podległej im jednostki administracyjnej.

3. Prefekt i burmistrz – przywódcy społeczności lokalnych

W pracy na obu tych stanowiskach niezwykle ważny jest kontakt z mieszkańcami i ścisła z nimi współpraca. Aktywni mieszkańcy w prowincji, którzy są zaangażowani w jej rozwój, wychodzą z własnymi inicjatywami, a nawet sami je realizują to skarb, który poprzez działania urzędnika administracji samorządowej powinien zostać właściwie wykorzystany. W życiu każdej wspólnoty, w naszym wypadku tej, będącej społecznością lokalną rzeczą niesłychanie ważną jest stały kontakt z osobami będącymi jej członkami. Prefekt powinien robić wszystko, by zachęcać mieszkańców swojej prowincji do działania, powinien prowokować dyskusje na lokalnych listach dyskusyjnych, niech każdy członek lokalnej społeczności wie, że jest członkiem żywej i zaangażowanej struktury, wtedy on sam chętniej włączy się w pracę, czy choćby dyskusję związaną z jego regionem. To poczucie, powoduje przywiązanie do swojego najbliższego otoczenia, a to naturalnie sprawia, że mieszkańca interesują wydarzenia związane z prowincją, czy miastem, w którym zamieszkuje.

Nawet najbardziej zaangażowany urzędnik administracji lokalnej nie osiągnie wiele w pojedynkę. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby cały czas tworzył nowe instytucje, czy opracowywał związane z regionem materiały tekstowe, ale to nie doprowadzi do powstania i rozwinięcia się społeczności lokalnej. Już od początku swojej pracy musi on, nie ma innego wyjścia, robić wszystko, ażeby mieszkańców miasta, czy prowincji, którą zarządza włączać w działania władz lokalnych i życie regionu. Świetnym sposobem na aktywizację społeczności jest ogłaszanie jakichś niewymagających konkursów, przy czym będących dobrze nagradzanymi z lokalnej kasy. Mogą to być konkursy np. na nazwę jakiejś ulicy, bądź obiektu, czy chociażby na hasło reklamowe miasta lub prowincji. Nowi mieszkańcy królestwa z całą pewnością chętnie wezmą udział w takiej formie działalności, a uczestnicząc w takim konkursie na pewno zajrzą do źródeł pisanych związanych z ich regionem i przy tym go poznają, to świetne rozwiązanie.

Urzędnicy ci nie tylko powinni dbać o właściwe „zagospodarowanie” osób będących już mieszkańcami zarządzanej przez nich struktury, ale sami powinni promować swój region i tym samym przyciągać do niego coraz to nowych mieszkańców. Można to robić poprzez reklamę za pomocą bannerów na często odwiedzanych przez Scholandczyków stronach internetowych (najlepiej na stronie głównej) lub osobistą agitację i bezpośrednie dotarcie do osób przybywających do Królestwa. W sytuacji, gdy prefektem jest osoba ciesząca się dużym poważaniem w społeczeństwie, może ona starać się przekonać mieszkańców innych prowincji do przeprowadzki do tej „najlepszej i najciekawszej”, a więc zarządzanej przez zachęcającego. Takie swoiste „podbieranie” mieszkańców z innych struktur, to coraz częstsza praktyka wśród urzędników administracji lokalnej i widoczna oznaka coraz większej rywalizacji wśród prefektów. Sama rywalizacja wśród urzędników jest bardzo zdrowa i rodzi się z niej wiele ciekawych pomysłów i choć nie wszystkie są realizowane, to jednak spora ich część wychodzi na światło dzienne i służy Scholandczykom. Ważne jest jednak, aby lokalni włodarze nie starali się toczyć wojen pomiędzy sobą, a tym bardziej nie powinni w nie wciągać mieszkańców podległych im struktur. Mimo, że takie działania raczej nie doprowadzą do rozwinięcia się jakiejś nienawiści pomiędzy poszczególnymi mieszkańcami Królestwa – w końcu stosunki interpersonalne rozwijają się wśród Scholandczyków w szerszej mierze na arenie ogólnoscholandzkiej i podczas wymiany prywatnej korespondencji niż na szczeblu lokalnym, to jednak takie spory z całą pewnością mogą powodować, że inicjatywy podejmowane w prowincji „wroga” będą mniej przychylnie odbierane.

Niezwykle ważnym „trybikiem w machinie” pozwalającym na sprawne działanie organizmów, jakimi są prowincja i miasto otwarte jest Minister Spraw Wewnętrznych, Administracji i Infrastruktury. Na jego ręce prefekci zobowiązani są składać comiesięczne raporty zawierające przygotowany przez nich obraz własnej pracy wykonanej w przeciągu minionego miesiąca. Minister jest także odpowiedzialny za kontrolę legalności poczynań prefekta i nadzór nad wykonywaniem obowiązków nałożonych na niego przez ustanowione prawo (w szczególności Ustawę Administracyjną). Prefekci cenią sobie pracę ministrów tego resortu szczególnie, kiedy i oni włączają się w rozwój prowincji i miast. Jeśli MSWAiI nie tylko patrzy urzędnikom na ręce, ale sam stara się inicjować dyskusje na lokalnych listach dyskusyjnych, zachęcać mieszkańców do aktywnego działania na rzecz zamieszkiwanej przez nich społeczności, to jednocześnie zyskuje on poważanie zarówno u mieszkańców poszczególnych prowincji, jak i prefektów. Sprawna współpraca na linii władza lokalna reprezentowana przez prefektów i burmistrzów i władza centralna (MSWAiI) to bodziec do rozwoju lokalnych struktur zwłaszcza, jeśli ministrowie tego resortu są w stanie znaleźć środek na zachęcenie urzędników szczebla lokalnego do aktywnej pracy.

Sumując wszystkie przytoczone wyżej fakty oraz bazując na własnym doświadczeniu muszę stwierdzić, że system administracji lokalnej w Scholandii pozwala na budowę sprawnych i aktywnych społeczności lokalnych. Kluczową częścią tego systemu są prefekci i burmistrzowie i to w szczególności od nich zależy to, czy poprzez swoją pracę i starania uda im się takie społeczności stworzyć. Dysponują oni wszelkimi instrumentami danymi przez prawo, aby swoje działania zmierzające w tym kierunku mogli realizować. Bez ich zapału i chęci zrobić się tego nie uda, więc na wyborcach spoczywa ogromna odpowiedzialność. Wybierając lokalnych urzędników pamiętajmy, by nie kierować się hasłami jakimi zasypują nas kandydaci, ale zwracajmy uwagę na ich możliwość, na to czy są w stanie w długofalowym okresie zrobić wszystko to, by lokalna społeczność w jakiej żyjemy rozwijała się i by przybywało w niej coraz więcej aktywnych członków. Takich prefektów i burmistrzów życzmy sobie z całego serca.