Dzieje Scholandii w roku 2003


<strong>Filip von Schwaben</strong>

Dzieje Scholandii w roku 2003

Rok 2003, drugi rok istnienia współczesnego Królestwa Scholandii, nie był już okresem budowy fundamentów państwa. Nie znajdziemy więc już wśród wydarzeń historycznych tego roku wielu takich, które zasługiwałyby na nazwę „wielki” czy „pierwszy”. Podstawy były bowiem już zbudowane zarówno polityczne, jak pierwsze partie i system ministerstw, jak również infrastrukturalne oraz edukacyjne i kulturalne, jak pierwsze miasta, pierwsza uczelnia, gazety i muzea, początki systemu gospodarczego w postaci banku wirtualnego i rejestru firm oraz parcel. Niemniej dla rozwoju tego zaledwie zaistniałego i funkcjonującego państwa, jakim było królestwo Scholandii na dzień 1. stycznia 2003 wiele jeszcze było potrzeba. Wyprzedzając opisane tu fakty powiemy, że był to okres budowy stabilności państwowej w wielu dziedzinach, także w polityce wewnętrznej i zewnętrznej, czas integracji społeczeństwa i z pewnością jego ukierunkowania, nabywania pewnych „cech narodowych”, a także dynamiczny rozwój gospodarczy. W wykładzie niniejszym wydarzenia, które złożyły się na ową historię rozwoju państwowego, zostaną tylko krótko zarysowane, fakty zebrane, nazwane i ustalone chronologicznie, interpretacja ich zaś przeprowadzona w minimalnym zakresie. Zadanie pogłębionej analizy przyczyn i skutków ważniejszych wydarzeń, ustalenia zależności historycznych oraz wskazanie konsekwencji wielu faktów na życie gospodarcze czy polityczne Scholandii pozostawiamy szczegółowym badaniom historyków państwa, kultury, ekonomii, a także piszących dzieje poszczególnych regionów i miejscowości.

1. BUDOWA STABILNOŚCI POLITYCZNEJ (wewnętrznej i zewnętrznej).

W rok 2003 Scholandia weszła z urzędującym Rządem Tymczasowym Premiera barona Łukasza Kędziory. Rząd ten powołany był jeszcze 30 września 2002. W jego skład wchodzili współzałożyciele państwa niezależnie od ich partyjnej przynależności (istniały wówczas dwie pierwsze partie, PLI oraz PPKP), którzy z mniejszym (jak Minister SW, Minister Kultury, Minister Obrony, Minister Gospodarki) lub większym zaangażowaniem (jak Minister Finansów, Minister Spraw Zagranicznych, Minister Infrastruktury) wykonywali przypadające na nich w wyniku podziału obowiązki. Niezgrane były często działania rządu, składającego się z luźnie współpracujących ministrów, nie zawsze mających nawet stały dostęp do Internetu i kierowanych przez Premiera, który z czasem (od początku stycznia 2003) pojawiał się w państwie po dłuższych okresach nieobecności, czym hamował wiele prac oraz proces podejmowania decyzji. Sytuację ratowała bardzo aktywna postawa Korony oraz podległych jej właśnie ośrodków zarządzania systemami php i badań o charakterze gospodarczym, a także instytucji edukacyjnych. Pod koniec urzędowania Rządu Tymczasowego Król, który nalegał na jak najszybsze przeprowadzenie wyborów i wyłonienie demokratycznej władzy państwowej faktycznie zastępował Premiera przynajmniej w procesie przygotowywania najważniejszych decyzji i planowania państwowego. W tym to czasie znacznie wzmocniła się instytucja Rady Koronnej, czyli sporadycznego zebrania ministrów i szefów centralnych organów pod przewodnictwem Króla dla omówienia najważniejszych problemów kraju i ustalenia strategii oraz podziału zadań. W obliczu mało sprawnego rządu Rada Koronna w istocie przejęła rolę planowania i koordynacji rozwoju państwa.

Także aktywności (często zakulisowej) Korony zawdzięczać należy duży wzrost prestiżu międzynarodowego Scholandii. To na początku lutego, w odpowiedzi na niespodziewane manewry wojsk Leblandii i Dreamlandu, będące manifestacją zbliżenia tych ważnych krajów wirtualnych Scholandia, prowadząca dotąd zdecydowanie prodreamlandzką politykę zmodyfikowała ją i w ciągu 5 zaledwie dni we współpracy z Sarmacją doprowadziła przez podpisanie umowy w Grodzisku Sarmackim do powstania nowej jakości politycznej: Czwórporozumienia państw średniej (wówczas) wielkości: Aklandii, Baridasu, Sarmacji i Scholandii. Porozumienie, ułatwiające wzajemne kontakty obywateli (prawo pobytu, prawo do edukacji w drugim kraju, współpraca gospodarcza i kulturalna) zostało w przeciągu dwóch tygodni, w dniu 16 lutego 2003 przez podpisanie Układu Scholopolskiego uzupełnione sojuszem wojskowym wymienionych państw. Spowodowało to nie tylko powstanie nowej jakości w gronie polskojęzycznych państw wirtualnych, ale także otrzeźwienie w Królestwie Dreamlandu, które zaniechało dalszego zbliżenia z Leblandią i nawiązało daleko idącą współpracę polityczną z krajami Czwórporozumienia, zwłaszcza zaś Scholandią. Obecność Premiera Dreamlandu podczas podpisywania Układu Scholopolskiego była świadectwem tej reorientacji. Dzięki tak zdecydowanym działaniom Scholandia na dobre pojawiła się na scenie międzynarodowej państw internetowych i od razu zajęła na niej ważne miejsce. Państwo Scholandzkie zaczęło odtąd powszechnie być zaliczane do „większych”, „ważniejszych” a nawet „najważniejszych” polskich mikronacji.

Pierwsze wybory do Parlamentu Scholandii, które odbyły się w dniach 22–27 lutego 2003 przyniosły zupełną klęskę partii Premiera Kędziory, który też po przekazaniu władzy praktycznie znikł z krajobrazu politycznego Scholandii, a wkrótce potem zmarł wirtualną śmiercią. W skład pięcioosobowego Parlamentu weszło 3 posłów z PLI oraz dwóch niezależnych. W dniu 1 marca misję utworzenia Rządu otrzymał, a w dniu 6 marca przedstawił go w Parlamencie baron Nadin de Belli, dotychczasowy minister finansów i szef PLI. Nowy rząd jako swoje podstawowe zadanie obrał rozwój infrastruktury państwa (miasta i prowincje, automatyczne systemy gospodarcze, wolny obrót towarów), jednak dzięki powierzeniu funkcji Ministra Spraw Zagranicznych niezależnemu politykowi, hr. Reichenau (Adrianowi Bartkiewicz), nie stracił okazji do rozbudowywania znaczenia międzynarodowego Scholandii, uzyskanej zdecydowanym działaniem Korony w styczniu i lutym. Niezależnie od Rządu działania Korony i kilku wykładowców doprowadziły do pojawienia się nowego priorytetu rozwojowego: nauki i edukacji, które opisane będą poniżej.

Okazją do zaprezentowania zdecydowania i szybkiego działania nowego rządu stała się próba puczu Magdaleny Hasse, administratora listy dyskusyjnej Królestwa. Po swoim odwołaniu w dniu 16 marca 2003 wypowiedziała ona posłuszeństwo prawowitemu Rządowi i wezwała obywateli Scholandii do buntu, proponując im listę dyskusyjną i założenie przez siebie nowych stron państwa. Listy Premiera, a potem nawet Króla na listę dyskusyjną poddała cenzurze, a nawet nie dopuszczała. Rząd w ciągu kilku godzin nie tylko założył nową listę, na którą wpisał wszystkich dotychczasowych uczestników, ale także wezwał osobistymi mailami obywateli do opowiedzenia się po stronie legalnej władzy. W efekcie na liście puczystki nie pojawił się już ani jeden mail poza jej własnymi. Po krótkim czasie lista ta została przez nią samą zamknięta. Epilogiem tego wydarzenia była propozycja Scholandii, poparta przez szereg innych krajów wirtualnych, zawarcia traktatu o ściganiu przestępstw w mikronacjach poza ich graniami. Traktat Almerski, podpisany ostatecznie przez 6 państw wirtualnych w dniach 19 i 20 marca 2003 zmusił puczystkę do opuszczenia większości krajów, w których przebywała i usunięcia się do rodzinnej Cyberii. Ponadto zamknął drogę innym osobom chętnym do destabilizacji państw wirtualnych i rozpoczynania potem „nowego życia” poza ich granicami. Od czasu zawarcia tego traktatu rola osób, uważanych za niezrównoważone i agresywne w mikronacjach polskojęzycznych znacznie zmalała.

W polityce wewnętrznej w miesiącach od marca do maja 2003 poddano szerokiej reformie życie miast i prowincji. Prowincje otrzymały własne fundusze, miasta własne źródła finansowania w postaci kamienic miejskich. Wymieniono szereg mało aktywnych prefektów i burmistrzów, a przede wszystkim unormowano zasady działania i skład stron www miast otwartych. Od tej pory nie wystarczała już mapa miasta wraz z adresem jego burmistrza, lecz pełnowartościowa strona z informacjami, aktualnościami, biurem miejskim, kamienica oraz jakimikolwiek zabytkami lub atrakcjami. Uchwalenie przez Parlament pierwszej Ustawy o Prowincjach (31.03.2003) unormowało ostatecznie obowiązki prefektów prowincji i dało Ministerstwu SWiA możliwość sprawowania nad nimi efektywnej kontroli.

Kolejne ważne wydarzenie polityczne to dokonana w dniach 1 i 2 maja próba komunistycznej rebelii, będąca w istocie politycznym happeningiem dwóch osób sarmackiego pochodzenia. Tym razem zażegnana ona została jeszcze zanim zadziałał rząd, przez samych obywateli. Stworzenie akcji i strony WWW „Scholandia przeciw Komunie” i wpis na nią kilkudziesięciu osób w ciągu zaledwie jednego dnia (w tym niemal wszystkich aktywnych Scholandczyków wszystkich orientacji politycznych) po raz pierwszy tak jawnie pokazało, jakie są poglądy zdecydowanej większości naszego narodu. Scholandczycy okazali się zupełnie niepodatni na obcą propagandę, zrównoważeni i propaństwowi. Pokazali także, że swoje wirtualne państwo traktują poważnie i widzą w nim wspólne dobro, którego nie są skłonni bez powodu narażać na ośmieszenie lub osłabienie przez wprowadzanie doń elementów nieodpowiedzialnej zabawy. Ostatecznie w dniu 3 maja, na skutek zdecydowanych działań Korony i Rządu, popartych przez znakomitą większość społeczeństwa akcja komunistyczna została zakończona.

Jej przebieg oraz identyfikacja głównych realizatorów z Sarmacją zepsuły jednak w krótkim czasie stosunki Scholandii z Sarmacją, dotychczasowym sojusznikiem Scholandii. Istniejący sojusz od samego początku zdawał się mieć silniejsze poparcie w Scholandii niż w Sarmacji, gdzie protekcjonalne odnoszenie się do Scholandczyków było powszechnie tolerowane a czołowe i opiniotwórcze gazety prowadziły prawdziwie antyscholandzką kampanię. Żądano w niej m.in. natychmiastowego zerwania Sojuszu i układu o współpracy. Odbiło się to także, zwłaszcza po wspomnianej akcji komunistycznej, silnie na nastrojach Scholandczyków i spowodowało narodziny nowego nurtu światopoglądowego w Scholandii – antysarmatyzmu. W mniejszym lub większym stopniu jego zwolennikami stała się pokaźna część aktywnych obywateli Scholandii. Dodatkowo kierunek działalności politycznej, przyjęty przez Sarmację i jej nowy rząd, a wyrażający się między innymi w prowokacyjnym stworzeniu wyspy Awara, która położona naprzeciw scholandzkiego wybrzeża miała być wspólnie zarządzana przez Baridas i Sarmację, budził w Scholandii silne reakcje. W związku z tym Rząd barona De Belli podjął kroki w celu reorientacji polityki zagranicznej Scholandii w kierunku przymierza z Dreamlandem. Kontakty na linii MSZ Scholandii (hr. Reichenau) – Ambasada Dreamlandu w Scholandii (markiz Wewióra), a także zmiany personalne w Rządzie Królestwa Dreamlandu, którego Premierem został markiz Krieg ułatwiły i przyspieszyły prace nad Traktatem Sojuszniczym. Został on podpisany w dniu 15 czerwca 2003 w Scholopolis przez Króla eMBe i Króla Armina Frederika, otwierając nową erę w stosunkach pomiędzy obydwoma krajami. Traktat Sojuszniczy ustalał miedzy innymi ścisłą koordynację wspólnej polityki zagranicznej, zawierał klauzule dotyczące wzajemnych gwarancji bezpieczeństwa i współpracy wojskowej, podjecie współpracy w zakresie wymiaru sprawiedliwości, kultury i edukacji, rozpoczęcie rozmów o przepływie finansowym i współpracy gospodarczej. Traktat od początku zaczął być aktywnie realizowany, w czym wielką rolę odegrało powołanie Stałej Komisji Traktatowej, składającej się z dwóch osób, po jednej z każdego z państw-sygnatariuszy. Pierwszymi członkami Komisji zostali właściwi autorzy Traktatu: Hr. Reichenau i Markiz Wewióra.

Podpisanie i gorące przyjęcie Traktatu Sojuszniczego w obu krajach, choć nie zrywało istniejących powiązań politycznych, postawiło pod znakiem zapytania istniejący, ale bardzo niechciany zwłaszcza w Sarmacji Układ Scholopolski z lutego 2003. Do ostatniej chwili władze Sarmacji próbowały albo stać się trzecim uczestnikiem Traktatu Sojuszniczego (co bardzo by go osłabiło, ponieważ nie chciałyby zgodzić się na wiele z jego warunków, ponadto społeczeństwo sarmackie było wówczas pod wpływem antyscholandzkiej propagandy negatywnie nastawione do ewentualnych sojuszów), albo też zapobiec jego podpisaniu. Wskutek braku powodzenia tych planów Rząd Sarmacji, korzystając z nieobecności zarówno swojego Suwerena, Księcia Piotra Mikołaja, jak i Króla Armina Frederika, niegdysiejszych sygnatariuszy obu układów, a także wykorzystując do dziś niewyjaśnioną prowokację w postaci rzekomych antysarmackich wypowiedzi Regenta Scholandii, Księcia Filipa von Schwaben podczas Kongresu Polskich Mikronacji (na którym Regenta nie było), w dniu 10 lipca 2003 w imieniu Księstwa Sarmacji, pod jego zaś wpływem także Zjednoczone Królestwo Aklandii wypowiedziały zarówno Traktat Scholopolski jak i Porozumienie Grodziskie. Z dniem tym Czwórporozumienie przestało istnieć. Reakcje na ten fakt w Scholandii były umiarkowane, ponieważ takiego posunięcia Sarmacji politycy scholandzcy spodziewali się od dłuższego czasu. Nowy (po wyborach w końcu czerwca 2003) rząd Premiera Sergieja P. Kanikova postanowił kontynuować codzienną, praktyczną współpracę Sarmacją, nie zważając na brak sojuszu. Także Korona prowadziła nadal politykę ułatwień wobec obywateli Sarmacji, pragnących zamieszkać na terytorium Scholandii, tak jak dotychczas opierając się na postanowieniach wypowiedzianych porozumień.

Ważnym wydarzeniem w procesie integracji scholandzkiego społeczeństwa okazała się próba rebelii, podjęta przez odwołanego burmistrza Mariusburga (Arden) Daniela (Danpana) Pankowskiego. Były zasłużony mieszkaniec Scholandii po długiej nieobecności, w trakcie której (zgodnie z jego własną rezygnacją) odwołano go ze stanowiska burmistrza, nagle odmówił uznania swojej następczyni i mimo innych propozycji dla swojej osoby nie przekazał stron miasta. Następnie, w dniu 30 sierpnia 2003, zaskakując wszystkich, ogłosił secesję Mariusburga, żądając jednocześnie podtrzymywania przez Królestwo wszystkich jego systemów gospodarczych. Ta próba buntu została natychmiast zdławiona przez błyskawiczną akcję Parlamentu i rządu premiera Kanikova, Danpan zablokowany i usunięty z listy aktywnych mieszkańców, mieszkańcy ewakuowani (przez zmianę adresu zameldowania) strona miasta zamieniona w teren okupowany przez wojsko a następnie na klinikę psychiatryczną. W trakcie samej rebelii i akcji pacyfikacyjnej okazało się, że nikt nie poparł byłego burmistrza, mimo że jego miasto miało ponad 20 aktywnych mieszkańców.

W polityce zagranicznej Scholandii od września do końca roku coraz lepiej sprawdzał się Traktat Sojuszniczy i jego postanowienia. Obydwa kraje (Dreamland i Scholandia) wspólnie podejmowały negocjacje z nowo powstałymi państwami internetowymi (Teutonia, Brugia, Rzeczpospolita Trojga Narodów) i wspólnie podejmowały decyzje o ich uznaniu lub nie uznaniu. Także decyzja o powołaniu wspólnej ambasady Sojuszu w Brugii była kolejnym krokiem świadczącym o daleko posuniętej integracji polityki zagranicznej Sojuszników. W okresie tym silnie zaznaczyły się związki pomiędzy Sojuszem a nowopowstałym Księstwem Brugii, które w październiku 2004 zostało umiejscowione na zachód od Scholandii na Wituazjatyckim kontynencie.

Takim samym świadectwem dobrej współpracy, a jednocześnie znakiem poprawy stosunków w trzecim ważnym państwem wirtualnym – Sarmacją, było wystosowanie w dniu 14 października, w toku sporu o pojecie i doktrynę „mikronacji” i stopień jej realizmu tak zwanego Listu Trzech (Premierów) do cesarza Leblandii na liście Forum Polskich Mikronacji. Wspólne stanowisko, po błyskawicznych konsultacjach, przedstawiły w nim trzy najważniejsze kraje za pośrednictwem swoich szefów rządów: Hrabiego Kanikova, Markiza Kriega i markiza Czekańskiego. W atmosferze poprawiającej się współpracy kraje te znacznie także przyspieszyły prace nad wspólną mapą wirtualnych państw polskojęzycznych. Do końca października 2003 poczynione zostały ostateczne ustalenia i określony tryb postępowania przy przyjmowaniu nowych państw na mapę. Niestety, przez długa absencję właśnie scholandzkiego ministra Kanikova prace ostateczne zahamowały pod koniec roku, z czego po reaktywacji Republiki Baridas wynikły u początku 2004 nowe problemy dla scholandzkiej i sarmackiej dyplomacji.

Po odbytych w końcu października kolejnych wyborach parlamentarnych, wygranych znów przez PLI (3 posłów z pięciu), nowy rząd (od 7 listopada) został sformowany przez Markgrafa Nadina de Belli. Biorąc pod uwagę ustabilizowaną sytuację wewnętrzną i międzynarodową Rząd Królewski wyznaczył sobie jako priorytety raczej sprawy gospodarcze i systemowe. Kontynuował także rozmowy z Sarmacją na temat przepływów finansowych, choć znacznie zaszkodził tym rozmowom kryzys wokół sarmackich inwestycji w Scholandii i ich dumpingowej polityki sprzedaży w stosunku do scholandzkich konkurentów. Działania te wywołały gwałtowną reakcję w scholandzkim społeczeństwie, doszło nawet w dniu 11 października 2003 do demonstracji scholandzkich wytwórców i restauratorów, która spotkała się z kontrdemonstracją Sarmatów. Miały miejsce wzajemne akty agresji, co spowodowało późniejszą eskalację oskarżeń. Wydarzenia te władze Sarmacji próbowały rozpropagować jako dowód scholandzkiego szowinizmu, jednak skuteczne działanie naszych służb dyplomatycznych m. in. w Dreamlandzie ukazało pełen, obiektywny obraz sporu i zmusiło je do odwołania lub znacznego złagodzenia zarzutów i uznania współwiny własnych obywateli w eskalacji sporu.

W świetle szwankującej w listopadzie i grudniu scholandzkiej polityki zagranicznej bardzo dobrze rysuje się obraz działań państwa na wewnątrz: Wielkie zasługi ma tu Parlament pod przewodnictwem Piotra Kalmusa, z bardzo aktywną i konstruktywną opozycją, przewodzoną przez Markgrafa Michała Strudzińskiego. Dzięki sprawnej pracy Parlamentu uchwalonych zostało szereg ustaw, bardzo długo odkładanych i czekających w Parlamencie. Na pierwszym miejscu należy tu wymienić wniesienie szeregu poprawek do Konstytucji Scholandii, które po uchwaleniu przez Parlament Król podpisał w dniu 26 listopada 2003. Poprawki, obok usunięcia nierealistycznych lub ewidentnie nie przystających do rozwijającego się państwa norm, idą w kierunku uznawania prawa głosu w wyborach tylko naprawdę aktywnych obywateli, blokując osobom nie podejmującym żadnych działań w Scholandii wpływ na jej życie polityczne. Poprawki dostosowały także prawo do faktycznej sytuacji miast i prowincji, czym umożliwiły ich swobodny rozwój. Innymi ważnymi ustawami, uchwalonymi przez ten Parlament były m.in.: Ustawa o Kodeksie Cywilnym (zwłaszcza z powodu prawa o spółkach i prawa o dziedziczeniu), Ustawa o wykonywaniu mandatu posła, Prawo o Partiach politycznych, Prawo o Stowarzyszeniach, Ustawa o obrocie Papierami Wartościowymi (umożliwiająca powołanie Scholandzkiej Giełdy) oraz zintegrowana Ustawa O Miastach i Prowincjach. Tym samym Parlament Trzeciej Kadencji już na półmetku swojego okresu urzędowania zapisał się jako bardzo aktywny w historii scholandzkiej demokracji.

Na dzień 31 grudnia 2003 polityczna sytuacja Królestwa Scholandii znacznie różniła się od tej, w której zastał je rok 2003. Państwo nasze po tych kolejnych 12 miesiącach cieszy się niekwestionowanym autorytetem międzynarodowym, zalicza do trójki największych i najsilniejszych,, najlepiej rozwiniętych państw internetowych, pozostaje w sprawdzonym i korzystnym sojuszu, utrzymuje poprawne stosunki z innymi państwami, jest powszechnie uznawane a o jego uznanie zabiegają niemal wszystkie nowe państwa. Także w procesie integracji społecznej Scholandia znacznie posunęła się do przodu. Wskutek licznych sytuacji kryzysowych i konfliktów, w których społeczeństwo w swej masie zajmowało dojrzałą postawę, a państwo okazało się zawsze dobrem nadrzędnym, wykrystalizowała się pewna jakość, którą bez dużej przesady można określić mianem Narodu Scholandzkiego. Ma on już swoją historię, swoją własna, odrębną kulturę, swoje cechy narodowe a nawet swoje zbiorowe ideały lub przynajmniej szeroki consensus co do wspólnie uznawanych wartości. Zatem rok 2003 na pewno nie był rokiem straconym w politycznym i społecznym rozwoju naszego państwa.

2. HISTORIA GOSPODARCZA I SYSTEMOWA SCHOLANDII W ROKU 2003.

W rok 2003 Scholandia wchodziła z funkcjonującym (nie zawsze bezawaryjnie) systemem bankowym oraz prowadzonym półautomatycznie rejestrem firm i parcel ziemskich. Ilość firm scholandzkich wynosiła w dniu 1. stycznia zaledwie 9, w tym dwie państwowe (bank i firma eksperymentalna), także 2 z nich były w istocie klubami sportowymi. Również sprzedaż artykułów odbywała się wyłącznie w Scholandzkim Składzie Surowców (rodzaj państwowej hurtowni), nie istniał bowiem system wolnej sprzedaży jako obrotu pomiędzy indywidualnymi klientami. Ogrom zadań, stojących przed rządem oraz informatykami, był oczywisty: Scholandia chciała dorównać przodującej wówczas w zakresie systemu Sarmacji i nie dać się wyprzedzić Dreamlandowi, pracującemu nad nowym systemem gospodarczym „Triglav”.

Nowe strony www Scholandii

Pierwszym dużym przedsięwzięciem była przebudowa stron www Scholandii. Strony istniejące od powstania państwa, choć przejrzyste, pozostawiały bardzo wiele do życzenia pod względem graficznym. Rozpoczęta jeszcze w grudniu 2002 renowacja strony głównej, którą przeprowadził Andrzej von Nuerenberg, zakończyła się ostatecznie do 8 stycznia 2003. Wtedy to wersja 2.0 ostatecznie została skompletowana. Jeszcze w sierpniu i wrześniu 2003 została ona zastąpiona wersją 3.0, która utrzymała się do końca roku. W związku ze zmianą rządu w marcu 2003, także z pomocą Ks. V. Nuerenberga zostały przebudowane strony Korony, Rządu i poszczególnych ministerstw, uzyskując nowoczesny, przejrzysty wygląd.

System parcel

W marcu i kwietniu 2003 rozwijany był scholandzki przemysł i rozwiązania systemowe dla budownictwa. W tym okresie przebudowano cały system parcel w kraju, przypisując im położenie, numery, bogactwa naturalne i wartość wyjściową (Ks. A. Nuerenberg i JKM Armin Frederik), a także włączono kilkaset parcel do automatycznego obrotu gospodarczego (T. Gałczyński). Od tej pory można było swobodnie i bez pośrednictwa prefektów kupić parcelę ziemska w mieście lub na prowincji.

Algorytmy produkcji

W marcu 2003 stworzono system produkcyjny w oparciu o stałe algorytmy ilościowe (Armin Frederik, T. Gałczyński, M. Knobel, N. De Belli, J. Lamperski) i włączono do scholandzkiego systemu pieniężno-gospodarczego całą potrzebną mu sieć wytwórczą (fabryki, farmy, kopalnie), dystrybucyjną (restauracje, sklepy) oraz infrastrukturalną (domy, kamienice, itd.). Był to chyba najważniejszy krok na drodze do stworzenia w Królestwie Scholandii autentycznej symulacji życia i gospodarki.

System żywienia i zamieszkania

Kolejnymi krokami, wdrażającymi ten system i „wymuszającymi” stosowanie go, było uruchomienie systemu automatycznego sprawdzania wyżywienia i zamieszkania obywateli (kwiecień 2003: żywienie, zamieszkanie i szpital oraz cmentarz wirtualny). Było to w głównej mierze zasługą Ks. T. Gałczyńskiego. Od tego momentu obywatele Scholandii znaleźli się w swoim państwie w autentycznej symulacji życia, w której musieli faktycznie zarobić pieniądze, wydać ja na rzeczy najkonieczniejsze (żywność i zamieszkanie) i zważać na stan swego wyżywienia i zdrowia, aby nie zostać usuniętym z systemu (śmierć wirtualna). Choć więc system sprawiał wiele kłopotów i zdarzały mu się początkowo awarie (największa w połowie maja 2003), Scholandia stała się dzięki niemu pierwszą faktyczną i działającą symulacją społeczno-gospodarczą w polskim świecie mikronacji.

Kolejne kroki, podejmowane w roku 2003 miały na celu rozwijanie i ubogacanie tego systemu:

Budżet zrównoważony

W kwietniu 2003 na propozycję Hr. Reichenau Rząd Nadina de Belli wprowadził pierwszy w polskojęzycznych mikronacjach budżet zrównoważony, czyli faktyczne zestawienie przychodów i wydatków państwa bez nierealistycznego „dodruku” wirtualnych pieniędzy. Choć pierwsze miesiące po wprowadzeniu tego novum, zgodnie z oczekiwaniami, okazały się dla państwa trudne (deficyt sięgał powyżej 20% budżetu), po trzech kolejnych miesiącach udało się budżet zrównoważyć, a w październiku 2003 zaczął on wykazywać nadwyżki. Częściowo pochodziły one z funkcjonującego systemu odzyskiwania pieniędzy z kont tzw. „martwych dusz”, czyli obywateli, którzy ulegali wirtualnej śmierci, pozostawiając na swoich kontach oszczędności.

System „Febus”

Korzystając z pomysłu hr. Reichenau, K. Lamperski i P. Jackowski podjęli prace nad systemem sprzedaży dóbr niematerialnych. Ruszył on w dniu 8 czerwca 2003 i od swoich twórców otrzymał nazwę „Febus”. System umożliwił zarobek ze sprzedaży prasy, książek, udostępniania muzeów i innych stron prywatnych, czym przyczynił się znacznie do podniesienie standardu życia sporej grupy obywateli, nie posiadających firm produkcyjnych i nie będących urzędnikami opłacanymi przez państwo.

Bazar Scholandzki

Wielki krok na drodze do urealnienia gospodarki dokonał się na początku lipca 2003, kiedy to dzięki staraniom hr. Piotra Jackowskiego otwarty został BAZAR SCHOLANDZKI, czyli w pełni automatyczna Giełda Towarowa, na której każdy obywatel mógł swobodnie sprzedać lub kupić dowolny towar. W miarę rozwoju handlu na Bazarze i stopniowego wypełniania go towarami zamykano w Scholandzkim Składzie Surowców (istniejącymi niezależnie od ich wyprodukowania i wydobycia czysto wirtualnie) możliwość zakupu kolejnych gatunków towarów. Pod koniec roku pozostały tam tylko te nieliczne, które nie są jeszcze produkowane przez scholandzkich wytwórców, a są potrzebne, by produkować towary wysoko przetworzone jak np. plastik. Bazar wzbogacił się w październiku 2003 jeszcze o Giełdę Parcel, na której wreszcie można było na wolnym rynku sprzedać posiadaną działkę ziemską, także wraz z zabudowaniem. Bazar zaczął także ukazywać statystyki sprzedaży i zapłaconych podatków, co znakomicie ułatwiło ogląd i prognozowanie rozwoju gospodarczego Scholandii a także ujawniało niedostatki i tzw. wąskie gardła w ekonomii Królestwa, pomagając je likwidować.

Automatyczny system prestiżu obywatelskiego

System ten, mimo zapowiedzi a nawet podjętych w Parlamencie uchwał i ogłoszonych norm regulacyjnych (czerwiec-wrzesień 2003) nie został jak dotychczas wdrożony. Prestiż obywatelski, kolejny element symulacji, ma wpływać na pozycję obywatela w scholandzkiej społeczności i ukazywać jego aktywność. Wprowadzenie tego dodatkowego kryterium ma zachęcać obywateli do korzystania m. in. z dóbr kultury, nie przynoszących żadnych innych zysków, do własnej edukacji, do aktywności gospodarczej lub budowlanej, korzystania z bardziej ekskluzywnych ofert w zakresie wyżywienia lub wypoczynku lub do aktywności społecznej w kraju. Jak dotąd w wyniku ograniczeń czasowych jego systemowych twórców system nie został ukończony, prace jednak wolno posuwają się do przodu.

Reforma przemysłu

Drobne korekty i nowelizacje systemu, takie jak wprowadzenie leków i aptek (lipiec 2003) czy chaty drwala (wrzesień 2003) poprzedziły dużą reformę przemysłu wytwórczego, która odpowiadając na zwiększone i bardziej zróżnicowane potrzeby gospodarki stworzyła w systemie gospodarczym państwa cały szereg nowych obiektów produkcyjnych i infrastrukturalnych, takich jak: huty szkła i metali, fabryki tworzyw sztucznych i chemii, kopalnie węgla, żelaza i metali kolorowych. Reformy dokonali w październiku Minister Gospodarki J. Lamperski oraz Prefekt Inselii i Kierownik Instytutu Algorytmów M. Knobel

SGPW

Dnia 8 listopada otwarta została Scholandzka Giełda Papierów Wartościowych (SGPW). Stało się to możliwe dzięki pracy T. Gałczyńskiego (systemy), D. Malathara (zasady, regulaminy, koordynacja działania mechanizmów) oraz A. V. Nuerenberga (grafika). Giełda umożliwiła scholandzkim ludziom biznesu zakładanie spółek, rozrost firm dzięki pozyskiwaniu funduszy, a obywatelom – stanie się udziałowcami firm. SGPW stała się od razu także głównym pasem transmisyjnym prywatyzacji poszczególnych działów scholandzkiej gospodarki, której nieomal jedynym dysponentem od początku było państwo. Już w dniu jej otwarcia państwo wystawiło w celach prywatyzacyjnych cztery firmy, produkujące towary, dostępne tylko w SSS. Odtąd miały one stać się dobrem faktycznie produkowanym. Do dnia 31 grudnia 2003 na Giełdzie notowanych było w sumie 10 firm. SGPW wzbogaciła się także w grudniu o możliwość automatycznego głosowania przez udziałowców o sprawach firmy za pomocą panelu osobistego. Ostatni segment Giełdy: automatyczne wypłacanie dywidend, ma zostać zrealizowany w roku 2004 i umożliwić akcjonariuszom faktyczne realizowanie zysków z posiadanych akcji za pomocą automatycznego systemu dystrybucyjnego.

Praca Wirtualna

Ważnym działaniem gospodarczym, umożliwiającym zarobek, a przez to przeżycie obywatelom nie posiadającym firm, nie tworzącym dóbr niematerialnych i nie będącym zatrudnionymi, stało się wprowadzenie w dniu 28.listopada systemu pracy wirtualnej , który zrealizował minister J. Lamperski. Odtąd obywatele nie posiadający innych źródeł utrzymania mogą za pomocą prostych operacji dokonać sprzedaży swojej pracy fizycznej, która potrzebna jest w systemie gospodarczym do produkcji wszelkich dóbr materialnych. Przełamało to monopol państwa także na sprzedaż (zupełnie dotąd wirtualnej) pracy i dało możliwość zarobkowania szerokim rzeszom mniej kreatywnej ludności.

Firmy

W związku z dynamicznym rozwojem gospodarczym ilość firm zarejestrowanych w Scholandii w ciągu roku 2003 znacznie przyrosła. Nawet po reformie gospodarczej z października 2003, w trakcie której usunięto z rejestru kilkanaście firm martwych, na koniec roku było ich w sumie 112, co w zestawieniu z dziewięcioma, działającymi w dniu 1 stycznia daje obraz oszałamiającego wręcz skoku gospodarczego.

Podsumowując, rok 2003 był rokiem decydującego rozwoju scholandzkiej gospodarki oraz całego systemu symulacji życia. Przedsięwzięcia dokonane w tych dziedzinach uczyniły z przeciętnego państwa wirtualnego przodującą symulacje ekonomiczno-społeczną i dały podstawy pod dalszy rozwój, a także wyznaczyły jego drogi. Zamierzenia na początek roku 2004, które ujawnił w swym programie czwarty Rząd Królewski (Mgf. De Belli) mają być logiczną kontynuacją tych zrealizowanych już planów: są nimi zwłaszcza dokończenie i wdrożenie prestiżu obywatelskiego, wprowadzenie tzw. systemowej grafiki miast i zabudowań oraz transportu wewnątrz krajowego.

3. KULTURA, EDUKACJA I MEDIA W ROKU 2003.

Królestwo Scholandii od początku swojego istnienia dużą uwagę poświęcało najszerzej rozumianej sferze kultury. Już przed 1. stycznia 2002 w Scholandii funkcjonowały dwie Galerie: Narodowa w Scholopolis (obrazy) i Abstrakcji w Internetii (obrazy, fotografie), zorganizowane przez D. Damodara, ówczesnego Ministra Kultury. Obie Galerie były jednak słabo zorganizowane a ich strona graficzna pozostawiała wiele do życzenia. Zapewne było to wszystko, na co było stać młode państwo i jego twórców. Sytuacja wyjściowa dla roku 2003 w dziedzinie mediów przedstawiała się nieco lepiej: dwie istniejące wówczas gazety: Spectator i Scholander, choć mocno się między sobą różniące profilem, miały dobry poziom merytoryczny i ciekawe artykuły, odgrywały też już wówczas niemałą rolę w życiu społecznym kraju. Istniejąca strona Kina sporządzona była słabo i tylko raz została aktualizowana. W dziedzinie edukacji działał już (od 5. listopada 2002) Królewski Uniwersytet Scholandzki z Wydziałami: Filozofii Nowego Świata, Teologii, Wojskowości, Internetowych Nauk Geograficznych oraz Historii Scholandii, przy czym tylko Wydział Teologii miał już pełną liczbę potrzebnych w toku kształcenia na poziomie magisterskim wykładów. Aspekt kulturalny na stronach miast i prowincji uwzględniany był bardzo różnie – od całkowitego ich braku, jak na stronach miasta Mons Reale czy Adrianopola, poprzez krótkie wzmianki o lokalnych ciekawostkach, jak w Alexiopolis, Inselburgu czy Kios, aż do pełnej strony kulturalnej i funkcjonujących w jej ramach instytucji, jak w Scholopolis. Rok 2003 miał tu przynieść burzliwy rozwój i w ilości obiektów, i w ich jakości, ale także w nowych dziedzinach kultury.

MUZEA

Już w lutym 2003 otwarto w Scholopolis nowy obiekt tego typu: Muzeum na Zamku. Było to jednocześnie pierwsze prywatne muzeum Scholandii, które urządził w swej siedzibie Król Armin Frederik, udostępniając w nim narodowi z jednej strony jego symbole (regalia królewskie Scholandii i insygnia książęce rodziny Rohrscheidt-Schwaben z realnego świata), ale również z drugiej swoje prywatne zbiory: kolekcję tradycyjnych i nowoczesnych ikon oraz mały zbiór obrazów i grafik, wykonanych przez scholandzkich artystów, a zakupionych przez niego.

Kolejnym muzeum było założone w Mons Reale Muzeum Karykatury Sergiosa Butterberga (marzec 2003). Ten znany artysta grafik scholandzki specjalizuje się w politycznych karykaturach, odnoszących się do aktualnych wydarzeń politycznych. We współpracy z pismem Spectator i jego redaktorem hr. Reichenau opublikował on serię kilkunastu karykatur pod tytułem:” Dzieje Scholandii w karykaturze”, która uzyskała w kraju i całym wirtualnym świecie spore uznanie. W kwietniu 2003 dołączono w Muzeum jako drugą wystawę stałą zbiór karykatur politycznych z Dreamlandu, zatytułowany: „Dreamlandzka autoironia”.

Jeszcze w tym samym miesiącu inny Scholandczyk, Michał Strudziński, otworzył w rodzinnej Internetii Muzeum Sztuki Sakralnej, specjalizujące się w tematyce religijnej. Muzeum, ubogie zresztą w zbiory, nie przetrwało roku 2003, zostało bowiem zamknięte przez autora i właściciela.

Wielkim wydarzeniem w życiu kulturalnym Scholandii i polskich mikronacji było otwarcie w dniu 15 maja 2003 w Inselburgu GALERII SCHOLANDCZYKÓW, autorstwa, hr. Reichenau (Adriana Bartkiewicza) i Michała Knobla. Galeria była oryginalnym, pierwszym tego rodzaju obiektem w skali mikronacji, a może i całego Internetu. Zebrano w niej fotografie aktywnych Scholandczyków, dołączono do nich wypełnione przez nich jednolite ankiety z obszernym przedstawieniem osoby, jej zainteresowań, ulubionych zajęć realnych i wirtualnych, poglądów itp. oraz dane dotyczące działalności tej osoby w Królestwie. Następnie dodano jeszcze ranking popularności Scholandczyków w 10 kategoriach oraz mapę Polski z zaznaczonymi miejscowościami, gdzie żyją Scholandczycy. Galeria Scholandczyków, zgodnie z zamierzeniami jej Autorów, stała się ważnym przedsięwzięciem integracyjnym – między innymi dzięki niej społeczność Królestwa poznała się znacznie lepiej i zaczęła zmierzać ku pogłębieniu swoich wzajemnych kontaktów. Po otwarciu Galerii zatomizowane dotąd wirtualne społeczeństwo rozpoznało siebie samo jako zbiór bogatych indywidualności, gotowych ze sobą współpracować. Galeria, którą otwarto z 18 eksponatami, do końca roku 2003 miała ich już 46.

Jesień 2003 urozmaiciło otwarcie w październiku w Scholopolis Muzeum Judaizmu, którego twórcą był Wiktor Koliński (Ariel Szual), jednocześnie rabin Scholandii. Muzeum prezentuje zbiory związane z religią i obrzędowością, a także tradycjami scholandzkich Żydów.

W listopadzie 2003 w Kanikogradzie, ze wsparciem burmistrza Piotra Kalmusa modernistyczna artystka Fanaberia da Vinci otworzyła swoją Galerię Fanaberii. Prócz wykonanych osobiście zdjęć pejzaży i miejsc oraz osób realnych Autorka prezentuje w niej zmodyfikowane według własnego pomysłu portrety znanych Scholandczyków, nadając im swego rodzaju „wirtualny artystyczny charakter”. Galeria cieszy się od początku uznaniem wielu Scholandczyków a stać się jej bohaterem wydaje się dla wielu wyznacznikiem popularności i sukcesu. Jeszcze nikt, jak się zdaje, nie odmówił Fanaberii swojej zgody na przedstawienie własnej osoby w jej Galerii.

Wielkim akordem końcowym było Święto Narodowe Królestwa (urodziny Króla) w dniu 14 grudnia 2003, kiedy to otwarto dwa obiekty muzealne jednocześnie.

Pierwszym z nich było Muzeum Starych Stron Scholandii, mające swoją siedzibę w Tomaspola (Darea). Powstały z inspiracji Króla oraz ministra Kolińskiego przy współpracy Kariny Stachowiak, Michała Strudzińskiego, oraz Konrada von Staufen obiekt prezentuje osoby zasłużonych zmarłych wirtualną śmiercią Scholandczyków, stare strony miast, prowincji oraz niektórych instytucji Scholandii. Jest ważną instytucją kulturalną, wypełniająca lukę w krajobrazie faktycznych zabytków Scholandii a także mogącą w przyszłości bardzo przydać się, jako źródło naukowe, badaczom jej dziejów.

W Lahnstein (Elfida) powołano tego dnia do życia kolejne muzeum prywatne: Muzeum Kultury Elfickiej, prowadzone przez znanego badacza jej dziejów i mecenasa odrodzenia tej kultury, hrabiego von Lahnstein (Jerzego Gołowanowa). Obiekt prezentuje typologię Elfów, stroje elfickie i uzbrojenie elfickich wojowników, przybliża dzisiejszym mieszkańcom Scholandii realia ich niegdysiejszego życia.

TEATRY I KINA

Dzieje powstania scholandzkiego teatru są długie i zawiłe. Za kadencji ministra Damodara (do lutego 2003) istniało jedynie martwe rozporządzenie dotyczące działalności i subwencjonowania teatrów prywatnych. Nigdy nie weszło ono w życie.

Kolejna próba podjęta została za kadencji minister Hawy Cantabile (maj-czerwiec 2003), kiedy to Dyrektorem Teatru Narodowego został mianowany Arturo vel Kiszka. Uzdolniony literacko dyrektor ograniczał się jednak do apeli i tekstów zaangażowanych na liście dyskusyjnej, i do swojego odwołania w lipcu 2003 nie uczynił nic w kierunku realnego powołania teatru.

Pierwszą próbą faktycznego powołania teatru na terenie Scholandii był teatr Miejski w Mariusburgu założony w czerwcu 2003 przez Daniela Pankowskiego. Niestety, wybudowany z rozmachem budynek nie doczekał żadnej premiery, gdyż jego założyciel usiłował dokonać secesji miasta z Królestwa, na skutek której miasto zostało zlikwidowane. Na gruzach Mariusburga założono Klinikę Psychiatryczną im. Danpana, która mimo swojej nazwy może być śmiało uznana za placówkę kulturalną. Klinika jest w istocie obiektem satyrycznym, zwracającym uwagę Scholandczyków na ich rozmaite przywary.

Czwarte już podejście wykonane zostało przez burmistrza Ivonis, Catalinę Pomerania. W październiku 2003 z pomocą prefekta Delty, Markgrafa Taurinosa otworzyła ona Teatr Miejski w Ivonis (Delta). W imponującym budynku opublikowany został jednak tylko tekst jednego realnego dramatu, czego na pewno nie można uznać za sukces scholandzkiej sztuki.

Prawdziwym problemem był bowiem brak dobrego scenariusza na scholandzką sztukę. Bariera ta została przełamana dopiero w grudniu 2003. Wtedy to, na scenie otwartego przez burmistrza Marcina Kowalczyka teatru w Scholopolis wystawiona została sztuka Pt. „Odkrycie Scholandii” autorstwa Wiktora Kolińskiego. Sztuka ta, po raz pierwszy w Scholandii, spełniła wreszcie wymagania, stawiane dramatowi czysto wirtualnemu: napisana w całości przez mieszkańca mikronacji, obejmująca soja tematyką dzieje naszego kraju, wystawiona po raz pierwszy w wirtualnym teatrze (13 grudnia 2003m na żywo czyli na czacie teatru). Dodatkowego smaku sztuce dodał fakt, ze w trakcie przygotowywania do premiery została ona (bez wiedzy autora) uzupełniona przez zespół aktorski o elementy graficzne, które w znacznej mierze zmieniły jej poważny charakter i nadały jej satyrycznej wręcz lekkości. Z pewnością niejeden recenzent zgodzi się, że powstało w ten sposób „dzieło o podwójnym dnie”, które w ten sposób być może otworzyło nowy gatunek wirtualnej sztuki teatralnej. Z tego powodu premierę sztuki można uznać za jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w polskich mikronacjach w roku 2003.

Lepszy od teatru start na terenie Królestwa był udziałem muzyki. W dniu 23 kwietnia, bez długich i żmudnych przygotowań, otwarto w Ivonis (Delta) Filharmonię Scholandzką. Jej powstanie było wspólną zasługą Hawy Cantabile (burmistrza Ivonis i ówczesnego Ministra Kultury) oraz Alexiosa Taurinosa (Prefekta Prowincji Delta). Filharmonia prezentuje jak dotąd utwory romantyczne (Schumann), renesansowe i barokowe.

W październiku 2003 dzięki staraniom Pawła „Punka” Wilczyńskiego otwarto w Alexiopolis (Delta) Amfiteatr. Jest to odtąd miejsce częstych koncertów muzyki współczesnej, w większości realnej. Koncerty uświetniają zazwyczaj ważne wydarzenia w życiu kraju, lub organizuje się je w powiązaniu z oficjalnym czatem scholandzkim w soboty wieczorem.

LITERATURA

W tej dziedzinie do jesieni 2003 Scholandia nie mogła pochwalić się dotąd dużymi osiągnięciami. Jeśli nie liczyć jednego tomiku wierszy, (Laurelith, „Jeśli istniejesz”) opublikowanego przez Wydawnictwo Spectator w marcu 2003, hymnu państwowego autorstwa hr. Reichenau (listopad 2002), wreszcie cyklu Legend Scholandzkich Draszyra Arudipuka, publikowanych w czasopiśmie Scholander (także rok 2002), Scholandia nie posiadała własnej literatury pięknej.

Dopiero książka Ks. Filipa von Schwaben i 7 współautorów Pt. „ Kariera i upadek Markgrafa de Belli”, publikowana w odcinkach od października 2003, stała się pierwszym naprawdę dużym wydarzeniem literackim. Książka, ilustrowana karykaturami Sergiosa Butterberga, jest gryzącą satyrą na osobę i rządy Nadina de Belli a także jego kolegów z PLI, nie oszczędza także innych ważnych osób ze sceny publicznego życia Scholandii, a nawet krajów postronnych (Sarmacji, Dreamlandu). Obiła się ona szerokim echem na terenie polskich mikronacji i była często cytowana nawet w najpoważniejszej politycznej publicystyce.

Rok 2003 w literaturze scholandzkiej zamyka rozpoczęty jesienią i kontynuowany cykl Jerzego Gołowanowa „Dzieje rodów Scholandzkich”, publikowany na łamach kulturalnego miesięcznika „Scholander”, prowadzonego od listopada 2003 przez Ministerstwo Kultury. Cykl przedstawia wirtualną historię rodzin, z których wywodzą się główne osobistości szlachty i arystokracji Scholandii. Jak dotąd ukazały się w nim opisy dziejów rodów von Reichenau, von Lahnstein oraz Liceas. Cykl jest kontynuowany.

PRASA I POZOSTAŁE MEDIA

W roku 2003 nadal działały dwie wielkie gazety, powstałe już w 2002: „Scholander” i „Spectator”.

Scholander, najstarsza gazeta scholandzka, powstała w połowie października 2002, wychodziła nieregularnie, przeciętnie raz w miesiącu. Początkowo prowadził ją Draszyr Arudipuk, jej założyciel. Od kwietnia 2003 robiła to Hawa Cantabile, późniejszy minister Kultury. Od października 2003 przejął gazetę Wiktor Koliński. W listopadzie stała się ona oficjalnym biuletynem Ministerstwa Kultury. Jednak Scholander już od lutego 2003 porzucił ambicje pisma politycznego i skoncentrował się na życiu kulturalnym kraju. Od tej pory stał się też jego głównym zwierciadłem, posiadając w tej dziedzinie spore zasługi, jak choćby publikacja cyklu historii rodów scholandzkich. Pewnym mankamentem pisma jest brak inicjatyw w dziedzinie kultury, które mogłoby ono rozwijać wraz z Ministerstwem szerzej opisywać albo samo inicjować, na wzór tych, które „Spectator” prowadził w dziedzinie gospodarki. Scholander kontynuuje swoją działalność w roku 2004.

Spectator Scholandzki, istniejący od początku listopada 2002, prowadzony przez swego założyciela, Adriana Bartkiewicza, hr. Reichenau, stał się z czasem wzorem dla licznych gazet państw wirtualnych. Wychodzący nadzwyczaj regularnie (co niedzielę wieczorem), zawierający bogatą gamę wiadomości z dziedziny polityki wewnętrznej i z zagranicy, nauki, kultury, prawa, gospodarki, często wywiady a nawet dyskusje (Spectator założył w marcu 2003 własny klub dyskusyjny), był zdecydowanie najbardziej opiniotwórczym medium na terenie polskich mikronacji i prawdziwą wizytówką Scholandii na zewnątrz. Jego felietony i komentarze miały dużą moc sprawczą, politycy scholandzcy czuli się często zobligowani nie tylko do wyjaśnień po jego artykułach, ale i podejmowali autentyczne działania naprawcze. Powszechnie uważa się, że nie angażujący się oficjalnie w partyjną politykę hr. Reichenau miał jednak decydujący udział w wyborczej klęsce premiera Kędziory i jego partii PPKP (luty 2003). Przemożny był także wpływ pisma i jego redaktora na kolejne przedsięwzięcia gospodarcze rządu i specjalistów od systemu, które inicjował, omawiał i wspierał swoim autorytetem, a często i konkretną współpracą Hr. Reichenau. Zaliczyć do nich należy stworzenie systemu „Febus” oraz przyspieszenie utworzenia wirtualnego żywienia i mieszkania, powstanie Galerii Scholandczyków i prace nad poprawą automatycznego szpitala i wirtualnego cmentarza. Wypadek Hr. Reichenau w dniu 19 czerwca 2003 i jego długa nieobecność w Scholandii położyły, jak dotąd, kres wspaniałemu rozwojowi jego pisma. Ostatni numer Spectatora wyszedł, staraniem Przyjaciół Hrabiego w dniu 26 czerwca 2003 i był poświęcony głównie jego osobie i dokonaniom. Zaprzestanie ukazywania się Spectatora było wielkim ciosem dla scholandzkich mediów, kultury i całego życia publicznego. Na szczęście jednak na tym etapie rozwoju inne tytuły umiały podjąć zarówno tę opiniotwórczą rolę, jak i informacyjne zadania, wypełniane dotąd w tak wzorowy sposób przez Spectatora.

Dwa najważniejsze z tych tytułów to: „Przekrój” Michała Strudzińskiego i „Res Publika” Agnieszki Smorędy. Oba czasopisma miały formę tygodników i wychodziły już od wiosny 2003, od początku mając formę gazet o profilu polityczno-społecznym. Każde z pism miało własny styl i własne stałe tematy. W przypadku „Przekroju” główny akcent publicystyki kładł się na wydarzenia wewnętrzne w kraju. Polityczne przekonania redaktora sprawiały, ze najczęściej był on surowym recenzentem kolejnych rządów PLI, co nie zmieniło się nawet w trakcie faktycznej koalicji jego partii (SPD) z partią rządzącą, gdy był on Marszałkiem Parlamentu i Ministrem Spraw Wewnętrznych. W tej roli „społecznego recenzenta” Przekrój osiągnął już w lecie 2003 pozycję, którą przed nim miał Spectator. Przez krótki okres w październiku 2003 wydawało się nawet, ze umiejętna polityka prasowa wyda owoce w postaci wyborczego zwycięstwa SPD, promowanej przez Przekrój, którego Redaktor bił a rankingach politycznych rekordy popularności.. Jednak wyłączenie M. Strudzińskiego z aktywności internetowej na okres najważniejszych dwóch tygodni udaremniło te plany.

„Res Publika” uważana była za gazetę bardziej umiarkowaną od Przekroju, zajmująca się raczej opisem wydarzeń i przedstawianiem ich autorów (w serii wywiadów), niż ich recenzją. Gazeta ma swoje widoczne zasługi w promowaniu scholandzkiego sportu, to ona pierwsza wprowadziła na stale rubrykę „sport” do swoich kolejnych wydań, to jej Redaktorka w istocie dzięki swemu entuzjazmowi doprowadziła do stworzenia Scholandzkiej Ligi Hokejowej, potem zaś wspierała medialnie narodziny nowej dziedziny sportu: skoków narciarskich. Zaangażowanie polityczne Res Publiki zaczęło się powiększać po koniec roku, kiedy to jej redaktorka stała się członkiem SPD. Ostatecznie w grudniu 2003 doszło do fuzji obydwu gazet, z której powstał wspólny tygodnik „ABC”.

Duże znaczenie osiągnął od połowy roku 2003 „Przesłaniec” Kariny Stachowiak, (pierwotnie założony w lutym 2003 Przegląd Dolijski). Tygodnik ten zmienił w lipcu 2003 nie tylko swoja szatę graficzną i poważnie powiększył zawartość, ale także przekształcił się w pismo ogólno scholandzkie. Tematy, które poruszał, a także znakomite grono autorów (miedzy innymi S. Kanikov, J. Lamperski, Yottel oraz Nadin de Belli) sprawiły, ze w krótkim czasie stanął obok „Przekroju” i „Res Publiki”, wraz z nimi zajmując ostatecznie lukę po „Spectatorze” i tworząc krajobraz medialny Scholandii. Pismo, choć oficjalnie deklarujące niezależność, uważa się powszechnie za bliskie poglądom PLI, czym stanowi naturalną przeciwwagę dla pism M. Strudzińskiego i A. Smorędy. Niemniej redaktorów „Przesłańca” stać na dystans wobec swojego rządu, co udowodnili w grudniu 2003 serią krytycznych artykułów na temat pracy poszczególnych ministerstw.

Pozostałe tytuły prasowe albo nie przekroczyły granic lokalnych (jak naprawdę dobry „Elfida News” założony przez M. Sawickiego, albo „Życie Scholii” M. Lipińskiego) albo okazały się krótkotrwałe (Jak świetny „Czas Rosario” P. Bita czy efemeryczne „Subiekt” J.P. Goudart, „Scholejus” R. Regana, „Scholandia Sport” P. Wilczyńskiego czy „Podróżnik Darejski” K. Von Staufen). Przegląd pism, wychodzących w roku 2003 należy zamknąć wspomnieniem o gazecie czysto naukowej, ukazującej się w ramach KUS: „Universitas”, której naukowym redaktorem jest W. Koliński, a która wydała jak dotąd 4 kolejne numery.

Inny charakter miał „Przegląd Filodeltyjski”, powstały z inicjatywy Prefekta Taurinosa bardziej serwis wiadomości i komentarzy z terenu prowincji delta niż gazeta. Przegląd jest jednak uaktualniany, co czyni z niego faktycznie spełniające swoją funkcje medium lokalne.

Dnia 8 listopada 2003 na czacie Scholandii odbyła się też inauguracja radia Scholandzkiego. Twórcą pierwszego programu był Paweł Punk Wilczyński, pierwotną zaś nazwa Radia, ze względu na jego lokalizację: „Fale Delty”. Radio emituje swoje programy sporadycznie, po zapowiedzeniu, najczęściej w ramach czatu sobotniego. Jako roboczej nazwy używa od końca roku 2003 tytułu ”Radio Scholandia”

EDUKACJA I BADANIA NAUKOWE

Założony już w roku 2002 Królewski Uniwersytet Scholandzki (KUS), który wszedł w rok 2003 z pięcioma funkcjonującymi nie w pełni Wydziałami, znacznie się rozrósł. Wprawdzie w okresie rozwoju nieskoordynowanego za rektoratu Tonyego Greena, niewiele interesującego się swoją funkcją Rektora, Uniwersytet bogacił się tylko w wykłady, oraz otrzymał jeden nowy Wydział: Założony przez dr Adriana Bartkiewicza Wydział Stosunków Międzynarodowych w Sieci, podczas gdy pozostałe Wydziały uzupełniły nareszcie do kompletnej swoją liczbę wykładów i tym samym były w stanie zaoferować swym studentom pełne wykształcenie.

Dopiero jednak Rektorat Filipa von Schwaben, który objął swoje obowiązki 25 kwietnia 2003 zaowocował dynamicznym rozwojem uczelni. Liczba wykładów narastała stale, pojawiły się nowe oferty edukacyjne: Instytut Kultury Scholandzkiej (Wiktor Koliński), Instytut Kultury Elfickiej (Jerzy Gołowanow). Najważniejszą rzeczą jednak było, że studia faktycznie ruszyły z miejsca: od studentów zaczęto wymagać terminowego zdawania egzaminów, co zmniejszyło z czasem ich liczbę, jednak zwiększyło ilość absolwentów i publikowanych prac magisterskich. Uchwalona z inicjatywy nowego Rektora i hr. von Reichenau w dniu 20.maja 2003 Ustawa o wspieraniu kształcenia i stypendiach naukowych umożliwiła godziwe utrzymanie podczas studiów osobom, które poważnie traktowały swoje obowiązki studenta. Dzięki uporowi Rektora KUS i zainicjowanej przez niego zbiórce środków Uniwersytet otrzymał w czerwcu swoją nową stronę www, dzięki czemu jego prestiż nie cierpiał więcej z powodu mało reprezentacyjnej siedziby. Do końca roku 2003 trudne studia na KUS ukończyło w sumie i tytuły akademickie otrzymało 14 osób.

Politechnika Scholandzka, mająca zaspokajać potrzeby edukacyjne głównie w zakresie programowania, tworzenia stron www i budownictwa wirtualnego została formalnie założona Dekretem Królewskim z dnia 1 maja 2003. Niemniej wskutek różnych trudności faktycznie rozpoczęła swoją działalność dopiero z dniem 8 listopada 2003, a jej pierwszym rektorem został dr inż. net. Michał Knobel. Jednak pomimo szybkiego opublikowania kilku wykładów i udanego naboru studentów studia na tej uczelni wydają się jeszcze nie rozpoczęte. Jak dotąd żaden ze studentów nie podszedł do jakiegokolwiek egzaminu a wykładowcy PS wydają się mieć ręce pełne roboty głównie w gospodarce Scholandii.

Leksykon Scholandzki, wspólne dzieło Adriana Bartkiewicza i Filipa von Schwaben, a od listopada 2003 także Kariny Stachowiak, został po raz pierwszy przedstawiony na stronach www w lutym 2003. Jest to interaktywna encyklopedia scholandzka, gdzie notki biograficzne, geograficzne i opisowe dotyczące wydarzeń, miejsc, osób i instytucji Królestwa mają zwięzły, ale ściśle naukowy charakter. Leksykon ma służyć nowym obywatelom do zapoznania się z Królestwem, ale także studentom i badaczom jako najbardziej podstawowe, lecz pewne źródło wiedzy o Scholandii. Leksykon jest regularnie co kwartał uzupełniany i aktualizowany, aktualnie zawiera około 220 haseł i jest tym samym największą Encyklopedią na terenie polskojęzycznych mikronacji.

INNE DZIEDZINY ŻYCIA PUBLICZNEGO

W trakcie roku 2003 Królestwo Scholandii wzbogaciło się także o szereg innych organizacji i instytucji, których nie da się zaliczyć wprost do powyżej wyszczególnionych. Jest wśród na ich miedzy innymi biuro statystyczne „Lamstat” założone i prowadzone przez Monikę Izdebską. W dziedzinie sportu jest to założona jesienią Scholandzka Federacja Hokeja, zainicjowana przez Agnieszkę Smorędę przy współudziale diuka Folke z Dreamlandu, a promowana i rozwijana przede wszystkim przez Agnieszkę Smorędę, Patryka Szmidta i Pawła Czepana, a także stałe konkursy skoków narciarskich, prowadzone przez Piotra Kalmusa.

Miasta otwarte (z możliwością systemowego zamieszkania), których w roku 2003 przybyło (w sumie z 9 ich liczba zwiększyła się do 16) znacznie powiększyły swoją ofertę i poszerzyły zakres stron www. Większość z nich na znacznie lepszych niż rok wcześniej z graficznego punktu widzenia stronach www oferuje działy kulturalne, najczęściej z własnymi, niepowtarzalnymi obiektami jak muzea czy inne instytucje, w większości mają siedzibę firmy, płacące podatek także na rzecz miasta i prowincji.

Liczba ludności (aktywnej) Królestwa, która w dniu 31. grudnia 2002 oscylowała wokół 100, na koniec roku liczyła ponad 350 osób żywych oraz ponad 40 osób z prawem pobytu (nie licząc ponad 200 obywateli na wirtualnym cmentarzu). Zatem przez rok 2003 przewinęło się przez Scholandię w sumie prawie 600 osób.

Nie rozwiązane problemy państwa i społeczeństwa

Jednak nie wszystkie bolączki Scholandii zostały usunięte. Wymieńmy tu choćby niektóre z tych wciąż otwartych problemów. Są to: nie rozwiązana kwestia prestiżu obywatelskiego, nie dotknięty problem transportu towarów i usług między prowincjami i miastami, bierność i brak współpracy większości ludności miejskiej w wielu ośrodkach i prowincjach, stagnacja w dziedzinie rozwoju sił zbrojnych, brak edukacji na poziomie podstawowym i średnim, brak faktycznej edukacji technicznej, nie sprywatyzowane (a tym samym nie realistyczne, „księżycowe”) wielkie działy przemysłu jak wytwórczość energii, przemysł zbrojeniowy, stoczniowy, samochodowy (związany z transportem), w dużej części wydobywczy, realistyczna i prywatna opieka zdrowotna i system ubezpieczeń, i wreszcie najważniejsze: stały brak pracy i odpowiedniego zajęcia dla większości ludności. Praca wirtualna w pewnej mierze zatkała tę lukę, jednak nie wydaje się ona wystarczającym rozwiązaniem ciągle znacznej części scholandzkiego społeczeństwa. W kraju, w którym chcąc utrzymać wirtualne życie należy pracować i zarabiać, wszystkie wysiłki pozostających przy władzy powinny być skoncentrowane przede wszystkim na tworzenie wciąż nowych dziedzin gospodarki, a w nich wciąż nowych miejsc pracy.

Z tymi osiągnięciami i tymi problemami wkroczyła Scholandia w rok 2004. Pozostaje mieć nadzieję, że utrzymując dynamikę rozwoju, państwo zatroszczy się przede wszystkim o usuniecie swych największych braków, aby jego wzrastająca atrakcyjność zaludniała go stale nowymi imigrantami.