Rola źródeł historycznych w badaniu dziejów państwa wirtualnego
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
<strong>Michał Strudziński</strong>
Rola źródeł historycznych w badaniu dziejów państwa wirtualnego
Źródła historyczne są bardzo ważnym elementem badania historii państwa wirtualnego. W świecie realnym materiały źródłowe stanowią podstawę badań historycznych, natomiast w świecie wirtualnym źródła historyczne nie istnieją. Dopiero sam badacz historii tworzy je na użytek wykreowania określonej sytuacji, bądź ciągu zdarzeń. Zatem źródło historyczne, które powinno stanowić materiał do badań i tym samym być źródłem informacji o dawnych dziejach, w świecie wirtualnym nie może spełnić tej roli. Wobec tego w jakim celu w świecie wirtualnym tworzy się i poddaje interpretacji źródła historyczne? Czy źródła historyczne nie są potrzebne historii wirtualnej, a jeśli są, to co dają?
1. Metoda skutkowo-przyczynowa „badania” źródeł historycznych
Mówiąc o interpretacji źródeł historycznych w procesie badania dziejów starożytnych państwa wirtualnego, należy mieć przede wszystkim na uwadze sam akt tworzenia dokumentów źródłowych. Historia wirtualna wymaga, aby jej badacze sami zaangażowali się nie tyle w odnajdowanie dokumentów źródłowych, co ich tworzenie od podstaw. Stwarza to pewnego rodzaju paradoks, w którym uczeni przed zbadaniem dokumentu źródłowego muszą najpierw sami go stworzyć. Dzieje się tak, gdyż oczywistym jest fakt, że historia starożytna państwa wirtualnego sama w sobie jest wirtualna, a więc wymyślona. Może, a nawet powinna się opierać na mechanizmach zweryfikowanych przez historię dziejów realnych, ale nie zmienia to faktu, że jest w określonym stopniu wymysłem badaczy.
Pisanie historii Ppowoduje „zagrożenie” w postaci tworzenia źródeł historycznych dla wykreowania określonej sytuacji, bądź ciągu zdarzeń. Dokonuje się odwrócenie toku rozumowania, którym powinien kierować się badacz wirtualnych dziejów. Zamiast poszukiwać związków przyczynowo – skutkowych, co zalecają niektórzy scholandzcy historycy, badacz odwraca kolejność, rozumując w sposób skutkowo – przyczynowy. Odnosi się to nie tylko do tworzenia dokumentów źródłowych. Uczony przed przystąpieniem do „badania” określonego zakresu historii, w pierwszej kolejności ustala co chce osiągnąć przedstawiając dany dokument źródłowy, a następnie tworzy samo źródło historyczne. A więc najpierw historyk określa skutek, aby następnie stworzyć dokument, czy też powiązany ciąg wydarzeń, który pozwoli na osiągnięcie zamierzonego skutku, czyli tworzy jego przyczynę. Ta metoda dla badania źródeł historycznych jest o tyle lepsza od sposobu proponowanego przez niektórych konserwatywnych historyków, że pozwala na większą kontrolę nad tworzoną historią. Bowiem intencją badacza historii wirtualnej nie jest poznanie prawdy historycznej, która przecież nie istnieje, a stworzenie od podstaw spójnej historii, która będzie się układała w logiczną całość i jej późniejsze uzupełnianie o kolejne wydarzenia.
2. Rodzaje źródeł historycznych
Materiały źródłowe można podzielić na wiele różnych sposobów przyjmując odpowiednie kryteria (np. czas powstania, stopień wiarygodności, sposób sporządzenia, cel w jakim powstały). My podzielimy je przykładowo na źródła pisane i niepisane. Wśród źródeł zarówno pisanych jak i niepisanych możemy wyróżnić również podział wewnętrzny. Dla materiałów pisanych podział ten będzie następujący:
· źródła aktowe (np. wszelkiego rodzaju akty prawne, dekrety, pakty, ustawy, konstytucje, unie, przymierza, dokumenty kościelne) – źródła najczęściej obiektywne
· literaturę (opowiadania, wiersze, itp.) – zawierają opis zwyczajów, miejsc, wydarzeń; wymagają dużego krytycyzmu przy interpretacji
· źródła narracyjne (roczniki, dzienniki, kroniki, pamięniki, prasa) – źródła często subiektywne, zawierające opinię autora, stąd wymagają podejścia z większym krytycyzmem
· źródła kartograficzne (mapy, plany) – są świadectwem stanu wiedzy geograficznej pokoleń, które je stworzyły
· źródła ikonograficzne (obrazy, szkice, freski) – stanowią informację o ubiorze i zwyczajach ludzi, są świadectwem wydarzeń, jednak nie można ich uznać za w pełni obiektywne źródło historyczne
· źródła statystyczne
Do źródeł niepisanych należą wszelkie dawne budowle, rzeźby, narzędzia, uzbrojenie, nagrobki, biżuteria etc. Niektórzy badacze do źródeł niepisanych zaliczają również ikonografię – kwestią otwartą pozostaje sprawa przynależności źródeł ikonograficznych do materiałów pisanych lub niepisanych. My przyjęliśmy, że są one częścią źródeł pisanych, jednak nie ma to większego znaczenia dla badań historycznych.
3. Wiarygodność źródeł historycznych
Historia wirtualna, z racji że jest zbiorem wymyślonych ciągów zdarzeń, nie może być w pełni wiarygodna dla odbiorcy. Człowiek poddaje wszystko z czym się spotyka w swoim życiu pod osąd rozumu i stara się ocenić wiarygodność danego przedmiotu czy też sytuacji. Tak również dzieje się w przypadku dokumentów historycznych. W świecie realnym do źródeł historycznych należą przedmioty codziennego użytku, broń, odzież, miejsca pochówku, materiały pisane, pieniądze, przedmioty ikonograficzne. Są to więc rzeczy, które można ocenić przy pomocy swoich zmysłów, można je dotknąć, obejrzeć, czy nawet przeprowadzić specjalistyczne badania oceniające wiarygodność danego przedmiotu (np. przy pomocy jednego z izotopów węgla).
Do stwierdzenia wiarygodności danego dokumentu jest niezbędny naukowy krytycyzm – zewnętrzny i wewnętrzny. Krytycyzm zewnętrzny polega na skrupulatnym zbadaniu kiedy i gdzie dane źródło powstało, kto jest jego autorem i adresatem. Pozwala to przypisać dany dokument do określonej epoki, czy kultury, określić w jakim celu dokument powstał i jaką może mieć przydatność w dalszych badaniach. Krytyka wewnętrzna, nazywana również interpretacją źródła polega na umiejętności odczytywania dokumentu, wydobywania z niego jak największej ilości informacji, poddawania ich szczegółowej analizie i ocenie. Nie wolno pomijać, czy ukrywać ujemne zjawiska lub oceny. Historia bowiem ma być krytyczna, ale i obiektywna. Podawanie wszystkich faktów, stwierdzonych w krytycznym badaniu, pozytywnych i negatywnych, jest obiektywizmem, bez którego nie ma prawdziwej historii.
W świecie wirtualnym odbiorca, jak i badacz jest pozbawiony wielu możliwości weryfikacji prawdziwości danego materiału źródłowego. Stąd badający wirtualne źródła historyczne (a właściwie tworzący je) muszą wykazać się dużą troską o jak największy stopień wiarygodności tworzonych przez siebie dokumentów. Dlatego przy ich sporządzaniu należy położyć nacisk nie tylko na ich treść, ale również sposób sporządzenia, styl języka, którymi zostały napisane (używanie odpowiednich konstrukcji zdaniowych), użyte w nich wyrazy (tak, aby nie używać słów powstałych w okresie późniejszym niż na jaki się będzie datować tworzony dokument), a także inne szczegółowe kwestie. Jeśli zaś źródłem historycznym ma być np. zdjęcie budynku, rzeźby czy obrazu, to w sposób szczególny należy zwracać uwagę na popularność zapożyczonego dzieła w świecie realnym (błędem było np. podanie jako starożytnego dzieła pochodzącego z Inselii – bardzo znanej realnej rzeźby, głowy Jowisza, w Muzeum Kultury Rzymskiej na Inselii), niedbalstwo w tym zakresie obniża stopień wiarygodności całości przedstawionej dokumentacji, a także całej wirtualnej historii.
4. Sposoby prezentacji materiałów źródłowych i ich interpretacja
Na samym stworzeniu dokumentu źródłowego i poddaniu go interpretacji nie można poprzestać. Ważna jest również forma zaprezentowania wniosków po analizie źródeł historycznych. Do tej pory odbywało się to głównie w formie pisemnej. Tymczasem nie należy rezygnować z możliwości jakie daje obecna technika. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby historię przedstawiać nie tylko za pomocą liter oraz liczb, ale również w postaci tabelarycznej, wykresach, tablicach chronologicznych, porządnych mapkach historycznych (których stworzenie przy zastosowaniu zaawansowanych programów graficznych nie jest trudne), czy nawet prezentacjach multimedialnych.
Rys. 1
Przykład 1.
Mapa, która przedstawia Wielki Desant oraz Wielką Eksplorację (rys. 1).
Na mapie za pomocą znaku „x” ukazane jest miejsce lądowania ekspedycji Armina Frederika, jak również kierunki i trasy wypraw kierowanych przez dwóch scholandzkich odkrywców – Alexiosa Taurinosa i Andrzeja Nuerenberga. Ekspedycja kierowana przez Alexiosa Taurinosa (kolor pomarańczowy na mapie) wyruszyła z okolic Porta Regni i płynąc wzdłuż wybrzeża kontynentu na północ dotarła do opustoszałego miasta, które na cześć odkrywcy nazwano Alexiopolis. Ekspedycja Andrzeja von Nuerenberga udała się w górę rzeki Scholii, a następnie na północ kontynentu, w głąb lądu. Na mapie zaznaczono jedynie miasta, które zostały wymienione w wykładzie, wyróżniając Królewskie Miasto Scholopolis – stolicę Scholandii.
Tworząc mapę historyczną należy zwrócić uwagę na to, aby wszystkie podane na niej informacje były precyzyjnie dopracowane i podane w sposób czytelny. Tak więc wszystkie podpisy muszą zgadzać się z treścią wykładu, do którego ma być dołączona mapa, a takie kwestie jak trasy różnych wypraw powinny się od siebie różnić, np. kolorem. Pozwoli to na zachowanie czytelności mapy.
Mapa może być doskonałym uzupełnieniem wykładu przedstawiającego najnowszą historię Scholandii. Dzięki niej nie tylko wzrosłoby zainteresowanie treścią wykładu, ale również jego czytelnicy z większą łatwością przyswoiliby część materiału – widząc mapę, nie musieliby jej rysować w swojej wyobraźni, unikając tym samym możliwych błędów.
Przykład 2.
W inny sposób można uatrakcyjnić wykład przedstawiający historię Organizacji Związku Delty. Mianowicie fragment wykładu opisujący poszczególne plemienia wchodzące w skład amfiktionii Delty można wzbogacić w prostą tabelę (Tabela 1), dzięki której czytelnikowi byłoby łatwiej przyswoić materiał.
Tabela 1
Nazwa plemienia:
Italowie
Somedzi
Rutenowie
Sahanowie
Berylowie
Forenowie
Ustrój:
patriarchat
demokracja
oligarchia
monarchia
tyrania
demokracja modyfikowana
Miejsce zamieszkania:
Południe (dzisiejsze Arden)
Górzyste rejony Delty
Południe (dzisiejsze Arden)
Stepy Proftazji
Południe (dzisiejsze Arden)
Delta rzeki Borysfanes
Cechy char.:
Rodziny łączyły się w rody
Decyzje istotne dla społeczności Somedów podejmowane w głosowaniu na rynku
Władza 4 rodzin
Przez cały okres istnienia plemienia panuje nad nim dynastia Sahanowiczów
Przed wprowadzeniem tyranii istniały jakieś instytucje demokratyczne, ale nie spełniły swojej roli
Najsilniejsze plemię. Struktura społeczeństwa podobna do organizacji Wikingów
Tabela jest podzielona na kolumny, z których każda jest przypisana konkretnemu plemieniu. W wierszach dla każdego plemienia zostały przypisane szczegółowe informacje, takie jak panujący ustrój, miejsce ulokowania plemienia, jak również cechy charakterystyczne, którymi dane plemię się odznaczało. W zależności od stopnia zaawansowania poczynionych badań nad historią plemion, do tabeli można będzie dodawać kolejne wiersze, w których przykładowo zostanie opisany panujący system gospodarczy (cechy szczególne), lub zostaną wyszczególnione ważne wydarzenia z historii plemienia. Należy zwrócić uwagę na możliwość dokładniejszego porównania plemion i ukazania różnic, jakie je dzielą. Czytelnik mając wypisane różnice w formie tabelarycznej z pewnością sprawniej przyswoi prezentowane wiadomości.
Formułując tabelę należy pamiętać, że informacje w niej zawarte powinny być podane w formie krótkich myśli – tylko wtedy tabela może spełnić swoją rolę. Tabela daje możliwość szybszego i dokładniejszego zapamiętania informacji – tekst staje się przez nią pomocą, dzięki której odbiorca treści wykładu mógłby poszerzyć przyswojone wiadomości.
Przykład 3.
Zachowany fragment „Zwoju Zgody”(rys. 2) – dokumentu z XIII wieku zawartego pomiędzy królem scholijskim Tannegardem I a możnowładcami, zatwierdzający powołanie Parlamentu. „Zwój Zgody” powstał jako kompromis po buncie możnowładców przeciw królowi z powodu próby nałożenia na nich dodatkowego podatku. „Zwój Zgody” zapoczątkował dzieje scholandzkiego parlamentaryzmu – zostały w nim określone ogólne zadania Parlamentu, a więc głównie uchwalanie nowych podatków. Fragment „Zwoju Zgody” widoczny na rys. 2 przedstawia uroczysty wstęp króla Tannegarda I gwarantującego poszanowanie dla ustanowionego nowego prawa. Inskrypcja jest dobrze zachowana, to też można ją bez trudu odczytać:
Rys. 2
„Zwoje Zgody ku wiecznemu pokojowy przeznaczone i przez Nas na wieki zatwierdzone
My, Tannegard z woli Boga Wszechmogącego władzę nad państwem scholijskim sprawujący dla wzrastania pokoju w państwie naszym te zaręczenia wydajemy i naszą władzą obiecujemy stosować się do nich i polecamy wszystkim stanom na nasz wzór to samo czynić”
Warto zwrócić uwagę na to, że zaręczenie króla Tannegarda I jest napisane na pewnego rodzaju pergaminie, który jednak był już wcześniej używany. W środkowej części tego fragmentu dokumentu dość wyraźnie widać ślady liter, jednak niestety nie na tyle przejrzyście, aby dało się je odczytać. Być może użycie już zapisanego zwoju pergaminu do sporządzenia tak ważnego dokumentu było spowodowane brakiem pergaminu, co mogło z kolei być rezultatem jakiegoś kryzysu gospodarczego, które dotknęło państwo scholijskie w wyniku buntu możnowładców. Niewykluczone, iż właśnie kryzys gospodarczy stał się przyczyną tak znacznych ustępstw króla i zmusił go do ugięcia się pod presjami możnowładców. Z drugiej strony należy skierować uwagę na sposób zapisu dokumentu – staranne i równe litery mogą świadczyć o tym, że dokument był przygotowywany na dość dużo wcześniej niż go przyjęto – może to być przejawem długich negocjacji pomiędzy stronami konfliktu.
rys. 3
Przykład 4.
Rycina przedstawiająca scholijskiego rycerza z drugiej połowy XIII w. (rys. 3). Jest wielce prawdopodobne, że rycerz widoczny na ilustracji jest typem wojownika, biorącego udział w bitwie pod Taurią, w której to wojska scholijskie pokonały zjednoczone oddziały Amfiktionii Deltyjskiej. Wojownik ma zakryte niemal wszystkie części ciała kolczugą, bądź hełmem, co chroni go od ciosów przeciwnika. Posługuje się metrowej długości mieczem jednoręcznym i nieco dłuższą, wąską tarczą mającą go chronić najprawdopodobniej głównie przed ciosami zadawanymi toporem przez przeciwnika. Opancerzenie łącznie z ekwipunkiem mogło ważyć ok. 15 kg. Zbroja, podobnie jak broń została najprawdopodobniej wykonana przez płatnerza żydowskiego (płatnerstwem zajmowali się w Scholii głównie żydzi) – potwierdza to brak krzyża na tarczy – symbolu, którego często używali żołnierze wyruszający na wojnę.
Przykład 5.
Ruiny zamku usytuowanego na wschód od Liceas Veta (rys. 4). Zamek powstał około XVI-XVII wieku (badacze coraz częściej uznają drugą połowę XVI wieku za czas powstania budowli). Przeznaczeniem zamku nie była obrona przed najazdami wrogów. Zamek miał służyć raczej jako miejsce stacjonowania wojska markgrafów Liceas, na wypadek buntu chłopów, do których dosyć często dochodziło w latyfundiach makgrafów Liceas – markgrafowie byli znani z surowego traktowania ludności zamieszkującej ich ziemie. Wśród poddanych krążyło nawet powiedzenie: „Lepiej być sługą diabła, niż najemcą u Markgrafa Liceas”. Pracami nad budową zamku kierował scholijski architekt o imieniu Jakub. Najbardziej reprezentacyjnym fragmentem budowli była widoczna na zdjęciu (rys. 4) brama wjazdowa, która zachowała się w najlepszym stanie. Projekt fasady
rys. 4
oparto na wyglądzie kościołów interneckich – był to częsty wzór budowli wznoszonych przez ten ród. Stąd u szczytu bramy wjazdowej widnieją miejsca na figury świętych. Markgrafowie głęboko wierzyli w Boską Opatrzność, a chłopi z większym oporem atakowali budowlę „strzeżoną” przez „święte figury”. Mimo, że dzieje zamku są dokładnie opisane w księgach rodowych markgrafów Liceas, to nieznana jest przyczyna zniszczenia zamku. Wśród hipotez wymienia się pożar, lub opuszczenie zamku ze względu na wysokie koszty utrzymania, w wyniku czego zamek popadł w ruinę.
Istnieje również wiele innych form przekazywania historii – przykłady podane w tym wykładzie udowodniły, że stosowanie zróżnicowanych metod dotarcia do odbiorcy (zdjęcia, grafiki, tabele, etc.) nie tylko urozmaica wykład, ale również stanowi ważny element edukacji, pozwala czytelnikowi bardziej zagłębić się w rozpatrywane kwestie.
5. Podsumowanie
Jeżeli historia ma być „nauczycielką życia”, to należy sprawić, aby jak najwięcej mieszkańców Scholandii zainteresowało się nią. Natomiast aby wzbudzić zainteresowanie, trzeba w umiejętny sposób zaprezentować dorobek scholandzkich historyków. Można tego dokonać również dzięki umiejętnym zaprezentowaniu źródeł historycznych, które świadczą o wielobarwności scholandzkiej historii.
Niewątpliwie tworzenie i interpretacja źródeł historycznych jest wręcz konieczna w procesie badania dziejów państwa internetowego. Historia pozbawiona materiałów źródłowych staje się jedynie zbiorem martwych opowiadań. W świetle przykładów podanych w wykładzie można stwierdzić, że dalsze prowadzenie i rozwijanie badań w zakresie poszukiwania nowych źródeł historycznych jest nie tylko wskazane, ale i niezbędne do dalszego rozwoju badań historycznych. Należy mieć nadzieję, że „potwierdzanie” wirtualnej historii materiałami źródłowymi będzie coraz częstszą praktyką scholandzkich historyków. Aby tak się stało trzeba jeszcze pokazać sposoby tworzenia materiałów źródłowych, tabel i map historycznych, co powinno być szerzej przedstawione w kolejnych pracach.