|

Strona Główna
Sprzedaż
Drużyna
Działalność
Kamienice
Biuro Turystyczne
Budownictwo
Współpraca
Kontakt

|
|
|
(2010-10-24) Relacja z meczu towarzyskiego z Scholopolis Kings
Witam Państwa bardzo serdecznie ze stadionu Budex Scholopolis Arena, gdzie miejscowy Scholopolis Kings podejmować będzie w towarzyskim spotkaniu drużynę Bractwo. Jak pamiętamy Scholopolis Kings jest obecnym mistrzem Scholandzkiej Ligii Piłki Nożnej a także triumfatorem Pucharu Scholandii.
Drużyna Bractwo jest obecnie w trakcie przebudowy. Po objęciu drużyny przez szkoleniowca Martina Westwolfa, kilku zawodników rozstało się z klubem. Trener zapowiada sprowadzenie do Bractwa kilku klasowych zawodników. Z nieoficjalnych kręgów zbliżonych do klubu, docierają informację, że już niebawem szeregi Bractwa zasili 24 letni perspektywiczny, bramkostrzelny napastnik Bob Rehn. Zobaczymy na ile te spekulacje są prawdziwe.
Rozpoczyna się spotkanie. Tradycyjne uściski dłoni i wymiana proporczyków między kapitanami drużyn. Pierwszy gwizdek i piłka w grze. Z animuszem do ataku przystąpili mistrzowie Scholandii, kilka krótkich podań na małej przestrzeni, dośrodkowanie Damiana Pankowskiego i pięknym szczupakiem gola zdobywa Hans-Ove Cornelisson. W czwartej minucie Scholopolis Kings obejmuje prowadzenie.
Goście niemrawo ruszają do ataku. Próbują rozegrać piłkę z ataku pozycyjnego. Próba miękkiej wrzutki w pole karne, wybijają obrońcy gospodarzy. Przy piłce znowu Bractwo. Bramkarz wychodzi na przedpole zakomunikować coś swoim obrońcom, Jamal Mashadi próbuje lobować bramkarza i GOOOOL! Niestety tylko poprzeczka. Wynik gry nie ulega zmianie.
Znowu okres walki w środku pola. Żadna z drużyn nie osiąga przewagi w tym obszarze boiska. Widocznie sfrustrowany niemocą swoich kolegów Romeo Zuuman (Scholopolis Kings) piekielnie mocnym strzałem posyła piłkę daleko po za trybuny.
20 minuta prostopadłe piłka w stronę bramki gości. Sam na sam z bramkarzem znalazł się Ercument Serin. Zdecydował się na strzał techniczny w długi róg, niestety minimalnie przestrzelił. Wznowienie gry z autu bramkowego. Szybkie wybicie przez bramkarza. Nie ma spalonego Jamal Mashadi próbuje skierować piłkę głową do siatki, ale za bardzo się odchylił i futbolówka poszybowała wysoko nad bramką Yildrima. Widać, że piłkarze Bractwa przystąpili do meczu bez kompleksów.
No i doczekaliśmy się pierwszej kary indywidualnej. Żółty kartonik zobaczył Fryderyk Bylinki, za powstrzymanie ataku Bractwa faulem.
Tymczasem gospodarze w natarciu, próba strzału z dystansu, piłka odbija się od któregoś z obrońców i opuszcza boisko. Wznowienie gry po rzucie rożnym. W kierunku narożnika boiska udaje się Antonio Lagownik. Głębokie dośrodkowanie, znakomicie w polu karnym znajduje się Abel Bastos i strzałem z głowy umieszcza piłkę w okienku bramki gości. Jest już 2:0. Do końca pierwszej połowy pozostało 12 minut.
W 35 minucie ponownie do ataku ruszyli goście. Shervin Azizami decyduje się na strzał z dystansu i
słupek ratuje gospodarzy przed utratą bramki. Azizami szybko dobiega do bezpańskiej piłki i strzela ponownie
prosto w nogi znakomicie interweniującego bramkarza. To była najdogodniejsza sytuacja do zdobycia gola kontaktowego.
Dwie minuty do końca pierwszej części gry. Widać już rozluźnienie u graczy obydwu drużyn. Myślami już są w szatni. Tymczasem szybkie rozegranie przez zawodników Bractwa, miękka wrzutka w pole karne. Bramkarz zamierza piąstkować, do piłki wyskakuje Arash Tanzi z zamiarem skierowania ją do bramki, niestety piłka przechodzi nad poprzeczką.
Pierwsza połowa, po zaskakująco wyrównanej grze kończy się dwubramkowym prowadzeniem gospodarzy.
Rozpoczyna się druga połowa. Żaden ze szkoleniowców nie zdecydował się na zmiany w drużynie. Rozpoczynają piłkarze gości. Rozciągnięcie gry na lewą stronę, znakomicie pokazał się tam Arsalan Rezvani. Niestety podanie odrobinę za mocne. Grę wrzutem z autu wznawiają gospodarze. Piłka jest już na połowie gości. Podanie w kierunku wbiegającego na pozycję Romeo Zuumana. Zuuman przy piłce, podniesiona chorągiewka bocznego arbitra. Zuuman był na spalonym. Rozpoczynają z rzutu wolnego goście. Niefrasobliwe rozegranie między obrońcami Bractwa i do gry włącza się Erlend Hermes strzelając głową wysoko w trybuny.
Wznowienie z autu bramkowego. Daleki wykop w kierunku napastników. Piłkę przejmuje Daniel Kluzek i potężnym wykopem posyła ją w kierunku szarżującego Serina. Pomocnik gości posyła piłkę precyzyjnym strzałem po ziemi w kierunku bramki. Jednak na posterunku znalazł się golkiper gości Bahman Vahdedi, który zastąpił po nie udanym poprzednim meczu Nema Afram.
Bramkarz wznawia grę podaniem w kierunku Fahranga MacIee. Pomocnik dochodzi do piłki i szybko dośrodkowuje w pole karne wprost na głowę nabiegającego Shervina Awizami. I GOOOL! Bractwo zdoby kontaktowego gola po koronkowym rozegraniu między pomocnikami.
Gospodarze rozpoczynają z połowy boiska. Krótkie podanie w kierunku Wincentego Gorgona, ten znajduje się sam na sam z bramkarzem, próbuje dryblować, ale bramkarz bez wysiłku wyłuskuje piłkę z pod nóg Gorgona.
Znowu okres wymiany piłek w iście siatkarskim stylu. Żadna z drużyn nie kwapi się do podjęcia jakiegoś wypadu w kierunku bramki przeciwnika. Przy piłce Arash Tanizi próbuje zachęcić kolegów do ataku śmiały rajdem w stronę bramki Kings. Zostaje powstrzymany przez dwóch obrońców drużyny gospodarzy. Ci nie kwapiąc się do szybkie rozegrania podają piłkę między sobą i powoli przemieszczają się w kierunku połowy boiska. W końcu Kluzek dostrzega wychodzącego na czystą pozycję Zuurmana i posyła w jego kierunku piłkę. Nie atakowany przez nikogo Zuurman decyduje się na strzał głową, niestety prosto w ręce dobrze ustawionego bramkarza Bractwa.
Chwilkę później w identycznej sytuacji Zuurman decyduje się na strzał z woleja i... GOOOL! Bramkarz nie miał tej sytuacji nic do powiedzenia. A Romeo Zuurman ustala wynik spotkania na 3:1.
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy został znakomicie tego dnia dysponowany golkiper Salik Yildrim. Najjaśniejszym punktem w drużynie Bractwa został kreatywny pomocnik Farhlang MacIeen.
relacja: Martin Westwolf
|
|
|
|