|
Daniel Styczyński
54-2-7
Wydział Historyczny Królewskiego Uniwersytetu Scholandii
Miasto Foros, stolica i centrum cywilizacji deltyjskiej, położone jest w dolinie Borysfenes, nad jedną z odnóg rzeki, kilka kilometrów od morza, kilkadziesiąt kilometrów na wschód od największego obecnie miasta prowincji Delty i Proftazji - Alexiopolis. Delta rzeki tworzy rozległy obszar nizinny z licznymi terenami bagiennymi i torfowiskami; niesiony wraz z wodą materiał dostarczał okresowo żyznego mułu, który sprzyjał ludności rolniczej (Gołowanow, J.) zakładającej osady stałe. Spokojne prądy morskie stworzyły możliwość rozszerzania wpływów kulturowych i później handlowych na dalsze nadmorskie obszary kontynentu. Duży potencjał w miejscowych złożach minerałów takich jak torf, ruda żelaza czy marmur to kolejny powód, dla którego ludność zmieniała swój tryb życia z wędrownego na osiadły.
Największym ośrodkiem handlowym, militarnym oraz administracyjnym jest miasto Foros, w którym liczne monumentalne budowle mówią o wysoko rozwiniętej cywilizacji (Loba, J.). Niestety nadal nie można dużo powiedzieć o przeszłości miasta, jego powstaniu, rozwoju oraz o tym, jak wyglądało przed samym założeniem, ponieważ cały potencjał archeologiczny nie został wykorzystany. Mało ścisłe opracowania badaczy-amatorów zajmują się tylko zabytkami monumentalnymi. Całkowicie pominięte są obszary, które mogłyby powiedzieć coś o sytuacji osadniczej z początków istnienia Foros.
Pozostają źródła pisane, które niestety pojawiają się stosunkowo późno (X wiek), kiedy to król Scholii Radgar II najeżdża tereny północne i spotyka się z plemionami deltyjskim (J. Gołowanow) oraz z późniejszymi (XIII wiek) przekazami kupca-podróżnika, który dokładnie opisuje kulturę Delty (Loba, J.). Osada, która szybko rozwija się w miasto Foros pojawia się w źródłach „nagle” w XI wieku. Jak już zostało wspomniane, kwestia realnego powstania miasta jest problematyczna z powodu braku odpowiednich źródeł archeologicznych, jak i samych przekazów pisanych. Istnieje jednak przekaz mówiący o początkach Foros wedle tradycji. Jest to historia legendarnej postaci, założyciela miasta Reniusa, który to „ujarzmił” rzekę Borysfenes i mitycznym złotym sztyletem Reilem powycinał w tafli wody miejsca pod uprawę, a z tego co wyciął stworzył Ocean. Owa broń miała jeszcze jedną właściwość - sprawiała, że co roku Słońce powodowało wylewy rzeki. Renius sprowadził ludność w najlepsze miejsce i kazał wybudować sobie dom- miała to być monumentalna budowla zbudowana z najlepszych skał. Wokół jego pałacu powstało kilka bogatych osad, a „cała ludność była Reniusowi wdzięczna”. Z niewyjaśnionych przyczyn dobroczyńca ludzkości zniknął, a w jego domu znaleziono zakrwawiony sztylet. Ten, który to odkrył doznał wizji, w której objawił mu się Renius rzucający się na Reila, chcąc zyskać jego boskość. Od tej pory powiernik sztyletu stawał się władcą oraz duchowym przewodnikiem mieszkańców delty, któremu na łożu śmierci upuszczano krew właśnie tą bronią. Interesujący jest fakt, iż „boski” był byt znajdujący się wewnątrz Reila, często nazywanym też „tym zrobionym z promieni Słońca”. Tak oto w źródłach scholijskich przedstawione jest tradycyjne powstanie miasta, a raczej cywilizacji w delcie. Istotną rzeczą jest tutaj stwierdzenie, iż wokół pałacu powstawały bogate osady, co może świadczyć o tym, że Foros wyrosło na potężnej podstawie cywilizacyjnej, gdzie obok wspaniałych, kamiennych budowli religijnych i wojskowych budowano proste ziemianki, drewniane chaty oraz bogatsze domy kupców.
Obecnie odkryto 18 świątyń oraz 3 duże nekropole związanych z Foros (chociaż stosowniej byłoby tutaj mówić o kompleksie osadniczym) okresu „pre-deltyjskiego”, które do XIII wieku były użytkowane. Budowano nowe konstrukcje zgodnie z pierwowzorami, zmieniając jedynie elementy dekoracyjne, czy niektóre rozwiązania architektoniczne, które były znakami „nowych czasów”. W okresie od kiedy „istnieje” Foros wg scholijskich źródeł do połowy XIII wieku, można mówić o ciągłości kulturowej. Trochę światła na dzieje miasta rzucają też kroniki deltyjskie tłumaczone przez starożytnych scholijskich historyków. Od początku istnienia cywilizacji w delcie Borysfenesu władzę sprawowali królowie-kapłani, których dziedziczny tytuł pochodził od boga Słońca- Reila. Oni sami uznawani byli za boskich potomków, w których płynęła słoneczna krew. Kompleks osadniczy „Foros” od początku swojego istnienia był głównym ośrodkiem religijnym i administracyjnym.
Pierwszym władcą legendarnym miał być Foren, który to znalazł sztylet zaraz po śmierci Reniusa. W tym miejscu też dochodzimy do interesującego problemu badawczego. Wydaje się jasne, że nazwa miasta pochodzi od tegoż władcy, jednak użyto jej po raz pierwszy na początku XII wieku w scholijskich dokumentach, a nazwa ta funkcjonować miała w Delcie od wieku XI, kiedy to istniało Foros już jako rozwinięta jednostka z kilku bogatych sąsiadujących ze sobą osad. Imię króla: Foren- sugeruje też, że pochodził on z plemienia Forenów. Dlaczego nie kwestionowano przez innych władców nazwy miasta, czy też pochodzenia Forena? Wszak to sprawiało, że sami wiązali się z tym plemieniem. Po roku 1257. sytuacja kulturowa w Delcie zmienia się drastycznie, a na pierwszy plan wielkiej polityki wychodzą właśnie Forenowie (Gołowanow, J.). Do tej daty plemię to, jak każde inne, pozostawało w „cieniu”. Wstępnie można powiedzieć o silnej uniwersalnej wierze, w której władcy, potomkowie Reila nie mogli kwestionować swojego własnego pochodzenia. Problem przynależności kulturowej wyjść mógł po najeździe „ludów morza” w XIII wieku, kiedy miejscowa ludność rozpaczliwie próbowała zachować swoją tożsamość, powracając do pierwotnych podziałów plemiennych i istniejących różnic kulturowych (w szczególności plemion żyjących na pograniczu). Pełniejszą analizę i bardziej wiarygodne wnioski przedstawić będzie można zapewne dopiero wtedy kiedy w ręce historyków trafią nowe źródła, które przedstawiałyby ten problem jednocześnie każdego plemienia z osobna.
Foren jako władca legendarny panował dość długo jednak niewiadomo w jakim czasie, prawdopodobnie od pierwszej ćwierci VII wieku. Wiemy, że zmarł w drugiej połowie tego stulecia, a przekazy przedstawiają go jako człowieka długowiecznego. Bardziej był przywódcą duchowym niż świeckim, jemu przypisuje się zjednoczenie miejscowych osad, ich zbliżenie oraz budowę świątyń. Ustanowił też prawo kapłańskie oraz wprowadził swoich przedstawicieli w poszczególnych wsiach, którzy zajmowali się administracją. Panteon bóstw deltyjskich był bogaty, a pierwszymi oddzielnym wspólnotami byli Borysfeni, którzy odprawiali obrzęd rytualnego oczyszczania w rzece, oraz Reilowie, kapłani-wojownicy stanowiący trzon armii Forena. Życie duchowe mieszkańców „kompleksu osadniczego Foros” koncentrowało się na rozległym placu na planie prostokąta przed „Domem Reniusa”; plac otoczony miał być licznymi kolumnami wysokości 15 metrów. Między jedną religijną uroczystością a drugą, ta ogromna przestrzeń wykorzystywana była przez lokalnych i przybyłych z daleka kupców do uprawiana handlu, niespotykanego na tak dużą skalę w Delcie do tej pory. Wydaje się jednak, że tak duży rozwój architektury i handlu kraj zawdzięczać może reformom Forena, które zaczęły działać dopiero po kilkunastu latach od ich wprowadzania.
Po śmierci Forena, albo też jak wolą kroniki „po przelaniu krwi w boski sztylet” powiernikiem Reila został jego syn Zemmius (koniec VII wieku do połowy VIII wieku). Jego rządy nastawione były zdecydowanie na poszerzenie wpływów Delty, nadal jak ojciec był duchowym przywódcą, jednak ograniczył się tylko do prowadzenia najważniejszego obrzędu, który miał na celu sprawiać wylewy Borysfenesa. Pozostałymi świętami zajmowali się coraz liczniejsi kapłani-urzędnicy. Zemmius stworzył silną armię, którą zasilali mieszkańcy pobliskich osad ochoczo pozostawiając rolę. Służba wojskowa stała się doskonałą drogą do kariery w administracji „zjednoczonych osad Foros”. Trzon wojska stanowiły jednak elitarne oddziały kapłanów-wojowników Reila, którzy znani byli ze swojego bitewnego szału, siły oraz doskonałego zmysłu taktycznego, co czyniło armię niepokonaną. Udało się Zemmiusowi w ciągu całego okresu swojego panowania rozszerzyć znacznie wpływ ośrodka Foros na całą deltę Borysfenesa, w czasie jego nieobecności w „Domu Reniusa” plemiona z zachodnich gór próbowały podbić ośrodek centralny Delty- bezskutecznie, gdyż wszystkie osady doskonale ze sobą współpracowały i zorganizowały obronę, czego najeźdźcy się nie spodziewali. Zemmius zmarł pozostawiając po sobie prężne i silne państwo, kultura rozwijała się natomiast dzięki solidnym fundamentom postawionymi przez Forena. W tym okresie brak budowli sakralnych z inicjatywy Zemmiusa może trochę zastanawiać, jednak rekompensuje to rozbudowa fortyfikacji oraz budowa muru wokół skrajnie zachodnich osad z ośrodka Foros. Następcą Zemmiusa był jego najstarszy z czwórki syn - Tosprens (druga połowa do końca VIII wieku). Najbardziej niezadowolony z tego był najmłodszy z braci, Salius, który próbował zorganizować bunt. Jego spisek szybko został przez Tosprensa odkryty i zażegnany. Salius został w poniżający dla siebie sposób wypędzony z „domu Reniusa” na zachód w góry, gdzie miejscowa ludność przyjęła go z entuzjazmem. Tosprens próbował dalej poszerzać wpływy swojego państwa, jednak obawa o stratę władzy wkrótce stała się chorobliwą obsesją tegoż władcy. Porzucił on zwyczaj pochówku z innymi członkami rodziny i kazał wybudować dla siebie większy i mocno ufortyfikowany grobowiec, z obawy przed powrotem Saliusa. Ulepszył wcześniejsze umocnienia dwóch skrajnych osad zachodnich, a nawet otoczył murem cały „kompleks osadniczy Foros”. Po dwóch nieudanych, szaleńczych wyprawach w stronę Elfidy, wykorzystywanie świętych wojowników Reila do osobistej ochrony oraz pogłoski o tym, że Tosprens po śmierci miał zamiar zabrać sztylet ze sobą do grobu spowodowało, że w ciągu kilku lat Delta na moment pogrążyła się w chaosie. Dwóch pozostałych braci - Volis i Mocus postanowiło zawiązać sojusz- część wojsk przeszła na ich stronę, pozyskali też społeczne poparcie. Bez walki udało im się dostać na plac przed „dom Reniusa”, a Tosprens pogrążony w szaleństwie nie próbował się bronić, rzucił się na Reila. Volis i Mocus ze swoją armią odbudowali państwo, brata pochowali wraz z pozostałymi członkami rodziny, a ogromny grobowiec pozostał niedokończony. Postanowili rządzić wspólnie - Volis zajął wschodnią część Delty od placu, a Mocus zachodnią (obrzędy sprawowali wymiennie, a sztylet znajdował się w centralnym miejscu w „domu Reniusa”). Pod koniec drugiej połowy IX wieku Volis umarł, a Mocus przejął całe królestwo. Niewiadomo nic o tym, co działo się przez następne pół wieku, starożytni historycy okres po śmierci Morusa do wstąpienia na tron w pierwszej połowie X wieku jednego z potomków Saliusa nazywają „wiekiem bez Słońca”. Był to zapewne okres niestabilności politycznej, wojen domowych, przez co kolejnych szybko zmieniających się rządzących przestano traktować z boską czcią. Każdy z kolejnych władców starał się zamazać informacje o poprzednikach niszcząc ich symbole na świątyniach, czy nawet rozbierając budowle w ogóle. Salius III objawia się w kronikach jako ten, który przyniósł spokój. Przybył on ze swoją liczną armią z gór i przed „domem Reniusa” stacza pojedynek z królem samozwańcem, którego imienia nie znamy. Podobno Salius III po zwycięstwie kazał dobrze ukryć Reila, a obecną świątynię Reniusa zamienił na pałac. Rozpoczął długi proces odbudowy, który trwał do końca jego dni. Salius przede wszystkim odciął się zupełnie od religii, którą pozostawił kapłanom. Mógł się skupić na reformie armii, która działała na zasadzie poboru wśród rolników. Arystokraci natomiast musieli wystawiać całe dziesięcioosobowe oddziały jazdy. Połączył też okoliczne osady od wieków związane z tym rejonem, które zaczęto traktować jako jeden twór osadniczy. Salius III rządzić miał do roku 956 kiedy to zmarł; jego następcą został Zemmius II wybrany przez kapłanów, ponieważ dotychczasowy król nie miał żadnych potomków. W ten sposób całkowicie udało się mu odciąć postać króla od pokrewieństwa z bóstwem solarnym. Tytuł nadany przez kapłanów sugerował jednak, że Zemmius II został wybrany z woli bogów i koronowany przy okazji kolejnego wylewu Borysfenesa w roku 957. Połączył rejon delty za pomocą rozbudowanej sieci dróg, przepraw oraz kamiennych mostów, których ślady spotykamy i dziś. Zemmius II marzył jednak o powrocie do domu swego pradziada, już w kilka lat po objęciu tronu w górach założono królewskie miasto - Zal, którego liczne wieże obronne i wspaniałe warownie budziły podziw przyjezdnych. W roku 960 formalną stolicę ustalono w górach zamieszkałych przez Somedów. W ten sposób wszystkie zasoby i cała uwaga przeszła z nadszarpniętego i ubogiego „kompleksu osadniczego Foros” na Zal. Wielu bogatych mieszkańców przeniosło się w góry, a pozostali przy placu Reniusa liczyli na szybkie wzbogacenie się i odbudowę handlu. Owi kupcy nie potrafili jednak zorganizować dobrze obrony, nie pilnowane przez nikogo mury szybko uległy oddziałom rabusiów, czy potomków tych, którzy za czasów „bez Słońca” ubiegali się o tron. Szukali bogactwa i zemsty przez kilkanaście lat, a brak zdecydowanych działań Zemmiusa II, który rozbudowywał Zal tylko te najazdy powiększały, a nieliczne oddziały wysyłane przeciw najeźdźcom nie potrafiły ich zniechęcić. Nawet przychylni władcy kapłani uznawali góry za „bliższe” solarnemu władcy Wśród dowódców byli jednak ludzie, którym los największego targowiska Delty nie był obojętny. W pod koniec roku 980 część armii Zemmiusa postanowiła ocalić nękane osady i wyruszyła z gór. Nikt nie próbował ich zatrzymać, ponieważ Zemmiusa przestało cokolwiek interesować poza pozyskiwaniem z gór surowców i rozbudowywaniem swoich warowni. Po drodze do armii buntowników dołączały kolejne oddziały. Żołnierze jednogłośnie ogłosili królem dowódcę, weterana wielu potyczek - Ornariego. Na początku lata w 981 roku nowe wojsko stanęło pod murami dawnego ośrodka władzy i stopniowo rozbijało obozy wrogów, aż w 982 weszli na plac. Ornari na placu Reniusa założył obóz, który musiał odpierać kolejne słabe ataki wysyłane przez Zemmiusa, aż do 989 roku kiedy zmarł. Ornari szybko zyskał sobie ludzi, ponieważ w przeciwieństwie do swojego poprzednika potrafił on sprawnie wzbogacić państwo, sprawił, że handel stał się głównym źródłem dochodów Delty, a wprowadzenie nowych technologii w rolnictwie spowodowało ochrzczenie zboża mianem „złota” w tym kraju. Kapłani, którzy sprawowali władzę po Zemmiusie, próbując zyskać pełnię władzy, przeprowadzili kilka bezskutecznych działań wojennych i w końcu uznali Ornariego. Potrzeba posiadania stabilnego kraju w obliczu zagrożenia ze strony Radgara II sprawiła, że namaścili króla wybranego przez żołnierzy w Zal w 994 roku. W miejsce obozu rozwinęła się nowa prężna osada, a wkrótce w ostatni roku panowania Ornariego 1008 przeniesiono do niej formalnie stolicę, której nadano nazwę Foros.
Tak oto przedstawia się legendarna historia władców Delty, gdzie fikcja miesza się z prawdą. Pewnym jest to, że za historycznych władców uznawać można wszystkich począwszy od Saliusa III, gdyż informacje o nich pojawiają się w kronikach scholijskich, jak i późniejszych deltyjskich, w których opisano także czasy legendarne powołując się na stare inskrypcje z grobowców, czy opowieści kapłanów-bibliotekarzy.
W XI wieku następuje ponowny rozkwit Foros, już jako jednej osady, która częściowo swoim zasięgiem obejmowała wioski z wcześniejszego „kompleksu osadniczego”. Większość starych grobowców i świątyń została splądrowana, a część z nich zaczęto nawet rozbierać w celu pozyskania surowca. Edykt Ornaniego z 1003 roku zabraniał niszczenia antycznych budowli ze względu „na cześć i pamięć naszych przodków”. Domu Reniusa jednak nie udało się ocalić, ślad po nim zaginął. Plac przy tym monumentalnym pałacu istnieje do dziś.
Następca Ornaniego, Varmonris (1009 - 1061) doprowadził do umocnienia Delty jako stabilnego i silnie rozwijającego się państwa na kontynencie. W mieście Foros odżył handel, w którym ludzie wymieniali się najbardziej egzotycznymi towarami. Wprowadzono cła, dzięki którym Foros bogaciło się szybciej niż inne duże miasta w regionie. Pszenica była eksportowana do największych państw Scholandii. Za Varmonrisa wprowadzono pierwsze srebrne monety, które zaczęto bić w 1055 (pierwsze znane monety Delty). Wyewoluowały z płacideł i zwykłej wymiany dóbr, co usprawniło handel. W 1059 poprowadził udaną kampanię i rozszerzył swoje panowanie na tereny Proftazji. Po śmierci Varmonrisa królem został Tespius (1062 - 1073), który miał otoczyć Foros potężnym murem z wysokimi wieżami i zbudować ogromny port, dla którego wykopano skomplikowany system kanałów i śluz. W 1069 roku ustanowił prawo, wedle którego kapłani sądzeni byli przez kapłanów, żołnierze przez swych dowódców, obywatele zaś przez przedstawicieli króla. Wszyscy, którzy byli oskarżani o zdradę, czy obrazę majestatu stawiani byli przed obliczem króla. 1073 roku Tespius zginął podczas wyprawy w Arden, którego nie udało mu się zdobyć.
Władzę po nim objął jego zięć, Ruspolla (1073 - 1104). Dzięki działaniom swojej żony, która przekonała kapłanów, jego władza została zaakceptowana przez bogów. Chcąc zyskać sobie przychylność kapłanów Ruspolla bardzo zaangażował się w życie religijne państwa, do roku 1089 ufundował cztery świątynie poświęcone Reili, Forenowi, Reniusowi i Doth (bogini księżyca), zbudował też system kanalizacyjny. Były to inwestycje kosztowne, ponieważ wymagały sprowadzenia wielu inżynierów oraz artystów. Ruspolli jednak opłaciło się to, gdyż przyniosło to Foros uznanie w oczach miłośników sztuki przybywających z kontynentu. Udało mu się też zawrzeć traktaty z innymi dużymi miastami (Tanis, Santos, Lemos i Kios). Ruspolla wysłał też swe wojska w 1102 roku w kierunku Arden, ale powróciły one jeszcze w tym samym roku niczego nie osiągnąwszy. W 1103 roku król zbudował szereg umocnień na granicy z Elfidą. Ruspolla został prawdopodobnie zamordowany przez Sepsiso (1104 - 1148) (wnuka dalekiego krewnego Ruspolli), który mając poparcie wśród kilku kapłanów nie zgadzających się już w 1073 z namaszczeniem króla oraz oficerów niezadowolonych z nieudanych wypraw wojennych, został królem bez żadnych pretensji. Już w 1108 prowadził kampanię wojenną w północnym Arden zakończoną sukcesem w 1113 roku, założono tam kilka kolonii. Do 1120 roku Sepsiso zbudował dużą flotę morską, która zapobiegła pirackim atakom na konwoje ze zbożem. Poszerzono rzekę oraz zbudowano system kanałów, tak by umożliwić obsługę większych jednostek. Plac Reniusa został pokryty dachem, na którym mieścił się ogród oliwny. Sepsiso był tak wielkim amatorem wina, że kazał rozbudować pola winogron, które „ciągnęły się po horyzont, od wschodu do zachodu”, a w piwnicach każdej jego warowni, czy wieży granicznej musiały znaleźć się „prawem ustalonym”, obok prowiantu „ze dwie beczki wina”. Sepsiso w 1121 roku rozpoczął przygotowania do wielkiej zbrojnej wyprawy przeciw Elfidzie. Był to początek końca Sepsisa, który za miastem spędził czas już do końca swojego życia, które stracił na wojnie. Szereg ataków na terenach Elfidy było skutecznie odpieranych przez Ramusa. Sepsiso nie dawał jednak za wygraną, wraz z upływem lat coraz niższe morale wojsk sprawiło, że tej wojny już nie dało się wygrać. W zimie 1148 roku podpisano pakt o nieagresji i zdziesiątkowane wojsko wróciło do Foros, które mimo nieobecności władcy rozrastało się dalej. Wielu bogatych kupców fundowało coraz to nowsze świątynie, arystokraci chcieli być chowani w monumentalnych grobowcach rodzinnych poza miastem, w 1147 roku powstał też drugi plac, mniejszy od targowiska Reniusa, z drugiej strony miasta, na którym sprzedawano wysokiej klasy wyroby lokalnych rzemieślników.
Wieści o śmierci Sepsiso dotarły do Foros jeszcze w 1148, kapłani namaścili potomka dotychczasowego króla - Varmonrisa II (1148-1188). Wpisał się on na karty historii dzięki pozwoleniu miejscowym rzemieślnikom na tworzenie związków, zwanych później „sodalitatami”. Posiadały one własny status i pozwalały doskonalić miejscowe rękodzieło, dzięki czemu przedmioty wykonane w Foros były bardzo cenne za granicą. Varmonris był z zamiłowania historykiem i interesowały go starożytności. Usprawnił wcześniejsze prawo dotyczące zabytków, a w 1170 otworzył dla ludu swoje prywatne kolekcje. Varmonris chcąc wymazać z pamięci haniebną porażkę ojca kazał zdemilitaryzować wieże na granicy z Elfidą, w których miał palić się ogień pokoju. Varmonris zmarł śmiercią naturalną, a na tron wstąpił (drogą pokojową) jego zięć, Zemmius III (1188-1207). W 1204 roku zawarł traktat z Alexiopolis na mocy, którego oba miasta chroniły się wzajemnie przed piratami, zbudował także ogromne łaźnie, które stały się drugim po placu Reniusa miejscem towarzyskich spotkań arystokratów i kupców. Zemmius III na swego następcę wskazał swojego finansowego doradcę Uludiusa (1207-1234), który sprawnie przejął po nim rządy. Okazał się dość rozrzutnym władcą. Ufundował trzy świątynie i kazał odnowić wszystkie ruiny w obrębie miasta, wprowadził też zwyczaj organizowania trzy razy w miesiącu pokazów kulturalnych. Foros stawało się na moment jednym wielkim teatrem, malarskim tematem, podmiotem lirycznym wielu poetów. Uludius znajdował też czas na osobiste rozprawienie się z drobnym buntem w 1233 roku w mieście Ksantos, które zerwało kontakty handlowe. Przewrotem dowodził „bezimienny”, ale wiemy, że nie pogodził się on z tym, kogo Zemmius wybrał na swego następcę. Uludius rozprawił się z nim w kilka miesięcy, gdyż stawiał dość zaciekły opór. W tym samym czasie Foros nawiedził wielki pożar, który strawił dużo świątyń, a plac Reniusa został przywalony ogromnym dachem niszcząc wiekowe kolumny. Uludius patrząc z oddali na płonące miasto rzucić się miał w pełnej zbroi do rzeki i zginąć. Odbudowa miasta zajęła wojsku kilka miesięcy, plac Reniusa pozostał pustym placem z resztkami kolumn, część świątyń wyburzono. Dowódca armii został wybrany na władcę przez lud jako dowód wdzięczności za odbudowę miasta i z nadzieją witano go jako odnowiciela. Ramac wstąpił na tron w 1235 roku i rządził do 1257. Jeszcze do 1246 udało mu się odbudować większą część miasta, przywrócił też zwyczaj organizowania teatru na ulicy, jednak w mniejszym wymiarze. Wkrótce po tym Deltę najechały „ludy morza”, skandynawscy wikingowie, którzy po kolei łupili jej miasta. W końcu od 1250 roku zajmowali miasta z wyraźnym zamiarem osiedlenia się na stałe. Kiedy upadło Foros w 1257 po długim oblężeniu, na murach którego zginął Ramac, cała dotychczasowa kultura Delty upadła. Nastąpił rozłam religijny, ludność nie czuła się nią zjednoczona, a do głosu dochodziły nieznaczne różnice kulturowe wśród pierwotnych plemion zamieszkujących jak dotąd Deltę w pokoju. Kult Thora stał się szybko popularny, jednak nowi wyznawcy nie niszczyli starych świątyń, niektóre zaadaptowano do nowych warunków. W Foros pojawiły się długie wikińskie domy, nekropole zastąpiły ciałopalne kurhanowe pola grzebalne. Rzemieślnicy i ich towar stał się nowym złotem Delty.
Po zdobyciu Foros w 1257 nowym władcą ogłosił się Taki (1257-1265). Najlepiej wikingów rozumieli Forenowie, którzy mieli podobny sposób prowadzenia polityki wewnętrznej (por. Loba, J.). Skandynawowie szybko zaczęli zawierać małżeństwa z Forenami, doszło do wymieszania się obu kultur. Taki próbował narzucić wszystkim plemionom swą władzę, ale Sahanowie, Rutenowie, Italowie i Berylowie długo walczyli o hegemonię. W jednej z wypraw wikińsko-foreńskich przeciw Sahanom w 1265 w bitwie pod Falban poległ Taki. Zapoczątkowało to długotrwałą i krwawą wojnę między plemionami, która nie mogła zostać rozstrzygnięta poprzez nieudolne działania Geiny, nie potrafiącego wykorzystać znakomitej przewagi w ludziach przeciw Sahanom. W 1280 władzę przejął niezadowolony foreńczyk, Thiudegiskiel, który w ciągu 5 lat uporał się z Sahanami, zaś pozostałe słabsze plemiona naciskane przez Scholijczyków poddały się bardzo szybko. Thiudegiskiel rządził żelazną prawicą do 1347 roku. Próbował oddalić zagrożenie Scholijskie, jednak bez skutku. Mimo prawie 20 lat krwawych wojen, Foros pozostawało nietknięte, a co zadziwiające rozrastało się i wzbogacało. Wielu ludzi szukało schronienia w mieście-twierdzy, tam też znajdowali zajęcie i osiadali się na stałe. W 1347 roku władzę przejął małoletni Amolohad, który prowadził rozmowy z pozostałymi plemionami, chcąc pokoju i zjednoczenia jak za dawnych lat. Mimo jego młodego wieku, starsi innych plemion przyjmowali go i wysłuchiwali. Udało mu się w pierwszych latach doprowadzić do tego, że stare kontakty odżyły, plemiona zaczęły oficjalnie ze sobą handlować i obchodzić najważniejsze święto - wylew rzeki. W końcu na skutek ciągłego podbijania przez scholijczyków ziem Rutenów, Italów i Berylów w 1348 zawarto sojusz militarny, który odpierał próby przejęcia Delty przez Alameldę, scholijską królową. W Foros natomiast w 1348 zbudowano pomnik, który prezentował zjednoczone plemiona na pamiątkę owego traktatu. Amolohad w 1382 roku zmuszony był do ostatniej interwencji w celu obrony Delty i swego ukochanego Foros. W bitwie pod Taurią ostatecznie rozstrzygnięto zapędy Alameldy II, która mimo, że zwyciężyła została ze zdziesiątkowaną przez zjednoczonych Forenów, Sahanów, Berylów, Italów i Rutenów armią. Alamelda II wycofała się już bez swoich rycerzy (por. Gołowanow, J.) zostawiając sobie Arden.
Dla Foros, dla Delty rozpoczął się nowy rozdział, który doprowadził do ponownej odbudowy świetności stolicy, plemiona znów żyły w pokoju pod nową zjednoczoną religią, a Forenowie odegrali ogromną rolę w dalszym rozwoju państwa.
Wszystkie deltyjskie i scholijskie źródła są raczej pozbawione obiektywizmu. Kronikarze Radgara, opisując Deltę i działania swego króla, robili to w czystym propagandowym stylu, natomiast deltyjczycy, którzy swą historię spisywali o wiele później, przemieszali ze sobą niejednokrotnie fakty z mitologią. Bez gruntownego przebadania kultury „pre-deltyjczyków” ciężko jest powiedzieć o prawdziwości istnienia Reniusa, czy Forena, którzy być może rzeczywiście żyli, choć może nie tak barwnie, jak to opisano. Mówiąc o Foros, które całe wieki było ośrodkiem centralnym Delty, mówimy w zasadzie o dziejach całego państwa, tam królowie powracali, stamtąd prowadzili swoje wojenne kampanie.
Bitwa pod Taurią była przełomowym momentem po blisko stu latach niepokoju i pierwsze wyraźnego konfliktu wewnętrznego na tak wielką skalę. I znowu nowy rozdział Delty zaczęto pisać w Foros, centrum Amfiktionii Deltyjskiej.
|