Większość Dreamlandczyków wie, że północne wybrzeża Solardii nie sprzyjają żegludze. Powodem tego jest zdradzieckie, nierówne dno, liczne mielizny oraz gęste archipelagi małych, skalistych wysepek. Ciepłe prądy morskie w tym rejonie pociągają za sobą brak ryb, więc nawet rybacy nie ryzykują trudnych manewrów przy małej nadziei na efektywny połów. I właśnie takie odludne i pozornie nieciekawe okolice kryją jedną z największych zagadek naszej przeszłości - a może nawet przyszłości... Ekipa fotoreporterów Galerii Królewskiej przypadkiem natknęła się na grupę dziwnych, nienaturalnych obiektów wystających z wody w pobliżu jednej z maleńkich wysepek. Szybko okazało się, że takich grup w okolicy jest więcej.

Tajemnicze obiekty mają kształty prostych brył geometrycznych - prostopadłościanów, sześcianów, ostrosłupów, stożków, walców, kul i obręczy. Wyglądają na wykonane ze skał, szkła i metali, ale ich twardość i odporność na zarysowania zaprzecza takiej możliwości, wskazując na inny, nieznany nam materiał. W niektórych miejscach znajdują się pojedyncze obiekty, w innych - układy złożone z kilku. Dodatkową zagadką jest fakt, że w każda z brył lub grup znajduje się w pobliżu jakiejś wysepki - odległość w takiej "parze" zazwyczaj nie przekracza 15 metrów. Czy to tylko zbieg okoliczności?
Wszystkie obiekty wystają z wody. Po sprowadzeniu na miejsce ekipy nurków ustalono, że nie leżą one na dnie morskim, ale utwierdzone są gdzieś głębiej. W dodatku dosyć mocno, gdyż próby poruszenia i przesunięcia brył nic nie dały.

Ciekawych informacji dostarczają obiekty wyglądające na szklane. Różnice załamań światła na powierzchni jednolitej ściany zielonego prostopadłościanu wskazują na zróżnicowaną gęstość wewnątrz materiału, z którego jest wykonany. Interesujący przypadek stanowi kula składająca się z dwóch warstw. Zewnętrzna warstwa jest przezroczysta, ale, w przeciwieństwie do pozostałych szkło podobnych brył, jej powierzchnia jest ciepła. Wewnątrz tej "powłoki" znajduje się kula przypominająca złoto - gładka powierzchnia powoduje bardzo silne refleksy promieni słonecznych, co stanowi niemałe utrudnienie dla obserwatorów i badaczy.
Oprócz samych obiektów równie intrygującą zagadką są anomalie pogodowe, które im towarzyszą. Są to przede wszystkim częste i wyjątkowo gwałtowne zmiany zachmurzenia. Zmienia się typ chmur, ich ilość, wysokość, na której płyną, a nawet kierunek. W skrajnym zanotowanym przypadku obłoki utworzyły na niebie regularny, geometryczny wzór przypominający skrzyżowane ślady samolotów. Co najdziwniejsze, mimo tych wszystkich zmian nie było żadnych opadów! Ciekawie wyglądają również zachody słońca - jednego wieczora niebo może być różowo-fioletowe, ale następnego - już złote lub czerwone. Daje to wrażenie niesamowicie szybko zmieniających się różnych stref klimatycznych, a oprócz tego bardzo pięknie wygląda.
Czym są dziwne obiekty? Zachowanymi śladami starożytnej cywilizacji? Darami przybyszów z kosmosu? Testowanymi nowoczesnymi technologiami? A może jeszcze czymś innym? Naukowcy z całego Dreamlandu nieprzerwanie spekulują, snując kolejne hipotezy i wprowadzając jeszcze większy zamęt. Już wyruszyły specjalne ekipy badawcze w celu jak najdokładniejszego zbadania tajemniczych brył - miejmy nadzieję, że dostarczą nam upragnionych odpowiedzi. Choćby przyszło na nie czekać nawet kilka lat.
A na razie możemy w błogiej niewiedzy podziwiać walory estetyczne zagadkowych obiektów, jeśli nie na żywo, to chociaż w Galerii Królewskiej, która właśnie otworzyła wystawę zdjęć prezentujących to zaskakujące odkrycie.