Chr: 
Poranek pikny ju rozkwita 
Nad lasem soce promienieje 
Przyjaciel przyjaciela wita 
Wokoo szumi gsta knieja 

Krl Ramus stoi z ukiem w rce 
A przed nim Thaira waleczna 
Jej sowa rani jego serce 
Lecz w nich ukryta prawda wieczna 

Thaira: 
Bergijskie hordy atakuj 
Czy znowu mamy im pozwoli 
Aby poog wit zasnuli? 
Czy maja lasy znw zniewoli? 

Ramus: 
Ich hordy pokonamy atwo 
Wystarcz nasze dwa oddziay. 
Tak byo od pocztku wiata 
Niech ruszy w pole ucznik miay! 

Thaira: 
Ucierpi pograniczne lasy 
I ludzie, ktrzy tam mieszkaj 
Nadeszy nowe, lepsze czasy 
Elfowie miejscy ci woaj. 

Ramus: 
Woaj? Po co? Od lat dwustu 
Nie dotykaem miejskiej bramy 
Jaowy czuj si tam, pusty 
Duchowej tutaj szukam strawy. 

Thaira: 
Ty leny Elf, ja - nie inaczej 
Lecz znaki nam wskazuj drog 
Powiniene wyruszy raczej 
Cho to oznacza walk srog 

Ramus: 
Mieszkaem w miastach - to ju przeszo 
Mnie los prowadzi teraz w gry 
Tam czeka pokj mnie i wieczno 
Do miast nie pjd po raz wtry. 

Chr: 
Zobaczy w nocy Elf widzenie: 
Zapon las, pony gry 
Elfida caa ju w pomieniach 
Zasnuy wszystko dymne chmury 

Na wzgrzu wida miasto dumne 
Ju otoczone przez grali 
A na zachodzie - pole rwnie 
Tam legiony Scholii stay 

Z pnocy - Delty sawna jazda 
I Ardeczycy nadcigaj 
Pancerze byszcz niby gwiazdy 
Ju naprzeciwko miasta staj... 

Poranek nowy ju nadchodzi 
I Ramus rusza w dug drog 
Lecz troska z czoa mu nie schodzi 
Wci widzi sen i t poog... 

Ramus: 
Wyrany znak, to sprawa ducha! 
Ja musz znw do miasta wrci. 
Wstpia w serce me otucha 
Rodakw moich nie chc smuci 

Ju byem w sercu przekonany 
I w nocy prawd zobaczyem 
Lecz wrg nasz bdzie pokonany 
I ja nie o przyszoci niem 

Proroctwa woli nie zastpi 
Przemieni wiat - zadaniem naszym! 
Niech z gr wrogowie nasi zstpi 
A sny prorocze niech nie strasz! 

Thaira: 
Znw ci prowadzi zew wolnoci 
W krainy grskie - jak marzye! 
Tam weszli nieproszeni gocie 
A ty ich jeszcze raz pobijesz! 

Jestemy te odpowiedzialni 
Za wielki skarb - elfickie lasy 
I cele nasze s realne 
Dziaamy tak, bo takie czasy! 

Obecna chwila - chwil walki 
Nastpi pniej ukojenie 
My Elfy - nie szmaciane lalki! 
Jestemy wolni i potni. 

Chr: 
Bergijskie hordy nadcigaj, 
Krl Ramus stoi niewzruszony 
Spokojny rozkaz wnet wydaje 
Pewnoci wojska pocieszony. 

Ucicho wycie barbarzycw 
Ucieka horda, znika w grach 
Powrci pokj na gocice 
A dym poogi znikn w chmurach. 

Thaira: 
Skoczona droga, zapanowa 
Ju wszdzie pokj bezgraniczny 
Elf kady bdzie si radowa 
Ucieszy si nasz nard liczny 

C zrobisz teraz, Krlu dzielny 
Gdzie pjdziesz, czy do lasw wrcisz? 
Na ciece stoisz niemiertelnych 
I podj sw decyzj musisz 

Ramus: 
Przede mn s zamknite lasy 
To nie ostatnia bitwa krwawa 
Ja pjd drog mojej rasy 
Na ktrej si nie liczy sawa 

Nastpi dzie i ja wyrusz 
W ostatni podr mego ycia 
Ta myl rozdziera moj dusz 
e krwi przelanie - nie do zmycia. 

Walczyem czsto, lecz takiego 
Widoku nigdy nie widziaem 
Wejrzaem w serce miertelnego 
Gbiny czarne wnet ujrzaem 

Czy znajdzie czowiek ukojenie? 
Czy ludzkie serce si poprawi? 
Czy signie kiedy po olnienie? 
Czy siebie z mrokw czek wybawi? 

Chr: 
Krl Ramus pole walki wybra 
Albowiem serce tak kazao 
Za dwiecie lat on znowu znikn 
Lecz lasw byo mu za mao 

Na Gr Elfw Ramus ruszy, 
Odpyn na Prawdziwy Zachd 
Bo yciem walki on si znuy 
Odrzuci wszystko jak achmany 

Zwyciy bdy, pozna siebie 
Uzyska pokj, rwnowag 
Pomaga ludziom on w potrzebie 
I gosi im wolnoci prawd