Akt I. Krlewski rozkaz 

Sceneria:

Sala tronowa w Scholopolis. Dworzanie otaczaj Krla, przed nim stoi Lukas von Steinheim, trzymajc w rce Miecz Radgara

Krl Ratramnus I: 
To Miecz Radgara, symbol wojny, za chwil wezm go do rki. Ju czas wyruszy nam na wroga, co granice nasze wci nka. Dryj Tomaspolu, gniazdo zbjeckie, bo wyruszaj pod twe mury legiony Scholii niezwycione! 
Markus von Jgerdorf: 
Tak, Panie, ju czas, aby czarne statki pozostay na zawsze zatopione i aby nasi kupcy mogli spokojnie przemierza ldy i morza Wyspy Wschodniej. Niech upadn mury Tomaspolu i niech zniknie niebezpieczestwo czyhajce na gocicach. 
Krl Ratramnus I: 
Doprawdy, racj masz, szlachetny Panie Markusie! Ju zbyt dugo mj stryj tolerowa zbjeckie wyczyny dzikich Darejczykw. Oto czas, aby zanie wiato cywilizacji na poudnie. Niech barbarzycy ukorz si przed naszym orem. 
Lukas von Steinheim: 
Przyjmij ten miecz, Najjaniejszy Panie, albowiem nadszed czas, aby zniszczy naszych wrogw. Wojsko czeka na twj znak, aby wrg skosztowa naszej stali. Jestemy gotowi. 
Krl Ratramnus I: 
Nie moemy jednak zapomnie, e arystokracja Darejczykw pochodzi z naszych ziem. W naszym kraju byli oni przeladowani, bo niegodnie poczynali sobie ze swoimi brami albo te zachanno dworu i arystokracji ich zrujnowaa. Jestemy jednak nosicielami wiata cywilizacji i nie moemy odrzuci tych, ktrzy pochodz z naszego rodu, braci naszych Germanw. 
Lukas von Steinheim: 
Zniszcz ich Panie, pomcij krew naszych onierzy, ktrzy a do dnia dzisiejszego walcz na granicach z Dare! Nie ma miosierdzia dla przekltych banitw, wieniakw i mieszczan scholijskich, ktrzy mieni si wodzami tej hooty. 
Krl Ratramnus I: 
Prawd powiedziae, szlachetny Panie ze Steinheim, lecz kamienie twojej ojcowizny nie uczyni kamiennymi serca Germanw. Jestemy sprawiedliwi, lecz te miosierni, bez tego nie podbilibymy tej krainy, podobnie jak w Starym wiecie. Musimy by mdrzy i rozwani. 

Krl bierze Miecz Radgara

Krl Ratramnus I: 
Ten miecz spadnie na gowy tych, ktrzy zawinili, lecz ci, ktrzy si ukorz, poznaj krlewsk ask. By nie moe, eby serca Germanw, nawet zdeprawowane, bd te pene alu i pragnienia zemsty nie byy pene pragnienia wiata i porzdku. Niech ten miecz stanie si narzdziem pokoju, nie chaosu, porzdku, nie anarchii, cywilizacji, nie barbarzystwa. 
Markus von Jgerdorf: 
Mj Panie, przybywa wysannik Darejczykw. Wyglda tak, jak gdyby mia rzuci rkawic, nie prosi o pokj. 
Krl Ratramnus I: 
C, wysuchajmy jednak, co powie. By moe moc Scholii zmusia Darejczykw o poddanie si. 
Roderick Grtner: 
Oto stoj przed tob, Krlu Scholii, jako przedstawiciel Wielkiego Stadthaltera miasta Tomaspol, potnie zbudowanego. Stadthalter da, aby przesta gromadzi wojska, Krlu Scholii, albowiem jedynie pokojowe usposobienie Stadthaltera utrzymuje w ryzach gniew ludu. 
Krl Ratramnus I: 
Rodericku Grtner, znam ci, znam twoja rodzin, mieszkaj oni nadal w Porta Regni. Czemu zechciae raczej by wodzem wyjcych barbarzycw, nie znajcych jzyka naszych szlachetnych przodkw, ni trudni si zotnictwem, jak twj szanowny ojciec? 
Roderick Grtner: 
Twj stryj, Krlu, swoimi podatkami przygnit do ziemi rodzin nasz, ydowskich zotnikw ulgami obdarzajc, bo dawali podarki dla Dworu. Czy mam ci dobrze yczy? Czy nie powinienem raczej zemsty szuka na oszukaczym Dworze, skpanym w zocie z Inselii sprowadzanym? Ju setki zrujnowanych rzemielnikw azyl znaleli w Darei dzikiej. 
Krl Ratramnus I: 
Tak, dzikiej... Darei dzikiej, jake barbarzyskiej. Lecz teraz ja tu rzdz, nie mj stryj, wic rzemielnicy mog znw odetchn, albowiem ca zotnikw nie rujnuj, natomiast prawa wszystkie rwne wszyscy w mym krlestwie maj. 
Roderick Grtner: 
Czy to... jest prawda? 
Krl Ratramnus I: 
Prawda absolutna. Germanw Krl gocinny jest dla wszystkich, lecz nikt nie bdzie mia tu adnych przywilejw, niechaj tu kady spokojnie pracuje, zarabia i pomnaa chwal Scholii  swej Ojczyzny. Lecz jeli zbjc stanie i w Darei si schowa, dosignie go miecz naszej sprawiedliwoci. Kto si ukorzy, wrcz przeciwnie, odnajdzie ask w naszych oczach, do swoich miast i wiosek bdzie mg powrci bez adnych konsekwencji dla ycia i majtku. Germanw-braci powitamy tu serdecznie. Tak wanie powiedz Stadthalterowi walecznemu, e jego ojciec wci na niego w Scholopolis czeka i my czekamy. 
Roderick Grtner: 
C, zechciej Panie, e opuszcz ci na razie, aby przekaza Stadthalterowi tw odpowied. Ja teraz widz, e wielkim jeste wadc i wielkim Krlem, Scholii wspaniaej godnym. 

Roderick Grtner odchodzi

Markus von Jgerdorf: 
Podziwiam ci, mj Krlu i mj Panie, e tak hardego czowieka sowem swym ujarzmi. By moe te Tomaspol bez wodzw pozostanie, przez Germanw walecznych opuszczone. 
Krl Ratramnus I: 
Niech tak si stanie. Kto miecz wybierze, te pod miecz niech pjdzie, kto miosierdzie  miosierdzia zazna.