Akt II. Trudny wybr 

Sceneria:

Paac w Tomaspolu. Stadthalter Reinhardt Mller i Roderick Grtner sami w pustej sali

Reinhardt Mller: 
C ci powiedzia Krl Ratramnus I? Czy stryja swego godn da odpowied? No chyba nie, bo widz ci przy yciu. C stao si z okrutnym dworem Scholii, e tu przy yciu powrcie, nie z gow w worku i z ciaem na wozie? Czy to zdrada? 
Roderick Grtner: 
Krl Scholii mnie przyj tym askawiej, e teraz te obelgi ja musze wysuchiwa. Krl wojsko ju zgromadzi i w pochd ju wyrusza, walecznych Scholijczykw liczne legiony na Tomaspol s gotowe ju wyruszy. 
Reinhardt Mller: 
Nie pierwszy raz naciera wojsko Scholijczykw, lecz s tutaj waleczni Darejczycy, a mury miasta wytrzymaj te nie jedno. Za szturmem szturm z atwoci odeprzemy, a gd z zaraz Scholijczykw zdziesitkuj. 
Roderick Grtner: 
Krl Ratramnus ci przeze mnie przekazuje, e kto z Germanw do Scholii powrci zechce, otrzyma ask, win wszystkich odpuszczenie, z banicji te bdzie przywrcony i wszystkie dawne prawa taki zatrzyma, z rodzin zczy si jak byo za dawnych czasw. 
Reinhardt Mller: 
Ratramnus Krl mdrzejszy jest od stryja, bo gowy chce pozbawi dzielnych Darejczykw, bo bez Germanw owieconych ich wasna waleczno do niczego si nie przyda i Tomaspol padnie zanim bramy zamknie, bo Darejczycy nawet tego nie wiedz, jak rygle tam dziaaj. 
Roderick Grtner: 
: I jeszcze co. Krl Scholii ciebie te zaprasza, aby odwiedzi swoj tam rodzin, gdzie mury Scholopolis s potne. Twj ojciec jest Krlowi znany, na ciebie czeka w domie twym rodzinnym, jeli wic powrcisz... 
Reinhardt Mller: 
Przesta natychmiast! Jak miesz... o moim ojcu teraz wspomina? Uciekem stamtd, albowiem Krl poprzedni zapragn winnic nasz na wasno posi i mnie wypdzi za rzekome przewinienia, ze niby jego ziemie ja wielokro najedaem. Ja? Wtedy miecza w rku nie nosiem i kuszy ciar mi te by nieznany, lecz gdy na pustkowia Darei ja przybyem, zemciem si na wiaroomnym Krlu, paliem wioski i burzyem wiee. 
Roderick Grtner: 
Jeli pozwolisz, pozostawi ci, Stadthalter, zastanw si i powiedz mi decyzj. Ja jednak wiernym tobie pozostan, cho le mnie teraz traktujesz, lecz wiem, e rozterk wci przeywasz, co do ktrej teraz my wsplnot mamy. 
Reinhardt Mller: 
Tak, odejd, wkrtce ci zawoam, ka zwoa wielk Rad, niech tu przybd wszyscy te dowdcy i monowadcy Tomaspolu i okolic. 

Roderick Grtner odchodzi

Reinhardt Mller: 
Mj ojciec, dom, rodzina i narzdzia, ktrymi wada ja w dziecistwie si uczyem... Moja winnica, ziele pl wspaniaych i gwarne Scholopolis po trzykro ukochane... Co ja mam tutaj? Wci intrygi i napaci, wyczekiwanie noa, wbitego w plecy rk ambitniejszego banity, ktry nastpny wadz tu podejmie, aby walczy ze sw Ojczyzn? Przeklte hordy Darejczykw, ktre tylko rabowa i mordowa potrafili, zanim germaskich zbjcw wadza ich zmusia warowne grody wznosi i napady przeprowadza. Przeklty los, co kae nam mordowa swoich braci, Germanw. Czy my podobni do Loki podstpnego, co Baldra piknego przeladowa srodze i kar wieczn teraz ponosi? Tak by nie moe, lecz co mam teraz robi? Zaufa Scholijczykom po tysickro podstpnym? Rozterka, bl, lecz te decyzja naley do mnie i ja j te podejm. 


Wchodz czonkowie Rady Tomaspolu. Kurtyna. Przemawia Stadthalter. Sycha krzyki i uderzenia, nastpnie wszystko cichnie.