Chr: 

Nadchodzi trzeci dzie, jutrzenka pikna

Zimowe niebo wiatem rozjania

Pokryta lodem zamarznita rzeka

Strumienia wd przed wzrokiem mym ukrya

 

Kemmotar idzie, w lesie si zagbia

I jego usta Hiril nawouj

Lecz mronej ciszy elfi gos nie zgbi

Kemmotar idzie, chd w swym sercu czuje

 

Wysokie drzewa, mron mg spowite

Martwot swych gazi przeraaj

Pod niegiem trawy cicho pi ukryte

I na nadejcie wiosny tam czekaj

 

Kemmmotar:

Pamitam jeszcze dobrze dzie wczorajszy

Tu wszdzie kwiaty byy i w zieleni

Ukryty by horyzont ten najdalszy

Lecz dzisiaj pozostay tylko cienie

 

Przedziwne mroki wszystko tu spowiy

I mrony wiatr wrd czarnych drzew zawodzi

Tu zway mgy zarysy gr ukryy

Zamare w ciszy, zagubione w chodzie

 

Lecz tutaj mnie prowadzi moja droga

Mej ukochanej gos usysze pragn

Niech cieka wiedzie przez nieyc srog

Wci bd szed, w deniach nie ustan

 

Chr:

Wichura wyje, niegiem tnie ubranie

Rozdziera niebo zasonite mgami

Pokrywa niegiem wszystko co si widzi

Powietrze ciemne oko elfie rani

 

Wci Hiril nie ma, lady zasypane

W martwocie zimy chodem napenione

Niebiosa wypatruj co nieznane

Gdzie w mglistej dali chmury dr skbione

 

Lecz drzewa czarne nagle wycofuj

Gazie, niegiem mocno otulone

Polana biaa, biae mgy kotuj

I bior drzewa w biae swe ramiona

 

Kemmotar:

C widz moje oczy? Kwiaty tutaj?

Co kwitn teraz w ladach ukochanej

Ja wiem, ze nie doczeka si im jutra

Ja wiem, e znikn teraz z mg porann

 

Na drzewach martwe ich gazie kwitn

Pikniejszych kwiatw nikt nie wyobrazi

Za chwile umr, mrozem tknite znikn

Lecz teraz kwitn, ciesz mnie na razie

 

Ja wiem, e Hiril bya tu przed chwil

Pozostawia lady swe i kwiaty

Te znaki jasne s i mnie nie zmyl

Te mroki, co zasnuy wszystkie wiaty

 

Chr:

Daleko w lesie piew Kemmotar syszy

To Hiril, ktra zniknie ju za chwil

Nastaje cisza, milknie chrobot myszy

I tylko jastrzb cicho jeszcze kwili

 

Hiril:

Odchodz teraz w gbi cich lasu

Gdzie zima sroy si i zamie wyje

Tam znikn a nadejd wiosny czasy

Mnie mga do czasu ciepych dni ukryje

 

Gdzie pjd - tego teraz jeszcze nie wiem

Ukryta przyszo przed wzrokiem yjcych

Odejd w dal, gdzie las, okryty niegiem

Trwa w ciszy martwej pord gr milczcych

 

Nie moesz zbliy si, albowiem nie ma

Mojej tu cieni, tylko kwiaty w niegu

I moje lady mrony wiatr rozwiewa

I zadeptuje zwierz szybkie w biegu

 

Kemmotar:

Pocztek,  koniec ma wszystko na wiecie

To, co jest pikne i to, co jest smutne

Podobnie jak wiatr dmucha silnie i leci

Tak znika nadzieja jak co co jest zudne

 

I czas ten przemija, a chwile znikaj

Co byo nie wrci, przepada jak sen

Wspomnienia pdz i si oddalaj

Tak w niebyt si cofa przed noc mj dzie

 

Tsknoty, marzenia w nocy zatrac

Sw posta i pustka w sercu zagoci

ycie i mier swe znaczenie ju strac

Smutki powrc jak niechciane goci

 

Chr:

Marzenia s jak ptaki, co gdzie w niebiosach fruwaj

Marzenia s jak gwiazdy, co ziemi t owietlaj

Marzenia s jak fale, co mkn hen do horyzontu

Marzenia umykaj, zrywaj si ju do lotu

 

Marzenia patrz z gry, w otchanie te si chowaj

Marzenia s daleko i nigdy si nie zbliaj

Marzenia w nocy nadchodz i sny staj si bajk

Jak mga poranna i lekka, znikaj o poranku

 

Marzenia bol i ciesz, rado ze smutkiem razem

Marzenia czas zatrzymuj, ktry nie jest ju czasem

Marzenia s daleko, by piknem swoim omami

Marzenia powracaj, by pustk w sercu zostawi

 

Marzenia te twoje pikne nigdy si nie speniaj

Jak kwiaty zimowe one widn i umieraj

 

Kemmotar:

 

Ostatni li na ziemi cicho spadnie

Na twardy grunt, mrozami posrebrzony

Pmartwe drzewo sen zimowy zacznie

Wpatrujc si w horyzont rozjaniony

 

I moje serce trwa w martwocie cichej

miertelnym chodem zewszd powleczone

Jak ebrak dry przykryty sukni lich

Tak moje serce mrozem jest znuone

 

To czas rozstania, nigdy nie zobacz

Twojej postaci, twoich gestw, twarzy...

W powietrzu mronym ptaki czarne kracz

Wci yj tym, co nigdy si nie zdarzy

 

Odchodzi wiato, mroki pozostaj

I w mronej ciszy blu wiecznie trwaj

 

Hiril:

Skoczona droga, lecz przed nami nowa

Gdzie biegnie? Gdzie w nieznane, niepojte...

Nieme s usta, bo nie znajd sowa

I oko jest na przyszo wiecznie lepe

 

Ja wiem, Kemmotar znajdzie swoj drog

Cho teraz jest pod niegiem gdzie ukryta

Lecz obiecywa tego te nie mog

By moe deszczem wiosny jest rozmyta

 

Chr:

I wtedy ruszy nasz poeta wod

Na przeaj tam, gdzie szaleje mocny wiatr

Gdzie rzeka, pocignita cienkim lodem

Jak moda pynie, nie czuje swoich lat

 

By moe czeka nas tam zatracenie

Czy te klska, ciemno, moe nawet mier

Lecz co my mamy tutaj do stracenia?

A wic ruszaj naprzd, w niebo ciemne le

 

Ruszajmy wic w nieznane bez obawy

Albowiem tam mioci lady mae

Ogrzej serce jak potoki lawy

I pozostan w duszy wiecznie trwae