
Witam wszystkich bardzo serdecznie w
"Villa Romana"; rezydencji
Markgrafa von Lahnstein, zbudowanej na wzór jednej z typowych posiadłości
patrycjuszy rzymskich, którzy zamieszkiwali tereny Inselii i Scholii w starożytności.
Pojęciem villa Rzymianie określali posiadłość wiejską (villa
rustica), albo też miejską (villa urbana), a w latach późniejszych
natomiast ten wyraz był stosowany również do domu patrycjusza, otoczonego
ogrodem, będącego jednocześnie centrum kultury rzymskiej. Najlepiej zachowane
villae można spotkać w Inselii, jak np. villa Publiusa Deciusa
Varusa pod Inselburgiem (ok. 235
r.), czy też posiadłość Gaiusa Fabiusa Iulianusa pod Scholopolis (ok. 386
r.). Na ich wzór została zbudowana również Villa Romana.
Zebrane zostały tutaj liczne eksponaty, które są świadectwem wielkiego wpływu kulturalnego Rzymian na społeczeństwo Scholandii w starożytności. Nasza kultura powstała w rezultacie owocnego spotkania kultury grecko-rzymskiej i kultury germańskiej, które stworzyły obecna bogatą kulturę scholandzką. Żywotny, aktywny i barbarzyński „germanizm” doskonale uzupełnił wyrafinowaną, dekadencką i głęboką kulturę grecko-rzymską, aż stworzył wspaniałą i harmonijną esencję. Warto zatem zatrzymać się na chwilkę i zastanowić się nad źródłami naszej wielkiej kultury, jednym z których jest właśnie starożytny Rzym, uszlachetniony wpływami kulturowymi Grecji Starożytnej.
Zobaczmy najpierw typowe drzewa owocowe, które spotyka się w ogrodzie rzymskim:
Palma. Piękna
roślina, pochodząca z Południa, z Afryki i z Bliskiego Wschodu, ulubiona
przez Rzymian z powodu swojego szlachetnego wyglądu. Gałązki palmowe były
stosowane jako wachlarze ze względu na gęstość listowia, a także jako
ozdoba procesji religijnych, co zostało przejęte w późniejszych latach również
przez chrześcijan. Palma symbolizowała potęgę i wzniosłość Rzymu, wytrwałość
w przeciwieństwach i wieczną młodość. Palma nie dawała raczej cienia, lecz była chyba najwspanialszym z
ozdobnych roślin w ogrodach Rzymian.
Drzewo mandarynkowe, z jego
soczystymi owocami i sztywnymi, mięsistymi liśćmi było chętnie hodowane w
rzymskich ogrodach ze względu na delikatny i wyrafinowany smak owoców, a także
ze względu na obfity cień, dzięki któremu każdy mieszkaniec villa,
zmęczony spiekotą mógł na chwilę zatrzymać się pod tym drzewem i na
chwilkę odpocząć od palących promieni południowego słońca.
Drzewo granatowe było słynne
ze swoich owoców – czerwonych i soczystych granatów, uznawanych przez
Rzymian za owoce zakochanych. Mocny smak i zapach owoców granatu był symbolem
mocy życia i miłości. Podobnie jak prawdziwa miłość jest ukryta w głębi
serca, owoce granatu chowają się przed wścibskimi oczyma w gąszczu drobnych
jasnozielonych listków drzewa granatowego.
Przejdźmy teraz do pozostałości architektury rzymskiej, które zostały zebrane w Villa Romana:

Są to pozostałości Świątyni Vesty, opiekunki domostwa i państwa rzymskiego. Jako że symbolem pomyślności państwa był ogień, ciągle podtrzymywany w tej świątyni, dbano o to, aby kapłanki Vesty (westalki) dniem i nocą czuwali nad tym, aby ogień w świątyni Vesty ciągle płonął. Kapłanki Vesty były przygotowywane do tej roli od wczesnego dzieciństwa i pozostawały przez całe życie niezamężne, aby móc dobrze wykonywać swoje obowiązki, całkowicie poświęcając się służbie bogini. Ten zwyczaj został przejęty w okresie późniejszym przez mniszki chrześcijańskie.
Łuki triumfalne były
budowane w celu świętowania wielkich zwycięstw cesarzy rzymskich. Podobnie też
czyniono w Scholii. Z lewej strony można zobaczyć Łuk Triumfalny Radgara VI,
zbudowany w roku 1030 po zwycięstwie nad Dareą. Na górnej części łuku można
wciąż odczytać słowa: „Divus Radgarus Victor” (łac. - „boski
Radgar zwycięzca”). Jest to kolejnym świadectwem tego, że istniał wtedy na
terenie Scholii kult boskich Królów podobnie jak w Cesarstwie Rzymskim miał
miejsce kult boskich cesarzy. Boskość była po prostu atrybutem każdego
wybitnego człowieka, a tym bardziej Króla zwycięzcy.
Świątynia Boskiego Radgara (Templum
Divi Radgari) była zbudowana w 960 roku w Scholopolis, lecz obecnie pozostały
jedynie ruiny, przeniesione do Villa Romana. Niegdyś była to jedna z najpiękniejszych
budowli w całym Scholopolis, lecz w okresie panowania chrześcijaństwa została
najpierw pozbawiona kolumn, później natomiast uległa prawie całkowitemu
zniszczeniu, pozostaje jednak jednym z najważniejszych pomników starożytności
scholijskiej.
Zapraszam teraz wszystkich ponownie do Villa Romana, gdzie zostały
zgromadzone eksponaty, poświęcone rzeźbie rzymskiej. Wiemy, że Rzymianie nie
posiadali właściwie własnej szkoły rzeźbiarskiej, lecz przyjęli sztukę
grecką, chętnie kopiując arcydzieła starożytnych rzeźbiarzy greckich.
Rzymianie, którzy osiedlili się na terenie Inselii i Scholii pochodzili z
Krety, więc byli Grekami. I było w tym nic dziwnego, albowiem właśnie
legionistami w starożytnym Rzymie nie byli przeważnie Rzymianie, tylko
przedstawiciele innych narodów, którzy w ten sposób pragnęli nabyć rzymskie
obywatelstwo i otrzymać na własność ziemię jako weterani. Właśnie takimi
osadnikami wojskowymi byli pierwsi Rzymianie w Inselii. Wielu z nich posiadało
typowo grecki zmysł piękna i zamiłowanie do sztuki.
Głowa Jowisza stanowi jedną z najlepiej zachowanych rzeźb starożytnej
Inselii. Władca bogów jest przedstawiony w typowej konwencji greckiej, zarówno
fryzura, jak i broda i rysy twarzy odpowiadają tradycji greckiej rzeźby.
Jowisz (rzymski Juppiter) był bóstwem dziennego nieboskłonu, burzy i
piorunów (podobnie jak grecki Zeus). Było to jedne z najważniejszych bóstw
Rzymu, świątynia Jowisza mieściła się na Kapitolu, czczony On był jako
Jowisz Największy Najlepszy (Juppiter Optimus Maximus). Na terenie
Inselii kult Jowisza koncentrował się w stolicy Prowincji - Colonia
Savargenis, skąd pochodzi również przedstawiona w muzeum rzeźba.
Nieco uszkodzona rzeźba z prawej strony przedstawia prawdopodobnie rzymską
kopię greckiego arcydzieła i przedstawia bogini miłości Wenus (Afrodytę).
Badacze sądzą, że jest to najpiękniejsza rzeźba, którą pozostawili po
sobie starożytni Rzymianie - mieszkańcy Inselii. Niestety, rzeźba jest
pozbawiona głowy, co nie pozwala ją dokładnie zidentyfikować. Piękno ciała
ludzkiego było dla Rzymian i Greków elementem składowym powszechnej harmonii
świata, dla tego też postacie Bogów, a szczególnie Bogini Miłości Wenus
(gr. – Afrodyte) były swoistym odbiciem tej wielkiej prawdy.