| Niniejszym prezentujemy Pierwszy numer centralnego, lecz nie państwowego organu prasowego Królestwa Scholandii, jakim jest Pantograf. Nasze pismo jest niezależne, a docelowo będzie także i prywatne, kiedy tylko dzięki Waszym groszom i reklamom będzie nas na to stać! | UWAGA - Poszukiwane są osoby, chcące wejść w poczet redaktorów Pantografu. Numer Pierwszy traktujemy jako zapowiedź przyszłej produkcji. Z tego powodu nie jest on rozbudowany, ani też wypełniony bogata treścią - stąd też jego cena została tymczasowo ustalona na 0 Arm. |
PANTOGRAF
Nr 1 z dnia 27 października 2002.
|
KRONIKA KRAJOWA: - Ministerstwo Kultury zaprasza wszystkich do Muzeum Narodowego w którego
galeriach znajdą się wkrótce prace jednego z naszych obywateli. Z
czasem będzie tam można zobaczyć prace również zagranicznych artystów. Niedługo powstaną w naszym państwie również opery, filharmonie, teatry, kina itp. -Działa już większość ministerstw, można się z nimi skontaktować, pytać i nawet składać wnioski. -Działa kilka giełd ofert pracy, w tym publiczna (urzędy państwowe) i gospodarcza (potrzeby inwestycyjne). Szukajcie ich na stronach Ministerstwa Pracy. -Natomiast NIE działa Ministerstwo Sprawiedliwości ani sądy. Z dobrych źródeł jednak wiemy, ze Król właśnie dziś wieczorem wręczy nominację znalezionemu w ostatniej chwili fachowcowi. Dał mu podobno 7 dni na zorganizowanie Ministerstwa. Miejmy nadzieję, ze przez ten czas nie przyjdzie nam się sądzić, bo chyba tylko Sąd Boży! |
WYDARZENIA: Wielki wyczyn Adama Mendla Było to pamiętnego dla Scholandii dnia 13 października, gdy organizowała się wirtualna przestrzeń państwowa. Wszystkie dane, potrzebne do tworzenia terytorium państwowego (mapy, prowincje, pierwsze miasta) znajdowały się na wirtualnej przestrzeni komputera Głównego Kartografa, Andrzeja v. Nuernberg. Nocą z 12 na 13 października, krótko po północy, kilku urzędników państwowych, których nazwisk nie podamy z miłosierdzia postanowiło ubogacić dane o swoje wpisy. W tym celu podłączyli do centralnego kompa Scholandii swój twardy dysk i spowodowali jego unieruchomienie i utratę danych (jak się wydawało, bezpowrotną). Przez cały następny dzień sztab najlepszych naszych specjalistów trudził się nad odzyskaniem choćby ich części. Patriarcha Kościoła Scholandii, Prinz Filip v. Schwaben zarządził modły we wszystkich kościołach kraju w intencji ratowania wirtualnej Ojczyzny. Król wzywał coraz to nowych techników i nieustannie wizytował pole bitwy. Dobrze zresztą, że nie słyszeliście Jego opinii o nieszczęśliwych urzędnikach, sprawcach całego zamieszania. Wasza dobra opinia o naszym monarsze, jako człowieku dobrze wychowanym i zrównoważonym mogłaby zapewne się mocno zachwiać. W końcu na wezwanie króla przybył i Adam Mendel, jeden z najznamienitszych speców sieciowych Scholandii. Wykreował on program ratowniczy i w ciągu dwóch godzin uratował nam Ojczyznę, powodując odzyskanie wszystkich danych. W ten sposób nasz kraj nie przeszedł do historii, zanim się w niej pojawił. Adamowi Mendlowi zaś rząd postanowił wznieść pomnik w Scholopolis i nazwać wielki plac jego imieniem. Jest on także murowanym kandydatem do szlachectwa i królewskich orderów, które niechybnie otrzyma niezadługo. Dzień zaś 13 października będzie w Scholandii wspominany jako Dzień Lekkomyślności i Ratunku. DZIĘKUJEMY CI, ADAMIE MENDEL!
PS. Podobno propozycja postawienia pomnika wyszła właśnie od "lekkomyślników"! Dobre i to, może na przyszłość przeliczą najpierw koszty pomnika i konserwacji, zanim zabiorą się za wystawianie kraju na takie ryzyka!
|
|
NASZ KONKURS: To na razie tylko zapowiedź. Na łamach naszego pisma będzie prowadzony rating prowincji. Możecie zresztą nazwać go Konkursem: Mamy przyrzeczenie rządu, że prowincja, która wygra doroczną edycję ratingu, otrzyma dodatkowe środki na inwestycje w nadchodzącym roku scholandzkim. Z pewnością wyniki ratingu będą także pewną wskazówką dla nowych obywateli, gdzie warto się osiedlać. Dokładne kryteria, dziedziny oceny i inne warunki konkursu podamy w następnym numerze. |
NASZ KOMENTARZ: Czy podatek liniowy to sprawiedliwe? Sprawiedliwe! Każdy płaci taką samą część dochodu. Czy 15% podatek od wszystkiego to dobrze? Niekoniecznie, przecież te pieniądze mogłyby służyć naszym własnym inwestycjom. Fiskus nie zawsze lepiej zarządza pieniędzmi, niż konkretny właściciel. Jedna z naszych partii (sami sprawdźcie, która, nie chcemy tu robić nikomu kampanii) już zapowiada, ze po wygranych wyborach obniży podatek. Trzymamy za słowo! A cło to rząd mógłby sobie już całkiem oszczędzić! |
Wydawca: Spółka Skarbu Państwa
Pantograf
Adres E-mail: pantograf6@op.pl