S  C  H  O  L  A  N  D  E  R
B    I    U    L    E    T   Y   N         M    I    N    I    S    T     E    S    T    W    A        K    U    L    T    U    R    Y

 

sierpien'05, nr18 (31)

 Redaktor: Wiktor Koliński  

Omnis ars naturae
imitatio est
_ _ _

wszelka sztuka jest naśladowaniem natury
(Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, 41,8)

-------------------

Artykuły

[+] Wstęp

[+] Miesiąc Sztuki Dramatycznej

[+] Dotację dla mediów scholandzkich

[+] Dzieje rodu Markgrafów Finagorii

-------------------
Linki:
+Archiwum
+Filharmonia
+Min. Kultury
+Galeria Scholandczyków
+Galeria Fanaberii
+Muzeum starych stron Scholandii
-------------------
Wszystkich chętnych do współpracy (nie za darmo oczywiście) prosimy o kontakt: ariel.szual@wp.pl 
-------------------
Archiwum 
-------------------

 Siedziba: Ivonis /DE

Szanowni Scholandczycy!

Na początku obecnego numeru „Scholandra” chciałbym przedstawić Państwu nowego Ministra Kultury, Panią Annę Dudziec. Scholandczycy znają i cenią Panią Annę jako utalentowaną malarkę, która nieraz już przedstawiała swoje utwory i niektórzy pamiętają burzliwe aukcje jej obrazów, które osiągały zawrotne ceny. Obecnie jednak Pani Anna Dudziec występuje w innych rolach: Posłanki i Ministra Kultury. Dobrze się stało, że moja (zbyt) długa kadencja jako Ministra Kultury dobiegła końca. Obecnie spełniam obowiązki Konsultanta Ministerstwa Kultury, które pełniłem niemal od początku mojego zamieszkania w Scholandii w lutym 2003 roku, aż do listopada 2003 roku, gdy zostałem Ministrem Kultury. Mam nadzieje, że będę mógł teraz dobrze spełniać swoje obowiązki i czynnie wspierać Ministerstwo Kultury we wszystkich inicjatywach. Każde stanowisko potrzebuje zmian, nowych pomysłów, nowej polityki. Pani Anna niemal od samego początku swojej działalności zadeklarowała częściową kontynuację wcześniejszej polityki MK, z tym, że akcenty są postawione nieco inaczej. Nadal są prowadzone Konkursy Ministerstwa Kultury, lecz obecnie obywatele Scholandii (być może urzeczeni postawą i zapałem do pracy Pani Minister) o wiele liczniej odezwali się na apel, niż za poprzednich kadencji. Nadal są przyznawane dotacje dla instytucji kulturalnych, lecz obecnie większe zainteresowanie Pani Minister wywołują media. Kilka gazet otrzymało już dotacje, być może trzeba oczekiwać również innych gestów poparcia rozwoju mediów przez Panią Minister. Kolejnym obszarem zainteresowania Pani Minister stał się sport wyczynowy, co do którego poprzedni Minister ewidentnie był mało przychylny, pozostawiając ten element kultury inicjatywie prywatnej, mimo powołania Scholandzkiego Związku Sportu oraz okazyjnego finansowego wspierania inicjatyw SZS. Pani Minister ma również kilka innych pomysłów, które jednak zostaną wprowadzone w życie nieco później.

Wiktor Koliński

-----------------------------------------------------------------------------------------------

Miesiąc Sztuki Dramatycznej

Pierwszą wielką inicjatywą Ministerstwa Kultury było zorganizowanie Miesiąca Sztuki Dramatycznej. Co niektórzy mieli wątpliwości, czy inicjatywa skończy się sukcesem, lecz okazało się, że Pani Minister dobrze przemyślała organizacyjny element swojej inicjatywy, wykorzystała najlepszy moment i najlepszą możliwość dla jej przeprowadzenia. Niemal od razu zostały zgłoszone aż trzy sztuki dramatyczne: sztuka elficka „Śpiew Zielonej Strzały”, sztuka historyczna „Król Ratramnus I (Podbój Darei)” oraz sztuka „Świat”. Nieco później została zgłoszona do wystawienia sztuka pt. „Perypetie Scholandczyka” i niewykluczone, że będzie również ciąg dalszy. Nie sprawdziły się obawy niektórych, że Scholandczykom znudziły się Konkursy Ministerstwa Kultury. Zdolności organizacyjne Pani Minister odniosły spektakularny efekt. Proszę jednocześnie zwrócić uwagę na to, że do poprzedniego konkursu MK na najlepszą opowieść ze współczesnych dziejów Scholandii (za czasów Wiktora Kolińskiego jako Ministra Kultury) nie zgłosił się ani jeden autor w okresie, przekraczającym 2 miesiące. Różnicę widać od razu. Wystawiane sztuki wzbudziły zainteresowanie nie tylko mieszkańców Scholandii, lecz także obywateli innych krajów wirtualnych, których obecność zawdzięczamy przede wszystkim MSZ Krzysztofowi Dudźcowi, który zadbał o odpowiednią reklamę Miesiąca Sztuki Dramatycznej w różnych państwach wirtualnych. Ciekawym zjawiskiem jest również prawdziwe oblężenie Teatru w Elfidias przez autorów sztuk dramatycznych. Spośród 4 wystawionych lub też zgłoszonych spektakli aż 3 były wystawione w tym teatrze (chociaż prawdę mówiąc specyfika sztuki „Perypetie Scholandczyka” w ogóle nie zakładała konieczność wystawienia w teatrze). Mamy nadzieję na liczne i wartościowe sztuki dramatyczne, które w znacznym stopniu wzbogacą naszą wspólną kulturę. 

Wiktor Koliński

-----------------------------------------------------------------------------------------------

Dotację dla mediów scholandzkich

Kolejną ważną inicjatywą nowego Ministra Kultury było udzielanie dotacji dla czasopism scholandzkich. W poprzedniej kadencji licznie powstające tytuły prasowe kończyły swój żywot niemal od razu, a więc obecna Pani Minister Kultury postanowiła zapobiec tym zjawiskom poprzez udzielanie dotacji dla niektórych mediów scholandzkich. Jak dotąd dotację otrzymały następujące tytuły: „Elfida-news”, „Okiem Dudźca” oraz „Przesłaniec”. Redaktor „Elfida-news” (Tomasz Wyspiański) otrzymał również nagrodę Ministra Kultury. Mamy nadzieję, że taka polityka Ministra Kultury zapewni długi żywot naszym mediom. Jesteśmy przekonani, że w sytuacji, gdy Rząd dba o wysoki poziom tytułów prasowych w państwie i aktywnie je wspiera, tworzy się prawdziwe społeczeństwo obywatelskie, zbudowane na zasadach pluralizmu i otwartości.

Wiktor Koliński

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Jerzy Gołowanow

Dzieje rodu Markgrafów Finagorii


Wstęp

Markgraf Finagorii – Nadin de Belli jest znany wszystkim Scholandczykom jako legendarny współzałożyciel państwa. Właśnie on współtworzył pierwsze strony Scholandii, pierwsze skrypty i formularze. Nadin de Belli był założycielem i pierwszym przewodniczącym Partii Ludzi Inteligentnych, która od drugiej kadencji Parlamentu ciągle rządzi, czy to samodzielnie, czy też w koalicji z innymi partiami. Nadin de Belli był dwukrotnie Premierem Królewskiego Rządu Scholandii i Ministrem Finansów Królestwa. Wreszcie jest to jeden z najwybitniejszych przedsiębiorców Scholandii, współtwórca „cudu gospodarczego” Królestwa.
Ród Markgrafa Finagorii był od dawna związany ze Scholią. Jego kolebką były rozległe przestrzenie Wyżyny Scholijskiej, znanej jako spichlerz Scholii.


Dobry gospodarz

Piękne równiny na Wyżynie Scholijskiej od dawna sławne były ze swoich obfitych plonów i pięknych krajobrazów. Ród de Belli od wieków posiadał wielki majątek, złożony z dóbr ziemskich, przekazanych rodowi de Belli przez Królów Scholii za wierna służbę koronie scholijskiej. Nazwisko rodu pochodzi od miejscowości na wybrzeżu Scholii, której nazwa zdradza znaczne wpływy kultury rzymskiej ze względu na swoje łacińskie brzmienie.
Przodkowie rodu de Belli mieli burzliwą przeszłość. W roku 1195 po jednym z udanych napadów na terytorium Inselii normański wódz Leif Eriksson, zachwycony urodą i urzeczony dobrocią branki Liwii Julii pojął ją za żonę. Ich syn Olaf słynął z odwagi i mądrości. Dlatego też gdy Król Scholii Abogard II zdecydował się na zaproszenie Normanów do osiedlenia się na terytorium Scholii, Olaf Leifsson skwapliwie skorzystał z tego zaproszenia, podbijając uprzednio przybrzeżną miejscowość Belli, będącą przedtem we władaniu Inselijczyków i przekazując ją Królowi Scholii. Olaf Leifsson otrzymał tytuł własności do warowni Belli z poleceniem obrony przed napadami piratów i Inselijczyków. Gdy w Scholii za rządów Tanneragda I miał miejsce bunt możnowładców, syn Olafa Leifssona – Julius de Belli był jednym z nielicznych, którzy pozostali wierni Królowi Scholii. 
Po zakończeniu buntu Julius de Belli został wezwany przez Króla Scholii do Scholopolis w charakterze doradcy i dworzanina. Do włości de Belli zostały dodane obszerne posiadłości w Centralnej Scholii i w ten sposób ród de Belli dołączył się do najbogatszych magnatów Królestwa Scholii. W okresie rządów Tannegarda II przy okazji kasaty klasztorów ród de Belli aktywnie uczestniczył w wykupywaniu własności ziemskiej klasztorów, zasilając potężnie skarbiec Królestwa środkami, potrzebnymi do prowadzenia wojen. Odtąd można bez przesady uznać Markgrafa Finagorii za najbogatszego arystokratę Królestwa.
Gdy Królowa Alemelda I podbiła większość terytorium Delty, ród de Belli otrzymał koncesję na rozbudowanie kopalni metali, z których słynna była Delta południowa. Nieraz skarżyli się mieszkańcy Delty na zbyt wielkie ambicję Markgrafów, którzy stworzyli na terytoriach podbitych coś w rodzaju „imperium górniczego”, lecz Królowa, ciesząc się z obfitych datków dla Korony Scholijskiej nie zważała na skargi ludności. Niebezpieczną chwilą dla potężnych Markgrafów był donos jednego z majstrów górniczych, że Panowie de Belli posiadają warsztat, w którym produkują monetę, tożsamą z tą, której emisja była zarezerwowana jedynie dla mennicy Królewskiej w Scholopolis. Markgraf de Belli spędził całą dobę przy Królowej i zdaje się, że przekonał ją, że donos był kłamstwem, albowiem nie poniósł żadnych konsekwencji. Historycy jednak zwracają uwagę na bardziej niż zażyłe relacje Markgrafa z Królową Alameldą, co mogło też spowodować jej szczególna przychylność i zaufanie. Od tamtych czasów pojawił się na herbie rodu de Belli symbol worka z pieniędzmi i nazwa herbu: „Geldbeutel”.
Upadek „imperium górniczego” datuje się na okres panowania Alameldy II, która straciła terytorium Delty w bitwie pod Taurią w roku 1382. Wilhelm Joseph Markgraf de Belli dzielnie walczył w tej bitwie i został zabity w czasie jednej z morderczych szarż Deltyjczyków. Jego córka, Natalia de Belli, przez całe życie przebywała w Scholopolis, będąc najbliższą zaufaną osobą dla Królowej Alameldy. 
Niepowodzeniem zakończyły się próby rodu de Belli opanować żyzne tereny Elfidy za panowania Króla Scholii Aberengara I. Powstanie Elfidczyków przekreśliło marzenia o powiększenie posiadłości Markgrafów de Belli, jak też innych arystokratów i osadników scholijskich. Odtąd Markgrafowie zrezygnowali z powiększenia swojego majątku i skoncentrowali się na inwestowaniu swoich pieniędzy w gwałtownie rozwijający się przemysł scholijski, szczególnie w okresie panowania Linrida I, gdy w Scholii miała miejsce rewolucja przemysłowa. Pod koniec XVIII wieku za panowania Linrida II Scholię nawiedził kryzys nadprodukcji, który spowodował bankructwo wielu przedsiębiorców scholijskich. Przezorność jednak Markgrafa de Belli, który mimo nalegań doradców nie pozbył się swoich wielkich posiadłości ziemskich, pozwoliła mu przetrwać najgorszy okres kryzysu.
Od czasu panowania Królów Adamastów (XIX-XX ww.) niewiele wiemy o dziejach rodu de Belli. Przypuszcza się, że jego przedstawiciele angażowali się szczególnie w rozwój przemysłu w Scholopolis i byli najbliższymi doradcami Królów Scholii w kwestiach ekonomicznych.