|
TARGUM laadonaj hajszua alammecha wirchatecha, atta tewarech caddik, adonaj melech olam waed Nie jest to bynajmniej zachęta, jest to stwierdzenie. Słowa Boże
będą w sercu człowieka. Posiadają w sobie moc kruszenia warowni, są zawsze zwycięskie, chociaż niepozorne, wielkie, chociaż małe, lżejsze niż oddech, ale ważą więcej niż góry. Słowo Boże – Tora nikogo nie pozostawia obojętnym. Zarówno w sercu tego, kto słowo przyjmuje, jak i w sercu tego, kto słowo odrzuca, one pozostają na zawsze. Po całej ziemi rozchodzi się ich głos, każdy je słyszy i pozostają one w jego sercu. naase adam becalmenu kidmutenu Zły popęd oddalił nas od tego podobieństwa, ale Tora nam je przywraca. Miłosne obcowanie z Torą, która jest ukryta w sercu podnosi człowieka z otchłani zatracenia i przywraca mu wielkość, którą nie zdołali zachować przodkowie. Tora naucza i kształci, ale tylko tego, kto chce ja pokochać. Jeśli jest lekceważona, staje się cierniem w sercu, kolcem i ogniem, który będzie płonął zawsze. Tora bowiem jest wezwaniem, wymaga decyzji życiowej, ale też wymaga myślenia i stałej czujności. Gdy Bóg wkłada Torę w serce człowieka, jednocześnie umieszcza go na skrzyżowaniu dróg i mówi: ree natatti lefanejcha hajjom et-hachajjim weet-hattow weet-hammawet weet-hara Nie może człowiek uczynić następnego kroku bez wyboru jednej z dróg, inaczej musiałby się zatrzymać na miejscu. Paradoksalnie, ale właśnie większość ludzi tak czyni. Nie potrafią podjąć żadnej decyzji, obie drogi ich przerażają, ale Tora przynagla do wyruszenia w drogę, nie zostawia człowieka w spokoju. Ale nie pozostaje również bezczynna, tylko nawołuje i zachęca: wacharta bachajjim Zatem warto zdecydować i odważnie kroczyć drogą Tory, drogą życia i dobra, drogą miłości i radości, drogą serca, które pełne jest prawości i szczerości. jasisu wejismechu becha kol-mewakszejcha jomeru tamid jigdal adonaj |