Wybierz kategorię:
autor: Aaron Rozman, data: 2007-12-11
Czy mikronacja musi posiadać system gospodarczy? Zapewne nie, niemniej posiadanie takiego systemu urozmaica życie w v-państwie. Jeśli jest system gospodarczy, to musi być i praca, podziały społeczne, możliwość awansu w hierarchii bogaczy, a także przyjemność prowadzenia własnej firmy, a że wielu ludzi to lubi widać chociażby po popularności gier komputerowych z rodzaju Tycoon albo Sim. Jak jednak stworzyć system gospodarczy w wirtualu? To zadanie jest niewyobrażalnie wręcz trudne. Główną trudnością jest brak popytu. W realu MUSIMY jeść, kupować ubrania, opłacać rachunki, zapewniać sobie rozrywkę itp. W wirtualu w zasadzie nie musimy nic. Jak przekonać obywateli żeby kupowali wirtualne samochody, albo wirtualne krzesła? Nic im przecież nie da posiadanie wirtualnego budynku, po co więc mieli by go kupować? Widać to np. po przykładzie gospodarki Sclavinii. Mimo że w kraju tym założeniu firmy jest dziecinnie proste i tylko wyobraĹşnia obywatela ogranicza to w jakiej dziedzinie chce on świadczyć usługi, to popyt niemal nie istnieje. Są tam przykładowo: sklep handlujący egzotycznymi zwierzętami, kilku operatorów telefonii, firma produkująca meble itp. O ile jednak ktoś dla przyjemności raz dokona zakupu np. węża boa, to jednak nie będzie stałym klientem takiego sklepu. No bo po co? W konsekwencji w Sclavinii jest kilkanaście firm "martwych", które sprzedały 2-3 produkty tuż po założeniu, a potem stały się nieaktywne.
Jedynym wyjściem z takiej patowej sytuacji jest wymuszenie popytu. Co przez to rozumiem? WyobraĹşmy sobie real i człowieka prowadzącego firmę. Ponosi on koszty takie jak wypłaty dla pracowników i podatki, to oczywiste. Ale ponosi również wiele innych kosztów. Musi opłacić telefon, musi zakupić komputer, musi zapewnić pracownikom papier i przybory do pisania, ubrania robocze itp. O kosztach materiału nie wspominając. No bo przecież wybudowanie zarówno wieżowca, jak i wyprodukowanie długopisu wymaga określonych surowców, maszyn i nakładu energii. Muszą więc jednocześnie istnieć firmy sprzedające cement, papier czy sprężynki do długopisów które będą danego przedsiębiorcę w nie zaopatrywać. I tak przykładowo wygląda proces produkcji i sprzedaży jakiegoś towaru, w tym przypadku żarówki. Koszt jej wyprodukowania to przykładowo 10 groszy. W tej cenie jest koszt szkła, aluminium i wolframu, a także energii potrzebnej do wyprodukowania przez maszynę a także opłacenie człowieka który tego procesu dogląda itp. Aby firma produkująca żarówkę zarobiła sprzedaje ją ona za 20 groszy (plus vat). Kupuje ją hurtownia, która sprzedaje ją za 50 groszy, bo musi również opłacić swoich pracowników, transport, koszt magazynowania itp., a także zarobić. Sklep sprzedaje tą żarówkę za 1 zł, z tego samego powodu. W tym ciągu kupując jedną żarówkę za 1 zł dajemy zarobić: sklepowi, hurtowni, firmie transportowej, producentowi, hucie szkła, producentowi opakowań i wielu, wielu innym. W wirtualu po prostu ogłaszamy: sprzedaję żarówki po 1 zł. Nie zarabia więc nikt inny. Koniecznością jest więc stworzenie całego tego ciągu o którym mowa w przykładzie. Musimy więc doprowadzić do sytuacji w której firma chcą wybudować wieżowiec musiała zakupić cement i stal, energię, opłacić pracowników, itp. Bo tylko wtedy będzie popyt na takie towary jak właśnie cement, czyli surowce, ale też np. krzesła czy młotki. Firma musi posiadać siedzibę, telefon i maszyny, opłacić ludzi i energię elektryczną a także inne wydatki. Rozwiązania podobne funkcjonują w Syriuszu. Tam przykładowo budując budynek na zamówienie bierzemy do kieszeni ileś procent jego wartości, resztę pochłaniają koszty własne. To zdrowa sytuacja, lecz ciężka do realizacji gdyż wymaga dużego nakładu pracy programistów a także dużej ilości aktywnych obywateli. Prace nad stworzeniem podobnie działającego systemu, jednak częściowo lub całkowicie opartego na forum trwają.
Innym trudnym zagadnieniem jest GPW.
Niestety zmuszony jestem oglosić, że projekt ten nie zostanie wprowadzony w dającej się ogłosić przyszłości. Napotykamy szereg trudności natury technicznej. Po prostu chyba za wczesnie na tak ambitne przedsięwzięcie. Najpierw musimy uchwalić wiele ustaw gospodarczych które niestety utknęły w Sejmie. Moge jednak ogłosić że podjąłem działania które mają na celu wyjście z tego impasu.
(—) Aaron Rozman
Artykuł ukazał się w VI numerze Naszej Rzeczpospolitej. Dotyczy przede wszystkim sytuacji w sclavińskiej gospodarce przed wprowadzeniem Syriusza, lecz opisuje ogólne zagadnienia związane z systemem gospodarczym.