Wybierz kategorię:
autor: Stanisław Gertald, data: 2007-12-28
Panie Marszałku!
Wysoka Izbo!
Staję dziś przed Wysoką Izbą po raz ostatni jako Minister Oświaty. Staję, aby przedstawić swego rodzaju podsumowanie swego prawie trzymiesięcznego urzędowania, oraz powiedzieć o przyczynach mojej dymisji. Zacznę od tej pierwszej rzeczy.
Otóż obejmowałem funkcję Ministra Oświaty niejako przez przypadek. 12 paĹşdziernika bowiem, ze wszystkim znanych pzyczyn, mój poprzednik Mateusz Iontz musiał przenieść się z Ministerstwa do Pałacu Prezydenckiego. Nominacja ta zaskoczyła mnie, ale stwierdziłem, że skoro państwo po tak ciężkich dniach wzywa mnie do służby, to muszę powiedzieć \"tak\" i służbę tę wykonywać jak najlepiej. Czy mi się to udało? Ocenią Sclavińczycy.
Postawiłem sobie, na początku urzędowania dwa szerokie i złożone cele. Pierwszym celem był rozwój kultury sclavińskiej i uatrakcyjnienie państwa, a drugim- promocja Sclavinii wewnątrz Sarmacji. Moje podsumowanie więc skupi się na tych właśnie dwóch punktach.
Na początku szczególny nacisk położyłem na punkt pierwszy. Powołałem do życia Filharmonię i Teatr, które do dziś działają sprawnie i aktywnie pod czujną opieką pana Potockiego. Podjąłem też starania mające na celu utworzenie Historii Sclavińskiej. Ich wyniki przedstawię Wysokiej Izbie w najbliższych dniach, liczę, że wielu posłów pozytywnie one zaskoczą. W celu uatrakcyjnienia Sclavinii powołałem także do życia Bibliotekę Sclavińską, którą obecnie opiekuje się wiceminister Wiński. Sukcesem dla mnie olbrzymim było przyznanie tejże Bibliotece subwencji z budżetu Księstwa Sarmacji.
Spory nacisk położyłem także na wspieranie sclavińskich mediów. W tej amterii poniosłem jednak małą porażkę, gdyż mój projekt ustawy o subwencjach medialnych nie został za mojej kadencji rozpatrzony przez Sejm. Sądzę, że tutaj jest zadanie dla Was, nowych posłów, aby jeszcze bardziej uatrakcyjnić ofertę medialną proponowaną przez RS. Nie wiem, czy uczynicie to za pomocą \"odgrzania\" mojego projektu, czy też w inny sposób. W każdym razie ufem, że to zrobicie.
Także sport za mojej kadencji nie był zapomniany przez resort oświaty. I, choć daleko nam do świetności z lipca i sierpnia, to swą troskę o rozwój kultury fizycznej pokazałem- sądzę- przyznając SZPN-owi znaczną subwencję z kasy Ministerstwa. Z tego miejsca chciałem także podziękować prezesowi Centarowiczowi za wkłąd wniesiony w rozwój piłkarskiego związku szczególnie w ostatnich tygodniach. Wyrazy podziękowania kieruję tu także do trenerów naszej reprezentacji i ogólnie wszystkich, którzy przyczynili się do rozwoju naszego v-sportu.
Przejdę teraz do omówienia drugiego celu, który założyłem sobie obejmując funkcję Ministra, a mianowicie promocji Sclavinii w KS. Sądzę, że w tej kwestii zrobiłem naprawdę wiele. Regularnie publikowałem teksty opisujące Sclavinię w Bramie Sarmackiej. Brałem udział w dyskusji na temat wprowadzenia okręgów jednomandatowych. Wreszcie, utworzyłem Sclavińską Agencję Informacyjną, która moim jest sukcesem sama w sobie. Z jej notatek często \"kleciłem\" sclavińsie Serwisy Informacyjne w BS, a sama SAI bardzo przyczyniła się do rozprzestrzenienia informacji ze Sclavinii. Z tego miejsca pragnę więc bardzo gorąco podziękować panu dyrektorowi Jordanowi van Zjomowi, niezłomnemu budowniczemu SAI.
Myślę, że działania związane z \"drugim celem\" spowodowały także większe zainteresowanie Sarmatów Sclavinią, co jest niewątpliwie naszym wspólnym sukcesem.
Oprócz tych dwóch \"celów głównych\" ministerstwo prowadziło także dziania o krótszym zasięgu. Ĺmiało można do nich zaliczyć np. tworzenie podręczników, kontakty z Sarmatami, wizyty w VRP, czy próbę wprowadzenia Ustawy o Regulacji Nazw Użytkowników.
Myślę więc - i mam nadzieję, że Wysoka Izba myśli podobnie - że moją kadencję w Ministerstwie Oświaty śmiało można uznać za udaną, a działania podejmowane przeze mnie jako Ministra przyczyniły się walnie do rozwoju Sclavinii. Z tego miejsca chciałem więc jeszcze podziękować moim wszystkim współpracownikom z ministerstwa, a więc: Emilowi Potockiemu, Danielowi Wińskiemu, Jordanowi van Zjomowi, Barjuanowi Lowenbrau van Watssenowi, oraz Piotrowi Centarowiczowi. Tyle podsumowania, mam nadzieję, że dobrze zobrazowało ono całą moją pracę. Jeśli jednak ktoś z posłów miał jakieś pytania, z chęcią na nie odpowiem. Teraz niestety muszę przejść do powodów rezygnacji.
Tak więc oczywiście powodem dymisji jest moja porażka w wyborach do Sejmu. Szczególnie mnie ona boli, gdyż nastąpiła po kadencji w Ministerstwie i Sejmie, która przyniosła mi wiele sukcesów. Nie mam oczywiście zamiaru podważać ważności werdyktu wyborców, ani nie mam nic przeciw idei \"nowych twarzy\" w parlamencie. Nie mogę jednak wciąż zrozumieć, co tak naprawdę spowodowało moją porażkę z zupełnie dotąd nieznanymi postaciami. Nie czuję się urażony, ani \"nie stroję fochów\", ale odpowiedzialny polityk, za którego się uważam, jest odpowiedzialny przed wyborcami za swoje czyny. Ci zaś wyborcy powiedzieli mi \"nie\", więc nie widzę podstaw do kurczowego trzymania się ministerialnego stołka.
Uważam, że skoro wyborcy wybrali nowych posłów, to ci włąsnie posłowie powinni teraz wziąć pełną odpowiedzialność za rządy. Rozumiem świetnie myśl mówiącą o \"wprowadzaniu nowych do Sejmu\", ale nie rozumiem, czemu ci \"nowi\" mają nie brać odpowiedzialności za państwo, tylko siedzieć w Sejmie i pisać \"ZA\", lub \"PRZECIW\"! Dlaczego tę odpowiedzialność mam trzymać ja, którego naród w wolnych wyborach odrzucił? Skoro naród dał tak silny mandat UCD, to niech teraz Unia weĹşmie na barki odpowiedzialność, a nie miga się utrzymując \"starych\" na stanowisku! Ja osobiście nie widzę powodów do dalszego trwania na urzędzie wbrew woli narodów i nie rozumiem zupełnie, czemu Unia mająca czterech posłów w Sejmie nie ma ani jednego ministra.
Informuję więc wysoką izbę, że składam dymisję, a ostatecznie z Ministerstwa wyprowadzę się 1, lub 2 stycznia. Wcześniej opublikuję przynajmniej część Historii Sclavinii. I proszę, żeby każdy kto zechce sugerować, ze odchodząc działam wbrew państwu, przeczytał wpierw pierwszą część tego przemówienia.
Dziękuję.